Bjork o Erotyce

06.01.07, 14:06
"W zasadzie po tym, co ludzie jedzą, można określić temperament seksualny danego człowieka" – wyznaje artystka, która sama ma słabość do surowego mięsa.

"Ważne jest także to, w jaki sposób mówisz, jak się poruszasz, w jaki sposób czegoś dotykasz, jakie lubisz kolory i ubrania. To wszystko składa się na to, co ja rozumiem przez erotyzm. W erotyczny sposób możesz nawet prowadzić samochód. Większość ludzi sądzi, że seks polega tylko na ostrym pieprzeniu się. Ale wszystko może być seksualnie, począwszy od sposobu, w jaki rano zakładasz skarpetki, poprzez kupowanie mleka, a na śmianiu się i rozmowie przez telefon skończywszy".


Ja jestem fanką osoby i muzyki Bjork, więc to pewnie mówi coś samo za siebie.

A dla was czym jest erotyzm?
    • rosss1 Re: Bjork o Erotyce 06.01.07, 14:36
      Dla mnie najbardziej erotyczny jest widok jeszcze troche mokrej kobiety, która dopiero wyszła z łazienki. Ma mokre włosy, a na sobie różowy szlafroczek;)
      • avital84 Re: Bjork o Erotyce 06.01.07, 14:48
        "Ważne jest także to, w jaki sposób mówisz, jak się poruszasz, w jaki sposób czegoś dotykasz, jakie lubisz kolory i ubrania. "

        > Dla mnie najbardziej erotyczny jest widok jeszcze troche mokrej kobiety, która dopiero wyszła z łazienki. Ma mokre włosy, a na sobie różowy szlafroczek;)

        no czyli ty lubisz kolor różowy i szlafroczki;)
        ciekawe co to może oznaczać???;)

        Ale faktycznie tak jak dla Bjork dla mnie nawet jakieś niuanse potrafią być erotyczne.
        Lubię patrzeć na takich przesiąkniętych erotyzmem ludzi, którzy są seksy nawet smarując kanapkę białym serkiem, albo czekając na zmianę światła na przejściu dla pieszych.
      • aquira Re: Bjork o Erotyce 06.01.07, 16:02
        A ja mam błękitny szlafroczek...:) Ale z łazienki i tak zawsze wychodzę nago ;)
        • avital84 Re: Bjork o Erotyce 06.01.07, 16:07
          tak się złożyło, że wsród moich jest i różowy...
          czasem lubię chodzić nago po domu...ale jak jestem sama...bo mam dom pełen ludzi...i spać też wolę nago;)
    • trybunludowy Re: Bjork o Erotyce 06.01.07, 15:40
      W temacie biork o erotyce powiem tylko tyle:

      biork jest calkowicie aerotyczna jak dla mnie.
      • avital84 Re: Bjork o Erotyce 06.01.07, 16:06
        jej muzyka jest za to bardzo erotyczna, a Bjork jestem przekonana, że w sprawach łóżkowych musi być boginią...jest bezpruderyjna, tajemnicza, oryginalna, kreatywna itd.
        a jako kobieta...w niektórych swoich wcieleniach wygląda olśniewająco
        dla mnie ma właśnie urok...mimo, że jest dojrzałą kobietą, zawsze będzie miała urodę małej dziewczynki i taki delikatny głosik nawet kiedy mówi:)
        poza tym w "Tańcząc w ciemnościach" gdzie wygladała zwyczajnie i naturalnie swoją grą i talentem przebiła zdecydowanie Catherine Deneuve i jestem przekonana, że jest lepszą aktorką niż większość pseudogwiadek opierających swoją karierę na sztucznych cyckach

        dla mnie to kobieta z niesamowitą osobowością, pasją i charyzmą, a takie czynniki powodują, że ludzie są seksowni i warci zainteresowania:)
    • kozborn Re: Bjork o Erotyce 06.01.07, 17:48
      zgadzam się w zupełności. Wszystko można robić seksownie. Powiem więcej, sądzę,
      że twierdzenie to ma niejako swoją drugą stronę: ponieważ orgazm przeżywa się w
      mózgu a nie "w genitaliach", jestem głęboko przekonany, że odpowiednio dotykając
      każdej części ciała można przeżyć orgazm... właśnie nią, właśnie tą częścią. W
      jakimś filmie kobiety zastanawiały sie, gdzie jeszcze chciałyby mieć łechtaczkę,
      przy czym jedna zaproponowała, że na kciuku - chodzi mi mniej więcej o to. To
      chyba tylko takie niepotrzebne przeświadczenie, że to w genitaliach czujemy
      orgazm. Dlaczego np. dłoń miałaby go nie mieć? :) I nie chodzi mi o fale gorąca,
      chłodu, dreszcze itd. Chodzi mi dokładnie o to, co się czuje w trakcie orgazmu
      między nogami. Wydaje mi sie, że wszędzie można to mieć :)
      • kozborn BTW, kocham tatara... 06.01.07, 17:50
        ...czasami najgorsze co można zrobić z mięsem, to je przyrządzić :)
    • svarowski Re: Bjork o Erotyce 06.01.07, 18:08
      > wszystko może być seksualnie, począwszy od sposobu, w jaki rano zakładasz
      skarpetki,

      z tymi skarpetkami to jest lekkie przegięcie, zwłaszcza jeżeli chodzi o
      mężczyzn. nie am nic śmieszniejszego i dalszego od erotyzmu od faceta w samych
      slipach i skarpetkach.
      • avital84 Re: Bjork o Erotyce 06.01.07, 18:11
        > z tymi skarpetkami to jest lekkie przegięcie, zwłaszcza jeżeli chodzi o
        > mężczyzn. nie am nic śmieszniejszego i dalszego od erotyzmu od faceta w samych
        > slipach i skarpetkach.

        no właśnie wszystko zależy od tego jak facet się nosi w tych slipach
        osobiście wolę takie dłuższe obcisłe spodenki zamiast slipów, w nich się nigdy nie wygląda śmiesznie;)
        • hultaj78 Re: Bjork o Erotyce 06.01.07, 18:47
          > osobiście wolę takie dłuższe obcisłe spodenki zamiast slipów, w nich się
          > nigdy nie wygląda śmiesznie;)

          no proszę, nie tylko moja szafa by Ci się spodobała, szuflada z bielizną
          też ;)
    • hultaj78 Re: Bjork o Erotyce 06.01.07, 18:27
      mi się kilka lat temu podobało co mówiła o Islandii. Że to dość zimne miejsce,
      a przez to tam u nich seks jest bardzo naturalną rzeczą, bo pomaga dzielić się
      ciepłem, którego nie mają za dużo. I nie robią z seksu żadnego wielkiego halo
      jak gdzie indziej.
      lubię. jej interpretacja 'oh so quiet' strasznie mnie ładuje energią.

      a erotyzm. czasem czuję się jednym wielkim libido. wszędzie widzę erotyczne
      spojrzenia, każdy gest jest jak kocie prężenie się. słyszę każdy oddech wokoło,
      a mój własny głos zwalnia dwukrotnie i obniża się... wtedy światła wydają mi
      się nieco przzygasać, czas zwalniać, i mam wrażenie że wszyscy dookoła myślą
      wspólnie o przesuwaniu opuszkami palców po gołej, gładkiej skórze...
      Jakby cały wszechświat był rownocześnie podniecony ;)
Pełna wersja