takaja8
06.01.07, 16:01
Napiszę krótko, wybaczcie, że chaotycznie. Małżeństwem prawie rok, dziecko -
5 mies. Ślub z miłości, wielkiej. Teraz mam podejrzenia, działa 6 zmysł, bo
większych powodów nie mam. Męczy, bo nie ma potwierdzenia, takiego na 100%, a
nie chcę oskarżać. Ma pocztę, o której ja niby nie wiem, sprawdza tylko, gdy
mnie nie ma, czyli bardzo rzadko ogólnie. Telefon, hmmm, zawsze wibracje,
raczej schowany w kieszeni. Sms'ów podejrzanych brak, ale można kasować.
Jednak nagle (nie robi ta) wybrał się do sklepu na chwilę. Nie było Go
dłużej - niby kolejka. A z telefonu zniknął ostatni wybrany nr (jestem pewna,
bo na liscie jest 10, było 9), teraz lista pusta (bo pamięć zajmuje, chciał
sprawdzić). Nie wychodzi z domu, pod byle pretekstem, zawsze jesteśmy razem.
Czuję, że coś się dzieje. Czy słusznie? Nie chcę pytać, bo i jak? Zdradzasz
mnie, nie nie mam powodów, tak pytam?