minamoto27
08.01.07, 10:31
Prosze poradzcie.
Ja jestem z kolei biseksualny, ale bardziej w strone facetów.Z tym, ze jakos
nie pociaga mnie ten pedalski swiatek i moje kontakty sa bardzo , bardzo
sporadyczne z innymi facetami. Bylem w jednym zwiazku z facetem i mi
starczy...... Tak samo Ona sparzyla sie i tez nie potrafi sie w tym calym
chaosie odnazlezc. Ja jestem introwertykiem,Ona neurotyczka, oboje lubimy
spokoj i nature, duzo samotnosci. Po malu zaczynamy czuc presje otoczenie i
spoleczenstwa"'nie zeni sie Pan/Pani " tego typu. nie potrafimy tego
traktowac obojetnie tak jak spora czesc srodowiska i zwyczajnie tego walic.
Tak ostatnio sobie pogadalismy od serca, poprzytulalismy sie i pobiadolilsmy
sobie bo ludzie zarowno o niej jak i o mnie juz zaczynaja pierd.......
najpierw rozmawaialismy o malzenstwie , potem o dziecku. Tak za za jakis
czas. Ona bardzo tego pragnie. czuje sie z tym zle, ze jest lesba, mi tez by
bylo prosciej gdybym byl kims innym. Tak sobie zaplanowalismy nawet, ze bysmy
zamiszkali na wsi, bo mam tam dom, co prawda letniskowy, ale z czasem mozna
go przerobic na fajna chalupę, do zamieszkania na caly rok. A jesli chodzi o
dziecko, to jest piekne, bo jestem jedynakiem i chcialbym cos po sobie
zostawic, na pewno bym kochal cos co jest ze mnie. Moja niezyjaca Mama
marzyla o tym, zeby zostac babcia. ale gryzie mnie to, ze dziecko mimo
wszystko bedzie widzialo, ze relacje miedzy rodzicami sa przyjacielskie, ze
to milosc platoniczna. ona to skiwtowala tym, ze lepsze to niz "za..y maz
w menelskiej kamienicy, ktory napier....zone i dziecko". I ze nasze dziecko
by mialo mnostwo milosci. Co o tym myslicie? Mam wielki dylemat, ale widze
desperacje w sobie i w niej. oboje jestesmy gotowi do wielkich poswiecen dla
dobra dziecka. Jezeli doszlo by do przyjscia na swiat mojego potomka to dla
dobra sprawy jestem w stanie zrezygnowac z seksu. I tak go mam bardzo malo,
bo mam defensywna postawe wobec gejowskiego srodowiska. A najlepiej czuje sie
poki co sam, no moze z kolezanka, z wyzej wspomniana koleznaka, z ktora
gadamy, milczymi, smiejemy sie....