zdrada czy nie co robić

08.01.07, 18:02
    • eary NIE 08.01.07, 18:06
    • ozna Re: zdrada czy nie co robić 08.01.07, 18:06
      mój mąż tuż przed sylwestrem śmiertelnie się na mnie obraził uznałże zachowałam
      się jak dziwka bo rozmawiałam z facetem i nie zauważyłam że jemu sięto nie
      podoba . Pił cały dzień przed sylwestrem iw sylwestra a potem na bal poszedł
      beze mnie wziął jakąś panienkę z knajpy i znią poszedł a ja siedziałam z
      dzieckiem w domu. Teraz już cały tydzień on jest obrażony żeja się tak
      zachowałam (przy jego znajomych ) a to co on mi potem ztrobił uważa za
      naturalne nie chciał iśc ze mną to poszedł z kimś innym
      Zależy mi na rtym małżeństwie ale nie wiem co robić pomocy Bardzo Go Kocham i
      nie chciałam go obrazić trochę wypiłam i nie zauweażułam że coś jest nie tak
      teraz cierpię i zarzucam sobie Bóg wie co

      eh... żyć się nie chce
      • emmanuella Re: zdrada czy nie co robić 08.01.07, 18:08
        Ile dzieciaki macie latek?
        • ozna Re: zdrada czy nie co robić 08.01.07, 18:10
          właśnie tak to wygląda a tu i jego i moje 2 małżeństwo on 38 ja 35 starzy
          ludzie a katują siejak gnoje
          eh żyć się nie chce
          • emmanuella Re: zdrada czy nie co robić 08.01.07, 18:17
            Nie mozecie porozmawiac jak dorosli ludzie? Nie rozumiem czegos takiego - byc w
            zwiazku i robic na zlosc drugiej osobie, dziecinada.
            • ozna Re: zdrada czy nie co robić 08.01.07, 18:20
              tak ja chcę rozmawiać ale mój mąż to taki typ co to ma swoje zdanie więć nie ma
              oczym rozmawiać . Niby sięnawet pogodziliśmy w Nowy Rok ale już 2 dni później
              znowu obrażony nie gda ze mną traktuje jak powietrze chodzi w to miejsce gdzie
              go tak publicznie obraziłam i udaje macho co to laskę w 2 minuty sobie na
              sylwestyra zotrganizował zresztą też w tym miejscu . eh gó.. takie
              • sotie Re: zdrada czy nie co robić 08.01.07, 18:28
                może czas na trzeciego męża?... ;)
Pełna wersja