tomasdyg
10.01.07, 18:14
Czytam w Wiadomościach Onet i oczom nie wierzę:
-Premier Jarosław Kaczyński zaproponował kompromisową zmianę konstytucji
dotyczącą zapisu o ochronie życia - podało RMF FM. Według radia, premier chce
by w ustawie zasadniczej zapisać, że -UWAGA!!! :
"Rzeczpospolita Polska chroni życie dzieci poczętych, przez ustawodawstwo i
WYSIŁKI WŁADZ PUBLICZNYCH" -
Wytłumaczcie proszę, w jaki sposób, wysiłki WŁADZ PUBLICZNYCH zaowocowały
poczęciem dzieci. Czyżby nadal obowiązywało feudalne (przywołane w tytule)
Ius primae noctis..., i np. sołtysi, burmistrze mieli dodatkowe obowiązki
wobec podległych im z urzędu niewiast?!
Czy też może członkowie/członkine WŁADZ PUBLICZNYCH we własnych szeregach
wymieniają się pulą genów i np. premier Jarosław K. (przełamując swoje opory
moralne i orientacyjne) wzywa, w "patriotycznym wzwodzie", panią minister
Annę K i..., nie, nie, nie!!, Apage Satanas, precz plugawa wyobraźni, pewnie
jest inne wytłumaczenie.
Drodzy Forumowicze, Forumowiczki zaspokójcie, proszę, moją ciekawość,
oświećcie, napiszcie jak to się dzieje Waszym zdaniem.
wiadomosci.onet.pl/1462075,11,1,0,120,686,item.html