Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr...

12.01.07, 11:39
Tak sie zastanawiam, na jaka reakcje licza faceci, ktorzy siedza sobie w
pubie, zauwazaja jakies dziewczyny i zaczynaja sie w nie intensywnie
wpatrywac? Dlugotrwale, bez przerwy, centralnie w twarz? Nie mam na mysli
jakichs ukradkowych spojrzen od czasu do czasu, ktore moga sie zdarzac nawet
mimowolnie, tylko przerwanie rozmowy, odwrocenie krzesla i gapienie sie? Czy
ja mam wstac, podejsc, zapytac dlaczego sie gapi, i od tego ma sie zaczac
rozmowa? czy mam sie zaczerwienic i speszyc, wykazujac tym samym swoja
skromnosc i cnotliwosc? Czy zachichotac i odwzajemnic spojrzenie, bedac
wniebowzieta, ze ktos na mnie wyraznie zwrocil uwage?

Wczoraj np takie cos mi sie zdarzylo. I tak juz wychodzilysmy z kolezanka,
ale uwazam, ze to jest skrajnie chamskie i nie wiem, co tacy faceci chca
osiagnac.
    • forumowicz_pospolity Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 11:45
      pewnie za tobą stał telewizor;)
      • twitti Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 11:46
        i mecz lecial:)
        • spacecoyote Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 11:47
          No wlasnie tak to wygladalo, ale nie. Za mna tylko sciana ;)
      • nutopia Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 11:47
        forumowicz_pospolity napisał:

        > pewnie za tobą stał telewizor;)

        :)))
        • twitti Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 11:50
          pewnie czul przewage bo byl daleko.. ciekawe jakby zareagowal gdybys do niego
          podeszla? :) pewnie by sie sploszyl;)
          • spacecoyote Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 11:54
            Nie byl daleko, byl przy stoliku obok. Co za palant! Gdybym nie wychodzila, to
            bym cos zrobila, ale tak to mi sie nie chcialo.
            • hultaj78 Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 13:19
              i właśnie na to "coś" liczył.

              i "coś" osiągnął. z całego klubu tylko on jeden zapadł ci w pamięć, i to jak
              widac dość głęboko ;P
    • nefretete85 Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 11:50
      Ja tak miałam w miniony piątek. Stałam przy barze i zaopatrywałam się w alkohol,
      a jakiś facet się we mnie wgapiał. Uprzejmie zwróciłam mu uwagę żeby mi się tak
      nie przyglądał, a On na to: ale dlaczego, nie można już popatrzeć na piękną
      kobietę? Wzięłam co miałam wziąć i odeszłam do stolika.
      Ignoruj, jeśli typ Ci się nie podoba - najlepszy sposób.
      Pozdrawiam ;)
      • hultaj78 Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 13:20
        tłumaczenie dla niekumatych: jestem piekną kobieta, mężczyźni sie za mną
        oglądają.
        tłumaczenie dla dzieci neostrady: super dupa ze mnie.

        ;)
    • zwroclawianka Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 11:51
      Moze mialas sadze rozmazana na twarzy?!
      bo centralne wgapianie sie jako metoda podrywu to chyba u jakichs
      niedorozwojow.
      Albo oslupial na Twoj widok (ale to i tak swiadczy o niezrownowazeniu)?
      A moze przez intensywny wgap chcial Ci cos telepatycznie przekazac?
      Albo wnikliwie i dlugo ocenial czy warto zaczepiac, analizujac wsze fragmenty
      Twej sylwetki?
      Albo uwazal, ze jest tak cudny, ze powinnas do niego zagadac i ponaglal Ciebie
      wzrokiem, niedomyslna Ty?
      ciekawy problem...
      • spacecoyote Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 11:57
        Sadzy nie mialam, bylam z kolezanka, to by mi powiedziala. Zbyt pieknie tez
        nie wygladalam, bylam po pracy i strasznie przybita. Generalnie mysle, ze on
        byl z kumplem, my bylysmy we dwie, wiec wymyslili sobie, ze nas poderwa, ale co
        za glupia metoda!!!
    • wzrokowiec Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 12:27
      Jako wZrokowiec z krwi i kosci (a takze urodzenia) sam bardzo czesto patrze sie
      na piekne kobiety i moje zachowanie nie ma ABSOLUTNIE zadnego podtekstu
      podrywajacego. Nie oczekuje, ze ktos podejdzie ani nawet zainteresuje sie moim
      spojrzenien. Patrze dltego i tylko dlatego, ze sprawia mi to przyjemnosc. Nie
      wyrzadzam w ten sposob przeciez nikomu krzywdy. Najlepiej, jak kobieta w ogole
      nie zwraca wtedy uwagi, ignorujac moje spojrzenie i w ogole sie tym nie
      przejmuje. Ja sie patrze, bo lubie patrzec na ladne kobiety i nic poza tym.

      wZrokowiec
      • spacecoyote Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 12:37
        Ale kobieta to nie eksponat na wystawie. Co innego patrzenie na modelke na
        wybiegu, aktorke na scenie albo panienke na zdjeciu w magazynie - wgapianie sie
        w kobiete w pubie, autobusie, na ulicy czy innym miejscu publicznym nie miesci
        sie w kanonie dobrych manier. Jakby ktos sie tak gapil na Ciebie, Wzrokowcu,
        bylbys w stanie po prostu dalej spokojnie pic sobie kawe i prowadzic pogawedke
        ze znajomym? Nie wierze. Pewnie bys podszedl i zapytal, w czym problem.
        • wzrokowiec Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 13:11
          Wszystko ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne (jak powiedzial pewien
          Prezydent). Piekna kobieta urodzila sie piekna i czerpie z tego tytulu wiele
          przyjemnosci, ale rowniez narazona jest na gapienie sie. No i narzeka. Brzydka
          kobieta tez narzeka, bo urodzila sie brzydka i nikt sie nie chce na nia gapic.
          Wysoka kobieta narzeka, ze wszyscy sie smieja, ze taka wysoka, a niska, ze taka
          niska. Moim zdaniem o wiele przyjemniejsze jest patrzenie sie na piekne kobiete
          z podziwem niz odwracanie glowy z niesmakiem na widok brzydkiej kobiety. Sek w
          tym, zeby dostrzegac te pozytywne aspekty zycia, a ignorowac te, ktore sa lyzka
          dziegdziu w calej beczce miodu (jaka jest tu bycie pieknoscia, za ktora wszyscy
          wodza wzrokiem).

          wZrokowiec
    • miauka Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 12:44
      Chyba trochę mu się jednak udało osiągnąć cel, bo nie ma wątpliwości, że
      zwróciłaś na niego uwagę :D A może wcześniej działało, więc stwierdził, że
      wykorzysta znany i pewny sposób?

      Myślę, że ten sposób jest dobry, jak każdy inny. Wolisz banały w rodzaju: czy my
      się skądś nie znamy? Albo prężenie muskułów? Czy w ogóle jest jakiś dobry
      sposób? Przecież rzadko faceci są aż tak otwarci, odważni i pewni siebie, że
      podejdą i powiedzą po prostu, że dziewczyna się im podoba...
      • wzrokowiec Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 13:15
        >>> Chyba trochę mu się jednak udało osiągnąć cel, bo nie ma wątpliwości, że
        zwróciłaś na niego uwagę >>

        O ile, oczywiscie, chcial, by Autorka tego watku zwrocila na niego uwage.
        Jestem jednak zdania, ze wcale tak byc nie musialo. Sa tysiace a nawet setki
        powodow (podoba mi sie to sformulowanie z jakiejs matury), ze patrzenie sie na
        kobiete w pubie nie musi byc podrywaniem.

        wZrokowiec
        • spacecoyote Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 13:28
          Wzrokowcu!

          Niby jak mam nie zwrocic uwagi, kiedy facet siedzi jakies dwa metry ode mnie i
          razem z kumplem patrza na mnie jak w telewizor z jakims dziwnym pol-usmiechem?
          • wzrokowiec Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 14:04
            Rozumiem sytuacje, nie mniej jednak sadze, ze staralbym sie na Twoim miejscu
            dostrzegac pozytywne aspekty takiego wpatrywania sie. Pomysl, jakbys byla
            brzydka i nikt by sie nie patrzyl, nawet gdybys bardzo chciala? Chyba juz
            lepiej byc piekna i niech sie gapia :))

            wZrokowiec
    • hultaj78 Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 13:17
      www.sinfest.net/archive_page.php?comicID=2235
    • mroofka2 Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 14:32
      ;)
      niektóre dziewczyny chciałyby być otaczane taka iwagą
      ;)
    • tiy Re: Gapienie sie jako metoda podrywu - wrrrr... 12.01.07, 14:47
      Mnie się to kojarzy z nastolatkami albo jakimiś wyjątkowo niedojrzałymi
      osobnikami. Często po prostu forma agresji: liczą, że dziewczyna się speszy i
      będą mieli z niej ubaw. Albo myślą, że to romantyczne ("Oniemiałem na twój widok"):D
    • lymie to przejaw agresji, ignoruj go 12.01.07, 17:10
Inne wątki na temat:
Pełna wersja