do pracujących w Anglii.

14.01.07, 14:59
dziewczyny mam takie pytanie ile można zarobić przez rok pracując za granicą,
wszyscy teraz wyjezdzają więc i my zastanawiamy się z mężem czy nie wyjechać,
chcielibyśmy zarobić na dom ok 400 000 zł, (teściowa dała do zrozumienia
żebyśmy się wyprowadzili) więc pytam się was bo znajomi to jakoś tak dziwnie
odpowiadają że mają kokosy już po roku, mi się w to jakoś wierzyć nie chce,
więc tak średnio ile może zarobić jedna osoba mieszkając w małym mieszkanku
typu kawalerka opłacając się i oczywiście żywiąc. Mąż mógłby jezdziś jakimiś
samochodami albo autobusami bo jest kierwcą z doświadczeniem i uprawnieniemi,
ja to nie wiem może w jakimś sklepie jestem księgową ale tam to chyba nie od
razu bym sie nadawała do roboty papierkowej. Za odpowiedzi bardzi dziękuję.
    • spragnienie Re: do pracujących w Anglii. 14.01.07, 15:11
      Mieszkam za granica, zarabiam calkiem niezle, natomiast na odloezenie 400 000
      zl na budowe domu nie moglabym sobie pozwolic nawet po prau latach - pracujac z
      narzeczonym. Zyje, wydaje, podrozuje.
      Nie jestem szefem banku, managerem, byc moze osoby na wyzszych stanowiskach
      zarabiaja rownie wysokie stawki i po roku moga kupic sobie palac. dodam, ze
      znam dobrze jezyk angielski, skonczylam studia, pracuje w nagielskim collegu.
      Nie wiem co masz na mysli piszac, ze nzjaomi opowiadaja o kokosach. Dla kazdego
      co innego jest kokosem. Ja sobie zyje wygodnie, spokojnie. Za kokosami nie
      przepadam, wole wiorki;-).
    • allerune Re: do pracujących w Anglii. 14.01.07, 15:22
      ciężko odpowiedzieć na Twoje pytanie. Wszystko zależy od pracy i Waszych
      ambicji. Do papierkowej roboty wcale nie jest trudno się załapać, szczególnie
      jak masz doświadczenie, najważniejsza jest znajomość języka.
      400 000 zł to jakieś 100 000 euro / 80 000 funtów. Zapewne niewielu polaków
      przekracza 20 tysięcy funtów rocznie, ale jest to możliwe jeśli się trochę
      pokombinuje. Kierowca 25-35 może mieć spokojnie. Księgowa dużo więcej, ale
      musisz sprawdzić informacje odnośnie dokształcania, różnic prawnych itd.
      Przeżyć za 10 tysięcy / osoba da się spokojnie... więc teraz tylko liczenie
      zostało :)
      problem jest taki, że jak Wam się tam uda... to możecie nie chcieć wracać
    • konrado80 Re: do pracujących w Anglii. 14.01.07, 21:57
      nie jestem dziewczyna, ale cos powiem ;)
      jezeli chcecie zarobic tyle kasy, to rok na to jest za malo
      jesli chodzi o mieszkanie, to kawalerka, czyli np one bedroom, bedzie Was
      kosztowalo od 120 funtow tygodniowo w Londynie (bo indziej nie bylem, a jak
      przebywam obecnie w Irlandii, to szef placi, wiec nie wiem jakie sa ceny, ale
      moge sie dowiedziec)
      wejdz sobie na www.gumtree.com i tam poprzegladaj sobie oferty mieszkan i pokoi
      do wynajecia oraz oferty pracy, moze cos tam dla siebie znajdziecie
      jak cos to pytaj
    • dziewczynazbagien Re: do pracujących w Anglii. 14.01.07, 22:20
      400 000??? wow!!!mo musicie kilka latek popracowac bo z tego co piszesz to wroze
      wam pensje na razie po kilkanascie tysiecy funtow rocznie na początek.wez tez
      pod uwage fakt ze bedziecie sie na poczatku tu urzadzac szukac pracy troche to
      potrwa nie wiem jaka prace maja twoi znajomi ale ciezko po roku dorobic sie
      kokosow, no chyba ze sie jest szefem banku. duzo zalezy od tego jak stroicie z
      jezykiem i CO naprawde umiecie robic tu w cenie sa fachowcy a nie papierki i
      dyplomy. z tego co wiem kierowcy zarabiaja calkiem nieźle.pozdrawiam i zycze
      powodzenia
    • spacecoyote Re: do pracujących w Anglii. 15.01.07, 09:43
      Jestem w Anglii 3.5 roku, mam dobra prace etatowa i dorabiam b. dobrze platnymi
      tlumaczeniami i nie mam ani grosza oszczednosci. Prowadze normalne, wygodne
      (ale nie rozrzutne)zycie. Skonczylam studia polskie i angielskie, jezyk znam
      bdb.

      Nie wiem, skad sie biora opowiesci o robieniu w Anglii fortuny. Minimalna placa
      to 5.35L / godz, czyli 920L na miesiac brutto. Wiekszosc ludzi, ktorzy tu
      przyjezdzaja, wlasnie tyle pewnie zarabia, przynajmniej na poczatku. Zeby cos
      odlozyc, mieszkaja w dzielonych mieszkaniach w najgorszych dzielnicach, pracuja
      na dwa etaty i jedza Tesco value. Ale chocby sie nie wiadomo jak umartwiac, nie
      odlozy sie 80 tys funtow w rok, jezeli pensja wynosi jedna czwarta tego - i to
      przy duzym szczesciu. Oczywiscie inaczej jest w przypadku specjalistow, ktorzy
      moga liczyc na wyskoie pensje.

      Na Waszym miejscu pewnie, ze bym sprobowala, ale nie nastawialabym sie na
      powrot po roku i kupienie domu. Byc moze nie od razu znajdziecie prace i nie od
      razu zaczniecie zarabiac, a za mieszkanie musicie placic.
    • aniazzielonegowzgorza Re: do pracujących w Anglii. 15.01.07, 11:55
      mam brata i wielu znajomych w Anglii. Żeby zarobić na dom taką kwotę jaką
      podałaś to trzeba pracować (harować)ładnych parę latek. Mój brat po 5
      miesiącach przywiózł do kraju jakieś 12 tys. (złotych oczywiście). Życie w
      Anglii kosztuje, dochodzą dojazdy do pracy, opłaty za mieszkanie, rachunki. Na
      początku trzeba wszystko sobie kupić, urządzić, przecież nie da sie zabrać z
      Polski wszystkiego. Brat nie zarobił oczywiście kokosów, ale tutaj zarabiał
      niewiele więcej w ciagu całego roku. Nasi znajomi którzy mieszkają razem z nim
      lub razem pracują nie zaoszczędzili nawet połowy z tego. A niektórzy
      przyjechali do Polski za pożyczone pieniadze, bo nie byli w stanie niczego
      odłożyć. Wszystko zalezy od tego ile sie płaci za mieszkanie, rachunki, ile
      czasu się dojeżdża do pracy, ile zarabia no i oczywiście jak żyje. Brat jest
      raczej oszczędny, niewiele mu do szczescia potrzeba wiec potrafił odłożyć taka
      kwotę. Inni, którzy bardziej szaleli, i bardziej korzystali z życia nie mają
      takich oszczedności. Jako młody człowiek oczywiście tracił czesć zarobionych
      pieniedzy na własne przyjemnosci, zabawy ze znajomymi, wyjścia do klubów,
      restauracji czy dyskotek. Jest zadowlolony z tego co zarobił bo przede
      wszystkim jest tam po to by poznać ludzi, jezyk, kulturę innego kraju. Na
      zarobienie na dom w ciągu roku nie ma co liczyć. Zresztą po co wam zaraz domek?
      Nie mozecie sie wyprowadzic do mniejszego lub większego mieszkania, w
      zalezności od potrzeb czy funduszy?
    • zloteslonko Re: do pracujących w Anglii. 15.01.07, 14:56
      Moja matka sprzątając zarabia 26880 zł 100 funtów na tydzień. Nie jest to wiele
      jak na te warunki ale jest.
Pełna wersja