Kobiety, poradźcie co tu zrobic :)

16.01.07, 01:11
Drogie Panie,

mam problem, otóż taka sytuacja sie "zrobiła", kobieta z która spedzilem
ostatnie 16 miesiecy, bywalo roznie jak to w zwiazkach, ale nigdy nie bylo
jakiejs zdrady, czy czegos bardziej hardcorowego. Od ostatnich minium 2
tygodni zadnej klotni, wszystko okej, i nagle pewnego pieknego dnia dostaje
sms'a, "musimy pogadac". Dala mi kosza, podala kilka powodów, które
podwazylem, to podala jeszcze inne, i rowniez byly "za slabe" na zerwanie. Nie
jestesmy juz razem tydzien, ja bardzo tesknie, chcialbym zrobic wszystko, ale
ona juz nic a nic nie chce. Nie ma nikogo, raczej chodzi jej o "niezaleznosc",
jej kolezanki troche pomogly jej w dojsciu do takiego zdania. Za chiny nie
moge jednak pojac, kiedy prawidziwa milosc moze zgasnac tak nagle? Kilka dni
wczesniej sie kochalismy, wszystko bylo okej, spotykalismy sie, rozmawialismy,
mowilismy sobie czule slowka. Kobiety? Jak to z wami jest? I jeszcze jedno,
ostatnio dowiedziala sie, ze spotkalem sie z jej kolezankami, przyznala, ze
jest zazdrosna o mnie! Dawala oznaki, ze chcialby wrocic, potem po "rozmowach
z owymi kolezankami" znowu zmienila zdanie... YYyyy?! No i co teraz robic? CO
mam przez to rozumiec? CO moge teraz zrobic? Poradzcie mi. Ma ktos jakis pomysl?
    • 5aga5 Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:13
      Nie przestaje się kochać z dnia na dzień.
    • heart_of_ice Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:15
      a po ile wy macie lat?

      co to za "milosc" jak kolezanki decyduja?
      a brak dobrego argumentu na rozstanie... no coz, moze nie ma rzeczowego
      argumentu, po prostu nie chce z toba byc, tu nie ma co "podwazac"

      wyjatkowo dziecinna ta twoja kobieta...

      Pauli
      --
      Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze...Snickersa;)
    • scandia Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:17
      Dziekuje za super szybkie odpowiedzi, ten tego, no wiesz, wiek chyba nie gra
      roli, a nie powiedzialem dosadnie, w sensie, ze to one wybraly, tylko
      "podpowiadaly". Kobiety chyba czasami wiedza o co chodzi. Mi sie wydaje, ze
      przedstawily jej jakaś wizje lepszego zycia, jako osoby wolnej, niezaleznej. Ale
      co ja mam teraz robic, co mam myslec, jesli wiem, ze ona "cos tam chce", ale
      jednak dalej na sile sie powstrzymuje. Zle sie z tym czuje, ona i ja.
      P.S. mam 22 lata.
      • wiarusik Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:22
        22 lata???;)
        Co ty możesz wiedzeć o życiu?;)
        Jesteście młode i nidojżałe dzieciaki:DDD
        Lepiej pomóż mamie rozwiesić pranie,a w ogóle to do łóżka spać!;)
      • heart_of_ice Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:22
        wiesz, wiek ma o tyle znaczenie, ze kobieta dojrzala (niekoniecznie 40to letnia,
        ale nie nastoletnia) nie sugeruje sie tak bardzo podpowiedziami kolezanek -
        wyslucha ich sugestii, moze sie do nich zastosuje... ale twoja najwyrazniej
        zaleznie od tego co uslyszala, ciagle zmieniala wersje
        jesli ona woli byc wolna i niezalezna, to znaczy, ze cie nie kocha i tego nie
        zmienisz
        nawet wolne i niezalezne (takie wiecznie nie do zlowienia) w koncu nagle daja
        sie udomowic - jak kochaja

        Pauli
        --
        "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
    • scandia Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:28
      Hmmmmm, w sumie o wieku tutaj raczej sie nie rozchodzi, próbuje jakos zrozumiec
      tok myslenia kobiet. Pranie juz powieszone. Ehhhhh, az dziw mnie bierze, ze ktos
      tak moze pisac. "Co Ty mozesz wiedziec o zyciu?" Nie znasz mnie czlowieku, nie
      wiesz co przezylem... zreszta :) Nie o to tutaj chodzi..

      Macie jakies pomysly? Walczyc cos? Co robic. Jestem troche zrozpaczony..
      • wiarusik Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:31
        Jak będziesz w moim wieku synku to wszystko zobaczysz z innej perspektywy;)
        Jeśli chcesz wiedzieć o ile jestem starszy od ciebie,żółtodziobie,to spójż w
        moją wizytówkę;)
        • bohema77 Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 10:28
          Wiarusik, jeżeli już porywasz się na udzielanie komuś rad i traktowanie go z
          góry, to przynajmniej przedstawiaj swoje mądrości zyciowe poprawna polszczyzną.
          Polecam lekturę słownika ortograficznego (rada dotyczy również Twoich
          pozostałych postów), bo wywyższanie się nieuka jest mało wiarygodne.
    • scandia Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:33
      Okej, masz racje, hurra, brawo! Hmmmmm, ale chyba jednak nie ma sie czym
      chwalic. Potwarzam, ze nie chodzi tutaj o wiek. I nie pytam o powazne sprawy,
      kazdy jest w innej sytuacji, jednym sie wali małzenstwo, a mi zwiazek, pytam was
      o zdanie w tej konkretnej sytacji, czlowieka, które nagle zgubił pewien sens.
      Zdaje sobie z tego sprawe, juz mialem takie rzeczy, ze z perspektywy czasu
      smialem sie z roznych rzeczy. Ale teraz ten czas strasznie wolno leci... Prosze
      wiec o rady :D
      • kaktusik0 Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 16:58
        po prostu chciała się z Tobą rozstać. może ma kogo innego na oku, może nie było tak idealnie jak Ci się zdawało, może były inne problemy jakieś nierozwiązane sprawy które przeważyły szalę. Może był jakiś inny ważny powód, a nie chciała Ci mówić jaki bo wiedziała że by Cię zabolało.
        Chyba nic nie możesz zrobić. Może tylko kiedyś uda Ci się dowiedzieć jaki był prawdziwy powód waszego rozstania, ale to chyba małe pocieszenie
    • 5aga5 Wiarusik 16.01.07, 01:37
      Jesteś niesprawiedliwy.
      Chłopak ma problem i pyta o radę.
      Dla Ciebie może to śmieszny problem, ale przypomnij sobie swoje młode lata.
      Z wiekiem na problemy zyciowe patrzy sie inaczej, ale póki co ...
      • wiarusik Re: Wiarusik 16.01.07, 01:40
        Faktycznie,jestem niesprawiedliwy:(
        Ja też byłem młody i też miałem kiedyś 22 lata.Całe pół roku temu...:D
    • 5aga5 Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:39
      Z ciekawości aż weszłam w Twoją wizytówkę.
    • scandia Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:43
      Halo halo! :P Ludzie, nie rozwódzmy sie na to, kto ile ma lat :) prosze
      poradzcie mi co tu robic? Odpuscic sobie, zaczac "nowe zycie" w sensie, pojsc
      swoja droga, czy jeszcze spróbowac? Co robic, co robic? :) Ludzie, pomózcie! :D
      • wiarusik Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:46
        To pytanie do wróżki i też nie każdej;)
        Jeśli ci zależy to spróbuj coś zdziałać,a jak nie da rady to hak jej w smak;)
        Tyle ładnych,ciekawych dziewczyn po kwadracie się błąka;)
      • heart_of_ice Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:46
        skoro moja wypowiedz byla malo jasna, to rozjasniam:
        darowac sobie

        Pauli
        --
        Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze...Snickersa;)
    • 5aga5 Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:45
      Ja swoje już napisałam.
      Patrz : pierwsza odp.
    • scandia Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:52
      No nic, dziekuje za odpowiedzi, nie rozjasnily mi jednak drogi, ktora mam isc :)
      moze ktos jeszcze dopisze swoje 3 slowa :D
      • wiarusik Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:54
        scandia napisał:

        > moze ktos jeszcze dopisze swoje 3 slowa :D

        Chcesz 3,będą 3:
        DO-BRA-NOC ;)
    • 5aga5 Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 01:56
      Jak to nie rozjaśniły?
      Ktos tu napisał - darować sobie. Miał rację.
      Ty kochasz tak? i co? potrafiłbyś się odkochac w ciagu jednego dnia?
      Napewno nie. Samo cisnie się na usta - nie kochała Cie wystarczająco mocno czy
      prawdziwie, stąd te jej kombinowanie.
    • karmapa5 Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 02:51
      Ona Cię nie kocha i na poczekaniu wymyśla powody dlaczego tak jest. Po prostu.
      Natomiast co do koleżanek - cóż, u kobiet instytucja "koleżanki" to funkcja
      niezwykle ważna. Nie do pomyślenie jest żeby facet radził się kumpli w sprawie
      kłopotów z dziewczyną, ale kobieta uważa zwykle swoje koleżanki za wyrocznie i
      zawsze postąpi jak one radzą. Wiem, to śmieszne...

      Kiedyś zadzwoniła do mnie siostra (dorosła już od dawna) i mówi że jest gdzieś
      na mieście, szuka pewnej firmy i ma nieznany jej adres. Szybko więc wziąłem
      mapę, potem wrzuciłem adres w rozkład jazdy MZA, ustaliłem przytanki i w smsie
      opisałem siostrze którędy jechać i gdzie dokładnie wysiąść. Myślałem że sprawa
      załatwiona. Jakież więc było moje zdumienie, gdy 2 godziny później siostra
      wróciła do domu cała zła. Nie znalazła owej firmy. Pytam czy może pomyliłem
      nazwę przystanku? Coś źle napisałem. Otóż nie. Po moim smsie ze wskazówkami
      zadzwoniła jeszcze do koleżanki, ta jej coś tam powiedziała i siostra
      posłuchała oczywiście jej. W rezultacie wysiadła o 4 przystanki za daleko i
      spóźniła się na ważną rozmowę.

      Ale "koleżanka" okazała się ważniejsza ode mnie. Nic to że siedziałem z
      mapą, "koleżanka" zawsze wie lepiej ;-))

      p.s. Do autora wątku: czemu nazywasz dziewczynę kobietą? Nie postarzaj jej,
      jest młoda. To chyba podświadoma chęć podniesienia rangi związku poprzez
      mówienie "moja kobieta, mój mężczyzna".
    • ebi3 Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 10:17
      tak bywa tez z facetami...a propo

      wychodzi na to ze jest pod znacznym wplywem kolezanek...albo jest bardzio
      niezdecydowana skoro chciala jednak do Ciebie wrocic....moze Cie nie kochala???
      a byla z Toba dla samego bycia...
      jesli Ci na niej zalezy to moze sprobuj jeszce raz z nia pogadac???
    • qw994 Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 10:27
      Po prostu cię już nie kocha. Gdyby cię kochała, zdanie koleżanek nie miałoby
      żadnego znaczenia. A ponieważ nie ma odwagi powiedzieć ci o tym wprost, to
      wymyśla jakieś powody.
      • amy_21 Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 10:56
        wiesz co??Chociaz ja moze doswiadczenia zyciowego nie mam i mloda jestem to
        powiem Ci jedno-kobieta która kieruje sie zdaniem swoich kolezanek nie dojrzala
        chyba jeszcze do związku.Bo dziwny uklad miedzy wami-Ty+Ona+kolezanki!!!! Troche
        mi sie to kojarzy z takimi związkami z podstawówki:))Mysle,ze powinienes dać
        sobie spokój ,skoro dla twojej dziewczyny bardziej liczy sie zdanie kolezanek
        niz jej wlasne(taka symbioza heh)Wiesz,łatwo radzic,trudniej wykonac,ale
        postaraj sie po prostu juz nie zawracac sobie nią glowy i nie zwracaj na nią
        uwagi-zobaczysz jak szybko zmieni zdanie:))Życze powodzenia
    • lidka_77 nic nie rób - to powinno podziałać ;) 16.01.07, 11:09
      Nie wiem - dziwne to dla mnie, że ona słucha koleżanek, ale pewnie sama nie
      jest pewna co czuje, więc tak jest wygodniej - ktoś (koleżanki) podejmuje za
      nią decyzję i utwierdza w przekonaniu, że tak jest lepiej.
      Jeśli chciałbyś trwać po prostu w związku z dziewczyną, od czasu do czasu się
      pospotykać, pokochać to faktycznie - szkoda, że odeszła. Ale może to i lepiej,
      bo co wyszłoby z takiego.. hm.. wasz związek w Twoich słowach wygląda na taki,
      który zawiera się, bo wszyscy są w związku, bo tak trzeba - może ona to jakoś
      zrozumiała, nie wiem.
      Co możesz zrobić? Chyba nic. Poderwij którąś z tych koleżanek - rozbijesz to
      stadko "przyjaciółek", a może i skłonisz dziewczynę do zastanowienia ;))
      Poza tym - porzuceni "bez powodu", nie porzucajcie nadziei - niedługo
      walentynki (tia..), więc pod presją wszechoobecnych serduszek, każdy będzie
      chciał mieć kogoś przy sobie i pewnie większość związków się reaktywuje ;)))))))
    • michunia Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 11:53
      po co Ci takie kaprysne dziewcze, co samo nie wie czego chce? nie daj sie
      wodzic za nos! Jesli nie zrobiles w Waszym zwiazku zadnych wielkich bledow to
      odpusc sobie i rozejrzyj sie za jakas nowa slicznotka
    • scandia Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 15:41
      Dziekuje za wszystkie rady i komentarze, niektóre rozjaśniły mi troche umysł,
      postaram sie na to inaczej spojrzec. Mysle, ze spróbuje cos zrobic, powalczyc
      jeszcze, ale to juz ostatni tydzien, ostatnie chwile. W sobote bylaby rocznica,
      17 miesiecy... wbrew pozorom to jednak duzo czasu... i ciezko tak z dnia na
      dzien szukac innej. Poczekam, samo przyjdzie, sam poczuje cos, i bede wiedzial,
      aczkolwiek wiem teraz, ze zachowam duzy dystans, napewno nie oddam siebie calego
      tak jak teraz, oddany bez pamieci...
    • is_he Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 17:02
      walcz o nią jeśli ją kochasz :)
      mój chłopak zerwał ze mną w ten sam sposób (czyli nie tylko kobiety mają takie
      zagrania, wierz mi, jakbym słyszała swoją historię), ale ja się nie poddałam. i
      nadal się spotykamy.
    • scandia Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 19:20
      Hej, to moze podpowiedz mi co mam zrobic? :) Co Ty robilas? :)
      • amisz6 Re: Kobiety, poradźcie co tu zrobic :) 16.01.07, 19:33
        hehe duza wiekszosc kobiet chyba nie wie czego tak naprawde chce od faceta.rób
        swoje moze ta panna zmadrzeje:Dpowodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja