czy to zdrada? bo boli jak cholera

16.01.07, 09:01
Od kilku miesiecy spotykam sie z mezczyzna. Ostatnio poczulam sie zdradzona.

On jest bardzo atrakcyjnym facetem, ktory podoba sie wielu kobietom.
Ja tez uwazana jestem za atrakcyjna, interesuja sie mna mezczyzni.
Do niego pisze wiele wiele dziewczyn na gg i na maila, ma te dane na swojej
stronie. Jest fotografem i one wszystkie wrecz marza zeby on zrobil im
zdjecia.
Tych dziewczyn naprawde jest cala masa. On uwaza je za kolezanki, zadna z
nich nie interesuje go (podobno), tylko ja.
Do tej pory nie przeszkadzalo mi to, skoro widzialam w jego oczach
zainteresowanie mna, uczucie itepe. Nigdy tez dotad nie zdazylo mi sie
szperac w cudzych rzeczach.

Do czasu. Jednego dnia po prostu poczulam ze musze, nie umiem tego
wytlumaczyc, to chyba wlasnie ta slynna kobieca intuicja.
Sprawdzilam archiwum na gg- wiem, ze to obrzydliwe. I znalazlam tam smsy do
jakies dziewczyny, byl to wulgarny sex, w sumie byly 4, pisane w ciagu kilku
minut. To bylo zupelnie nie w jego stylu, ze mna zachowuje sie zupelnie
inaczej.

Chcialam wyjasnien. Powiedzial, ze to byl tylko taki zart, ze nie wie co mu
odbilo, bo przeciez to nie w jego stylu. Ze on nie czuje niczego takiego, ze
nie byl podniecony. Podkreslal wielokrotnie, ze zazartowal sobie z tej
dziewczyny, ze bawilo go, ze ona tak na niego reaguje.
Za wszystko przeprosil, kajal sie, zarzekal sie ze nigdy wiecej, ze juz ma
nauczke i zebym dala mu szanse.
Wiem, ze mu na mnie zalezy, bo widze, ze sie stara, widze w jego oczach
milosc.
Ale boli. Czuje sie jak zdradzona. Nie byl wobec mnie lojalny. Przekroczyl
granice...
    • xtrin Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 09:07
      > Ale boli. Czuje sie jak zdradzona. Nie byl wobec mnie lojalny.
      > Przekroczyl granice...

      Wierzysz jego wyjaśnieniom? Dla mnie brzmią one wiarygodnie, ale oczywiście
      wiele zależy od człowieka takowych udzielającego.

      Jeżeli było tak jak twierdzi to nie widzę w tym zdrady.
      Jeżeli nie było - nie tylko zdradził, ale też i perfidnie kłamie.
      • deszczowa-pora Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 09:12
        Wierze.
        To bylo zupelnie nie w jego stylu, mam na mysli to, co napisal w tych smsach.
        I wiem, ze on tego bardzo zaluje.
        Pierwszy raz widzialam go tak zdenerwowanego, tak rozstrzesionego. Podkresla,
        ze zrobi wszystko, by odzyskac moje zaufanie, ze nauczke dostal. Powiedzial, ze
        najwieksza kara dla niego jest patrzec na moje cierpnienie i lzy.
        Wiem, ze mowi prawde.
        Ale i tak to boli.
        • ishtarr Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 09:20
          Doskonale Cię rozumiem. On zawiódł Twoje zaufanie.
          Ale z tego co piszesz, to faktycznie wygląda na głupi wybryk.
          Musisz odpowiedzieć sobie, czy Ci na nim zależy i czy jesteś w stanie ponownie
          mu zaufać. oczywiście nie od razu, ale skoro on będzie się starał?
          Jeśli to dobry chłopak. to daj mu szansę.
        • xtrin Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 10:00
          To nie pojmuję szczerze mówiąc w czym problem.
          • bonnie-blue Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 17.01.07, 09:01
            Ja pojmuję, dziewczyna poczula sie oszukana i zawiedziona. Chlopak byl nie fair
            w stosunku do niej, nawet jesli to nie byla zdrada.
            Tak samo mozna poczuc sie, gdy partner wystawi Cie do wiatru, obiecal pomoc a
            nie pomogl, wysmial przy znajomych itepe.

            Ale moim zdaniem, tu nie bylo zdrady. Niech deszczowa da mu szanse i juz.
    • ebi3 Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 09:25
      Rozumiem Cie...wierzysz mu bo go kochasz...
      Jesli to rzezcywiscie byl glupi wybryk z jego strony to miejmy nadzieje ze nnic
      wiecej do glowy mu nie porzyjdzie....
      Zobaczysz jak bedzie dalej,a ze zdrada to moim zdaniem nie mialo wiele
      wspolnego raczej z kłamstwem...
      ale niesmak zostanie na pewno na dlugo..
      trzymaj sie
      • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 09:28
        Faktycznie niesmak zostanie na długo.... Jego niesmak do Ciebie - za naruszenie
        prywatnosci i grzebanie w jego osobistych rzeczach.
        • ebi3 Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 09:50
          nie uważam tak....mogł nie wypisywac glupot...
          a niesmak zostanie przez to ze mial ochote za sprosne smsy...
        • serendepity Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 18:27
          Dokladnie tak. Co to za grzebanie w czyjej korespondencji i rozliczanie kogos co
          i do kogo napisal i czy zartowal czy nie.

          Czulabym sie zbulwersowana, gdyby ktos grzebal w mojej poczcie czy archiwum
          komunikatora, a potem jeszcze smial zadac wytlumaczenia dlaczego powiedzialam
          cos lub nie.
    • karka831 Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 09:42
      Skądś to znam...Kilka miesięcy temu byłam w podobnej sytuacji, sprawdziłam
      archiwum gg bo miałam wiele powodów ku temu by czuć, że coś jest nie tak (nie
      sprawdziłam dla kaprysu)..No i znalazłam coś co mnie zwaliło z nóg...Był
      płacz,widziałam,że szczerze tego żałował no i najważniejsze mimo bólu dalej
      kochałam...Wybaczyłam...Minęło wiele miesięcy-niestety mimo jego starań to już
      nie jest to...Jestem podejrzliwa, nie ufam jak kiedyś...Wybaczyć nie znaczy
      zapomnieć, ale każdy jest inny więc wierze, żę Ci się uda!!!!:) Pzdr.
      • deszczowa-pora Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 09:48
        Ja wielu powodów nie miałam, właściwie nie widziałam w jego zachowaniu żadnej
        zmiany. Po prostu coś mnie 'tknęło'.

        Tego właśnie się boję- że nie będę umiała zaufać i zapomnieć.
        • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 09:50
          A on Ci ufa jeszcze??
          • longeta Czasami sposób myślenia kobiet mnie rozp.... 16.01.07, 09:54
            Lepiej profilaktycznie go przebadaj i zdejmij klapki z oczu:-)))
          • niezorientowany1 Ech , kobity , kobity ** 16.01.07, 10:00
            Witam :)
            Najpierw robicie facetom kipisz w ich rzeczach, w poszukiwaniu "dowodów"
            zdrady , a kiedy coś tam znajdujecie to jesteście zrozpaczone. Po co grzebiecie
            tam , gdzie nie trzeba - >co oczy nie widzą , tego sercu nie żal<.
            :-))
            NN
            • aber_racja23 No tak, już nic wskazuje, że jest niezorientowany 16.01.07, 10:05
              Czy Ty nie interesujesz się tym, co robi Twoja dziewczyna? A jeśli Ci przyprawia
              rogi własnie teraz frajerze? Spadaj bo bredzisz od rzeczy jak niedorobiony
              • longeta Przecież to nie mydło;-) 16.01.07, 10:12

              • niezorientowany1 Re: No tak, już nic wskazuje, że jest niezoriento 16.01.07, 10:41
                aber_racja23 napisała:

                > Czy Ty nie interesujesz się tym, co robi Twoja dziewczyna?
                **Witam !
                Interesuję się tym co robi moja dziewczyna , ale nie grzebię w jej rzeczach, bo
                miłość=zaufanie .
                A jeśli Ci przyprawia rogi własnie teraz frajerze?
                **To by znaczyło , że wybrała frajera bo innego ją nie stać . Nie robi tego ,
                bo to dumna dziewczyna.
                Spadaj bo bredzisz od rzeczy jak niedorobiony
                **Przykro mi , ale niedorobiony jest ten wątek - jakie pytania , takie
                odpowiedzi.
                Pozdrawiam
                :-))
                NN
        • xtrin Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 10:02
          > Tego właśnie się boję- że nie będę umiała zaufać i zapomnieć.

          Ale w czym nadużył Twojego zaufania?
          • deszczowa-pora Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 10:12
            Tymi żartami. Był wobec mnie nielojalny.
            Tak to odbieram.
            • longeta Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 10:13
              deszczowa-pora napisała:

              > Tymi żartami. Był wobec mnie nielojalny.
              > Tak to odbieram.

              Normalny samiec,ciesz się że nie jest pedałem;-)
            • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 10:17
              A Ty wobec niego???? Popatrz trochę na siebie...
              • deszczowa-pora Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 10:28
                Jesli myslisz, ze jestem dumna, ze przeczytalam jego wiadomosci, to sie mylisz.
                Tak jak napisalam na poczatku, nigdy wczesniej mi sie to nie zdazylo i wiem, ze
                to nie jest eleganckie.
                • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 10:40
                  Nieeleganckie??? No to ja powiem ze to co on zrobił jest też NIEELEGANCKIE.
                  Tylko tyle.
                  Grzebanie w cudzych rzeczach to chamstwo a nie nieelegancja
                  • deszczowa-pora Do trypla 17.01.07, 08:27
                    Do Twojej wiadomości- przeprosiłam go za naruszenie jego prywatności.
                    Skoro on przeprosił mnie za swoje zachowanie, ja również przeprosiłam za swoje.
                    I pewnie Cię to zdziwi, ale powiedział, że nie ma o to do mnie pretensji i nie
                    wpadłby na to, że go przeproszę za szczeranie w jego gg.
                    Oboje popełniliśmy bląd, ale umiemy się do nich przyznać i za nie przeprosić.
                • tamara33 Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 12:30
                  Nieeleganckie, no lekko powiedziawszy....Raczej naruszyłaś jego prywatność i to
                  ostro.W sumie sms nawet sprosny jest tu mniejsza przewina niz twoj brak
                  szacunku do jego prywatnosci.Rozleci sie...przez Ciebie....
            • xtrin Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 12:02
              > Tymi żartami. Był wobec mnie nielojalny.
              > Tak to odbieram.

              Ciężko dyskutować z czyimiś odczuciami. Przyjmuję, że tak to odbierasz. Biorąc
              pod uwagę jego późniejsze zachowanie - nie ma chyba sensu sprawy przeciągć.
              Zrobił coś, co uznałaś za błąd, przeprosił, więcej nie będzie.
              A nade wszystko: te SMSy nie miały dla niego żadnego znaczenia seksualnego. W
              czym więc był nielojalny? Obiecywał Ci lojalność w stylu żartów?
    • longeta Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 09:43
      Może już idż do szkoły,bo się spóżnisz;-)
    • aber_racja23 Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 10:01
      Ciekawy przypadek. Pytanie z czego on żyje? Z tych fotografii? Jeśli tak, to
      uważaj, żeby nie żył z Twoich, opublikowanych na stronach porno. Zalecam ostrożność.
    • lidka_77 to nie zdrada, to tylko cyber seks 16.01.07, 10:58
      1. Facet miał ochotę
      2. Miał pod ręką jakąś dziewczynę
      3. Od słowa do słowa atmosfera zaczęła być coraz gorętsza
      4. To zaczęło go podniecać, ale ponieważ to tylko słowa, więc musiał popisac
      wulgarnie, żeby to mocniej poczuć.

      wulgarne smsy pisane w ciągu kilku minut - sprawa wydaje się jednoznaczna jak
      dla mnie. on po prostu zrobił to przed kompem, pisząc.
      a czemu był tak wstrząśnięty i zmieszany? bo onanizm przed kompem to jednak nie
      jest powód do chwały. a czemu wulgarny sms, mimo że normalnie taki nie jest? bo
      to tylko wirtualny świat i jakieś jego fantazje - w rzeczywistości tak by nie
      postąpił.
      Podsumowując - czy to zdrada? moim zdaniem nie. to tylko potrzeba chwili.
      Mogłabyś się poczuć zaniepokojona , gdyby on pisał z jakąś dziewczyną
      regularnie - gdyby pisał o zwykłych sprawach, wysłuchiwał jej, pocieszał,
      żartował itd. - to byłaby zdrada.

      p.s. rozumiem jego zdenerwowanie i to, że było mu przykro - pewnie i tak czuł
      wyrzuty sumienia, że to robił, a teraz jeszcze Ty to odkryłaś, ale.. hm.. nie
      fair, że powiedział o dziewczynie, z którą pisał, że bawiło go to - może i
      bawiło, ale niech nie mówi, że nie był podniecony, skoro napisał te smsy i to w
      odstępie kilku minut. więcej odwagi panowie do cholery.
      a może kiedyś sama spróbuj z nim popisać tak.. hm.. frywolnie ;))))

      I nie martw się - sprawiał wrażenie, że naprawdę mu przykro, a to ważne.
      • xtrin Re: to nie zdrada, to tylko cyber seks 16.01.07, 12:05
        > Podsumowując - czy to zdrada? moim zdaniem nie. to tylko potrzeba chwili.

        W opisanym przez Ciebie przypadku jak najbardziej byłoby to zdradą.

        > ale niech nie mówi, że nie był podniecony,
        > skoro napisał te smsy i to w odstępie kilku minut.

        Znaczy co, podniecenie wspomaga szybkość klepania na klawiaturze? :|
      • zwroclawianka Re: to nie zdrada, to tylko cyber seks 16.01.07, 13:19
        100% prawda. podpisuję się obiema rękami. tylko ja bym miała żal. i mój by mi
        takiego zachowania też nie wybaczył.
    • poranaherbate Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 13:28
      gdyby mial cos na sumieniu pewnie kasowal by to gg:)
      chyba ze mial Cie za idiotke ktora mu nigdy nie zajrzy... bylo nie bylo miej
      sie na bacznosci. poza tym pomimo tego ze zart no to sorry jak on by sie czul
      gdybys Ty tak zartowala z kolegami dla mnie to nie bylo smieszne i tak uwazam
      to za jakas tam zdrade...
      • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 13:32
        poranaherbate napisała:


        > chyba ze mial Cie za idiotke ktora mu nigdy nie zajrzy...

        Sugerujesz że wszystkie jesteście na tyle wredne i chamskie że grzebiecie w
        cudzych prywatnych sprawach??? 5 minut szczerości.... :P
        • cala_w_kwiatkach Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 13:39
          odpowiem szczerze, ze bylam raz taka chamska ale przez przypadek bo podejrzana
          sprawa wyszla na jaw na gg przez niego i przy nim a ja juz dalej sobie
          podpatrzylam hehe
          i powiem szczerze, ze wolalabym nie wiedziec tego co zobaczylam, zyc w slodkiej
          niewiedzy, bo w sumie nic groznego to nie bylo

          p.s. faceci tez przeszukuja gg i wypytuja sie o haslo na poczte:/
        • niezorientowany1 Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 13:43
          trypel napisał:
          > Sugerujesz że wszystkie jesteście na tyle wredne i chamskie że grzebiecie w
          > cudzych prywatnych sprawach??? 5 minut szczerości.... :P

          No cóż Kolego ! Nie tylko zaglądają tam , gdzie nie powinny , ale jeszcze się
          potem awanturują. A gdy w dyskuji przytaczasz racjonalne argumenty o wzajemnym
          zaufaniu w sprawach damsko-męskich i tłumaczysz jak dzieciom , dokąd prowadzi
          nadmierna ciekawość, to nazywają człowieka >męską szowinistyczną ś....ą< .
          Nie ma na to rady Kolego. Gdy dzieci broją , to też w końcu machasz ręką - co
          robić ? Takie są :)
          NN
          • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 13:48
            Ależ ja o tym wiedziałem. Tylko pierwszy raz widzę jak się któraś przyznała że
            te co NIE grzebią są idiotkami...
            Myslałem że nawet jak postępują źle to przynajmniej zachowują pozory... a tu
            proszę -przyznanie się do winy - jestem paskudna, robię źle i wcale się tego nie
            wstydzę ;P
            • niezorientowany1 Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 13:52
              trypel napisał:

              **No właśnie , nie ma tego złego , co nie wyszłoby na dobre. Wniosek jest
              taki : jeżeli facet chce się pozbyć kobiety , to wysyła na GG lub "komórkę"
              różne "teksty". Kobieta z ciekawości i tak zajrzy, i sprawa załatwiona.
              NN
              • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 13:58
                Słuchaj to jest epokowe odkrycie!!!!!!!!! Chcesz odejść szybko i sprawnie -
                zapisz kumpla w komórce jako np cycatą jolę i poproś o parę pieprznych smsów.
                Nie trzeba tłumaczyć, wyjaśniać... sama odejdzie :)
                I może niektórzy mądrzy JUŻ to stosują.....
                • cala_w_kwiatkach Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 13:59
                  hahahaha
                  • ishtarr Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 14:02
                    Przeciez napisala, ze zrobila to pierwszy raz. Nie mowila ze regularnie
                    sprawdza.
                    Zreszta znam wielu facetow, ktorzy wyznaja zasade- kontola najwyzsza forma
                    zaufania. I regularnie szperaja w gg, smsach czy innych rzeczach dziewczyny.
                    • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 14:06
                      Żaden z moich kumpli się nie przyzna do czegoś takiego. Wstyd. Moze i robią ale
                      w życiu nie powiedzą bo nie świadczyłoby to o nich najlepiej...
                      Związek oparty na kontroli i braku zaufania to porażka na maxa
                      • poranaherbate Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 14:19
                        ja prylapalam, mialam kiedys nawet awanture i moliego smsa od kolegi,,,, fakt
                        przez to sprawdzanie i kontrolowanie ale u niego to juz bylo obledne wpadlam w
                        koncu w rece innego, wiec w sumie nie ma reguly, tyle ze mi sie juz o ten
                        zwiazek walczyc nie chcialo, ze wzgledu na niestabilnosc emocjionalna mojego
                        bylego juzna szczescie Partnera
                      • deszczowa-pora Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 17.01.07, 08:33
                        'Żaden z moich kumpli się nie przyzna do czegoś takiego. Wstyd. Moze i robią ale
                        w życiu nie powiedzą bo nie świadczyłoby to o nich najlepiej...'

                        Ja mam przynajmniej odwagę przyznać, że zrobiłam coś niewłaściwego.

                        • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 17.01.07, 08:36
                          A ja bym nigdy tego nie zrobił.... taka różnica.

                          Ciesz się że przyjął przeprosiny. Niektórych już byś przepraszać nie mogła bo by
                          ich nie było po takim numerze.
              • poranaherbate Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 14:16
                nie mowie o coaglym sprawdzaniu, ale jesli masz jakies ptzypuszczenia, kazdy by
                zajrzal facet tez, poza tym nawte gdyby byla zdrada a zalezy dwom stronom na
                zwiazku to lepiej to odkryc i postarac sie naprawic poki jest czas. Jak zdrada
                sama wycchodzi na swiatlo dzienne czesto juz jest za pozno na odbudowywanie
                czegokolwiek, a umowmy sie zdrada jest skutkiem tgeo ze w zwiazku sie dzieje
                zle, nigdy nie jest tak ze tylko jedna strona jest winna. wiec jesli sprawdzisz
                dla dobra zwiazku, to choc samo sprawdzenie faktycznie jest natuszeniem
                prywatnosci to jesli osobie zdradzajacej zalezy tez na zwiazku to w przyszlosci
                jeszcze za to podzieuje. jelsi natomiast zdradza i ma ochote zdradzac to po co
                sie meczyc, lepiej niech sie wyda od razu i sio ;)
                • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 14:19
                  zdrada = koniec
                  innej opcji nie ma i nie ma co naprawiać
                  brak zaufania = koniec i też innej opcji nie ma

                  zdrada, brak zaufania = brak uczucia = koniec i innej opcji nie ma
                  • poranaherbate Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 14:21
                    czasem da sie odbudowac... wlasnie jesli takie esemesy nia zdarza sie w zdrade
                    przemienic, o dzyskiwaniu zaufania coz no niesety wiem jest to bardzo trudne, w
                    niketorych przypadkach niemozliwe, ale ogolnie jesli bardzo sie tego chce i
                    obie strony sie staraja to po kilku latach wszystko wraca do normy.
                    • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 14:25
                      Nie wraca. Brak zaufania chowa się i czeka żeby wyskoczyć i ugryźć... a może
                      czekac bardzo długo bo żywi się wspomnieniami :)

                      Ogólnie - jeśli przyłapałbym moją partnerkę na grzebaniu w moim telefonie,
                      poczcie itd to w tej chwili nastąpiłby koniec związku nieformalnego lub
                      natychmiastowe wystąpienie o rozwód w zwiazku formalnym. Niezależnie od
                      wielkości uczucia skończyłoby się ono w ciągu 5 sekund.
                      • poranaherbate Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 14:42
                        tak mowisz, ale jesli bys kochal, mial z nia dzieci to wyjaniisbyscie sobie
                        syt, dlaczego sparwdzila, a moze nie czula sie pewnie, moze Ty gdzies
                        popelniles blad, ze przestala czyc sie pewnie... wiesz rozne sa syt, nie mozna
                        tez rozwlac dobrego fajnego zwiazku przez taka glupote.
                        • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 14:44
                          Kochałem i miałem dziecko. Zdrada wyklucza dalsze życie razem. Dla dziecka
                          lepiej mieć dwójkę szczęśliwych osobno niż nienawidzących się razem rodziców.
                          W dobrym związku nie ma zdrady a zdrada to nie głupota.
                          • bonnie-blue Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 17.01.07, 08:49
                            A co sie stalo z tym dzieckiem, ze piszesz o nim w czasie przeszlym?
                            • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 17.01.07, 09:14
                              Dziecko jest u matki. Widujemy sie co tydzień. Ojciec w tym kraju dostanie
                              dziecko tylko wtedy kiedy matka jest chora psychicznie lub alkoholiczka
                              • bonnie-blue Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 17.01.07, 09:19
                                Optymista z Ciebie.
                                Wg mnie ojciec może dostać dziecko tylko wtedy, gdy matka zrzeknie się praw
                                rodzicielskich lub umrze.
                                Ale nawet wtedy nie jest to 100% pewne.

                                Nie jestem co prawda jeszcze matką, ale uważam, że niektóre kobiety nimi zostać
                                nigdy nie powinny.
      • cala_w_kwiatkach Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 13:32
        och taki roztrzesiony byl jak sie o tym dwiedzialas a jak o niczym nie mialas
        pojecia to siedzial cichutko phii
    • pararam Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 16:34
      nie wiąż się lepiej z fotografem...
    • widokzmarsa Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 17:45
      artyści muszą zdradzać. Koniec kropka.
      • bonnie-blue Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 17.01.07, 09:02
        widokzmarsa napisał:

        > artyści muszą zdradzać. Koniec kropka.


        A dlaczego musza? To jakis obowiazek zwiazany z wynonywanym dzielem?

        Nie cierpnie stereotypowego myslenia :/
    • anulex Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 16.01.07, 19:39
      Są dwie możliwości:
      - Jest beznadziejny, bo Cię zdradził.
      - Jest beznadziejny, bo oszukiwał tę dziewczynę. "Podkreslal wielokrotnie, ze
      zazartowal sobie z tej dziewczyny, ze bawilo go, ze ona tak na niego reaguje"
      Niezbyt zabawny żart. Uważam, że przyzwoici ludzie tak nie postępują.

      I jeszcze: przeczucie to nie jest usprawiedliwienie do grzebania w cudych
      rzeczach. Te wszystkie panienki, które szperają bogu winnym partnerom też mają
      swoje "przeczucia" - przecież nie robią tego ot tak.

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
      • deszczowa-pora Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 17.01.07, 08:30
        Przeprosiłam go za to szperanie, a on powiedział, że nie ma do mnie pretensji.
    • kornelia.80 Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 17.01.07, 01:17
      No nie wiem, możliwe ze to tylko głupi zart i "tak dla hecy" napisał jakieś
      bzdury. Dla mnie bardziej podejrzane byłoby Jego zachowanie po całej akcji.
      Skoro nie miał nic do ukrycia, to dlaczego tak sie denerwował i szalał??
      Naprawde z całego serca życzę Ci,żeby było tak jak On mówił, ale jako że sama
      jestem "tą drugą" wiem jacy mezczyźni (kobety zreszta też" potrafia byc perfidni
      i wyrachowani i jak swietnie potrafia kłamać i cierpieć na zawołanie.
      Niestety to, ze ktos Cię kocha, nie gwarantuje tego, że jest wierny. Ale to
      tylko moje obserwacje i doswiadczenia.
      Z drugiej strony, gdyby faktcznie cos kręcił, to chyba byłby ostrożniejszy;)
      • trypel Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 17.01.07, 08:21
        kornelia.80 napisała:

        > Niestety to, ze ktos Cię kocha, nie gwarantuje tego, że jest wierny. Ale to
        > tylko moje obserwacje i doswiadczenia.

        Jesli kocha to nie zdradza. Jak zdradza to nie kocha. Bardzo proste - tu nie ma
        kompromisów
        • niezorientowany1 Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 17.01.07, 08:43
          trypel napisał:
          > Jesli kocha to nie zdradza. Jak zdradza to nie kocha. Bardzo proste - tu nie
          ma kompromisów
          **Witam Kolego :)
          Witam i podziwiam Twoje zacięcie dydaktyczne. Masz dużo racji w tym co
          piszesz , ale wydaje mi się , że robisz błąd czysto metodologiczny. Logiczne
          argumenty są przekonywające dla mnie , dla innych facetów. W przypadku Pań tak
          się nie da zrobić. Jeżeli nie użyjesz barwnych i emocjonalnych, wręcz
          obrazowych uzasadnień ocierających się o metafizyczne płaszczyzny , to jesteś
          na straconej pozycji.
          Jeżeli mogę radzić - przyjmij ten stan rzeczy jako dopust boży.
          :)
          Pozdrawiam
          NN
    • meggi_p Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 19.01.07, 10:31
      Witam. Ja własnie zostałam zdradzona. Jestem z facetem prawie 4 lata. Mieszkamy
      ok roku. Plany typu budowa domu, ile bedziemy mieli dzieci, Wspólne urządznie
      naszego meiszkania ipt. Zachowywał sie całkowicie normalnie tak że nic nie
      mogłam podejrzewac. Ale ta kobieca intuicja. Kasował archiwum ale je odzyskałam.
      Przerosło to moje najgorsze podejrzenia. Sypia z inną, wyznaje jej takie rzeczy
      jakby był zakochany. Trwa to 2 miesiące. Ona o mnei nei wie. Dzię się że nic nie
      podejrzewa, że nei spędza z nia wieczorów i weekndów mimo że zawzse ma wymówkę.
      Nigdy nikt nie podejrzwałby że cos takiego zrobi bo to cichy facet i domator.
      Ile miał zamar tak żyć? Dzis jestem zdenerwowana bo pojęłam decyzje o rozstaniu.
      jak wróce do domu to powiem o wszystkim tylko nei pwoeim skąd wiem.
      • czekoladkaaa Re: czy to zdrada? bo boli jak cholera 19.01.07, 21:44
        o,kurcze, faceci to jednak swinie.ja ptraktowalabym to jako zdrade. ale mna sie
        nie sugeruj, jestem piekielnie zazdrosna,i dumna. odeszlabym od takiego faceta,
        choc wiem, mowic jest latwo...
        trzymajcie sie dziewczyny
Inne wątki na temat:
Pełna wersja