zdrada....

17.01.07, 16:12
witam
mam pytanie dziewczyny czy ktoras z was stracila dziewictwo z facetem z ktorm
dalej jestescie,i nie mialyscie innych?
czy kusi was aby zdradzic aby sprobowac z kims innym?
a moze ktoras z was kiedys myslala ze wytrzyma tylkoz tym 1 ale sie
przeliczyla i nie wytrzymala?

pytam na powaznie jestem ze swoja kobieta juz jakis czas jestesmy dla siebie
pierwszymi, wiem ze kazdy przypadek jest iny ale chodzi mi o
prawdopodobienstwo aby byc tylko z ta jedna i wytrzymac musze przyzanc ze mnie
nie kusi no moze czasem zastanawiam sie jakby to bylo z inna ale potrafie sie
opanowac izejsc na zieme ajak to wyglada od strony kobiety.ja na ten temat ze
sowja kobieta juz kiedys rozmawialem ale to wiadomo co mi powie ze ja nie kusi
itd itp tylko ilew tym prawdy,dlatego pytam was?

dzieki i prosze tylko o powazne odpowiedzi

pozdrawiam
    • malerude Re: zdrada.... 17.01.07, 16:20
      no ja to tak...myslalam:)przerazala mnie perspektywa bycia z jednym i tylko z
      nim do konca zycia...dlatego juz nie jestesmy razem:)miedzy innymi
      oczywiscie..generalnie on tez sie przyznal, ze BAL sie, ze ja to juz ta
      ostatnia..;]moze u Was bedzie inaczej, nie wiem..zycze wytrwalosci, ale czlowiek
      jest tylko czlowiekiem, a swiat jest okrutny i podsuwa duzo pokus:)z ktorych
      czasem warto skorzystac:D
      • luniania Re: zdrada.... 17.01.07, 16:55
        Taaak!jakimi bysmy byli ludzmi gdybysmy ulegali kazdej pokusie.Kurde wiadomo,że
        zawsze znajdzie sie piekniejsza\piekniejszy od naszej\naszego ukochanego,ale
        chyba pewna dojrzalosc i rozum kieruja czlowiekiem a nie samczy instynkt.
    • onlyju Re: zdrada.... 17.01.07, 17:00
      myślę, że w kobiecie rzadko rodzi się prawdziwa, fizyczna potrzeba zdrady.
      kobiety punkt G mają umiejscowiony jednak nieco wyżej - w mózgu. potrzebują
      ciepła, czułości. i czasami jest tak, że idą w inne ramiona po to, by poznać
      inny rodzaj tego ciepła. inną jakość. mają nadzieję, że będą jeszcze bardziej
      kochane, jeszcze bardziej szanowane, jeszcze bardziej wielbione.
      zdrada to u kobiety bardzo rzadko zaspokojenie potrzeby fizycznej. to
      najczęściej fizyczny początek psychicznej potrzeby i nadziei na to, że może być
      lub będzie lepiej (cieplej, czulej, odpowiedzialniej, etc.)
      • jbasko Re: zdrada.... 17.01.07, 17:05
        tak, zgadzam sie z każdym słowem napisanym przez onlyjy, tak własnie jest.
    • lewania dziala bardziej z drugiej strony 17.01.07, 17:07
      Ja czekalam na tego jednego jedynego i sie doczekalam. Ja jestem pierwsza
      mojego meza i on jest moim pierwszym i ostatnim. Kiedys rozmawialismy na ten
      temat i sie zapytalam czy nie ma cisku, ze sie nie wyszalal, ze mial tylko mnie
      i juz zawsze mnie.

      Wydaje mi sie, ze bardziej niz kobietom ta sytuacja pzeszkadza facetom.
      Wszystko przez ten model MACHO jaki jest kreowany na okolo - facet podrywacz-
      zdobywca.

      Z drugiej strony nie bedzie myslala o innych jesli w odpowiedni sposob
      zaspokoisz jej potrzeby :)
      • p0105 Re: dziala bardziej z drugiej strony 17.01.07, 18:11
        zgadzam sie ale nie odpowiedzieliscie mi na pytanie
        czy myslalyscie ze to bedzie wasz jesdyny a jednak nie wytrzymalyscie?
        bo teorie znam czego kobiety porzebuja zgadzam sie z wami ale.... no wlasnie ale

        pozdrawiam
      • malerude Re: dziala bardziej z drugiej strony 17.01.07, 19:38
        Nie wiem..ja znam duzo kobiet, ktore moze nie zaluja, ze sie nie wyszalaly, ale
        SA CIEKAWE jakby bylo;]Generalnie racja jest po tej stronie, ze kobieta nie
        szuka fizycznych doznan, ale raczej duchowych..zgadzam sie.Tak bylo tez w moim
        przypadku..
    • kotunica Re: zdrada.... 17.01.07, 18:13
      Jestem z jednym i tym samym mezczyzna. Nie kusza mnie inni i nie wyobrazam sobie
      innego, ale nasz zwiazek trwa dopiero 8 lat. Mam nadzieje, ze sie uda
Inne wątki na temat:
Pełna wersja