w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;)))

18.01.07, 10:49
fajna sprawa z tymi odpowiedziami, ale nie sądziłem, że kobiety az tak bardzo
nie lubia prawiczków ;))) Ale to bardzo dobrze, zastanawia mnie tylko jedno? O
ile w przypadku mężczyzn (przynajmniej zdecydowanej większości) sprawa jest
jasna, czyli im mniej partnerów miała ich kobieta przed nimi tym lepiej, o
tyle kobiet nie bardzo rozumiem. Bo na pytanie: "z iloma byłeś przede mną?"
można odpowiedzieć:

*** "z żadną! kocham tylko ciebie" - okazuje się ze to źle, bo skoro nie miał
żadnej to: a) na pewno mnie zdradzi b) nie jest doświadczony)
c)...d)...e)...każda ma jakies swoje powody.
Skoro powiedzieć "z żadną" jest źle, to można powiedzieć np;

*** "spałem z 30", ale to też źle, bo: a) skacze z kwiatka na kwiatek b)
zdradzi mnie c) nie jest stały w uczuciach d) itp, itd.
Wypadało by więc powiedzieć:

*** "spałem z jedną (ewentualnie dwoma)", ale to chyba też nie dobrze, bo
skoro tak długo był z jedną kobietą to: a)pewnie jeszcze ją kocha b)kiedy ona
tylko skinie palcem on mnie zostawi c)nigdy o niej nie zapomni d)...itp

Jaka więc odpowiedz na pytanie: "ile kobiet miałeś przede mną?" jest właściwa?
Co chciałybyście usłyszeć, bo ja naprawdę juz was nie rozumiem. Jak zadna to
źle, jak kilka to też źle a jak dużo to jeszcze gorzej :(((
U mężczyzn przynajmniej to jest proste, im mniej kobieta miała facetów tym
lepiej, ale wychodzi na to, że kobiety same nie wiedzą czego chcą. ktoś mi to
wyjaśni? :))))
    • xtrin Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:13
      > Jaka więc odpowiedz na pytanie: "ile kobiet miałeś przede mną?" jest właściwa?

      Najwłaściwsza: "na palcach jednej ręki można policzyć".
      Właściwa: "można na palcach policzyć".

      > ale wychodzi na to, że kobiety same nie wiedzą czego chcą.
      > ktoś mi to wyjaśni? :))))

      Ależ doskonale wiedzą, czego chcą: umiaru :).
      • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:19
        > Najwłaściwsza: "na palcach jednej ręki można policzyć".
        > Właściwa: "można na palcach policzyć".

        to niedobrze, bo po tamtym wątku myślałem, że kobiety wola jak ich facet sypiał
        z wieloma kobietami, to takie usprawiedliwienie dla męskich poczynań, a co to
        jest na palcach jednej ręki? To w tydzień można załatwić, a co z resztą czasu,
        celibat? :))))


        > Ależ doskonale wiedzą, czego chcą: umiaru :)

        czyli że z 3 moga sypiac, ale 6 to już przegięcie? :)))
      • kinemator Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:19
        > > Jaka więc odpowiedz na pytanie: "ile kobiet miałeś przede mną?" jest właś
        > ciwa?
        >
        > Najwłaściwsza: "na palcach jednej ręki można policzyć".
        > Właściwa: "można na palcach policzyć".
        Binarnie moge policzyc na jednej rece do 31.
        Na dwoch do 1023.
        Jak by nie patrzec wszyscy faceci moga wybrac ktoras z tych odpowiedzi:)
        • maksior5 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:38
          Masz jakieś wybrakowane te ręce, po 2 i pół palca?
          Bo ja na jednej potrafię do 62 doliczyć, a na dwóch do 2046.
          • maksior5 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:44
            Nie no. Jednak się wszystko zgadza. Sorry ;p
          • kinemator Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:45
            Kolejne potegi dwojki:
            Jedna reka:
            2 do potegi 0 = 1
            2 do potegi 1 = 2
            2 do potegi 2 = 4
            2 do potegi 3 = 8
            2 do potegi 4 = 16

            Druga reka:
            2 do potegi 5 = 32
            2 do potegi 6 = 64
            2 do potegi 7 = 128
            2 do potegi 8 = 256
            2 do potegi 9 = 512
            • xtrin Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:47
              Zawsze jeszcze można dołożyć jeden bit poprzez zginanie nadgarstka ;).
              • maksior5 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 12:02
                Wiem, wiem. O 2 do zerowej zapomniałem.
        • xtrin Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:43
          > Binarnie moge policzyc na jednej rece do 31.

          Stąd dla informatyków są nieco inne standardy :).
    • qw994 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:22
      Ależ to bardzo proste! :)
      Najlepiej usłyszeć taką liczbę partnerów, którą samemu się miało ;)))
      • 83kimi Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:26
        Każa kobieta jest inna i każda chce coś innego. Mnie nie przeszkadzałoby, gdyby
        facet był prawiczkiem, wolałabym takiego niż tego, który sypiał codziennie z
        inną. Najlepiej mówić prawdę.
        • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:33
          > Każa kobieta jest inna i każda chce coś innego. Mnie nie przeszkadzałoby, gdyby
          > facet był prawiczkiem, wolałabym takiego niż tego, który sypiał codziennie z
          > inną. Najlepiej mówić prawdę.


          prawda czasami jest bolesna, więc nie wiem czy to najlepsze wyjście,
          przynajmniej w niektórych przypadkach :)))
          • 83kimi Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:35
            Dużo zależy od tego, czego chcesz od kobiety. Jeżeli tylko seksu- to wlaście
            wszystko jedno, co powiesz. Jeżeli związku opartego na miłości i zaufaniu -
            wówczas trzeba mówić prawdę.
            • qw994 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:39
              > wówczas trzeba mówić prawdę

              Ale po co? Czemu to ma służyć? W ogóle po co o to pytać?
              • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:47
                qw nie obraź się, ale ty masz jakieś problemy z tym seksem. Ile razy nie padło
                by pytanie o liczbę seksualnych partnerów ty zaraz się oburzasz. Nie chcesz
                mówić to nie mów, Twoja sprawa, wstydzić się chyba też nie musisz, bo dla
                jednych bedziesz wzorem, dla innych szm**ą. Wszystkim naraz nigdy nie dogodzisz
                więc wyluzuj :)))
                • qw994 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 12:17
                  Ale ja się wcale nie oburzam, tylko prowokuję do dyskusji.
                  Nieraz widziałam na tym forum wątki nt. "powiedziałam/-em prawdę i on/ona ma
                  teraz pretensje" oraz "usłyszałam/-em prawdę i nie mogę o tym zapomnieć".
                  Moim zdaniem nic dobrego nie przyjdzie ze spowiadania się ze swojej
                  przeszłości, tylko niepotrzebne kwasy...
                  • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 12:19
                    może i nic dobrego nie przjdzie, ale chyba przyznasz że kłamstwo jest jeszcze
                    gorsze, przynajmniej jeśli chodzi o budowanie trwałego związku? Można też
                    powiedzieć: lepiej nie mówić, moja sprawa i podobnie, ale to chyba jeszcze
                    gorzej niż by się powiedziało spałam/spałem z 20?
                    • qw994 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 12:45
                      Kłamstwo ma zwykle krótkie nogi i tego chyba należy się trzymać. Ale wydaje mi
                      się, że gdyby była gwarancja na to, że prawda nigdy nie wyjdzie na jaw, to
                      czasami kłamstwo byłoby dobre dla związku.
                      A przede wszystkim nie powinno się o to pytać partnera.
                      • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 12:49
                        Ale wydaje mi
                        > się, że gdyby była gwarancja na to, że prawda nigdy nie wyjdzie na jaw, to
                        > czasami kłamstwo byłoby dobre dla związku.

                        nie sadze, ja się do twałych związku nie nadję, ale i tak uważam, że budowanie
                        czegoś od kłamstwa dobre nie jest.

                        > A przede wszystkim nie powinno się o to pytać partnera.

                        nie lubię takich pytan, nie sa mi na rękę, ale wcale nie uwazam że się nie
                        powinno. Jeśli ktoś myśli o trwałym związku, to uważam że ma prawo wiedzieć z
                        kim sie zadaje i jaka jest przeszłość danej osoby. Wiadomo, że o szczegóły nie
                        warto pytać, ale pytanie o to z iloma osobami moim zdaniem jest ok, przynajmniej
                        jesli się mysli o czymś więcej niż przygodzie na jedną noc.
                        • qw994 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 13:07
                          Mamy niestety zupełnie inne zdanie. Ja uważam, że absolutna szczerość to prosta
                          droga do katastrofy. O pewnych rzeczach partner nigdy nie powinien się
                          dowiedzieć.
                          • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 13:15
                            > Mamy niestety zupełnie inne zdanie. Ja uważam, że absolutna szczerość to prosta
                            > droga do katastrofy. O pewnych rzeczach partner nigdy nie powinien się
                            > dowiedzieć.

                            nie powinien jeśli się czegoś wstydzimy, jesli nie to nie mamy z tym problemów.
                            Nie ma co ukrywac, ja tez bym nie chciał zony ktora spała z kim popadnie, ale
                            znajoma na jedną noc może tygodniowo sypiac nawet z 10 facetami i mi to nie
                            przeszkadza (ale musi się zabazpieczać :D) Taki to obłudny sposób myslenia ale
                            co zrobić? :)

                            P.S.
                            I jednak wolałbym wiedzieć z iloma osobami spała moja narzeczona. Albo bym to
                            zaakcetował albo nie, ale nie chciałbym się dowiedziec po iluś latach, że w
                            czasach młodości robiła to i tamto :)))
                            • qw994 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 13:19
                              Skoro to tak nieprzyjemne, to jednak lepiej NIE WIEDZIEĆ, prawda?
                              • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 13:28
                                > Skoro to tak nieprzyjemne, to jednak lepiej NIE WIEDZIEĆ, prawda?

                                lepiej wiedzieć, bo tylko idioci udają że czegoś nie ma i chcą żyć w błogiej
                                nieświadomości. Prawda jest tylko jedna i bez względu na to jaka by ona nie
                                była, jest jednak prawdą.
                                • qw994 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 13:40
                                  Każdy ma prawo do własnego zdania. Dla mnie idiotą jest osobą, która domaga się
                                  prawdy, chociaż miałaby go zabić.
                                  • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 13:50
                                    bez urazy, to z idiotę nie było do ciebie tylko tak ogólnie.
                                    A poza tym prawda nigdy nie zabija, co najwyżej pomaga przejrzeć na oczy :)))
                                    • qw994 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 13:56
                                      Zależy, jaka prawda. Nie mówię teraz tylko o liczbie partnerów. Czasami
                                      naprawdę lepiej nie wiedzieć wszystkiego.
                                      • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 14:07
                                        ja bym jednak wolał wiedzieć. Z mojego punktu widzenia:

                                        nie chciałbym mieć kobiety która:
                                        - wchodziła do łóżka kazdemu kto tego chciał
                                        - była prostytutką
                                        - przespała się z szefem dla awansu
                                        itd

                                        chciałbym to wiedzieć wcześniej zanim się zaangażuję, nie mów ze ty byś o
                                        pewnych rzeczach nie wolała wiedzieć?
                                        • qw994 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 14:28
                                          Oczywiście, że wolałabym nie wiedzieć.
                                          • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 14:30
                                            > Oczywiście, że wolałabym nie wiedzieć.

                                            takich ludzi jak Ty nie rozumiem i pewnie nigdy nie zrozumiem :(
                                            ale to Twoja sprawa. Ja jednak nie wyobrazam sobie życia z osoba która udaje że
                                            jest kims innym niż w rzeczywistości.
                                            • qw994 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 14:49
                                              Dlaczego piszesz o udawaniu? Jaki to ma związek?
            • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:48
              > Dużo zależy od tego, czego chcesz od kobiety. Jeżeli tylko seksu- to wlaście
              > wszystko jedno, co powiesz. Jeżeli związku opartego na miłości i zaufaniu -
              > wówczas trzeba mówić prawdę.

              no tak, tylko co innego powiedzieć miałem 3 kobiety, a co innego 30 :)))
          • 83kimi P.S. 18.01.07, 11:36
            Ewentualnie możesz powiedzieć - to już przeszłość, teraz liczysz się tylko
            TY. :-)
            • xtrin Re: P.S. 18.01.07, 11:45
              > Ewentualnie możesz powiedzieć - to już przeszłość, teraz liczysz się tylko
              > TY. :-)

              To sugeruje, że było ich wiele i rodzi sporą podejrzliwość ;).
      • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:32
        > Ależ to bardzo proste! :)
        > Najlepiej usłyszeć taką liczbę partnerów, którą samemu się miało ;)))

        he he, jakbym był jasnowidzem to nie było by problemu, ale tak :))))
        • qw994 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:37
          No przykro mi, że ci nie pomogłam ;))
          • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:50
            > No przykro mi, że ci nie pomogłam ;))

            nie pomogłaś, ale po przeczytaniu wpisów o prawiczkach myslałem, że kobiety
            lubia kiedy facet spał z wieloma, po głębszej analizie nabrałem jednak pewnych
            wątpliwości, jak się okazuje miałem rację :)))
    • rapsodiagitana Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:38
      A po co Ci te uogólnienia?
      1. U facetów to też nie jest takie proste. Znam takich, co od 25-letniej
      dziewicy uciekaliby, gdzie pieprz rośnie.
      2. Liczba partnerek chyba jest zależna od wieku faceta i jego indywidualnej
      historii? Nie dostaniesz jedynej i słusznej odpowiedzi na każdą okazję.
      3. To, że facet kochał poprzednią dziewczynę i był z nią długo, raczej świadczy
      na jego korzyść, a nie przekreśla. To znaczy, że umie budować związek, umie
      sobie radzić ze swoimi uczuciami.. Chociaż to oczywiście także ZALEŻY od jego
      własnej historii i historii tego związku.
      • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:54
        > A po co Ci te uogólnienia?

        bo na jednostkach nie mozna przedstawić ogólnego stanu sytuacji :)

        > 1. U facetów to też nie jest takie proste. Znam takich, co od 25-letniej
        > dziewicy uciekaliby, gdzie pieprz rośnie.

        napisalem, że większość, nie wszyscy, ja bym na pewno nie uciekał, gdyby to była
        kandydatka na żonę, to bardzo bym się ucieszył, gdyby dziewczyna na jedną noc,
        trochę mniej, ale na pewno bym nie uciekał :)

        > 2. Liczba partnerek chyba jest zależna od wieku faceta i jego indywidualnej
        > historii? Nie dostaniesz jedynej i słusznej odpowiedzi na każdą okazję.

        nie koniecznie. Są 40 letni faceci którzy spali z 1 lub 2, są też 25 letni
        którzy spali z 20. Wszystko zalezy od tego jak kto podchodzi do tych spraw


        > 3. To, że facet kochał poprzednią dziewczynę i był z nią długo, raczej świadczy
        > na jego korzyść, a nie przekreśla. To znaczy, że umie budować związek, umie
        > sobie radzić ze swoimi uczuciami.

        zależy jak kto na to patrzy, ja słyszałem też głosy, że jak był zakochany bez
        pamięci,to napewno coś jeszcze do niej musi czuć :)
    • xtrania Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:47
      Dla mnie optymalnie 5. Nie skacze z kwiatka na kwiatek, a doświadczenie ma :) W
      przynajmniej z dwoma musiałby być na dłużej.
      • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 11:54
        > Dla mnie optymalnie 5. Nie skacze z kwiatka na kwiatek, a doświadczenie ma :) W
        > przynajmniej z dwoma musiałby być na dłużej.

        pierwsza rzeczowa odpowiedz :)
        dzięki
        • annna84 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 12:10
          Jeśli facet jest prawiczkiem to przynajmniej nie będzie porównywał swojej
          kobiety z poprzedniczkami:)) No i chyba (ale to zalezy od jego wieku) jest
          większa szansa, że nie będzie zdradzał.
          Ja tam wolę nie wiedzieć ile facet miał partnerek przede mną.
          • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 12:12
            > Jeśli facet jest prawiczkiem to przynajmniej nie będzie porównywał swojej
            > kobiety z poprzedniczkami:)) No i chyba (ale to zalezy od jego wieku) jest
            > większa szansa, że nie będzie zdradzał.

            to znaczy że jesteś wyjątkiem i preferujesz prawiczków? jeśli tak to koniecznie
            pisz do cerbera :)

            > Ja tam wolę nie wiedzieć ile facet miał partnerek przede mną.

            mądra dziewczyna :)))
    • sara.24 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 12:26
      > U mężczyzn przynajmniej to jest proste, im mniej kobieta miała facetów tym
      > lepiej, ale wychodzi na to, że kobiety same nie wiedzą czego chcą. ktoś mi to
      > wyjaśni? :))))
      Pytasz się jakbyś był dzieciakiem. Nie wiesz że kobiety są różne. Jedna będzie
      chciała doświadczonego, drugiej zależy na seksie dopiero po ślubie i pasowałby
      jej prawiczek. Myślisz że jak kobiety Ci odpowiedzą-1,5 czy 10, to posiądziesz
      już potrzebną wiedzę i będziesz mógł odpowiednio nasciemniać przyszłej
      partnerce? ;-)
      • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 12:28
        myslę, że jak odbpowiedzą 5 czy 10 to poznamy średnią :))
        • sara.24 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 12:37
          A ja myślę, że jakbyś samodzielnie poznawał życie i mając dziewczynę wykazał
          trochę chęci poznania jej, zorientowania się czego potrzebuje, to byłoby
          lepiej.
          Niepotrzebne byłyby Ci wtedy informacje jaka jest "ogólnie przyjęta" średnia i
          co wypada dziewczynie naściemniać żeby dobrze wyjść. Możesz się na tym
          przejechać, wyciągając średnią 7, 10 czy 12, a okaże się że trafiłeś na pannę
          która chciałaby 0 albo 1.
          • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 12:42
            tyle tylko, że ja nie pytam o swoją dziewczynę, tylko o Was.
            Poza tym od tego jest średnia aby ja wyciagać :) tak samo jak obecnie średni
            wiek inicjacji seksualnej to 18 lat, nie oznacza to że nie ma osób które
            pierwszy raz przeżyły w wieku 13 lat i takich co 25 lat, ale same napisałyście,
            że jak ktos odbiega od średniej i jest 25 letnim prawiczkiem to jest z nim coś
            nie tak :))
            • sara.24 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 12:51
              tak samo jak obecnie średni
              > wiek inicjacji seksualnej to 18 lat, nie oznacza to że nie ma osób które
              > pierwszy raz przeżyły w wieku 13 lat i takich co 25 lat,
              Z każdej średniej można wyciągnąć pewne wnioski, które jednak w wielu
              przypadkach będą tylko uogólnieniem.

              ale same napisałyście,
              > że jak ktos odbiega od średniej i jest 25 letnim prawiczkiem to jest z nim coś
              > nie tak :))
              Wiadomo że to co odbiega od średniej zdarza się rzadziej niż to co mieści się w
              pewnych normach. Różne były zdania na temat 25-letniego prawiczka. Dla
              większości jest to jednak zbyt duże odchylenie od normy żeby udawać że nie jest
              to dziwne ;-)
              • roqeryp78 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 13:12
                > Z każdej średniej można wyciągnąć pewne wnioski, które jednak w wielu
                > przypadkach będą tylko uogólnieniem.

                prawie w każdym przypadku będą uogólnieniami, a mimo to nadal się je liczy :)))


                > Wiadomo że to co odbiega od średniej zdarza się rzadziej niż to co mieści się w
                >
                > pewnych normach. Różne były zdania na temat 25-letniego prawiczka. Dla
                > większości jest to jednak zbyt duże odchylenie od normy żeby udawać że nie jest
                >
                > to dziwne ;-)


                czyli jak sama widzisz średnia nie jest az taka bezuzyteczna. Zawsze naświetla
                pewnien problem :)
                • sara.24 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 13:39
                  > czyli jak sama widzisz średnia nie jest az taka bezuzyteczna. Zawsze naświetla
                  > pewnien problem :)
                  Nie twierdziłam, że jest bezużyteczna. Pomocna może być na pewno, jeśli nie
                  będzie się jej brało jako pokazującej jedyną słuszną postawę.
                  Ja jednak i bez statystykl czy zdania innnych mam swoje opinie, czasem ze
                  średnią sprzeczne. Chociaż w przypadku zbyt dojrzałych prawiczków mam zdanie
                  podobne jak większość ;-)
              • malinowy.cycek Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 13:54
                Ja bylem 25-letnim prawiczkiem i musze powiedziec ze wcale nie
                wygladalem, ani nie zachowywalem sie jak alien :) To raczej
                kwestia postawy zyciowej jaka prezentowalem, tj. znalezienia
                idealnej partnerki zyciowej juz za pierwszym razem... Taka
                obsesja na punkcie nieomylnosci. Taki byl ze mnie mitoman.
                Jednak zycie zweryfikowalo moj swiatopoglad, z czego de facto
                jestem zadowolony.

                A w nawiazaniu do watku to najbezpieczniej powiedziec dwie.

                ... i to byly powazne zwiazki, ale niestety jedna wyjechala poswiecajac
                mnie dla kariery zawodowej, a druga zdradzila... Za dobry dla nich bylem:)
    • kohol Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 13:42
      25 partnerek - to by mnie zaniepokoiło ("puszcza się"), ale 0-10 - to nie
      miałoby dla mnie znaczenia.
      Woałabym, żeby po prostu nie kłamał.
      • niezorientowany1 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 13:46
        kohol napisała:

        > 25 partnerek - to by mnie zaniepokoiło ("puszcza się"), ale 0-10 - to nie
        > miałoby dla mnie znaczenia.
        > Woałabym, żeby po prostu nie kłamał.

        **Witam Panią Admin :-))
        Ciekawa koncepcja , zwłaszcza w świetle wcześniejszych rozważań nt ograniczeń
        wolności.
        Czyli tak - Pan przyznaje się do maksymalnie 10-u Pań , a pozostałe taktownie
        przemilcza (milczenie chyba nie jest kłamstwem, a oznaką zgody ?), i recepta na
        udany związek gotowa ?
        :-))
        Z szacunkiem
        NN
        • kohol Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 14:00
          Nie, pan miał 0-10 pań - i ok. Pan miał 25 pań - zaniepokoi mnie to
          (pomyślałabym, ze się puszczał).
          • niezorientowany1 Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 14:04
            kohol napisała:

            Pan miał 25 pań - zaniepokoi mnie to
            > (pomyślałabym, ze się puszczał).
            >
            **Albo nie miał szczęścia w miłości , był wychowany w innym kręgu kulturowym ,
            trochę zmyślił (Pań było 2 , a raz się nie udało = 2,5), był................
            :-))
            NN
    • yagiennka Taka sama 18.01.07, 13:49
      jak w przypadku gdy facet pyta kobietę - kilka :))) I sprawa załatwiona, nie
      wiem co tu komplikować.
      • malinowy.cycek Re: Taka sama 18.01.07, 13:57
        jak facet pyta kobiete to ta powinna odpowiedziec 0, 1 lub 2.
        zeby mial zludzenie wyjatkowosci ;)
        • kenya24 Taka sama 18.01.07, 17:17
          0 niedobrze
          1 tez srednio
          kilka jest ok
          4 by mi sie podobalo :-)
          • malinowy.cycek Nie taka sama 18.01.07, 17:47
            (zakladajac wiek kobiety na 23 lata)

            0 - musze byc dla niej kims wyjatkowym - wspaniale pod warunkiem,
            ze nie jest zimna jak glaz ;]
            1 - musiala byc bardzo zzyta z tym gosciem - niezbyt dobrze
            2,3 - standard - wszystko ok
            4,5 - hmm... nie powiem bym byl zachwycony, ale przeboleje :)
            6,7 - zbyt latwo daje sie zaciagnac do lozka... poswiece jej chwile
            >8 - dobra na ta jedna noc, dwie gumki i musi obyc sie bez orala ;)
    • mahadeva Re: w nawiązaniu do wątku o prawiczku ;))) 18.01.07, 19:44
      dla kobiety mniej to lepiej? :) moze najlepiej byc prawie dziewica?? :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja