Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa...

18.01.07, 23:43
Co się z nami porobiło? W jakim my świecie żyjemy? Dlaczego kobieta zostawia
faceta i odchodzi do innego, który więcej zarabia? Dlaczego mężczyzna
odchodzi do pustej ale ślicznej blondi? Dlaczego zostawiamy wartościowego
mężczyznę dla kolesia z extra furą? Dlaczego tak łatwo rzucamy
dotychczasowego partnera i odchodzimy do wysokiego, seksownego bruneta?
Dlaczego odchodzimy do innej kobiety tylko dlatego, że zgadza się na "połyk"
albo nie ma oporów przed seksem analnym? Dlaczego jedynym kryterium wyboru
partnerki jest chęć by jej uroda wzbudzała zazdrość kolegów? Dlaczego jedynym
kryterium wyboru faceta jest by koleżanki śliniły się na jego widok? Dlaczego
rezygnujemy z inteligentnego faceta tylko dlatego, że nie ma własnego "m"?
Dlaczego rezygnujemy z inteligentnej i miłej kobiety tylko dlatego, że
jest "przy kości"? Dlaczego długość członka i wielkość biustu zamydla nam
oczy? Dlaczego kluczowy jest dla nas jej/jego styl ubierania się? Dlaczego
tak łatwo zaimponować nam samochodem, wczasami zagranicznymi czy kolacjami w
drogich restauracjach? No właśnie, dlaczego tacy jesteśmy??? Co z tym całym
wnętrzem człowieka, uczuciami, miłością, szacunkiem, przyjaźnią, etc.? A w
gruncie rzeczy i tak chyba liczy się dla nas tylko "seks i kasa"...
Co o tym sądzicie? Bzdury plotę?
    • zdzichu-nr1 Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 00:11
      Życie jest jedno, nie każdy chce je spędzić przykładnie ucząc się, pracując i
      czekając aż wyrośnie garb. Każdy podswiadomie chce, aby w tym jego życiu coś się
      działo, było kolorowo, nie nudno... życiowego partnera też chcemy mieć jak
      najlepszego. Mieszasz wiele różnych sytuacji, których nie można generalizować.
      Zresztą, nawet zachowanie etycznie naganne można różnie oceniać np. w zależności
      od tego, w jakim czasie je podjęto. Uważam, że akty wzajemnego sqrwysyństwa
      lepiej żeby następowały szybciej niż później. Np. wolałbym, żeby panienka
      rzuciła mnie z powodu mojej biedy po 2 tygodniach związku niż po 2 latach, jak w
      międzyczasie wyjdzie nam dziecko.
      • mahadeva Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 10:17
        o to chodzi: po co W OGOLE sie umawiac z osoba, ktora nam nie odpowiada?
        nigdy nie rzucilabym kogos dla 'lepszej' osoby, a to dlatego, ze zwiazalabym
        sie tylko z 'najlepsza' :)
        to oczywiscie tylko w teorii, bo w rzeczywistosci zadne zwiazki mi nie
        wychodza :/
    • konradkonrad Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 00:24
      ...bo jesteśmy TYLKO ludźmi a nie KIMŚ więcej...
      • wielo-kropek Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 01:57
        To egoizm wielu ludzi tam sprowadza. Nie moga nasycic sami siebie, szukaja
        pozywki by ograbiac innych ze wszystkiego najlepszego (wg nich najlepszego) i
        to dosc czesto podstepnie, bo udajac milosc do tego kogos, ktora jest
        sztuczna zupelnie lub w polowie udawana. Wlasnie bez milosci czlowiek jest
        niestety pusty, a jego czyny jak juz napisalem nienajlepsze. Po "ograbieniu"
        tacy ludzie zazwyczaj nudza sie swoja "ofiara" i szukaja innych ludzi by
        sie znowu pozywic. Masz racje autor. Takie czasy i taki czlowiek. Czlowiek
        dzisiaj ograbia drugiego czlowieka, swiadomie i dosc czesto podstepnie
        chowajac jak mozna najwiecej swoj podstep i prawdziwy cel czy zamiar. Byc
        moze nie od dzisiaj tak jest, ale dzisiaj wyszlo to spod kontroli uczuc, bo
        ich poprostu ludziom ogolnie brakuje lub zupelnie ich nie ma. A moze
        sugeruja sie haslem po gruzach do celu, nie zdajac sobie sprawy z tego ze tak
        naprawde sami z siebie tylko robia gruz.
    • la_madzia Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 10:36
      To ja odpowiem Baumanem:
      „Podobnie jak inne towary konsumpcyjne, związek ten przeznaczony jest do
      natychmiastowej konsumpcji (nie wymaga żadnych dodatkowych ćwiczeń i
      długotrwałych przygotowań) i do jednorazowego użytku <<bez konsekwencji>> dla
      użytkownika. A co najważniejsze, gdy jest już zużyty, nadzwyczaj łatwo się go
      pozbyć”

      "W naszej konsumpcyjnej kulturze, która preferuje produkty gotowe do użycia,
      szybkie działanie, natychmiastową satysfakcję, efekty nie wymagające długiego
      wysiłku, łatwe i niezawodne recepty, ubezpieczenie od wszelkiego ryzyka i
      gwarancję zwrotu kosztów. Obietnica nauczenia się sztuki kochania jest
      (fałszywą, zwodniczą, a jednak tak bardzo upragnioną) obietnicą upodobnienia
      <<doświadczenia miłości>> do innych artykułów, które wabią, uwodzą i przyciągają
      w taki właśnie sposób i obiecują spełnienie bez zwłoki, wysiłek bez potu i efekt
      bez wysiłku"

      Zygmunt Bauman "Razem Osobno"

    • dzikoozka Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 10:39
      Bo ludzie durni sa i tyle, a madrzeją (czasami) dopiero na starosć ;))
    • eluch_a Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 10:43
      Wiesz, co.... Ja tak nie mam, jak napisałeś. Ja chcę w życiu mieć co do garnka
      włożyć i nie martwić się, czy starczy do pierwszego. A tak poza tym? Uroda u
      faceta naprawdę nie jest najważniejsza, ja chcę, żeby on potrafił mnie sobą
      zachwycić. Już napisałam kiedyś, że kocham się w facecie o anorektycznej
      posturze i wyłupiastych oczach, który pali papierochy... i co z tego? Jest tak
      mądrym, sympatycznym i kochanym człowiekiem, że nie zamieniłabym go na
      seksownego barczystego bruneta. Nie obchodzi mnie, ile kosztowały jego spodnie
      i jak długi i gruby jest jego członek. Kocham go, pomimo że wiem, że nie mam na
      niego szans. Nie wiem, czy należę do ginącego gatunku, którzy wierzą, że miłość
      i parnerstwo ma sens, wierzę w to nawet, kiedy znowu kładę sie spać sama albo
      idę do kina - sama. I nie wezmę sobie przystojnego bruneta z własnym M-4, jeśli
      nie będę go po prostu kochała, lubiła i nie będę lubiła z nim rozmawiać.
      Wierzę w uczucia. Mam nadzieję, że nie rezygnowanie z tych ideałów, kiedyś mi
      się opłaci.
      "Co to jest
      Miłość
      Powiedz
      Albo nic nie mów
      Ja chcę cię mieć
      Przy sobie
      I nie wiem
      czemu."
      • pether_23 Też mam nadzieję, że Ci się opłaci. 19.01.07, 17:50
        Ale fakt - jesteś wymierającym gatunkiem :)
    • annna84 Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 10:46
      Hmmm, nie wiem, dlaczego tak jest i czy tak jest bo nie kieruję się takimi
      kryteriami. Facet nie musi być ani bogaty ani przystojny, wazne zeby byl
      porządnym człowiekiem.
    • mahadeva Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 11:19
      ja nie wierze, ze ktos odrzuca fajnego faceta tylko dlatego, ze nie ma on
      akurat fajnej fury, ale ma szanse ja szybko miec :)
      jesli ktos kieruje sie tylko wygladem, a nie wygladem plus wnetrzem, to sam
      sobie szkodzi, szybko sie oparzy i zmadrzeje :)
      nie wiem jak mozna miec opory przed seksem analnym a nie miec
      przed 'normalnym' :) taka osoba chyba ulega schematom, wiec ma to nam prawo nie
      odpowiadac :)
      mi ludzie imponuja osobowoscia a nie kolacjami w drogich restauracjach :)
      ogolnie dzieki niewidzialnej rece rynku kazdy znajdzie sobie to co mu
      najbardziej pasuje :) nie ma co rozpaczac :)
      tzn idealnie nie jest - faceci mnie zwodza, ale moze to po czesci moja wina, ze
      na to pozwalam :)
      • absurdello Odmawiając seksu analnego ... 19.01.07, 17:30
        odbieramy drugiej stronie podstawy do powiedzenia: "Mam cię w d.... !".
        • mahadeva Re: Odmawiając seksu analnego ... 20.01.07, 01:23
          sie nie smiej z anala :)
    • olifanka Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 11:27
      Mysle ze nie zawsze to co zewnetrznie moze tak wygladac, jest takie naprawde.
      Znam historie kiedy dziewczyna zyjac ze swiezo poslubionym malzonkiem, a
      wczesniej bedac z nim w dlugim zwiazku prawie z dnia na dzien odeszla do
      goscia - bogatego, przystojnego z dobra fura i kupa kasy.
      I co mniej zyczliwi zarzucali jej ze wybrala wyzszy standard zycia, lepsza
      fure, a nie milosc meza. Tylko ze historia ma podwojne dno: bo nikt nie
      wiedzial ze jej zycie wcale nie bylo szczesliwe z tym malzonkiem, ze w Nowym po
      prostu zakochala sie nie majac poczatkowo swiadomosci ile ma kasy i ze wybrala
      milosc zycia a nie gnicie w nieudanym, bezmyslnie zawartym zwiazku.

      Czasem takie ocenianie zewnetrzne po pozorach nie jest uczciwe i nie jest
      zgodne z prawda...
      • mahadeva Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 11:46
        bez sensu, ze wyszla za goscia, ktorego zupelnie nie kochala
        zmusila sie do tego??
        to jest dopiero dziwne, przeciez znala wielu facetow i pewnie nie raz byla
        zakochana, wiec mogla przewidziec jak to bedzie... chyba oszukala bylego meza...
    • yarzynka Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 14:41
      watek na ktoryc chyba czekalam;)

      ja dopiero niedawno zorientowalam sie, ze jest swiat o ktorym piszesz,
      kolczuga...
      znajomi,przyjaciele i rodzina postepuja inaczej niz wedlug schematu przez
      Ciebie przedstawionego, to nie to towarzystwo...Moze i byly w moim otoczeniu
      osoby postepujace tak jak to opisujesz ale nigdy wczesniej nie weszlam z nimi w
      blizsze kontakty. Po prostu tak wyszlo.
      Dopiero niedawno przekonalam sie ze jest swiat w ktorym priorytetami sa
      pieniadze, seks i przyjemnosc wszelkim kosztem - a to za sprawa blizszego
      poznania kogos dla kogo wspomniane wyzej rzeczy sa istotne.
      Nie jestem podlotkiem, mam 28 lat i nie kryje ze ciezko bylo mi zrozumiec takie
      postepowanie. Wiem, zaraz bedziecie pisac - dziewczyno, gdzies ty sie
      wychowala - dla wszystkich pytajacych - prosze wroc do poczatkowych lini mojego
      wpisu.
      Swiadomosc, ze takimi antyzasadami (z mojego punktu widzenia) ludzie moga sie w
      zyciu kierowac zabrala mi pewna, hm jak to okreslic - niewinnosc, swiezosc
      moze. Teraz jak mi podstarzaly facet w biurze przez telefon prawi rzeczy typu:
      oj tak, teraz czuje sie lepiej bo twoj glos uslyszalem, albo: tak sobie siedze,
      czekam na pracownikow i mysle o biurze i o tobie - nie reaguje tylko radoscia
      ze fajnie ze ktos stara sie byc uprzejmy ale z rezerwa podchodze do tego,
      wiedzac ze tam moze byc drugie dno (reaguje smiechem tak jak wczesniej, bo co
      innego mozna w takim przypadku zrobic)


      Mam swiadomosc ze swiat opisany w Twoim poscie istnieje, nie neguje tego. Ale
      ja nie chce byc jego czescia, brac w tym udzialu. Dlatego zyje po swojemu,
      swoimi zasadami, nie wiem czy bede w stanie zbudowac zwiazek z mezczyzna widzac
      jakie postepowanie jest dominujace w obecnych czasach, ale jak juz wspomnialam -
      nie zgadzam sie na zycie wedlug antyzasad i nie przyladam do tego reki
      postepujac w ten sam sposob.


      I jeszcze jedno - moze i nie jestem szczesliwa w tym w czym tkwie, ale widze ze
      on tez sie mota i do szczesliwosci mu daleko, pomimo ze wybral swiat jaki
      chcial..
    • kalina.tt Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 15:39
      Dlaczego mówisz 'MY'???
      Mów za siebie skarbie.

      > Co o tym sądzicie? Bzdury plotę?

      Tak, bo uogólniasz.
      Co sie probiło? Nic sie nie probiło. Kasa/władza dla niektórych zawsze była
      najważniejsza, nie powiesz mi, że 300 lat temu ludzie łączyli się w pary tylko z
      miłości.
      .
      • azha Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 17:36
        kalina.tt
        podpisuję się
        • simply_z Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 17:47
          dokladnie ,smieszy mnie jak ktos sie rozwodzi jak to kiedys ludzie sie kochali
          prawdziwie itp/tzn .kiedy? od zawsze zawierano malzenstwa dla obupolnych
          korzysci ,polaczenia majatków ,pól itp.chyba dopiero teraz ludzie tak naprawde
          wiążąc sie robia to bardziej z uczucia niż z wyrachowania.
      • kolczuga Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 23:41
        'Dlaczego mówisz 'MY'???'

        Zabieg literacki;-) Nie deberwuj się...

        'Tak, bo uogólniasz.'

        Oczywiście, że uogólniam. Gdyby nie uogólnienia, nie moglibyśmy wypowiadać
        większości sądów o świecie i życiu, nawet wiele praw fizycznych czy chemicznych
        o ekonomicznych nie wspominając to uogólnienia, gdyż nie mają zastosowania w
        absolutnie każdych (!) warunkach. Stwierdzenie, że kobieta żyje dłużej od
        mężczyzny to też uogólnienie, a chyba nikt nie polemizuje z danymi GUS-u czy
        eurostatu.

        'Nic sie nie probiło. Kasa/władza dla niektórych zawsze była najważniejsza, nie
        powiesz mi, że 300 lat temu ludzie łączyli się w pary tylko z miłości.'

        No ba, święta racja. Niedawno słuchałem w trójce jakiegoś antropologa kultury,
        który wręcz tłumaczył, że małżeństwa z miłości to moda XIX i XX-wieczna.
        Wcześniej to tylko "kontrakt" między rodzinami. Ale jednak żyjemy w roku 2007 w
        Polsce, która o dziwo jest w UE i na pewne kwestie, które widzimy na co dzień
        (nie twierdzę, że 100,0% ludzi w tym uczestniczy) w swoim poście chciałem
        zwrócić uwagę.

        W sumie to się cieszę, że część osób mówi, iż wyolbrzymiłem albo że nie ma
        styczności z tym światem, nie zna go, sama jest wręcz przeciwieństwem i w ogóle
        nie kieruje się "seksem i kasą", co więcej nie zna nikogo kto by się tym
        kierował...

        pozdrawiam
    • mroofka2 Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 15:48
      ktoś ma chyba zły humor?
      ;)
      • wielo-kropek Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 18:25
        Seks i kasa mowisz. Bywa tak ze z seksu ma sie kase. Bywa i tak ze za kase ma
        sie seks. A dlaczego seks, bo chyba najprzyjemniejszy jest. A dlaczego kasa, bo
        za nia mozna kupowac wszystkie przyjemnosci ciala, a i nawet dusze swoja
        pocieszac tez mozna kasa i seksem z miloscia.
    • ulala1979 Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 19.01.07, 23:00
      Człowiek się rodzi, poznaje świat...ma wpajane pewne wartości a gdy ich nie ma
      wpajanych mimo wszytsko ma szanse ten swiat obserwować i wyciagać wnioski...od
      każdego z nas zalezy co z uzyskanej wiedzy uczynimy i jakie wartości będą dla
      nas w zyciu priorytetowe.
      Jeśli ktoś szuka pozornych "uniesień" będzie pewne pasował do Twych
      definicji,jeśli jednak człowiek stara się "zgłębić ducha" nie postapi w taki
      sposób. Pęd cywilizacyjny wypacza pewne wartości, ot może przyczyna, jednak nie
      odwazyłabym się generalizować, wiele ludzi nawet w myslach nie kierowałoby się
      wymienionymi przez Ciebie kryteriami.
    • crunch4 Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 20.01.07, 10:21
      dlaczego jestes kolczuga?
    • e.kobietka Ja tak nie robię.Nie wybieram faceta bo ma kasę 20.01.07, 12:11
      i duze, położone w swietnej lokalizacji mieszkanie, czy dom.

      Jesli tylko ma pieniadze, ale nic miłości i człowieczeństwa w sobie, to nie ma u
      mnie szansy.
      Smutne, ale jestem dla takich przełomowym doświadczeniem.


      • kolczuga Re: Ja tak nie robię.Nie wybieram faceta bo ma ka 20.01.07, 12:51
        A jeśli ma zdolność do miłości i jest wartościowym człowiekiem ale nie ma
        kompletnie żadnych pieniędzy (no powiedzmy zarabia min. krajowe, czyli 936 zł
        brutto) to ma u Ciebie szanse?
    • kookardka Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 20.01.07, 12:14
      dla mnie to są rzeczy obce, ale mam świadomość, że takimi kryteriami
      ludzie się posługują - patrzę na to z przymróżeniem oka i eliminuję takie
      osoby z grona moich znajomych.
      • kolczuga Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 22.01.07, 12:35
        Ta eliminacja nie jest chyba taka prosta, tacy ludzie nie afiszują się zwykle
        (pomijam tu nastolatków) przed światem ze swoimi poglądami na życie i
        kryteriami wyboru partnera (rzeczywistymi a nie deklarowanymi), np. mało kto
        wprost mówi, że odchodzi bo jego partner za mało zarabia ale raczej, że jest
        mało zaradny, niezdolny do opieki nad rodziną etc. co nie rokuje dobrze na
        przyszłość.
        A ile kobiet byłoby skłonnych zaakceptować niższego faceta?? 2-3%?
        • kookardka Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 22.01.07, 17:29
          Wystarczy trochę poobserwować i wiadomo kto i kiedy ściemnia
          i udaje - jak kłamie to i tak w innych okolicznościach wychlapie
          się przypadkiem.
    • narzeczona12 Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 22.01.07, 12:43
      niestety masz racje
      ale to ludzie zakompleksieni
      nie maja czym sie pochwali to chwala sie partnerka/partnerem...
      i dlatego musi byc super sexy lub bogata...
      na szczescie jest jeszcze wiele innych osob
      ktore patrza na inne wartosci
      :-)
      choc lepiej lykac lub dawac dupy,byc laska,dobrze zarabiac....
      to ma sie pewnie ze nie odejdzie i lepszej nie znajdzie
      takie wredne czasy
      a href= "http://www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=160" target="_blank" rel="nofollow"> zycie panny mlodej
    • netka6666 Re: Dlaczego TACY jesteśmy? Tylko seks i kasa... 22.01.07, 14:18
      Może nie pleciesz bzdur ale uogólniasz a tego nie znoszę.
      Sa ludzie, dla których kasa i auto nie mają znaczenia. Ja jestem tego
      przykładem. Wystarcza mi moja pensja na utrzymanie i mój sejtek aby sie
      przemieszczać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja