i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY!

22.01.07, 10:03
Strasznie podniosła mi sie ostatnio adrenalina..wyobrazcie sobie,2 dni temu
kupiłam sobie kiecke w sklepie"MEXX",zazwyczaj nie stac mnie na zakupy w tym
sklepie,ceny maja straszne jak na moje zarobki.Kiecka miala byc zakupiona na
mega wazna impreze,odzalowalam wiec kase(450 zl) dla mnie to kupa
siana..kupilam ja..w przymiezalni wydawala mi sie ok,pomijajac fakt ,ze byla
brudna od pudru(pani sprzedawczyni ze stoickim spokojem oswiadczyla mi ze to
jest normalne ze wiekszosc ciuchow sa brudne od pudru...nie powinnam robic
problemu tylko to zmyc..a plama na bank zejdzie)ok pomyslalam....poradze
sobie z tym pudrem w koncu nie raz mi przyszlo scierac puder z ubran...na
sukience diabelniemi zalezalo wiec ja kupilam,pytajac sie wczesniej czy
bedzie mozliwosc zwrotu,jakby cos bylo nie tak.Sprzedawczyni odrzekla ze nie
bedzie problemu.W domu po DOKLADNYM sprawdzeniu sukienki stwierdzilam ze
jednak jest blad...i to WIDOCZNY...cholera plulam sobie w brode ze nie
zauwazylam go przy przymiarce...no ale sie stalo,stwierdzoilam ze nie powinno
byc problemów ze zwrotem...jednak sie pomylilam...nie chca mi przyjac
towaru,bo podobno na suknie wieczorowe nie ma reklamacji...efekt jest taki ze
mam kase zamrozona w błednej sukience.Poradzcie mi co mam robic! musze cos
sobie kupic,ale za co....? impreza juz w weekend....PORADZCIE COS!
    • silic Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 10:07
      Reklamacje są na wszystko, pani może sobie powiedzieć co chce, to niczego nie
      zmienia. Zwroty i owszem - to kwestia sklepu, ale reklamacja przysługuje
      klientowi w każdym przypadku. W razie czego - telefon do inspekcji handlowej.
    • kadfael Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 10:09
      To bzdura-sklep sobie nie może ustalać co można reklamować co nie-idź do
      kierownika sklepu...jesli nie pomoże zwróć się do rzecznikia praw konsumenta.
      Swoja drogą w życiu nie kupiłabym brudnej sukni...
    • kadfael Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 10:14
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=553
      Tu jeszcze Ci wklejam forum konsumenckie, nie wiem z jakiego miasta jesteś, to
      jest poznańskie-ale pan Ci poradzi na forum ,na jakie przepisy się powołac i co
      możesz zrobić. Powodzenia.
      • maja167 Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 10:30
        dzieki za informacje!!!!
    • walutka Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 10:27
      Współczuję i rozumiem, ja zawsze zwracałam jak mi nie pasowało coś istotnego w
      produkcie,nawet wodę mineralną odniosłam wyczuwając w niej nieświeży smak tylko
      trzeba postawić na swoim,powiedz że to zgłosisz do rzecznika praw
      konsumenckich,w każdym mieście taki jest i tak zrób jak to nie poskutkuje.
      • walutka Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 10:30
        Aha i jak nie minęło 7 dni od zakupu to nawet nie tłumacz się dlaczego chcesz
        zreygnować. Po prostu odnosisz i przepisy to inaczej tylko wyglądają
        odn.produktów zakupionych w internecie (10 dni na zwrot/) albo takich przy
        których się płaci za prawa autosrkie.
        • silic Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 10:56
          Coś ci się pomyliło. Nie ma prawnej możliwości zwrotu towaru (jeśli nie jest to
          sprzedaż na odległość). Nie ma "po prostu odnosisz" - jeśli towar ma wadę to
          jest reklamacja, jeśli nie - masz swój zakupiony towar.
          • walutka Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 12:28
            To raczej Tobie się pomyliło,jest zwrot bez powodu do 7 dni,takie są przepisy
            od 3 lat prawie.
            • walutka Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 12:33
              Z czego nawet raz skrzystałam,nie podałam przyczyny i przyjęli gdyż 7 dni
              jeszcze nie minęło (to powiedziałam ekspedientce) a był to żyrandol,który po
              zaczepieniu okazał się,że nie pasuje do pokoju.
              • silic Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 12:43
                To że przyjęli to nie znaczy że MUSZĄ. MOGĄ, jeśli chcą, ale nie MUSZĄ.
                • jowita771 Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 13:06
                  zgadza się, jeśli towar nie ma wad, to jest to tylko dobra wola sprzedawcy. nie
                  musi przyjąć.
                  • walutka Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 13:28
                    Ja już przyznaję się bez bicia,że faktycznie byłam w błędzie z tym bez
                    powodu,to już tylko na odlw ciągu 10 dni. Nie wiem dlaczego mi się pokićkało
                    ale chyba dlatego,że sporo znanych mi sklepów samo zwroty gwarantowało i
                    jeszcze jak w tym perzypadku ustnie sprzedawca zapewnił o takiej możliwości
                    może się na to powoływać choć na pewno lepiej na tą wadę.
            • silic Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 12:42
              > To raczej Tobie się pomyliło,jest zwrot bez powodu do 7 dni,takie są przepisy
              > od 3 lat prawie.

              To chyba nie o Polsce mówimy. Przeczytaj sobie ustawę z dnia 27 lipca 2002 r. o
              szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego
              (Dz. U. 02.141.1176).
              Kiedyś było takie prawo, zlikwidowano je dość dawno temu.
              Nie ma w Polsce prawa do zwrotu towaru niewadliwego zakupionego na miejscu w
              sklepie.

    • poranaherbate Re: i co ja mam zrobic?????:((((((POMOCY! 22.01.07, 14:03
      nikt nie ma parwa Ci mowic, ze nie ma reklamacji na suknie wieczorowe, nawte
      gdyby napisalai to na kartce i pwoeisli w sklepie, nie ma takei opcji,
      reklamowac mozesz wszystko, i mozesz im zagrozic sadem kosumenckim:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja