traductor123
22.01.07, 14:27
Witam.
Problem w naszym związku jest następujący:
Ja chcę iść do psychologa (już kiedyś chodziłem), a Ona jest temu przeciwna.
Mówi, żę jeśli pojde tzn ze nie bedziemy razem!
Dlaczego? Bo (jej argumenty):
- znaczy ze wole rozmawiać o moich problemach z kimś obcym,ze ona isę czuje
bezużyteczna, ze jej to sprawi duuuza przykrość
- że bedzie sie wstydizła przed rodziną-a nie chce tego ukrywać
- że bedzie sie zle z tym czuła,ze ja chodzę-i ot jenodczesnie bedzie zle
wpływac na zwiazek.
I..uwaga! postanowiłem na raziej nie isśc do psychologa. Dlaczego? Bo:
- zależy mi na tej Miłości, na naszym związku
- mogę poświęcić się trochę dla dobra naszego związku
- jesli ona to doceni, i stanie się moim prawdziwym przyjacielem,
psychologiem-jak obiecała.
Nie wiem czy dobrze zrobiłem,ale sądzę , ze tak-ze zrobięłm tak dla Miłości :)
Czy warto dla Miłosci sie troche posiwecic i dać nam szansę, czy okazałem się
zwyklym pantoflarzem?