Czy byc z nim tylko dla dziecka

24.01.07, 12:41
Witam!Jestesmy 10 lat razem byly konflikty miaszkalismy z moimi rodzicami on
nie wytrzymal wyjechal za granice mial zarobic na mieszkanie niestety zaczal
sie od nas oddalac ,przyjazdzal i przechulal pieniadze rozstalismy sie ,
bylismy z mezem w separacji(mial kogos)obwinial mnie za to
wszystko ,zarzucal ,ze wole mieszkac z matka ale ona zajmuje sie synkiem
kiedy ja jestem w pracy.Maz teraz chce wrocic mowi ,ze dziecko dla niego
najwazniejsze,za chce kupic mieszkanie i zyc znami robi to dla
dziecka.Mowi ,ze jak zamieszkamy razem to wroca jego uczucia i zebym nie
myslala o sobie ,jak dziecko bedzie szczesliwe to i my .Zachowuje sie jakbym
ja nie byla wazna tylko syn czy dla dziecka powinnam mu zaufac i czy
powinnismy razem byc .Wiem ,ze chlopiec potrzebuje ojca powinnam to docenic.
Kiedys dziecko dorosnie i boje sie,ze bede z czlowiekiem ,ktory mnie nie
kocha(kiedys kochal i to bardzo)Co powinnam zrobic!
    • 11ewa111 Re: Czy byc z nim tylko dla dziecka 24.01.07, 13:10
      A czy on jest dla Ciebie ważny? Czy dziecko jest ważne? I najważniejsze - czy
      kochasz?
      Piszesz tylko o tym, co miałaś i jak byłaś kochana... ale Ciebie samej w tym
      mało widać.
      • bazantek Re: Czy byc z nim tylko dla dziecka 24.01.07, 13:22
        Tak jest dla mnie wazny i kocham go pomimo,że mnie zranil i zostawil. Moze
        troche przestalam sie kierowac emocjami i bardziej na zimno staram sie oceniac
        (kiedys malo nie oszalalam)Wciaz go bardzo kocham, nie mam nikogo innego.Staram
        sie troche wczuc w jego sytuacje ,ale nie chce bedac z nim byc sama.
        • 11ewa111 Re: Czy byc z nim tylko dla dziecka 24.01.07, 13:41
          Skoro kochasz, dlaczego wątpisz? Ludzie się zmieniają, dorastają, mądrzeją i
          chyba nic nie stracisz, próbując?
        • sir.vimes Re: Czy byc z nim tylko dla dziecka 24.01.07, 15:29
          "Wciaz go bardzo kocham, nie mam nikogo innego."

          A czy bardziej kochasz, czy bardziej nie masz innego (i boisz się , że już mieć
          nie będziesz)?

          • bazantek Re: Czy byc z nim tylko dla dziecka 24.01.07, 16:08
            Troche boje sie,ze bedzie mi trudno kogos znalezc kto zaakceptuje moje dziecko
            i naprawde je pokocha.Ja tez nie wierze ,ze ktos mnie pokocha mezczyzni wola
            kobiety bezdzietne,niezalezne,ktore nie mysla o rodzinie.Nie naleze do
            dziewczyn ,które potrafia poderwac faceta nie mam mozliwosci bo nie chodze po
            pubach i imprezach.
    • sir.vimes Dla mnie ten związek nie ma sensu 24.01.07, 13:13
      Nie ma mowy o uczuciu tylko bajeczki o dziecku, że nagle się ważne zrobiło. Ja
      bym nie marnowała czasu na taki absurd - a synek, oczywiście, niech spotyka się
      z ojcem ile chce.
    • m.noma Re: Czy byc z nim tylko dla dziecka 24.01.07, 13:17
      Dziecko najbardziej potrzebowalo go jak bylo malutkie, pierwszy rok
      najwazniejszy! Teraz nauczylo sie zyc bez ojca ale nie bez ojca w ogole bo
      pewnie w trakcie dorastania bedzie latwiej i mu i Tobie jak meska reka tez
      bedzie ale nie jestem przekonana czy wlasnie ojca.
      Nie przekonalabym sie do tego co on mowi teraz. Bedzie wlasnie tak jak piszesz
      ze ktoregos dnia sie obudzisz kolo obcej osoby i wtedy bedziesz chciala uciekac
      ale za duzo trzeczy bedzie Cie trzymalo obok. Teraz jestes w miare wolna, nie
      pakuj sie w to.Mysle ze on Cie nie kocha. Byc moze minal mu najlepszy wiek na
      zabawy i chce sie usttkowac a Ty bylas dobra zona i to wie.
      On Ci zdradzil, zdradzal, obwinial
      Nie pakuj sie w to i uluz sobie zycie z kims innym- duzo jest mezczyzn na tym
      swiecie i nie ludz sie ze on mimo wszystko jest Ci najblizszy
      • bazantek Re: Czy byc z nim tylko dla dziecka 24.01.07, 13:36
        Bardzo dziekuje wam ,za odpowiedzi ja sie obwiniam i chyba on mi tez wmawia nie
        chcialam zobaczyc prawdy ,ze on sie chcial bawic.A mnie tak trzymal i
        rzeczywiscie ludzilam sie ,ze tylko on najblizszy.Wasza opinia byla mi
        potrzebna teraz moge spojrzec na to bardziej obiektywnie.Dzieki
    • suprice1 Re: Czy byc z nim tylko dla dziecka 24.01.07, 13:38
      Autorko postu! Winę za rozpad ponosisz Ty, chodz nawet nie zdajesz sobie z tego
      sprawy!piszesz, ze mieszkaliscie z rodzicami, potem on wyjechal bo chcial
      zarobic na mieszkanie i sie oddalil od Ciebie.I piszesz, ze Twoja mamusia
      pomaga Ci zajmowac sie synem, a on Ci zarzuca ze wolisz z nia mieszkac, bo ona
      Ci pomaga.No jasne, dlaczego wolal zajac sie inna kobieta.Bo Ty go nie
      docenilas.za to mamusi, a jego tesciowej powierzylas dziecko i poszlas do
      pracy.To normalne, ale nie sadzisz ze on moze to odbierac na zasadzie ze Ty
      jestes za mocno zwiazana z rodzicami? Nie chcial mieszkac z tesciami, wyjechal
      zarobic.Teraz chce, by sie Wam ulozylo, chce sprobowac od nowa,ja bym dala mu
      szanse.Nie badz egoistka-zalezy Ci przeciez na dziecku, chcesz zeby mialo
      niepelna rodzine bo masz kaprys mieszkania z mamusia bo ci pomaga? To jakas
      paranoja! Ja juz dawno bym zdecydowala sie na mieszkanie z mezem, nawet w 20
      metrowej kawalerce-ciasne ale wlasne.On chce samodzielnie mieszkac z zona i
      synem, miec normalna rodzine a Ty na forum sie pytasz czy dac mu szanse? Jestes
      dla mnie niedojrzala osoba, rozdarta, egoistyczna, nie wiesz co masz robic.Idz
      zapytaj mamusi.Ja na miejscu twojego meza dawno bym zostawila taka i kopnela w
      tylek.
      • dzikoozka Mato jak można 24.01.07, 13:47
        na podpstawie jednego, dosc krótkiego postu tak obrażać, wyzywac i osądzac???
        Nie znasz sprawy dokładnie a juz wydałaś wyrok, i to jaki!!
        Lecz sie kobieto bo agresja bije z ciebie na pół sieci...
        • suprice1 Re: Mato jak można 24.01.07, 16:29
          nie chcialam i nie obrazilam autorki postu w moim przekonaniu-pisze co
          mysle.Nie zarzucaj mi, ze jestem agresywna bo teraz to Ty nie znajac mnie,
          dzikoozko,mnie osadzasz tu o agresje.poprostu pisze co mysle.autorka postu
          niewiele napisala o tym, jaki jest maz-oprocz tego ze przehulal kase po
          powrocie i ze obecnie chce z nia byc.Poniewaz znam podobna sytuacje, moje
          nastawienie bylo takie, i tak napisalam swoj post-nie oceniaj ile we mnie
          agresji, bo mnie nie znasz.Moje zdanie takie, mam prawo je wyrazic, czyz nie?
      • bazantek Re: Czy byc z nim tylko dla dziecka 24.01.07, 14:41
        Do suprice1 Jestes kobieta czy mezczyzna?Fakt mama mi pomagala przy dziecku ale
        zdecydowalabym sie wyprowazic nawet na koniec swiata gdybym wiedziala ,ze warto
        nie jestem znowu tak zwiazana z matka.Jesli jestes kobieta to wyobraz sobie ,ze
        siedzisz sama a on sie bawi w najlepszych lokalach calymi nocami a ty wiecznie
        sama nie obchodzilo go wtedy dziecko nic mi nie pomagal .Ja bardzo chce zeby
        moj syn mial pelna rodzine i ojca KTÓRY JEST!
        • suprice1 Re: Czy byc z nim tylko dla dziecka 24.01.07, 16:36
          Jestem kobieta.Znam podobna sytuacje.Pomyslalam, ze skoro mama Ci pomaga przy
          dziecku(normalne-pisalam) on moze sadzic, ze tak sie zwiazalas z matka, ze nie
          chcesz juz z nim byc.Zmienil sie najwidoczniej, chce miec normalna rodzine.Nie
          nastawiaj sie zle, ze Cie zostawi, jak sie w to wpakujesz od nowa, ze zdradzi,
          znow wyjedzie na lata czy inne sprawy.Pomysl ze kocha Ciebie i syna-to teraz
          sie liczy, ze chce byc z Toba, nie z inna.Ojciec ktory jest-ojciec, z ktorym
          syn mieszka, ktory nie odwiedza go co niedziela, ale jest z nim wiecznie.jezeli
          masz zaufanie, ze znow nie pojdzie w tany w miasto, to co stoi na przeszkodzie?
          Rozumiem ze sie zawiodlas i mozesz sie bac przyszlosci u boku meza, ale zyjesz
          tylko raz, a syn ma jednego ojca.Biologicznego, ktory go kocha.Lepiej zeby z
          nim sie wychowywal, niz z innym, przyszywanym tata, jak za jakis czas
          znajdziesz nowego partnera.Na forum macochy duzo ojczymow pisze,ze sa problemy
          z dorastajacymi chlopcami i tolerancja ojczymow.A z tego, co mi sie wydaje,
          mezowi zalezy na stabilizacji-juz sie wyszalal.Wiem ze to przykre,ze go nie
          bylo kiedy go potrzebowalas a on szalal na imprezach,ale ludzie sie zmieniaja.
      • sir.vimes Co za niesłychane, szkodliwe bzdury 24.01.07, 14:43
        Biedna suprice , musisz być niezwykle zgorzkniała i nieszczęśliwa.
        Po co wyżywasz się na nieznajomej kobiecie???

        A poza tym - w postawie autorki wątku nie ma ani grama egoizmu - w postawie jej
        męża - sporo.
        • suprice1 Re: Co za niesłychane, szkodliwe bzdury 24.01.07, 16:40
          sir.vimes-dlaczego sadzisz ze jestem zgorzkniala, moze chcialam w sposob
          bardziej dobitny sie wypowiedziec, to wolny kraj, moge chyba?Nie jestem
          zgorzkniala i nieszczesliwa, mam szczesliwa rodzine,nie jestem stara babcia
          wiec jak mam byc zgorzkniala skoro tryskam energia?a ze moje posty sa
          kontrowersyjne...wiem.i co z tego?wielu ludzi sa podobne posty na tym forum, i
          tez ich oceniaja tacy jak Ty.
          • sir.vimes Re: Co za niesłychane, szkodliwe bzdury 24.01.07, 17:31
            Twoje posty nie są kontrowersyjne - chyba , że dulszczyzna jest kontrowersyjna.

    • kotella Re: Czy byc z nim tylko dla dziecka 24.01.07, 13:42
      W tytule piszesz, że tylko dla dziecka, potem, że go kochasz...
      Jak jest naprawdę?
      Zastanów się czego TY chcesz?
      Ja jestem w podobnej sytuacji, tyle, że mam 2 dzieci, mąż odszedł i wrócić nie
      zamierza. Gdyby chciał wrócić, zgodziłabym się, bo go nadal kocham (mimo romansu
      na boku), ale na moich warunkach, nie za wszelką cenę.
      Więc pomyśl, czego i JAK chcesz. I potem mu to powiedz.
      Życzę słusznej decyzji.
      Pozdrawiam,
      K.
    • iberia.pl Re: Czy byc z nim tylko dla dziecka 24.01.07, 13:45
      kochasz meza?Jesli nie to po co stwarzac pozory i wychowywac dzieckow obludzie?
      Znam pary, ktore sie rozstaly a mimo to dziecko ma oboje rodzicow.
    • nadinka_nadinka Re: Czy byc z nim tylko dla dziecka 24.01.07, 15:17
      zaczac zyc swoim zyciem. kochasz go? jezeli nie to nie ma sensu tkwic w takim
      zwiazku, bo zamykasz sobie droge na nowa milosc. a dobrym ojcem mozna byc nie
      mieszkajac razem. nikt mu przeciez nie broni kontakotw z dzieckiem.
Pełna wersja