Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństwo?

24.01.07, 15:55
Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pewna sprawa... mianowicie.. mam dwadzieścia
parę lat, jestem atrakcyjną kobietą, inteligentną i, ze tak powiem "mądrą"
(średnia na studiach zawsze powyżej 4). Oprócz tego pochodzę, z tzw. "dobrego
domu", rodzice na posadach, z koneksjami no i.. z pieniędzmi. Mam swój własny,
dość "rzucający się w oczy" i można powiedzieć nietypowy samochód, uprawiam
elitarny sport. Wszystko niby ładnie i pięknie, ale moje życie uczuciowe jest
jakby obumarłe...

Mam za sobą jeden poważny związek, z osobą, której "pozycja społeczna" nie
wiele odbiega od mojej... i nic więcej.. za to "tabuny" kolegów... każda moja
fascynacja mężczyzną kończy się zazwyczaj na przyjaźni...

ostatnio z ust mojego ex usłyszałam, że "zwykli ludzie się mnie boją", bo
samochód, inteligencja, bo zwykły facet uważa, że "co on może zaoferować
dziewczynie, która wszystko ma..."

Powiedzcie mi proszę czy to naprawdę tak jest? Że to "kim jestem" może ludzi
odpychać, sprawiać w jakiś sposób, że nie chcą brnąć w "głębszą znajomość"?

I nie myślcie proszę, że to są "głupie dylematy nadzianej panny"...
    • nutopia Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 16:01
      oj!
      już chciałam coś napisać ale zobaczyłam ostatnie zdanie:D
    • aquira Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 16:04
      Sprzedaj "nietypowy" samochód i kup sobie gruchota, a zamiast w elitarny sport
      zacznij grać w ping-ponga, albo bierki:)
    • mahadeva Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 16:08
      rozumiem co piszesz

      to nie to kim jestes odstrasza ludzi, tylko Ty sama nie chcesz sie z nimi
      zadawac

      jesli bedziesz chciala miec powazny zwiazek z 'hydraulikiem' to tez mozesz
      miec :)

      jesli naprawde jestes madra to zrozumiesz, ze nie ma problemu :) ale mi cos tu
      nie pasuje, ze madra osoba pisze taki watek :P
    • lykaena Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 16:12
      Jezeli studiujesz w Wyzszej Szkole Baunsu i Lansu to dziwie sie,ze srednia
      tylko powyzej 4.I pamietaj inteligentni ludzie nie chwala sie swoja
      inteligencja- to na wypadek ,gdybys jeszcze kiedys chciala gdzies sie
      dowartosciowac
      • simply_z Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 16:18
        heh,a kim ty panienko-Garnierko niby jesteś? kims ważnym? nie rozsmieszaj
        mnie ,nie takie plotki w morzu pływają ,troszke kaski i juz sie w główce
        przewraca
        • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 16:24
          noo to bardzo miło z waszej strony... i nie wyzsza szkoła baunsu i lansu ale
          państwowy uniwersytet studia dzienne :P
          • simply_z Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 16:27
            no co ty nie powiesz ,uniwerek i tylko średnia 4.0?:D,a co studiujesz? pewnie
            rpawo? uuuu
          • lykaena Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 16:30
            No to gratuluje, niebywale osiagniecie ta twoja srednia,pochwal sie co tam
            jeszcze masz i umiesz i jakiz to sport jest taki elitarny??
            A mnie zastanawia dlaczego w pierwszym poscie napisalas slowo madra w
            cudzyslowie??
    • trybunludowy Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 16:30
      A skad wiesz ze jestes ladna? Moze tylko ci sie tak wydaje?
      Przeslij fote to ci szczerze napisze czy jestes czy inie i bedziesz wiedziala:)
      • purecharm Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 16:36
        Nieciekawi ludzie zawsze mysla, ze sa piekni i inteligentni. Nie przyjdzie im nawet do glowy, ze moze byc inaczej.

        Jezeli odpychasz ludzi, to dlatego, ze jestes pewnie zarozumiala i pusta jak balon. Uwazasz sie za lepsza tylko dlatego, ze masz nadzianych rodzicow. Zejdz na ziemie...
        • aasiula1 Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 25.01.07, 17:26
          gdzie ona napisała, że uważa sie za lepszą?
    • kohol Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 16:36
      Nie sądzę, by samotność wynikała z inteligencji czy dobrych ocen. Możliwe, że
      ten samochód i nietypowy sport przerażają ludzi - może robisz wokół siebie taką
      otoczkę, która odstrasza, może faceci obawiają się, że nie będą dla
      Ciebie "zbyt dobrzy", a może to Ty dajesz tak do zrozumienia.
      Możliwe, że - tak jak piszesz - to, kim jesteś, odpycha ludzi, może to tkwi w
      otoczce, ale równie dobrze może to tkwić w tym, jaka jesteś.
      Znam osobę taką właśnie - dwadzieścia parę lat, dobra uczelnia, dom od rodziców
      (świetnie urządzony), sportowe autko, atrakcyjna, inteligentna - i sama, po
      rozwodzie. Naprawdę przykre :( Czy to kwestia wychowania, osobowości,
      dobrobytu - czy wszystkich tych czynników naraz - trudno powiedzieć.
      • mahadeva Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 18:31
        a co w tym przykrego, ze ktos jest po rozwodzie i sam
        moze tak chce?
        • kohol Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 25.01.07, 09:52
          A może ja o niej wiem więcej niż Ty i mogę sobie pozwolić na pisanie, że to
          przykre?
    • spacecoyote Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 16:44
      Z Twojego postu widac jednoznacznie, ze wierzysz w system klasowy i swoja
      pozycje postrzegasz jako cos wyjatkowego. Pewnie Twoje nastawienie odpycha
      ludzi, a nie sam fakt, ze masz auto czy bogatych rodzicow.

      Znalam jedna dziewczyne, ktora uwazala, ze ludzie sie od niej odwrocili, bo jej
      rodzice zrobili pieniadze. Ale w koncu sama nie mialam ochoty na dalsze
      kontakty z ta osoba, bo po prostu wszystkich traktowala poblazliwie i z gory.

      Z kolei rodzice mojej najlepszej przyjaciolki maja kilkanascie kamienic i kupe
      kasy, ale ona jakby nigdy nic jadala na studiach obiady w barach mlecznych i
      pila wodke z przechodniego kieliszka - i nie miala zadnych problemow
      towarzyskich.
    • duch.murzynka z tym inetelektem to troche przegięłaś 24.01.07, 16:47
      no ale cóż interent i jego prawa bywają okrutne
      no ale przynajmniej atrakcyjna jesteś:)
      • garnierka Re: z tym inetelektem to troche przegięłaś 24.01.07, 16:56
        dziekuje za te kilka postow, których autorzy potraktowali mnie powaznie... a
        reszcie gratuluję dobrej zabawy... :P
        • duch.murzynka Re: z tym inetelektem to troche przegięłaś 24.01.07, 16:57
          niech będzie na zdrowie:)
    • katarzynka_n Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 16:58
      Tak oczywiscie, wszyscy mlodzi mezczyzni maja ferrari i kochają grać w polo Noo
      moze sobie znajdziesz jakiegos lekko lysiejącego, 40-latka, ktory Cie zadowoli
      portfelem i będzie tak samo nudny jak Ty Zaloze sie ze masz żelowe albo akrylowe
      paznokietki ;P
      • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 17:00
        rozczaruje cie... krótko obcięte, naturalne...
        • katarzynka_n Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 17:03
          Noo to faktycznie rozczarowanie
      • sweetsusana Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 25.01.07, 01:37
        katarzynka_n napisała:

        > Tak oczywiscie, wszyscy mlodzi mezczyzni maja ferrari i kochają grać w polo Noo
        > moze sobie znajdziesz jakiegos lekko lysiejącego, 40-latka, ktory Cie zadowoli
        > portfelem i będzie tak samo nudny jak Ty Zaloze sie ze masz żelowe albo akrylow
        > e
        > paznokietki ;P

        bambera
    • yarzynka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 17:20
      a dajcie dziewczynie spokoj!! wcale nie jest glupia i pusta skoro zaczyna
      dochodzic do wnioskow ze cos wokol niej jest nie tak...

      garnierka,postaraj sie moze wziac zycie bardziej na 'luza'. Wyjsc gdzies ale
      nie do super trendy knajpy ale do pubu za rogiem, ubrac sie ladnie, ale nie w
      designer ciuchy tylko cos z hmm np h&m:). I za wszelka cene nie patrz na ludzi
      z gory, bo zdaje mi sie ze to wlasnie jest glowna przyczyna
      Twojego 'obumarlego' zycia uczuciowego..
      hmm, radze z wlasnego doswiadczenia, nie warto selekcjonowac ludzi juz przy
      pierwszym spotkaniu

      zycze powodzenia, naprawde trzymam kciuki...
    • rozczochrany_jelonek Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 17:21
      odnosze wrażenie że nie za bardzo lubisz swój styl życia..
      zmień go jeśli chcesz :))
    • luiziana1 Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 17:32
      Mam taką koleżankę. Nie lubię jej i raczej jej unikam. Nie dlatego, że jest
      ładna, sama jestem:P Nie dlatego, że ma dobre oceny, w tym niczym się nie
      różnimy.
      Ja mam jednak mniej pieniędzy i znajomości, nie zazdroszczę jej tego, ale
      wszystkich uderza w oczy to, że ona się z tym obnosi. Być może nie zdaje sobie
      z tego sprawy, ale bycie snobką ma wypisane na twarzy. Często robi też grymasy
      komentujące poglądy innych, ich stroje, zachowanie. Jest właśnie taką nadąsaną
      księżniczką. Lubią ją tylko Ci, którzy są interesowni.
      Może zastanów się nad swoim zachowaniem, może tylko w Twoim mniemaniu nie
      jesteś rozpieszczoną snobistyczną panienką. Pomyśl co mówisz i myślisz o
      innych, czy w ogóle chcesz rozmawiać z gorszymi od Ciebie.
      • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 17:53
        dziękuję ci za miłe słowa yarzynko :)
        • strusi_ogon Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 17:58
          Tak właśnie myślałem - dziewczyna ma problem, a tabuny zawistników ją mieszają z
          błotem, bo jest z dobrego domu a do tego coś sobą reprezentuje.
        • niezla_pupcia Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 18:45
          nie wierze, zebys nie znala facetow odpowiadajacych Tobie 'poziomem'
          zawsze sie znajdzie ktos ladny i madry :)
          • maksior5 Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 20:24
            Ojj...poczytaj trochę postów mahadevy i zweryfikuj to, co napisałaś.
      • sweetsusana Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 25.01.07, 01:39
        luiziana1 napisała:

        czy w ogóle chcesz rozmawiać z gorszymi od Ciebie.

        nie ma gorszych ani lepszych
    • olifanka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 18:02
      Wydaje mi sie ze ytm postem chcialas jedynie pochwalic ise stanem posiadania,
      nie zas rozwiazac faktyczny problem.
      Nie mydl tu oczu, ze sobie nie radzisz z samotnoscia i swoja wyskoa pozycja
      spoleczna. Bo ani Ty samotna specjalnie nie jestes, a ni pozycji zbyt wysokiej
      nie masz. Ja tez mam bogatych rodzicow ( i........) i jakos nie stanowi to dla
      mnie tematu do przechwalek, ani fikcyjnych dylematow. Straszne i smieszne
      wydaja mi sie takie puste posty, ktore pozornie stawiaja problem, a tak
      naprawde sa biciem piany z pseudo problemow, co w koncowej konkluzji ma po
      prostu byc przyczynkiem do zazdrosci innych. Glupie i obciachowe.
    • anisia25 Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 18:51
      Rozumiem Cie... I w ogole nie uwazam, aby to bylo przeklenstwo....
      Ale normalni ludzie nie akceptuja takich jak Ty i beda Cie uwazac za
      materialistke. Wejdz prosze na forum biedronki255 o tytule "jestem w szoku" i
      zobacz jak nasze "tolerancyjne" spoleczenstwo zlinczowalo ambitna dziewczyne,
      ktora do czegos doszla...
      • purecharm Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 18:57
        Przeciez biedronka to troll:)

        Powiesz mi, co ma wspolnego ambicja z braniem kasy od rodzicow i patrzeniem na normalnych ludzi z wywzoscia?
        • purecharm Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 18:58
          z wyzszoscia. Poprawiam, bo zaraz jakas panna nie majaca nic do powiedzenia sie przyczepi.
      • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:01
        eh, przejrzałam część tamtego wątku i przykre jest to co ludzie piszą, bo laska
        się noramalnie zapytała jak powinna się w takiej sytuacji zachować...
        • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:05
          ambicja to tyle, że uczę się po to by do czegoś dojść w życiu, a nie musieć
          później liczyć na rodziców... kiedyś to ja będę im pomagać, tak jak oni teraz
          pomagają mnie... proste chyba?
          • purecharm Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:13
            I to Cie wyroznia? Wiekszosc studentow to ambitni ludzie, ktorzy juz teraz musza sobie sami radzic. Wiele studentek to atrakcyjne dziewczyny. Dlaczego czujesz sie lepsza od innych?
        • anisia25 Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:16
          garnierka napisała:

          > eh, przejrzałam część tamtego wątku i przykre jest to co ludzie piszą, bo
          laska
          > się noramalnie zapytała jak powinna się w takiej sytuacji zachować...

          Daj spokoj..... Napisz tylko, ze masz cos to zaraz Cie osadza, ze sie chwalisz
          i wywyzszasz. Ludzie sa po prostu zazdrosni i wiedza ze nie zrozumiesz
          ich "przyziemnych" problemow, bo sama takich nie masz. Po prostu badz soba i
          tyle. Jezeli ktos sie od Ciebie odwrocil to znaczy ze nie byl wart Twojej
          przyjazni i tyle. Wiekszosc po prostu Ci zazdrosci i dlatego zle sie czuje w
          Twoim towarzystwie. W takim wypadku poszukaj sobie znajomych podobnych do
          Ciebie, ktorzy Cie zrozumieja. I nie przejmuj sie burakami. Pozdro.
    • cioccolato_bianco Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:07
      niestety to jest prawda. przecietny facet bedzie sie czul przy tobie jak zebrak
      przy ksiezniczce, co niestety biorac pod uwage ambicje wiekszosci panow... etc.
      z drugiej strony zastanow sie czy chcialabys byc z kims mniej zamoznym niz ty?
      rezygnowac z drogich form spedzania czasu? poza tym sportem zapewne wyjscia na
      miasto, wyjazdy etc.?
      • purecharm Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:15
        Czyzby tym elitarnym sportem byl golf, czyli ulubiona dyscyplina sportowa nowobogackich ze sloma w butach?:)
        • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:16
          rozczaruję cię, ale nie :P
      • mahadeva Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:16
        a dlaczego bedac z kims mniej zamoznym trzeba zrezygnowac ze swoich form
        spedzania czasu? :)
        • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:19
          nie trzeba... przynajmniej ja nic takiego nie napisałam...
        • cioccolato_bianco Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:19
          dlatego, ze zwykle bedac z kims, chce sie z nim swoje pasje dzielic, a nie
          kazdego na to stac. tak samo zreszta jak wielu studentow chodzi na imprezy tam
          gdzie jest najtansze piwo.. a nie do super modnych klubow, gdzie chca sie bawic
          osoby, ktore na to stac. podobnie - jedneog stac na tydzien w szczyrku, a drugi
          jedzie do chamonix na narty, jeden jedzie na studenci oboz w bieszczady, a
          drugi do 5* hotelu all inclusive gdzies tam ;)
          • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:22
            tez prawda, po części się z tobą zgodzę bianco... ale bycie z kimś to nic innego
            jak sztuka kompromisu...
            • cioccolato_bianco Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:24
              ale czy zakladajac, ze jestes przyzwyczajona do wszystkich tych luksosow,
              fajnych klubow i drogich hoteli, nagle zaczac chodzic na piwo do typowo
              studenckich barow, gdzie strach wejsc do wc ;) (celowo nie pisze TOALETA i
              celowo koloryzuje) lub jezdzic na wakacje pod namiot?
              bo w druga strone trudno o kompromis, jesli kogos zwyczajnie nie stac na to.
              • cioccolato_bianco Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:25
                pewnie mnie za to zlinczuja, ale imo powinno sie szukac partnera, ktory
                pochodzi z podobnego gniazda... i nie chodzi mi tylko o stan konta.
                • purecharm Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:29
                  Zgadzam sie. Poszukaj sobie plytkiego bogatego dzieciaka. Na pewno znajdziesz z nim wspolny jezyk.
                • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:29
                  no ale z drugiej strony co może wydać się, niektórym dziwne... chadzam też do
                  typowo studenckich klubów, a jeszcze parę lat temu jeździłam pod namiot... i nie
                  widzę w tym nic dziwnego... no ale właśnie problem w tym, że niektórym ludziom
                  się wydaje, że jestem taka "ah i oh"...
                  • cioccolato_bianco Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:32
                    twoj tzw image to ty. w druga strone to nie dziala czesto. inaczej mowiac:
                    jestes taka, jaka widza cie inni.
                • baba67 Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 25.01.07, 14:06
                  Nikt Cie nie zlinczuje-ja tez uwazam, ze golodupce powinni sie z podobnymi
                  dobierac, a jesli maja sie dorobi to niech sie wspolnie dorabiaja.
                  Naprawde bardzo rzadko sie zdarza mezalians finansowy bez komplikacji-ja znam
                  tylko jedna taka pare, ale to kobitka weszla w pieniadze, zreszta wielka milosc
                  to byla, a ona zaraz po studiach dobrze zaczela zarabiac, wiec sie roznice zatarly.

                  Wersja odwrotna zawsze pachnie klopotami, kompleksami i rozwodem.
                  Co do problemow autorki-to jestem przekonana, ze jej zachowanie powoduje takie
                  a nie inne problemy. Moze na sobie tego nie uswiadamia, chce byc mila i
                  normalna, ale nie zawsze to wychodzi, zribi nie taka mine, powie nie to, co
                  trzeba. Poczucia wyzszosci nie tak latwo sie pozbyc, to jest jak druga natura.
                  na studiach ze mna byly osoby zamozne i inteligentne, ale o tej zamoznosci, to
                  sie dowiadywalo z skads tam przypadkiem. jeden to nawet z arystokratycznej
                  rodziny pochodzil-trudno go nazwac bratem lata, bo w ksiazkach siedzial i na
                  piwo nie chadzal, ale calkiem normalnie sie odnosil do wszytkich.
    • nairias Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 19:59
      Po pierwsze, jesli się jest z rodziny chociaż troche wybijającej się finansowo, zwykłe gest czy słowo przez ludzi biedniejszych są często interpretowane jako objaw wywyższania się. Jeśli dwóch biedaków powie sobie: "Jak tam twoje autko, jeździ jeszcze?", to jest to odebrane dosłownie. Jeśli ktoś zamożny - zaczyna się rozmyślanie, co to rzeczywiście było na myśli i dlaczego bogaty tak się wywyższa. Więc trzeba uważać i starać się nie mówić takich mogących dwuzmacznie zabrzmieć uwag. I pod żadnym pozorem nie rzucać uwag patronizujących, albo takich, które tak mogą być odebrane.

      Co oczywiście da się zrobić, ale uważając na wsztstko, co się mówi do znajomych, człowiek przestaje być sobą.

      Druga rzecz, która została już wspomniana, to sposób spędzania wolnego czasu. Ktoś bogatszy może być przyzwyczajony do np. jazdy na nartach w Alpach albo spędzania ferii zimowych na Karaibach, albo po prostu jedzenia w restauracjach posiłków. Można to zmieniać, ale co to za związek, gdzie jedna osoba nagle ma wywrócone życie do góry nogami :)

      Dlatego ja ci radzę - postaraj się znaleźć kogoś z własnej warstwy społecznej.

      A to jest trudne z 4 powodów :)
      1. Bogatych jest zdecydowanie mniej niż przeciętnych.
      2. Dzisiejsi bogaci to w większości plebs wzbogacony na machlojkach ostatnich 60 lat.
      3. Ci, którzy powinni być elitą i gdzie można by przebierać w kawalerach, są biedni albo przeciętnie bogaci :)
      4. Bezpośredni wynik pkt.3 - mało jest zamożnych fajnych kawalerów, którzy chcą się wiązać a nie pobzykać na jedną noc.

      Roma locuta, causa finita :)
    • kaatrin Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 20:04
      uwazam ze powinnas szukac faceta o podobnym statusie do twojego. Takie zwiazki
      maja wieksze szanse przetrwania.
      Ja mialam problemy na studiach z facetami bo... pracowalam. I to nie jakies
      kokosy, ale rodzicow prosic sie nie musialam o kase na kino, ksiazki czy
      ciuchy. Moi partnerzy byli... zazdrosni. Tez byl taki jeden, co ze mna sie
      przestal spotykac bo mialam... swoje auto (i to nie jakies aj waj ale
      kilkuletniego koreanczyka). Powiedzial, ze czuje sie gorszy (!) bo ja mam
      samochod i mieszkam z rodzicami w domku a on nie ma auta i mieszka w bloku.
      Normalnie szczena mi opadla.
      Potem mialam dluzszy zwiazek z kims z duza iloscia pieniedzy w rodzinie
      (niestety stara nomenklatura). Nie wyszlo, bo kolega bogaty nie akceptowal...
      mojego statusu i mojej rodziny (tylko jeden domek i nie takie samochody plus
      zero sponsoringu od moich rodzicow gdy mieszkalismy razem). Poza tym mial
      obsesje na punkcie markowych rzeczy, aut i pieniedzy, co bylo nie do
      wytrzymania dla normalnej osoby.
      Wiec znajdz sobie kogos, kto sie bedzie bez kompleksow umawial z Toba i przy
      kim sie bedziesz dobrze czula.
      • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 20:11
        kaatrin... jak przeczytałam to co napisałaś to mi szczena opadła... tzn chodzi
        mi o zachowanie twoich ex... jesli się z kimś jest, to prawdopodobnie się tego
        kogoś kocha... a tu nagle takie "głupie zarzuty".. matko boska...

        heh w takim razie rzeczywiście moje życie wesołego singla jest chyba lepsze niż
        ciągłe zgrzyty w związkach na tle finansowym...
      • zdzichu-nr1 Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 20:30
        Wiekszość wpisów jest nader żałosnym "odszczekiwaniem się" tych, którzy już we
        własnym mniemaniu (!) mają się za warstwy niższe.

        Problem autorki wydaje mi się za to wydumany i sztuczny.

        Piękne/młode/bogate kobiety mają jeszcze piękniejszych bogatych narzeczonych. To
        zasada jak wzorzec metra z Sevres;-) Wiek takiego narzeczonego jest wprost
        proporcjonalny do ich urody - to znaczy im bardziej naprawdę są ładne tym
        młodszy jest ich facet. To nieprawda, że nie ma młodych bogatych facetów! - na
        Boga, jest ich wielu i każdy marzy, aby mieć równą statusem partnerkę, do której
        nie będzie musiał wiecznie dokładać!

        Środowisko młodych/bogatych/pięknych kobiet jest dość hermetyczne i doskonale
        daje sobie samo radę kisząc się w sosie wspólnych znajomych, znajomych znajomych
        i znajomych swoich bogatych rodzin. Nie potrzeba tu żadnych znajomości z
        przypadkowymi ludźmi z uczelni! Autorka o ile nie jest trollem, wykazuje tu
        jakąś dziwną przypadłość chorobową niewidzenia rzeczy oczywistych. A jeśli już
        chce koniecznie być z równolatkiem-studentem studiów dziennych państwowej
        uczelni, no to niech się nie dziwi, że ów konsument kebabów i piwa z promocji
        będzie onieśmielony nietypowym samochodem, stylem życia itp. Z tym że po jaką
        cholerę się na siłę deklasować - ja tego nie rozumiem....

        I jeszcze parę uwag praktycznych. Ubiór! Nic tak nie wystrasza równolatków, a i
        parę lat starszych kolesi również, jak wściekle drogie markowe żakiety i
        kostiumy w stylu "Pani Prezes Banku" plus wykwintna złota biżuteria. To nie wiek
        ku temu... Radzę jednak strój młodzieżowy i w miarę luzacki - to zachęca do
        kontaktu.

        Zdzichu
        przeżyty facet
        klient PB
        • cioccolato_bianco Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 20:38
          moze autorka watku nie jest az tak bogata, tylko jej sie wydaje ;) btw, ciekawe
          jaki to samochod?..
    • m.a.l.a.m.i Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 20:15
      Być może to co piszesz jest powodem, a być może swoim sposobem
      bycia odstraszasz facetów? Bo skoro masz mnóstwo kolegów to dlaczego nie możesz znaleźć faceta?
      Troszkę dystansu do siebie a na pewno się uda czego ci życzę:)
    • anulex Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 20:29
      Znam dziewczyny ladne, mądre i bogate, które nie mają podobnych problemów. Może
      rzeczywiście nieświadomie podkreślasz swoją "wyższość" i płoszysz tym ludzi?
      Bardziej prawdopodobne, że przyczyna leży poza Twoimi pieniędzmi, urodą i
      inteligencją. Na forum nie postawimy Ci diagnozy, musisz sama poszukać.

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
    • zygmunt_wiadro Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 20:36
      Twój problem sprowadza się do tego że masz więcej pieniędzy niż potencjalni
      kandydaci na twoich facetów i w związku z tym prowadzisz styl życia na który ich
      nie stać.
      • amisz6 Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 20:50
        heh dlaczego tak najezdzacie na garnierke?? tu sie pokazuje typowo polskie
        podejscie jak ktos ma wiecej od razu trzeba go zgnoic zwymyslac itp.forum powino
        byc do dyskusji a nie do obrazania sie. zgadzam sie z zygmuntem_wiadro.
        potencjalni faceci moga sie bac ze nie spelnia jakis oczekiwan.bo maja mniej
        kasy niz Ty.pozdrawiam:)
        • zygmunt_wiadro Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 21:16
          Tu nie chodzi o to że się nie spełni oczekiwań, tylko o to że się do takiej
          laski kompletnie nie pasuje. Koleś który chodzi w dżinsach, kupuje buty na
          allegro, jeździ sejem albo MPK, imprezuje w klubach przy zwykłym browarze,
          restauracja w jego zasięgu finasowym to KFC, posługuje się średnio wyszukanym
          językiem niezbyt pasuje do elegancko ubranej, jeżdżącej drogim autem młodej
          kobiety która pewnie sporo podróżuje i jest obyta. Nie uważam takich dziewczyn
          za lepsze od siebie ale nie mam z nimi za wiele wspólnego i wiem o tym.
    • martini.wnm Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 20:56
      Dlaczego jak jakaś laska napisze, że jest ładna, ambitna i kasiasta to od razu
      połowa forumowiczek uznaje, że jest głupią, pustą lalą. To może ja napiszę, że
      jestem brzydką, mało ambitną biedaczką to uznacie mnie za geniusza:P

      A tak serio to chyba powinnaś sama wyjść z inicjatywą, żeby inni ludzie
      zobaczyli, że jesteś normalna, taka jak oni.

      I napisz co to za sport bo to mnie zaciekawiło:) Ja stawiam na akrobatykę
      powietrzną.
      • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 20:58
        nie akrobatyka powietrzna, chociaż samoloty są u mnie rodzinne... sport inny,
        ale niech pozostanie tajemnicą :P, jak ktoś zgadnie to się przyznam :P
        • amisz6 Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 21:00
          a mogłabys jakas mała podpowiedz dac:D
          • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 21:02
            jak wykupujesz karte euro26 to musisz wykupić pakiet dla osób uprawiających
            sporty ekstremalne :P
            • martha_l Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 25.01.07, 15:10
              Jazda konna, narty, spadochroniarstwo, paralotniarstwo?
    • heart_of_ice Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 21:02
      uprzejmie informuje, ze wiekszosc postow (wszystkich mi sie nie chcialo czytac)
      jest zenujaca...
      "skad wiesz, ze jestes inteligentna, inteligentni sie nie chwala, tylko ci sie
      wydaje, ze jestes ladna, pochwal sie jeszcze tym sportem..."
      do ciezkiej cholery, dziewczyna nie pisze tego w kontekscie chwalenia sie! co
      prawda srednia powyzej 4 o niczym nie swiadczy, ale to nie znaczy, ze jest
      glupia albo brzydka....
      naprawde nie mozna napisac nic pozytywnego o sobie, bo wiekszosc to traktuje
      jako wywyzszanie sie i chwalenie?

      mnie tez wkurza chwalenie sie czymkolwiek, nie lubie, jak ktos mowi: jestem
      piekny i madry.... zazwyczaj to wysmiewam
      ale tutaj kontekst jest inny! a wy najezdzacie na nia, bo... zna swoja
      wartosc??? ma napisac: sluchajcie, jestem bogata, ale brzydka jak noc i glupia
      jak but? wtedy zyczliwie jej cos doradzicie?

      rece i nogi opadaja, naprawde...

      garnierka, nie wiem, czy ludzie sie boja, ale jesli jest, tak jak piszesz, to
      moze twoj ex ma racje... poza tym zwyczajnie masz nieco inny styl bycia,
      wychowalas sie w takim a nie innym srodowisku i wsrod ludzi, ktorzy zawsze
      wszystko mieli....
      a wiekszosc twoich rowiesnikow - niekoniecznie... i wiele osob bedzie cie
      trzymac na dystans nie ze strachu, tylko dlatego, ze bogata panienka wyda im sie
      snobka, z definicji zostaniesz zaklasyfikowana jako ta, co to ma wszystko i
      przewrocone w glowie i na dodatek narzeka...
      bo niestety oceniamy ludzi po pozorach...

      Pauli
      --
      "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
      • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 21:06
        Pauli... dziękuję za słowa otuchy... widzisz no niestety tak jest, że ludzie
        oceniają innych bardzo często stereotypowo...
        • silic Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 21:24
          Ale z drugiej strony zdaje się że nie robisz nic co mogłoby zmienić stereotypową
          opinię o tobie. Jeśli nie dajesz się poznać z dobrej strony to dla innych
          zostaje tylko ta gorsza. Musisz jakoś ludzi do siebie zachęcić - jeśli nie
          zrobisz kroku to oni też nie zrobią.
          Może sama nie wiesz jak się zachowujesz ? Jeśli możesz spytaj się kogoś co się
          innym nie podoba w tobie.
          • garnierka Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 21:28
            silic, w sumie dobra sugestia, zacznę od jutra...

            a tak btw, to przypomniało mi sie co powiedzieli moi kumple ze studiów, że jak
            mnie poznali to stwierdzili, że "na pewno będę jakimś prezydentem albo
            premierem, że jak jakiś egzamin, to wiadomo, ze nauczona, że pożyczy skrypt czy
            notatki.." heh
        • esmeralda_pl Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 25.01.07, 13:37
          sama napisałaś, że jesteśmy niefajni, bo biedronce powiedzieliśmy, że chce doić
          z faceta... nie dziwne, że nie możesz sobie znaleźć faceta, bo w podświadomości
          masz zapisane, że za wszystko ma płacić... a skoro jesteś przyzwyczajona do
          luksusu, to kogo będzie na Ciebie stać... poza tym faceci nie są głupi - nie
          będą wchodzić w taki związek, gdzie podstawą są pieniądze (boprzecież facet
          musi płacić)
    • wilczyca_kochajaca_kwiaty Re: Bogaci rodzice, ambicja i uroda - przekleństw 24.01.07, 23:52
      poruszyl mnie Twój post. To co napiszę dalej nie będzie ani wylewaniem jadu ani
      pochwałą Twojej postawy. Przeczytaj proszę.

      Pomyśl o tym tak- miałaś szczęście urodzić się w rodzinie, w której nie ma
      alkoholizmu czy przemocy. Twoich rodziców stać, żeby zapewnić Ci wszystko,
      czego potrzebujesz a nawet więcej. Ale to tylko przypadek. Różnimy się od
      siebie. Normalne jest, że różnimy się statusem społecznym.

      Tylko że fajny samochód, ekstraawagancka pasja czy nawet fizyczna atrakcyjność
      nie czynią z Ciebie lepszego człowieka. Ale też to co masz w żaden sposób Cię
      nie definiuje. Ludzie, którzy szufladkują innych na podstawie stanu posiadania
      są dla mnie mali i śmieszni.

      To nie inność odpycha. Ludzie inni niż wszyscy działają jak magnes. Odpycha to,
      że poznając nowego faceta prawdopodobnie go oceniasz. Patrzysz, szacujesz
      odhaczasz kolejne punkty na swojej liście. I to jest raczej normalne. Tylko że
      Twoja poprzeczka stoi na pewno wysoko. Nawet jeśli bardzo chciałabyś w to
      wierzyć, zrezygnowanie z obecnego stylu życia w imię, jak to ktoś wcześniej
      określił " miłości do hydraulika", byłoby dla Ciebie rzeczą niebywale trudną.
      Ale to nie zarzut, to po prostu zaakceptowanie świata takim, jakim on jest.

      Do czego dążę to to, że nie próbuj na siłę wmieszać się w tłum, zunifikować z
      tą rzeszą innych ludzi. Wyróżniasz się- ok. Ale uczyń z tego atut a nie
      problem. Zacznij patrzeć na ludzi mniej globalnie, a może zauważysz właściwego
      człowieka. To nie znaczy, że od razu musisz odgrywać rolę Armii Zbawienia i
      probować związać się z ludźmi, ktorzy potrzebują raczej Matki Teresy niż
      kobiety, która będzie partnerem. Interesującej, dobrze wykształconej.

      A piszę to wszystko, bo gdybym popatrzyła na siebie z zwenątrz, Twój opis po
      części pasowałby do mnie. Jestem sama, to fakt, ale to moja wina i nie szukam
      powodu w tym, że mam samochód czy średnią 4.0. Mój wybór. Niedojrzałam do tego,
      żeby sie zaangażować i powierzyć komuś totalnie moje życie. A skrzywdzenie
      kogoś przez bycie z nim dla ideologii bycia jest dla mnie niewyobrażalne. To
      jest powód. Ale ja się rozwijam, uczę na swoich błędach. I myślę, że w tym
      rozwoju już jestem bliżej niż dalej. Jak przestanę myśleć "ja", "ja" a
      zacznę "my" to znaczy, że będę gotowa na związek.

      Natomiast to, co robisz, to próba wybielenia siebie w swoich oczach. To nie
      tak. Przestań analizować siebie i innych, a zacznij cieszyć się tym, co masz.
      To nie tak, że miłość musi przyjść do 22 roku życia, a potem to już traci na
      wartości.

      Jak to kiedyś napisał Twardowski :" miłości się nie szuka. Jest albo jej nie
      ma. Nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek."

      Pozdrawiam Cię gorąco, bo potrafię zrozumieć, co czujesz. To że szukasz
      odpowiedzi, to dobre, tylko troche nie tak stawiasz pytanie. Mam nadzieje, że
      Cię nie uraziłam, bo zupełnie nie było to moją intencją :) pozdrawiam i głowa
      do góry,

      M.
    • a.i.d.s28 cholera a nie mozesz udawac biednej i glupiej 25.01.07, 00:08
      na poczatku przynajmniej
      • garnierka Re: cholera a nie mozesz udawac biednej i glupie 25.01.07, 00:25
        wilczyco, dziękuję ci za czas poświęcony na napisanie tego co napisałaś :) i za
        mądre słowa, pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja