zdrada w dniu slubu!

24.01.07, 22:27
2 lata temu pracowalam jako kelnerka na weselach
na jednym z nich nakrylam pana mlodego jak posuwal swiadkowa
oczywiscie nic nie powiedzialam,
pan mlody biegal za mna zeby dac mi za to kase,zebym sie nie wygadala

za pol roku ja mam wlasny slub
i choc wiem ze moj mezczyzna mnie kocha
to jednak mam obsesje ze mnie zdradzi w wieczor kawalerski czy w dzien slubu

jak tamtem mogl pare godzin wczesniej slubowac a potem pare godzin pozniej
pieprzyc inna

moj facet juz sie w zyciu wyszalal i nie ma potrzeby przed slubem sie
wyszalec
ale mimo tego jestem nie spokojna...

co o tym sadzicie?
a href= "http://www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=160" target="_blank" rel="nofollow"> stres przedmalzenski

a href= "http://www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=160" target="_blank" rel="nofollow"> stres przedmalzenski

    • baler_inca Re: zdrada w dniu slubu! 24.01.07, 22:31
      Wyszalał się przed ślubem? A kto ci to wmówił? Facet, jeśli musiał w ogóle
      szalec, to nikła szansa, że ta potrzeba zaniknie z powodu ślubu (no, chyba że
      narzeczony ma 80-tkę;).
      Facet jeśli chce i może zdradzić, to zdradzi, bez względu na to, ile kobiet
      miał wcześniej. A czy na wieczorze kawalerskim... Cóz, niektórzy są zdania, że
      po to są wieczory kawalerskie :P
    • eleni80 Re: zdrada w dniu slubu! 24.01.07, 22:58
      be, to obrzydliwe ;)
    • izabellaz1 Re: zdrada w dniu slubu! 24.01.07, 23:12
      W 100% pewna to byłabym tylko jakbym brała ślub z 80-letnim impotentem;)

      Ps. Ale spokojnie:) Nie martw się na zapas tylko ciesz się przygotowaniami do
      ślubu;)
      • wielo-kropek Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 00:19
        No wlasnie, wyszalal. Pogadaj sobie. A wlasciwie to po co on ci taki
        potrzebny, skoro juz zaszalec mu sie nie chce. Pomysl o tym przed slubem, bo
        pozniej beda swoje klopoty.
        • izabellaz1 Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 18:43
          hihi no tak:) I tak źle i tak niedobrze;)
          Albo taki co się "wyszalał" i mu się już nie będzie chciało wcale albo taki co
          "szaleje" ale trzeba się liczyć z ryzykiem:D
    • scandia Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 00:46
      Kobiety, kobiety, kobiety :) przystopujcie, okej, są faceci, którzy zawsze mają
      cos itp. ale są tez faceci starej daty (tzw. romantycy = debile = ja), z
      zasadami :) co prawda, mam dopiero 22 lata, ale nie zdradzilbym swojej kobiety
      nawet 5 lat przed slubem, celowo nie uzywalem slowa "nigdy" bo "nigdy nie mow
      nigdy" :) ale wiem jak jest... jak sie na cos pisze, np. zwiazek, to wiem, o co
      chodzi i tego sie trzymam. Prosze nie walic wszystkich mezczyzn pod kreske :)
    • skrzydlate Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 08:40
      jesli chcesz ufac mezczyzźnie musisz miec pewnosc ze ma zasady, i je lubi, oraz
      ze dobrze sie czuje zyjąc z nimi - tak maja mężczyxni wierzący na przykład ale
      nie tylko, po prostu musisz miec pewnosc ze ten mezczyzna ma pewną klasę - to
      trzeba zaobserwowac z wnikliwoscia naukowca wyłaczywszy emocje :-)

      moim zdaniem - jesli mezczyzna lubil szalec bedzie lubil dalej, jesli ktos lubił
      bzykanka, bedzie je lubił dalej, chyba ze przeszedł jakąs niesamowitą
      metamorfozę, typu nawócenie albo coś w tym stylu - naprawde bardzo głęboką
      przemianę wewnetrzna, ktora bardzo czesto wystepuje w filmach z romantycznym
      finalem a bardzo rzadko w zyciu

      pytanie, czy i jak sobie z tym poradzisz?
      • 11ewa111 Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 09:29
        skrzydlate napisała:
        > pytanie, czy i jak sobie z tym poradzisz?
        Przepraszam, ale z czym???
        • skrzydlate Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 10:28
          ze swoimi lękami :)
          • 11ewa111 Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 10:35
            Nad tym da się zapanować.
            • skrzydlate Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 13:55
              opanowany lęk to nie jest dobra podstawa do budowania związku, nalezy mieć
              poczucie bezpieczeństwa, a tego nie buduje sie opanowując cokolwiek, to sie
              buduje akceptujac i rozumiejąc rzeczywistość, to jest rozwój swiadomości, a nie
              umiejętności kontrolowania :-)
              • 11ewa111 Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 14:55
                Opanowanie lęków to podstawa w ogóle, czy w związku czy bez. Opanowanie w sensie
                rozwoju samego siebie, bo żyć bez lęków tylko wtedy, kiedy się nam coś tam
                zapewnia - no fajnie, ale gdy się zapewniacze skończą, to można się rozkraczyć
                (że się tak brzydko wyrażę).
                • skrzydlate Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 15:32
                  a wlasnie ze nie :)

                  zadna podstawa a oszustwo, to tak jakbys chciala opanowac dziecko, albo zwierze,
                  to trzeba oswoic, poznac i nauczyc sie z tym obchodzic, opanowanie to
                  psychopatyczne dzialanie :-)

                  rozmowa nam skręca, uwaga!!! i tak sie nie zgodze, wiec odpuścmy ;)
                  • 11ewa111 Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 17:52
                    A mnie się wydaje, że to samo inaczej nazywamy - może ja nieporadnie? Powtórzę
                    zatem: opanowanie w sensie bliskiego zapoznania i rozpracowania... lub
                    zaprzyjaźnienie, by w zgodzie z tym żyć.
                    Temat skręcił może, ale nie szkodzi. Mnie nie;)
    • 11ewa111 Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 09:26
      No, nie dajmy się tylko zwariować! Twoje obawy niczemu nie służą, więc nie warto
      wszystkich brudów świata przenosić na swoje podwórko. Nie warto. Po co?
    • cioccolato_bianco Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 10:32
      mysle, ze masz obsesje ;)
      po pierwsze, to ze jeden zdradzil w noc przed slubem, nie znaczy, ze wszyscy
      tak robia
      po drugie, to ze zdradzil wtedy, nie znaczy, ze ciagle zdradza
      po trzecie, to ze ktos nie zdradzil wtedy, nie znaczy, ze nigdy nie zdradza
      po czwarte, czy taki jednorazowy sex z przypadkowa panienka, to naprawde
      zdrada? w tym jest raczej zero uczuc, czulosci, a sama meska chuc ;)
      • baler_inca Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 13:19
        Rozumiem, że twoja żona/dziewczyna/narzeczona jak widzi super przystojnego
        gościa to uderza z nim na jeden numerek bez uczuć. I to jest ok, bo kobieca
        czysta chuć to nie zdrada :D
        • skrzydlate Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 13:57
          to jest zwykła ruja kolezanko, nalezy ją odroznic od prawdziwej miłości :-)))
        • cioccolato_bianco Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 14:11
          czy ja wygladam na faceta? :D
          • baler_inca Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 14:25
            Poglądy masz czysto samcze:)
            • cioccolato_bianco Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 14:27
              po prostu uwazam zdrade psychiczna za wiele gorsza niz czysto fizyczna. co nie
              znaczy, ze to pochwalam i pozwalam (sobie i komus) na takie skoki w bok.
              czlowiek nie zwierze i MOZE zapanowac nad instynktami ;)
              • cioccolato_bianco Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 14:28
                innymi slowy: chyba latwiej by bylo mi wybaczyc partnerowi jednorazowy skok w
                bok niz tylko spotykanie sie na tzw. kawe z jakas panna i platoniczne
                zaurocznie/zakochanie w niej.

                to jest znacznie grozniejsze...
                • skrzydlate Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 15:34
                  prosze, jakie to proste, jak kijek bejsbolowy ;)
                • basia.z Re: zdrada w dniu slubu! 26.01.07, 09:21
                  jasne ze jest groźniejsze. Bo taka znajomość uderza w samo sedno związku -
                  podważa zaufanie pomiędzy partnerami, bo jest ktoś, kto zna nasze sekrety,
                  bo przecież przyjacielowu można wszystko powiedzieć. Mają już wspólne
                  tajemnice, gesty, wspomnienia, które nie są nasze. Być może wybaczylabym
                  facetowi skok w bok, ale zakochanie i przyjaźń z inną babą - nigdy.
    • martini.wnm Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 11:12
      Aż mi ciarki przeszły po plecach ja to przeczytałam. Ludzie potrafią być tak
      cyniczni...;/ A przysięga? A miłość? Męskie hormony sux:/
      • silic Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 11:17
        muszę cię rozczarować - przysięga małżeńska w USC nie wspomina nic o wierności,
        więc od tej strony jest niejako ok...
        • m.noma Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 13:54
          Bo to pewnie jakies buractwo bralo slub i tyle, norlany czlowiek po prostu by
          tak nie zrobil
          Przestan sie przejmowac, no chyba ze on Ci bard\zo czesto daje powody do
          zazdrosci, jak nie to niezameczaj ani siebie ani jego.
        • liszu Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 22:36
          "...iz uczynie wszystko aby..." to przysiega w USC, a zdrada szczesciu i
          trwalosci malzenstwa nie sluzy:)
    • dainora wierni faceci wymarli 25.01.07, 15:02
      teraz zyjemy wsrod notorycznych poligamistow, wykorzystujacych kazda okazje do
      skoku w bok!!! niemalze wszystkie przypadki z mojego otoczenia to
      potwierdzaja!!!!!
    • rlena Re: zdrada w dniu slubu! 25.01.07, 23:12
      Nie wiem czy oburzenie w tym wypadku jest nawet na miejscu, bo ten pan mlody ma
      powazne problemy natury psychicznej. Brak skrupulow, nieumiejetnosc
      kontrolowania impulsow, cynizm, nieadekwatna ocena sytuacji...wyglada to na
      osobowosc psychopatyczna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja