Jak prezent dla ukochanej...?

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.04.03, 21:42
Witam wszystkich...
Poradźcie mi proszę jaki prezent sprawić ukochanej na urodziny...?
Nie mam żadnej koncepcji, zero pomysłów...
Dodam jeszcze że nie będę widział się z moją drugą połóweczką w dniu
urodzin, może ktoś z Was zna jakiś oryginalny sposób na dostarczenie
prezenciku...

Z góry serdeczne dzięki za wszelkie pomysły
Pozdrawiam
Tomek
    • matrek Re: Jak prezent dla ukochanej...? 11.04.03, 21:43
      Tych najbardziej oryginalnych, nikt Ci publicznie nie zdradzi. To przecież
      oczywiste. Nikt przecież nie chce, aby straciły na oryginalności.
    • Gość: gogo Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.acn.pl 11.04.03, 21:45
      Wibrator z bateryjkami plus zestaw zapasowych. Ewentualnie gumowy onanizator
      albo kulki analne.
      • Gość: Tomek Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.04.03, 21:52
        A czy mogę liczyć na jakieś "normalne" pomysły..., a nie jak ten powyżej...?
        Pozdrawiam
        • Gość: gogo Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.acn.pl 11.04.03, 21:52
          A co w tym niby nienormalnego? Taki dewot jesteś?
          • Gość: Tomek Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.04.03, 21:54
            Nie jestem dewot, ale to co proponujesz odpada w tym przypadku
            Nie chciałem Cię urazić

            T.
            • Gość: gogo Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.acn.pl 11.04.03, 21:57
              Oj chyba jednak jesteś. Nawet miasto się zgadza. W takim razie na prezent
              proponuję różaniec albo przenośny klęcznik.
              • Gość: Tomek Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.04.03, 22:01
                A jednak nie jestem, pomimo mojego adresu IP, ale cóż nie zamierzam Cię
                przekonywać...
                Cóż myślałem że ktoś mi tu doradzi tak naprawdę a tymczasem widzę że moje IP
                wyzwala u niektórych chęci do nabijania się...
                Szkoda...

                T.
    • melinek Re: Jak prezent dla ukochanej...? 11.04.03, 22:28
      Z tych najbardziej ;)) oryginalnych lubie
      dostawac plyty CD z muzyka i ksiazki. ;))
      Moglaby dostac tez bilet do teatru na
      dobra sztuke. Nie pogardzilabym limitem
      na zakupy w sklepie wysylkowym.

      Ostatnio lubie ogladac zabawki dla dzieci
      do lat 3 ;)) Niby nie sobie robie prezent
      tylko dziecku, ale te przedmioty tez mnie
      ciesza.
      • Gość: obserwator Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.acn.pl 11.04.03, 22:31
        melinek napisał:

        > Nie pogardzilabym limitem
        > na zakupy w sklepie wysylkowym.


        Co??? Gdzie tu choć odrobina romantyzmu? "Dać" ukochanej limit na zakupy w
        sklepie wysyłkowym? Może od razu pieniądze w kopertę...
        • melinek Re: Jak prezent dla ukochanej...? 11.04.03, 23:28
          Gość portalu: obserwator napisał(a):

          > ... Może od razu pieniądze w kopertę...

          Wiesz, jak na ciebie to bardzo oryginalny prezent.
          • Gość: obserwator Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.acn.pl 11.04.03, 23:40
            melinek napisał:

            > Wiesz, jak na ciebie to bardzo oryginalny prezent.


            Nie za bardzo zrozumiałem... Prosiłbym jaśniej.
            • melinek Re: Jak prezent dla ukochanej...? 11.04.03, 23:48
              Gość portalu: obserwator napisał(a):

              > Nie za bardzo zrozumiałem... Prosiłbym jaśniej.

              Skoro jestes tak malo rozumny, ;)) sobie nie pogadamy. ;))

              To jest drugi watek, w ktorym sie dopisujesz pod
              moimi postami. Odnosze wrazenie, ze sie przyczepies
              jak przyslowiowy rzep. Czy moge cie od teraz nazywac
              Rzekiem? Prawda, ze ladnie brzmi? ;))
              Ale nie wysilaj sie, moj dorgi tak bardzo i tak tego
              nie zrozumiesz.
              • Gość: obserwator Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.acn.pl 11.04.03, 23:57
                melinek napisał:

                > Gość portalu: obserwator napisał(a):
                >
                > > Nie za bardzo zrozumiałem... Prosiłbym jaśniej.
                >
                > Skoro jestes tak malo rozumny, ;)) sobie nie pogadamy. ;))
                >
                > To jest drugi watek, w ktorym sie dopisujesz pod
                > moimi postami. Odnosze wrazenie, ze sie przyczepies
                > jak przyslowiowy rzep. Czy moge cie od teraz nazywac
                > Rzekiem? Prawda, ze ladnie brzmi? ;))
                > Ale nie wysilaj sie, moj dorgi tak bardzo i tak tego
                > nie zrozumiesz.

                Cóż, z tego co zauważyłem, to w tamtym wątku akurat Ty się zaczęłaś dopisywać
                pod moimi postami. No ale niech Ci będzie, miej tą satysfakcję.
                Rzeczywiście, niektórzy będą chyba dla mnie zawsze niezrozumiali. Może po
                prostu mają problemy z jasnym przekazaniem tego, co chcą... No ale czego można
                się spodziewać po kimś, kto chciałby dostać od ukochanego "limit na zakupy w
                sklepie wysylkowym".



                • melinek Re: Jak prezent dla ukochanej...? 12.04.03, 00:14
                  Gość portalu: obserwator napisał(a):

                  > Rzeczywiście, niektórzy będą chyba dla mnie zawsze niezrozumiali. Może po
                  > prostu mają problemy z jasnym przekazaniem tego, co chcą...

                  Wedlug mnie ty masz problemy ze zrozumieniem.
                  Tak, ale to juz jest odbijanie pileczki.
                  A taki ping pong kiedys doprowadzi do autu.
                  Wiec mowie "aut" od razu i wyprowadzam sie
                  z tego watku.

                  > No ale czego można
                  > się spodziewać po kimś, kto chciałby dostać od ukochanego "limit na zakupy w
                  > sklepie wysylkowym".

                  Mozna sie spdziewac duzo wiecej i lepiej
                  niz po rzepku, ktory nic sam nie wymysli
                  a ma satysfakcje z czepialstwa.

                  Dobranoc, psie ogony na noc. ;))
    • Gość: Tomek Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.04.03, 23:21
      Help me...
      • Gość: obserwator Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.acn.pl 11.04.03, 23:39
        Wszystko zależy od tego, jakimi funduszami dysponujesz...
    • Gość: Xin Yuan Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 23:57
      Czy ona jest Twoją ukochaną?
      Jeśli tak to powinieneś wiedzieć.
      Wyczuj ją...
      Można...
      • Gość: Tomek Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.04.03, 09:47
        Ale mi pomogliście... Kolejny wątek który skończył się wymianą zdań nie na
        temat... Mam nadzieję że znajdzie się ktoś kto mi coś doradzi...

        Pozdrawiam
        TOMEK
        • melinek Re: Jak prezent dla ukochanej...? 12.04.03, 10:18
          Tomek, zacznij od uswiadomienia sobie, czym ona sie interesuje.

          Moze sprawisz jej przyjemnosc prezentem, dzieki ktoremu bedziecie
          mogli np. wspolnie uprawiac sport: nowy rower, wrotki itp.

          Proponuje elegancki, podrozny kuferk na kosmetyki.
          Pomyslow jest wiele.
    • Gość: mimi Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: aga:* / 192.168.5.* 12.04.03, 10:45
      Moze Ci pomoge....
      Dla mnie prezenty kupione w sklepie nie znacza nic ,bo co to za problem isc do
      slklepu i kupic cos .
      Prezent znaczy cos jezeli poswieciles to co msz nacenniejsze czyli "czas"
      wymysl cos czego kupic nie mozna.Zrob sam cos.
      Ja bylabym w 7 niebie gdyby moj ukochany na moje swieto :
      sciagnal jakas bardzo romantyczna muzyczke i nagral mi CD,ugotowal mi moje
      ulubione dietetyczne afrodyzjaki ,przygotowal kolacje a nastepnie zafundowal
      mi cudowny masaz w aromatycznych olejkach przy tej romantycznej
      muzyczce.Prezent niedrogi a ilez cie kosztuje ;)
      Polecam
      TEGO PRAGNA KOBIETY
    • Gość: mimi Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: aga:* / 192.168.5.* 12.04.03, 10:48
      Ps jeszcze cos mi wpadlo ,kup olejek rozany i kilka roz ,zrob jej kapiel w
      platkach roz ale najwazniejsze badz przy niej tego dnia najwiecej jak mozesz
      nie zdajecie sobie sprawy ile to znaczy :)
    • Gość: mimi Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: aga:* / 192.168.5.* 12.04.03, 10:49
      Zrob to dzien wczesniej skoro nie bedziesz jej widzial w tym dniu :)
    • Gość: mimi Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: aga:* / 192.168.5.* 12.04.03, 10:51
      jak nie masz warunkow mieszkaniowych na taki prezent wez ja w najpiekniejsze
      miejsce jakie znasz zabierz koszyk piknikowy i rolki na przyklad :)
      oj Panowie nie wiecie o nas wiele
    • Gość: kika Re: Jak prezent dla ukochanej...? IP: *.nagraj.pl 12.04.03, 12:19
      a ja tam niezmiennie lubie dobra wode toaletowa i piekne roze.
      ale ciesze sie z kazdego prezentu- moze jest cos co ona bardzo chcialaby miec?

      jesli nie mozesz jej wreczyc prezentu w dzien urodzin to umow sie z nia na
      najblizszy mozliwy termin, zaaranzuj romantyczna oprawe zalezna juz od twoich
      warunkow mieszkaniowo -finansowych ;) ,
      a w sam dzien urodzin poslij jej np taksowka pudelko z ..bukietem kwiatow lub
      jedna piekna czerwona roza- z samego rana , moze byc do jej pracy, i zadzwon
      kilka razy dziennie z zyczeniami i czulymi slowkami i ze nie mozesz sie
      doczekac spotkania.. ;) zeby poczula ze to naprawde jej wyjatkowy dzien.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja