buziuchna4
27.01.07, 20:17
Pisze, zeby choc na chwile oderwac mysli od smsa na ktorego czekam od 15
minut a ktory zadecyduje o moim dalszym zyciu uczuciowym...
Z T.jestem 5 lat, jestesmy zareczeni mieszkamy razem mamy 2 psy i rybke w
sypialni.Jeszcze trzy lata temu byla to milosc - "na zawsze
razem "itd .Pozniej zaczelo sie psuc , oddalilismy sie do siebie i oboje
poznalismy Kogos.On seksowna osiemnastke a ja mezczyzne ktory mnie
pokochal.Kazde z nas stwierdzilo ze "to jest to" i rozstalismy sie.Ja
wynajelam mieszkanie i zamieszkalam z P.Bylo mi z nim dobrze inaczej niz z T.
Poznawalismy sie ,jego uczucie sie poglebialo a ja klamalam mowiac ze tez Go
kocham. Myslalam o T. ty bardziej ze czesto sie widywalismy(praca) i czesto
rozmawialismy a ja nadal karmilam rybke i wychodzilm z psami...Chore ,wiem.
P.organizowal mi czas , zabieral wszedzie ze soba ,przedstawil mamie,
planowal przyszlosc , tulil gotowal i byl zawsze przy mnie choc widzial, czul
ze ja nadal kocham Tamtego...Po 5 miesiacach spakowalam sie i wrocilam do
T.Choc wiedzialam ze On imprezowal na calego zmienial dziewczyny szalal...Ale
pozwolil abym do niego wrocila!!!Minelo 7 miesiecy a ja od 5 wiem ze to byl
straszny BLAD!!!!!Malo dobrych chwil czulych slow ciagle wypominanie
klotnie.Z P. mialam caly zas kontakt smsowy, on nadal o mnie myslal nie mogl
sie pogodzic z moim odejsciem kochal mnie i cierpial!!2 dni temu napisal mi
ze kogos poznal a ja wpadlam w panike i dotarlo do mnie ze moge go stacic a
ja go KOCHAM!!!!!!.I za nic nie moge sobie wytlumaczyc dlaczego wtedy
wrocilam do T!!??? Milosc? przyzwyczajenie?strach pzed nowym zwiazkiem?
Idiotka ze mnie.A teraz czekam na smsa od P. Na jego odpowiedz czy da mi
druga szanse!.Boje sie wziasc komorke do reki!!!!Boje sie slowa NIE!!!!!!
Rozumiecie cos z tego?????????