Czy Ryanair ma prawo? Pomóżcie...

27.01.07, 22:10
Potrzebuję Waszej pomocy, bo nie wiem, co mogę zrobić... Wydawało mi się, że
prawo nie może działać wstecz, ale po mailu, który dostałam dziś od Ryanair,
sama nie wiem...
Zarezerwowałam przez internet (na stronie Ryanair) na początku listopada lot
do Londynu (31.01) i lot powrotny z Londynu (04.02). Zapłaciłam kartą kwotę,
która była określona w mojej rezerwacji i czekałam na lot...

A dziś dostałam maila. Oto jego treść (wklejona z poczty):
,,PODWJNY PODATEK DLA PASAŻERW WYLATUJĄCYCH Z WIELKIEJ BRYTANI OD 1-
SZEGO LUTEGO 2007 ROKU

SZANOWNY KLIENCIE

6 Grudnia 2006 roku Kanclerz Wielkiej Brytani , Mr Gordon Brown MP, oglosił
swoją decyzję o PODWOJENIU podatku odnoszącego się dla pasażerw
wylatujących z Wielkiej Brytani. Dochd podatku dla Rządu Wielkiej Brytani
wyniesie 1 bilion funtw ale nie zrobi on nic dla środowiska.

Niestety, jeliś zarezerwowałeś lot przed 7 grudnia z datą podrży po 1-szym
lutym 2007 roku, jesteśmy zmuszeni działać zgodnie z zarządzeniem Kanclerza
Wielkiej Brytani Mr Gordona Brown.

Zgodnie z art.4.2.2 dot.Warunkw Przewozu w Ryanair, przystąpilismy do procesu
wypłaty zwiekszonego podatku pasażesrskiego wymaganego przez Rząd Wielkiej
Brytani; jakkolwiek jesli Twoja karta debetowa lub kredytowa wygasla w
związku z tym uprasza się o zapłacenie dodatkowego podatku aby poleciec w
zarezerwownym przez siebie lotem.

Proszę sontaktuj się z Naszym Biurem Rezerwcji ( zobacz numer poniżej )z
nowymi danymi dotyczącymi karty debetowej bądź kredytowej.

Numer Biura Rezerwacji 00353 1 2497793.

WSKAŹNIK PODATKU ODNIESIE SIĘ OD OSOBY DLA KAŻDEGO WYLOTU Z WIELIEJ
BRYTANI, KTRY ZOSTAL ZAREZERWOWANY PRZED 7 GRUDNIA 2006 Z DATĄ PODRŻY OD 1
SZEGO LUTEGO 2007 ROKU.

10* (GPB) od osoby na każdy krajowy lot w Wielkiej Brytani
Rynair potępia niesprawiedliwy podatek Kanclerza Wielkiej Brytani uderzający
w pasażerw i nakłania do napisania do Mr Gordona Brown na adres ministers@hm-
treasury.gsi.gov.uk uskazując sws przeciw odnoszący się do tego podatku,
ktry przyniesie 1 bilion funtow dla Rządu Wielkiej Brytani ale nie zrobi nic
dla środowiska...

YOUR CONFIRMATION NUMBER IS: XXXX (...)"

To oznacza, że moja podróż byłaby 20 funtów droższa...
Doradźcie, co mogłabym zrobić...
    • iberia.pl Re: Czy Ryanair ma prawo? Pomóżcie... 27.01.07, 22:38
      zapytaj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=711
      • bell10 Re: Czy Ryanair ma prawo? Pomóżcie... 27.01.07, 22:55
        Dzięki, spróbuję i tam...
    • maksior5 Re: Czy Ryanair ma prawo? Pomóżcie... 27.01.07, 23:55
      Nie tłumacz ang. bilion (10 do 6.) jako kontynentalny bilion (10 do 9.) tylko miliard, bo takiej liczbie on odpowiada. Chociaż szczerze mówiąc do tej pory myślałem, że stosują to tylko amerykanie, a anglicy mówią normalnie.
      • bell10 Re: Czy Ryanair ma prawo? Pomóżcie... 28.01.07, 00:01
        Hm... Obawiam się, że w tym wypadku rządowy bilion czy miliard nie robi mi
        różnicy :(((
        Ważniejsze jest dla mnie moje - obawiam się, że bezpowrotnie stracone - 20
        funtów... Tak mi źle..., tak mi źle..., tak mi szaro...
        • maksior5 Re: Czy Ryanair ma prawo? Pomóżcie... 28.01.07, 00:09
          ale to tylko 100 i trochę złotych. I dajesz je na pingwiny, a nie na kaczki ;P Nie warto byc smutnym z tego powodu.

          Sprawdź lepiej dokładnie tego maila. Poszperałem po kilku słownikach i jest tak, jak mówiłem billion oznacza bilion w GB, a miliard w USA. Dziwne trochę. A poza tym jeżeli nabyłaś bilety to dokonałaś transakcji kupna, której warunków nie można zmienić po dokonaniu. To mniej więcej tak jakbyś zamówiła lodówkę za 1400, przywieźli by Ci ją do domu i policzyli 1600+dowóz.
          • bell10 Re: Czy Ryanair ma prawo? Pomóżcie... 28.01.07, 00:55
            No właśnie tak samo myślałam (jak Ty o lodówce), maila sprawdzałam i niestety
            obawiam się, że jednak wyszarpną mi te 100 parę zł (jak na nieplanowany koszt
            podróży to nie jest dla mnie ,,tylko" - wolałabym coś dla siebie za tę
            kwotę...). Na ich stronie jest mniej więcej to samo :( A cytowany przez nich
            punkt z warunków przewozu właśnie o tym mowi:
            ,,4.2.2 Taxes, fees and charges imposed on air travel are constantly changing
            and can be imposed after the date that your reservation has been made. If any
            such tax, fee or charge is introduced or increased after your reservation has
            been made you will be obliged to pay it (or any increase) prior to departure.
            Similarly, if any such tax, fee or charge is abolished or reduced such that it
            no longer applies to you, or a lesser amount is due, you will be entitled to
            claim a refund of the difference from us."

            No i zła jestem na siebie (wiem - irracjonalnie - nie mogłam tego przewidzieć),
            na nich, na tego ich kanclerza, Boszzzz, na cały świat jestem zła!!!!
            i dlatego mi smutno...
            • maksior5 Re: Czy Ryanair ma prawo? Pomóżcie... 28.01.07, 13:57
              W Polsce w takim przypadku miałabyś możliwość odstąpienia od tego biletu i oni powinni Ci wtedy oddać kasę, ale jak tam jest nie wiem. Niby z tym punktem wszystko się zgadza. Dziwna jest jeszcze ta krytyka wobec rządu. Jako szanowany koncern nie powinni z góry zakładać, iż nie spełni on swoich obietnic. A ten mail trochę dziwnie złożony, ale może to wina tłumaczenia. Zadzwoniłaś pod ten numer? Jeżeli nie to zadzwoń, a potem znajdź ich normalny numer w necie, albo najlepiej książce tel. i jeszcze raz spytaj się o to samo.
          • silic Re: Czy Ryanair ma prawo? Pomóżcie... 28.01.07, 13:55
            A po
            > za tym jeżeli nabyłaś bilety to dokonałaś transakcji kupna, której warunków nie
            > można zmienić po dokonaniu. To mniej więcej tak jakbyś zamówiła lodówkę za 140
            > 0, przywieźli by Ci ją do domu i policzyli 1600+dowóz.

            Warunki się nie zmieniły . Został nałożony podatek , który jest od firmy
            niezależny. Firma dalej pobiera tyle na ile się umówiła, ale musi odprowadzić
            podatek. Oni działają w ramach określonego prawa i muszą go przestrzegać.
            • maksior5 Re: Czy Ryanair ma prawo? Pomóżcie... 28.01.07, 14:00
              Z tymże prawo nie działa wstecz. Jeżeli ja dziś kupię materiały budowlane z vatem 7% i za nie zapłacę, ale powiem, że mają mi je przywieść za rok, a w ciągu tego roku stawka vatu podniesie się do 22%, to oni nie mogą mi dodać jeszcze tych 15%
              • tetee Re: Czy Ryanair ma prawo? Pomóżcie... 28.01.07, 14:51
                W turystyce liczy sie termin wykonania uslugi a nie zakupu biletu. Prawo nie
                dziala wiec wstecz.
    • maialina1 wiec tak 28.01.07, 14:01
      Wiec tak:
      podczas rezerwacji przez internet na pewno gdzies bylo do odhaczena "zgadzam
      sie" z warunkami wyzej wymienionymi (ktorych nikt nigdy nie czyta, hehehe).
      W tych warunkach najprawdopodobniej byla gdzies wzmianka ze zgadzasz sie z
      warunkami oraz ich modyfikacjami, czyli prosciej mowiac podpisalas cos co
      mowilo ze jesli zostną wprowadzone zmiany, to tez sie zgadzasz.

      To jest oczywiscie tylko moj domysl, ale mozesz to sprawdzic: sprobuj wrocic na
      tą strone z warunkami i przeczytaj dokladnie co tam piszą.
      Jesli jest tak jak mowie, to nic nie zdzialasz. Jesli nie, to mozesz sie
      odwolywac.
      • maksior5 Re: wiec tak 28.01.07, 14:05
        Nie koniecznie. Może coś zdziałać. Jeżeli warunek, z którym się nawet zgodziła, był nie zgodny z prawem, to fakt, że się zgodziła nie ma nic do rzeczy. Tylko, że to nie jest polskie, a brytyjskie prawo, więc ciężko zbyt wiele na ten temat powiedzieć.
        • maksior5 Re: wiec tak 28.01.07, 14:06
          niekoniecznie*, niezgodny*. Trochę nie kontaktuję ;P
          • bell10 Re: wiec tak 28.01.07, 14:34
            Dziwna polszczyzna jest winą tłumaczenia, na stronie Ryan znalazłam identyczny
            prawie tekst. Obawiam się, że sytuacja jest jednak patowa, to jasne, że żeby
            kupić ten cholerny tani bilet w taniej linii musiałam się zgodzić na ich
            warunki (zresztą w drogiej linii też bym musiała, ale może warunki byłyby
            inne...)
            (- przypominam mój na tę chwilę ulubiony: 4.2.2 Taxes, fees and charges imposed
            on air travel are constantly changing and can be imposed after the date that
            your reservation has been made. If any such tax, fee or charge is introduced or
            increased after your reservation has been made you will be obliged to pay it
            (or any increase) prior to departure. Similarly, if any such tax, fee or charge
            is abolished or reduced such that it no longer applies to you, or a lesser
            amount is due, you will be entitled to claim a refund of the difference from
            us.)
            Też wydawało mi się dziwne, że Ryan nie zgadza się z tym, co musi zrobić ( - no
            nie pocieszyło mnie to...)i sugeruje mi napisanie do premiera...
            Nie wydaje mi się ich posunięcie uczciwe, zwłaszcza po tym, jak było ich stać
            by oferować loty za 1 zł i nie pobierać opłaty lotniskowej wcale (to nie żart -
            sprawdziłam po usłyszeniu tej informacji w tv) to chyba by nie zbiednieli, nie
            zmieniając już zawartych umów. Komentatorzy twierdzili, że to
            najprawdopodobniej błąd informatyków z Ryan, ale rzecznik prasowy podtrzymuje
            wersję o promocji. I tutaj jakoś nie powoływali się na mój ulubiony punkt,
            tylko stwierdzili, że zawarte umowy będą honorowane na warunkach obowiązujących
            w chwili ich zawierania, bo to była taka dobra promocja wymyślona przez Ryan...

    • taka_jedna_malina Re: Czy Ryanair ma prawo? Pomóżcie... 28.01.07, 19:53
      W zupelności zgadzam się z wypowiedzią maialiny1. Większość firm w takich
      umowach zastrzega sobie prawo do zmian dotyczących spraw na które nie mają
      wplywu także proponuje przejrzeć jeszcze raz umowę ,bo jeśli nie ma tam takiego
      odnośnika to z punktu widzenia prawa nie powinnaś wnosić dodatkowej oplaty.
      Poza tym to wydaje mi się że zaplacisz 10 funtów a nie 20 ,pnieważ to
      opodatkowanie dotyczy WYLOTÓW z Wlk.Brytanii-tu cytat
      "(...)podatku odnoszącego się dla pasażerw
      wylatujących z Wielkiej Brytani" , "(...)10* (GPB) od osoby na każdy
      krajowy lot w Wielkiej Brytani"
      pozdrawiam
    • serendepity Re: Czy Ryanair ma prawo? Pomóżcie... 28.01.07, 20:12
      Jest to kwestia woli Ryanair, bo mogli sie zachowac jak British Aiways:

      "Following the UK Government announcement in December that the UK air passenger
      duty would double after 1 February 2007, British Airways will not be asking
      customers with tickets paid for and issued prior to 12 December 2006 to pay this
      additional duty.

      Tickets booked after 12 December 2006 will already include this increase in duty."

      Mogli pojsc na reke pasazerom, ale nie musieli i nie zrobili tego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja