Na marginesie rozmów o dzieciach

29.01.07, 12:46
Wczoraj media obiegła informacja o 67-letniej kobiecie, która poddając się
zabiegowi in vitro powiła bliźniaki. Nie uważacie, że to przygład skrajnego
egoizmu? Biorąc pod uwagę statystyki osieroci te dzieci, kiedy będą miały po
13 lat. Żeby poddać się zabiegowi - sprzedała dom, nie zabezpieczy więc
dzieciakom przyszłości i dzieciństwa. Jest osobą samotną.
Ja uważam, że jest to spełnienie swoich fanaberii - kosztem tych 2 istot,
które powiła. A Wy?
    • kulka100 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 12:51
      A ja sie nie zgadzam. Kobieta w sumie nie wyglada na 67 lat oprocz tych
      zmarszczek. Poprostu troche sie spoznila. Pokazuje to ze 30 lat dla kobiet to
      nie jest jakas magiczna data na dziecko. Ze 35 to juz stara baba i za rodzenie
      dzieci nie ma sie co brac. Sprzedala dom, zobacz jaki piekny instynkt
      macierzynski ze poswiecila mu wszystko i nie bylo to "przez przypadek" tylko
      dziecaczki bardzo, bardzo chciane.
    • izabellaz1 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 12:53
      Uważam, że to przypadek skrajnej głupoty, egoizmu i braku wyobraźni.
    • mahadeva Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 12:53
      ale becikowe sie nalezy :)

      owszem fanaberie kosztem dzieci, ale niestety usankcjonowane spolecznie :)

      ludzie robia mase glupich rzeczy, bo sa usankcjonowane spolecznie :)
      • izabellaz1 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 12:55
        hehe Maha przypadek tej Pani nie był usankcjonowany społecznie ani prawnie bo
        gdyby podała prawdziwy wiek to nie wolno byłoby przeprowadzić zabiegu in vitro:)
        • mahadeva Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 12:57
          a zobacz jak Kulke to wzrusza :)
          • kulka100 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 13:00
            moze mnie nie wzrusza ale bardzo fajna rzecz. nie widze w tym nic zlego. mysle
            ze takie przypadki beda czesciej spotykane.
            • izabellaz1 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 13:03
              No oby nie.
            • lupus76 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 13:35
              A chciałabyś być dzieckiem 67-letniej kobiety?
              • kulka100 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 20:57
                moj ojciec ma 52 lata i ma 2 letnie dziecko. no moze nie ma jeszcze 67 lat ale
                NAPEWNO dla mojej sisotrzyczki jest lepszym ojcem niz byl dla mnie. on sam to
                wie. starsi rodzice sa madrzejsi z tego powodu ze sa bardziej doswiadczeni i
                tego nie da sie ukryc.
                • lupus76 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 30.01.07, 07:25
                  Nie chciałbym być brutalny, ale Twój ojciec ma znacznie większe szanse dożycia
                  pełnoletności Twojej siostry, niż ta kobieta swoich dzieci...
                  A na pytanie nie odpowiedziałaś wprost :)
              • kulka100 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 30.01.07, 11:00
                No to takie pytanie czy chcialbym byc dzieckiem mojej babci. Jeszcze 15 lat
                temu wiele osob pytalo czy moja babcia to moja mama. Tak chcialbym byc
                dzieckiem mojej babci. Moze w wieku 20 lat musialbym sie martwic ze moja mama
                umerze ale raczej bylabym na to przygotowana.
    • ewik_75 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 13:02
      to juz lekka przesada...
      Ale mnie na przykład wkurza, kiedy słyszę, że 40-45 lat na pierwsze dziecko to
      za późno, bo one będzie miało "dziedków, nie rodziców"..
      Co za kretyński argument...
      • izabellaz1 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 13:05
        Ale 20 lat więcej to zdecydowanie za późno:)
        Taka mama 40-letnia już mogłaby w tym wieku (65 lat) spokojnie zostać babcią:)
      • echtom To nie jest kretyński argument 29.01.07, 23:24
        Za 30-35 lat takie "późne dziecko" będzie musiało się opiekować niedołężnymi
        rodzicami i własnymi małymi dziećmi. Nic fajnego.
    • cioccolato_bianco Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 13:05
      nie wiem czy to egoizm, ale mysle, ze to troche bezmyslnie.. nawet jesli ta
      kobieta dozyje pozniej starosci, to moze byc za stara na dzieci pod wzgledem
      psychicznym - mam na mysli to, ze o kilka pokolen za duzo ich dzieli :(
      • mahadeva Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 13:05
        albo zlapie jakas chorobe starcza
        • cioccolato_bianco Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 13:21
          to tez jest mozliwe. zreszta naturalne jest, ze czlowiek z wiekiem
          niedoleznieje, jest mniej sprawny i czesto nie tylko ruchowo... dziecko
          angazuje duzo wysilku przez przynajmniej 15-16 lat, a i pozniej czesto
          potrzebuje wsparcia rodzicow przez kolejne 10 lat.
    • kulka100 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 13:11
      ja mysle ze 67 letnia lepsz niz 16 letnia, ktora chleje i jej dziecko biega po
      mrozie na boso, lub wyskakuje przez okno lub bije swoje dziecko na smierc.
      przpadkow takich jest masa i to wsrod mlodych matek.
      • izabellaz1 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 13:19
        Mam znajomą, która urodziła dziecko w wieku 16 lat. Owszem uważa do tej pory, że
        to było za wcześnie ale teraz ma już dawno skończone studia, fajnego męża,
        dużego syna i stanowią kochającą się rodzinę. Nie pochodziła też z rodziny
        patologicznej.

        Miała przynajmniej siłę żeby nosić swoje dziecko na rękach i bawić się z nim i
        mieli wspólne tematy do rozmów. Tej starszej Pani szybko się "znudzi" być mamą
        jak zobaczy co to naprawdę znaczy.

        Fanaberia i tyle. Brak racjonalnego, dojrzałego myślenia.
        • kulka100 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 20:48
          "nudzi" to sie raczej 16 leteniej matce. a tego przypadkow w ostanich dnia jest
          conajmniej dwa w tv gdzie dzieciaki biegaja same po morzie bo mama pijana
          • izabellaz1 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 20:55
            Nie przeczytałaś tego co napisałam o znajomej albo nie chcesz tego przyjąć do
            wiadomości. Nie twierdzę, że w ogóle nie masz racji bo w jakimś stopniu na pewno
            masz ale nie możesz generalizować. Są młode matki, które wyciągają wnioski ze
            swojej sytuacji i z pomocą rodziców "wychodzą na prostą". Nie każda nastoletnia
            matka to dziecko z patologicznej rodziny. Masz jakąś obsesję na tym punkcie?
      • cioccolato_bianco Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 13:24
        odpowiedzialnosc to nie jest kwestia wieku.
        • izabellaz1 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 13:31
          cioccolato_bianco napisała:

          > odpowiedzialnosc to nie jest kwestia wieku.

          Racja.
    • nadinka_nadinka Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 14:39
      zgadzam sie z Toba. na wszystko jest czas, na rodzenie tez.
      • kotkaaaa Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 15:07
        egoistka i do tego pozbawiona wyobrazni
        • cala_w_kwiatkach Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 15:10
          dzici nie maja ojca, nie maja dziadkow, rodzenstwa, tylko mame-babcie, ktora
          pewnie nie dozyje zobaczenia ich dzieci:/
    • iberia.pl Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 15:13
      lupus76 napisał:

      >
      > Ja uważam, że jest to spełnienie swoich fanaberii - kosztem tych 2 istot,
      > które powiła. A Wy?

      dokladnie, ludzki egoizm nie zna granic....pomijam jej wiek, ale dlaczego i
      jakim prawem skazuje sie na wychowywanie dzieci bez ojca???
      • izabellaz1 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 15:19
        iberia.pl napisała:

        > dokladnie, ludzki egoizm nie zna granic....pomijam jej wiek, ale dlaczego i
        > jakim prawem skazuje sie na wychowywanie dzieci bez ojca???

        Zgadza się...nie dość, że bez ojca (dwaj chłopcy) to jeszcze mama-babcia a nawet
        prababcia bo w wieku 65 czy 67 lat to spokojnie juz można prababcią zostać:/
    • owocoskala Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 15:29
      Biorąc pod uwagę statystyki osieroci te dzieci, kiedy będą miały po
      > 13 lat. Uważam że to bardzo optymistyczne założenie że będzie z nimi do tego
      wieku. Może umrzeć za rok - dwa.
    • lim25 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 15:31


      hmm..nie watpie żę jest szczesliwa ...

      ale pewnie, nie wiele zdązy im przekazać , nauczyć, pograc w piłkę, isc
      na przedstawienie, za jakis czas moze jej juz nie starczyć sił zeby je przytulić

      zupelnie świadomie zskazala je na wczesne osierocenie, tym bardziej ze
      póki co jest sama ..
      dzieci dorsna zuplenie same i o wiele za szybko ...
    • qurde1 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 16:42
      Ciekawe, czy ta mama spedza tyle czasu
      na mysleniu o tym co robia inni, co wy?
      Mysle ze nie, ma gdzies opinie innych i w
      d...e sposoby innych na zycie, ona wam
      nie dyktuje jak, gdzie, i kiedy macie sie plodzic,
      a bije o zaklad ,ze nie jedna osoba na tym forum nigdy
      nie powinna miec dzieci,hmm, samo slowo"miec" jest bardzo interesujace..
      Milego dnia zycze, i wiecej otwrtosci na "inne"
      • owocoskala Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 17:01
        > d...e sposoby innych na zycie, ona wam
        > nie dyktuje jak, gdzie, i kiedy macie sie plodzic,
        Jasne tylko ciekawe kto się zajmie malutkimi dziećmi staruszki - no tak ci
        inni...
        • qurde1 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 17:15

          > Jasne tylko ciekawe kto się zajmie malutkimi dziećmi staruszki - no tak ci
          > inni...


          Jacy inni, ona sie zajmie malutkimi dziecmi, w koncu jeszcze zyje!
          Sami jasnowidze, moze was wszystkich przezyc, przeciez
          kazdy z nas moze jutro kopyta wyciagnac, a mimo to
          nikt nie zadaje pytania: dlaczego rodzisz, kto ci dzieci wychowa
          jak cie zabraknie.
          Mam kumpla, jest jedynakiem, nie ma juz matki ani ojca,
          wychowuje 12 letnia corke, nikt mu nie zadaje pytan,
          co z dzieckiem jak go sz...g trafi. I dobrze, bo on juz
          to dawno poustawial, skad wiecie jak ta kobieta zabezpieczyla
          swoich synow, to ze sprzedala dom na zabieg, nie mowi nam nic
          ze jest jakas "uboga", moze jej synowie sa lepiej
          "obuci" niz my bedziemy za 100 lat !
          • simply_z Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 20:28
            jak pomysle ,sobie ,ze moja matka mialaby teraz jakies 90 lat -jakby dożyla to
            mi sie robi slabo;/.Sa pewne granice mimo wszystko w tym wieku sie nie powinno
            brać za rodzenie dzieci i tyle.Poza tym ciagle żyjesz w strachu ,ze jej tak
            niewiele zostało być moze życia ,no i ta rónica pokoleniowa....
            • qurde1 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 20:43
              "jak pomysle ,sobie ,ze moja matka mialaby teraz jakies 90 lat -jakby dożyla
              to
              mi sie robi slabo;/"


              Rany boskie!!!
              I ja glupia biore udzial w tej dyskusji!!
              Czlowieku, uslysz siebie, i zadaj sobie pytanie
              co ty bredzisz.
              Dla roznych ludzi,slowo Matka, ma
              rozny wymiar. Dla mnie ma ogromny,
              gdyz moja Matka jest pieknym czlowiekiem,
              jestem pewna, ze ta pani tez bedzie fajna mama,
              pomimo tego,ze urodzila dzieci w innym czasie niz
              "normy to okreslaja".
              Co do twojej matki, tematu nie rozwijam....
              a raczej twojego stosunku do niej, bo i po co,
              w koncu juz odpowiedzialas....
              • simply_z Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 20:50
                > Co do twojej matki, tematu nie rozwijam....
                > a raczej twojego stosunku do niej, bo i po co,
                > w koncu juz odpowiedzialas....
                wiesz co nie chce mi sie z toba gadać Kurde;),a moja mama to nie twoja sprawa (
                zresztą tez slyszała o tej staruszce-matce i tylko powiedziala-biedne dzieci i
                chory świat oraz szaleni medycy ingerujący w tak daleko idący sposob w
                naturę) ,wyłącz kompa bo tylko potęgujesz efekt cieplarniany swoimi nie
                wnoszacymi nic konstruktywnego postami ;).Napisalabym coś wiecej ale szkoda mi
                marnowac swoj cenny czas.
      • lupus76 Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 30.01.07, 07:40
        > Ciekawe, czy ta mama spedza tyle czasu
        > na mysleniu o tym co robia inni, co wy?
        Ja myślę, że myśleniem, to ona się w ogóle nie skalała. W każdym razie nie przy
        podejmowaniu TEJ decyzji

        > Mysle ze nie, ma gdzies opinie innych i w
        > d...e sposoby innych na zycie,
        W tym urokliwym miejscu, o którym piszesz, to ona ma nie tylko opinie innych
        ludzi, ale również swoje potomstwo. Gdyby było inaczej - nie zdecydowałaby
        sięna macieżyństwo w tak późnym wieku. Warte podkreślenia jest tu, że poczęcie
        nastąpiło metodą in vitro, jeśli sposób naturalny nie był możliwy, może
        należałoby wyciągnąć wnioski...
        ona wam
        > nie dyktuje jak, gdzie, i kiedy macie sie plodzic,
        > a bije o zaklad ,ze nie jedna osoba na tym forum nigdy
        > nie powinna miec dzieci,hmm, samo slowo"miec" jest bardzo interesujace..
        > Milego dnia zycze, i wiecej otwrtosci na "inne"
    • yagiennka Ja proponuję 29.01.07, 20:34
      Aby lekarze, którzy zakwalifikowali pacjentke do in vitro i przeprowadzili
      zabieg, wzięli po śmierci lub gdy matka bedzie już zbyt niedołężna owe dzieci na
      wychowanie, i płacili im kase do 18 roku życia! Niech ponosza odpowiedzialnośc
      za swoją głupotę.
      • jdbad Re: Ja proponuję 29.01.07, 20:37
        Masz rację.
    • qurde1 Same oszolomy !! 29.01.07, 20:45
      • izabellaz1 Re: Same oszolomy !! 29.01.07, 20:52
        Skoro ta Pani Twoim zdaniem będzie cudowną mamą (nie wiem jak możesz być tego
        pewna na 100%) to dlaczego tak naprawdę zdaje sobie sprawę ze swojego wieku i
        "szuka młodszego Pana, który pomoże Jej wychować dzieci"?
        To nie chodzi o potępianie tej kobiety. Po prostu opieka nad dzieckiem to ciężka
        praca i bardzo odpowiedzialna o czym na pewno wiesz. Nie wierzę, że osoba blisko
        70-letnia będzie w stanie podołać od strony fizycznej wychowaniu (noszenie na
        rękach, aktywna zabawa, niespanie po nocach, ząbkowanie etc.). Trudno jest
        bardzo często często samotnym młodym matkom a co dopiero samotnej starszej Pani.
        • kulka100 Re: Same oszolomy !! 29.01.07, 20:55
          bo ta pani ma doswiadczenie. ty widzialas jak ona wyglada? ona nie wyglada jak
          przecietna niedozlezna polska 67 letnia babcia siedziaca na lawce przed blokiem.
          Mysle ze bedzie o 100 razy lepsza mama nawet przez ktrotszy okres czasu niz 15
          letnia siksa. pozatym moja babcia ma 84 lata i jakos na drugi swiat jej sie nie
          spieszy. wiec ta kobieta ze swoimi dziecmi moze miec sporo fajnych lat.
          • izabellaz1 Re: Same oszolomy !! 29.01.07, 21:05
            kulka ja nie do Ciebie pisałam. Jesteś strasznie zamknięta na czyjeś argumenty i
            nic nie rozpatrujesz tylko z klapkami na oczach obrażasz innych i dopisujesz
            sobie co chcesz do wypowiedzi i tłumaczysz na własną modłę. Gdzie wyczytałaś, że
            napisałam, że ta Pani się wybiera na tamten świat. Niech żyje jak najdłużej i
            cieszy się dobrym zdrowiem.
            A Twoja babcia pewnie nie chciałaby teraz już w tym wieku biegać od rana do nocy
            za raczkującym bobasem i być skazana tylko na siebie.
            Chodzi mi tylko o to. A Ty cały czas obrażasz innych.
          • simply_z Re: Same oszolomy !! 29.01.07, 21:07
            a nie wydaje ci ,ze skoro prawo zakazywalo jej "zachodzenia w ciaze" w tym
            wieku to jednak coś jest na rzeczy? w koncu ludzie ,którzy ustalili tego
            rodzaju przepisy a wiec uznani lekarze ,genetycy -ludzie znajacy sie na tym o
            niebo lepiej niz ty czy ja musieli chyba kierowac sie waznymi przesłankami czyż
            nie? a to że twoja babcia sie swietnie trzyma czy,że nastolatka z patologicznej
            rodziny bylaby straszna matka to to śa argumenty dośc chybione
            • kulka100 Re: Same oszolomy !! 29.01.07, 21:15
              Jezeli moja babcia ma 84 lata i miala dziecko w wieku 67 to dziecko mialoby 17
              lat i nie bylboy raczkujace. Teraz nie powiem babcia pewnie raczkujacym
              dzieckiem by sie nie dala rady zajac ale 17 latka na dobra droge by
              wyprowadzila. majac 67 lat (to bylo 17 lat temu) naprawde bez problemu
              zajmowala sie malym dzieckiem.
              Jestem tez pewna ze jej wiek sprawdzili zanim zrobili tak powazny zabieg.
              • simply_z Re: Same oszolomy !! 29.01.07, 21:26
                zataiła wiek ,poniewaz taki zabieg mogą wykonac na kobiecie do lat 55.
                W świetle prawa popelnila przestepstwo ale płacic bedzie jej dziecko...
              • yagiennka Re: Same oszolomy !! 29.01.07, 21:26
                Włąsnie tak czytam i absolutnie niemożliwe jest aby zakwalifikowali do zabiegu
                pacjentke nie mając jej potwierdzonych danych.
                Wbrew temu co pisze Kulka uważam że zdrowo PRZESADZILI. Są nieodpowiedzialni i
                tak naprawde powinni byc ukarani za błąd w sztuce medycznej.
                Moja babcia zmarła w wieku 86 lat, była chora na serce. Nie sądze aby 17 letnie
                dzieci poradziły sobie same w życiu gdy mama-babcia zemrze. Nie ma co pisac
                bzdur że 70 latka nadaje sie do wychowania kilkulatka!! Jest to bzdura. Moja
                60-letnia mama opiekuje sie 2 latkiem ale kilka godzin dziennie, 24/dobę nie
                dałaby rady, mimo że jest bardzo energiczną i żywiołową osobą. W tym wieku nie
                ma juz zupełnie zdrowych ludzi, kazdy na coś cierpi (a to cukrzyca, a to
                tarczyca, a to ciśnienie itp) To zgroza aby kilkulatek a potem nastolatek, kiedy
                potrzebna jest mu mądra pomoc rodzica a nawet silna reka i autorytet musiał
                zajmowac sie niedołęzną schorowaną matką! Te dzieci po prostu zostaną wkrótce
                sierotami, nawet jeszcze za życia starej matki.
                Generalnie straszne.
                • kulka100 Re: Same oszolomy !! 29.01.07, 21:38
                  Wy porownujecie 67 letnia polska kobiete do 67 letniej babki w USA. Tam 67
                  latka to nie siedzi przed blokiem i zbija baki bo jej sie nic nie chce, tylko
                  pracuje, jezdzi samochodem, lata samolotem, chodzi w spodenkach, czego tutaj
                  sobie nie moe wyobrazic bo 67 lat to jest naprawde stara baba.
                  • yagiennka W USA jest jeszcze gorzej 29.01.07, 21:42
                    Tam na porządku dziennym jest otyłość, niezdrowy tryb zycia i choroby tym
                    wszystkim spowodowane. Gdy widzę starszych turystów z Hameryki u nas to sa
                    jakies potworki! Potworki poubierane z czapeczki z daszkiem, krótkie spodenki i
                    adidaski na pałakowatych lub słoniowych nózkach ale nadal potworki.
                    Nie ma takich cudów aby 67 latka i to samotna! mogła byc kobietą zdolną wychować
                    niemowleta i potem nastolatki. Ktoś za nią bedzie musiał to zrobić.
                    • kulka100 Re: W USA jest jeszcze gorzej 29.01.07, 21:48
                      A ty bylas i wiesz? Czy tylko patrzysz bazujesz na amerykanskich filmach i
                      serialach, jak typowy Polak. Nie byl, nie widzial i opowiada co jest na swiecie
                      to co mu w tv pokazali.Jak nie bylas i nie wiesz to nie mow!
                      • yagiennka Re: W USA jest jeszcze gorzej 29.01.07, 22:11
                        Czytam, słucham, widzę. Wystarczy. Każdy wie o tym, że w USA jest najwiecej
                        ludzi cierpiących na otyłośc i wszystkie związane z tym choroby. Tzn każdy kto
                        trochę sie interesuje światem wokół :) Własnie to co poakazuje się w tv jest
                        nieprawdą. Przeciętny Amerykanin to schorowany grubas, moi znajomi byli a nawet
                        mieszkali w USA wiele lat i wiem to z 1 ręki.
                        • simply_z Re: W USA jest jeszcze gorzej 29.01.07, 22:15
                          moja kuzynka -Pół Amerykanka ,była w szoku ,ze w Polsce są szczupli ludzie ( bo
                          u nas osoba otyla ,tam uchodziłaby za szczupła;)).
                      • izabellaz1 Re: W USA jest jeszcze gorzej 29.01.07, 22:16
                        Wiem, że tak jest:) Wiadomości z pierwszej ręki:)
                        • kulka100 Re: W USA jest jeszcze gorzej 29.01.07, 22:20
                          12 lat jak do tej pory spedzilam w usa i mam wiadomosci z 1 reki. bo uslyszane
                          od kogos to z 2. a wiec....nie wszyscy sa otyli a pozatym co docholery ma
                          otylosc do wychowywania dziecka? ci co nie sa otyli to naprawde sa zdrwoi
                          i "mlodzi". w polsce wiekoszosc starszych pan jest otyla i nie wyglada jak ta z
                          dziecmi z tv hiszpanka.
                          • simply_z Re: W USA jest jeszcze gorzej 29.01.07, 22:27
                            no wlasnie odbiegliśmy od głównego wątku ,po postu uwazam ,ze jest dosc
                            niepokojace ,ze zaczyna sie coś a'la wyścig :ktora kobieta urodzi pozniej ,jak
                            najpozniej ,niedługo bedziemy ogladac w telewizji 100-latke z noworodkiem na
                            reku ;/.Trzeba popatrzyc na to w szerszym kontekscie ,czlowiek coraz bardziej
                            ingeruje w nature i nie mam na mysli tu zaplodnienia in vitro jako takiego
                            tylko pozwalanie na zachodzenie w ciaze starym kobietom.Kojarzy mi sie to
                            genetycznymi manipulacjami co obawiam sie ,ze moze nas czekac w niedalekiej
                            przyszlosci
                            • yagiennka Re: W USA jest jeszcze gorzej 29.01.07, 22:32
                              Bo dziecko nie jest traktowane jak nowy człowiek, który się rodzi, potem trzeba
                              je wychowac, zapewnić wszystko co niezbędne do dobrego rozwoju i szczęśliwego
                              dzieciństwa, potem pomóc w wejściu w dorosłe życie, nieee. Dziecko zaczęto
                              traktowac jak sposób na zapewnienie sobie drugiej młodości, jak zachciankę,
                              zabawkę, pieska i kotka w jednym.
                          • yagiennka Re: W USA jest jeszcze gorzej 29.01.07, 22:29
                            Ooo starsze Hiszpanki to już w ogóle sa grube. Widziałam na własne oczy :)
                            Otyłość ma o tyle że otyli ludzie sapią, poca się, szybko sie męczą, cierpią na
                            liczne choroby i krótko żyją. A w takim stanie na pewno trudno zajmowac sie
                            nawet kotem czy psem a co dopiero żywiołowym dzieckiem. Otyłość powoduje też
                            bezpłodność.
                            No ale to temat na inny wątek. Problemem tej starszej matki jest to że szybko
                            osieroci własne dzieci, a raczej problemem tych biednych dzieci.
                          • izabellaz1 Re: W USA jest jeszcze gorzej 29.01.07, 23:33
                            hehe moja mama ma 47 lat. Jest szczupluteńka, zmarszczek prawie żadnych i mówi,
                            że już nie dałaby rady wychowywać dziecka:) Nie mówiła tego odnośnie tej Pani
                            ale tak sobie kiedyś zażartowałam, że jeszcze jest młoda i mogłaby to
                            powiedziała, że już za nic na świecie;)
                            • kulka100 Re: W USA jest jeszcze gorzej 30.01.07, 11:04
                              Twoja mama jest troche w innej sytuacji bo ma dzieci, a jakby dzieci nie miala
                              to pewnie inaczej by myslala. Tak mi sie wydaje...
                      • lupus76 Re: W USA jest jeszcze gorzej 30.01.07, 08:00
                        kulka100 napisała:

                        > A ty bylas i wiesz? Czy tylko patrzysz bazujesz na amerykanskich filmach i
                        > serialach, jak typowy Polak. Nie byl, nie widzial i opowiada co jest na
                        swiecie
                        >
                        > to co mu w tv pokazali.Jak nie bylas i nie wiesz to nie mow!

                        Byłem. Na dodatek lubię czytać statystyki (takie małe zboczenie). Yagiennka ma
                        rację
                  • simply_z Re: Same oszolomy !! 29.01.07, 21:42
                    Wy porownujecie 67 letnia polska kobiete do 67 letniej babki w USA. Tam 67
                    > latka to nie siedzi przed blokiem i zbija baki bo jej sie nic nie chce
                    nie chce sie? dziecko a wiesz jak ubodzy są polscy emeryci? poza tym chocby nie
                    wiem jak byla wysportowana to jednak wieku nie oszukasz ,jedynie spowolnisz
                    proces starzenia ,no i jeszcze jedna dziwna rzecz-nie ma faceta ,tylko go
                    szuka? tzn.szuka tatusia?
                  • lupus76 Re: Same oszolomy !! 30.01.07, 07:58
                    kulka100 napisała:

                    > Wy porownujecie 67 letnia polska kobiete do 67 letniej babki w USA. Tam 67
                    > latka to nie siedzi przed blokiem i zbija baki bo jej sie nic nie chce, tylko
                    > pracuje, jezdzi samochodem, lata samolotem, chodzi w spodenkach, czego tutaj
                    > sobie nie moe wyobrazic bo 67 lat to jest naprawde stara baba.

                    Nie do babki z USA, tylko z Hiszpanii. W USA dokonała tylko zabiegu.
                    Dokumentnie spłukująć sięz kasy zresztą. Polki są zarówno od Hiszpanek, jak i
                    obywatelek USA szczuplejsze - ergo mniejsze jest u nich ryzyko wystąpienia
                    cukrzycy, miażdżycy, czy choroby wieńcowej.
      • lupus76 Re: Same oszolomy !! 30.01.07, 07:46
        Przypomina mi się dowcip:
        Spiker w radio: Autostradą A-4 pod prad jedzie jeden samochód.
        Kerowca samochodu: Jeden??? Wszystkie!!!
    • sabriel Re: Na marginesie rozmów o dzieciach 29.01.07, 20:58
      Ta pani chyba coś przeoczyła.Nie wiem czy na własne życzenie czy nie ze swojej
      winy.W każdym razie powinna odpusićm a nie bawić sie w tym wieku w mamę.
      Okłamała lekarzy by tylko osiagnąć swój egoistyczny plan. Dziwne, że o dowód
      nikt jej nie pytał,naprawdę zadziwiające.Przecież chyba wypełnia sie przy tym
      jakieś formalności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja