mamab26
30.01.07, 15:48
Chodzi oczywiście o mojego Małża :)
Byliśmy na imprezce i do kuzyna kleiła się "koleżanka".Ktoś postronny mógłby
pomyśleć że to jej facet...
Ale najlepsze było zachowanie jego żony.Udawała twardą ,z przyklejonym do
twarzy uśmiechem.
Znam ją dobrze i wiem (mówiła mi potem) ,że była to najgorsza impreza w jej
życiu ,że było jej przykro itp.
Zapytałam ją dlaczego nie zareagowała ,a ona na to ,że sama nie wie...Ale że
nie chciała robić z siebie idiotki.
Ja gdybym była na jej miejscu to w 3 sekundy doprowadziłabym ślubnego do
pionu.
Też tak macie?
Czy może tylko ja taka mało wyrozumiała...