paula_paulina_10
01.02.07, 12:25
Moja teściowa jest ciężko chora. Ma raka, z przerzutami. Jest w domu. Nie
mieszkamy razem. Nigdy mnie nie lubiła, choć nasze stosunki od lat są chłodno-
obojętne.
Nigdy z jej strony nie zaznałam życzliwości. Nigdy, nawet w skrajnie ciężkiej
sytuacji nam nie pomogła. Co więcej robiła wszystko, aby nasze małżeństwo się
rozpadło ( plotki, intrygi, donosy).
Zachowała się w sposób karygodny gdy zachorowałam.
Nie potrafię tego zapomnieć, ale i nie chcę rozpamiętywać.
Problem polega na tym, że teściowa potrzebuje opieki. Mąż i szwagierka nie są
wstanie jej zapewnić. Potrzebna jest pomoc trzeciej osoby. Proponowałam, choć
nasza sytuacja finansowa nie jest rewelacyjna, wynajęcie opiekunki. Teściowa
i szwagierka się nie zgadzają. Uważają, że ja powinnam wziąć na siebie choć
częściową opiekę.
Nie czuję się na siłach. Głównie ze względu na opór psychiczny.
Czy jestem tak do końca podła i zła?
Czy mam opiekować się teściową na siłę?
Poradźcie.