Ciężka choroba teściowej

01.02.07, 12:25
Moja teściowa jest ciężko chora. Ma raka, z przerzutami. Jest w domu. Nie
mieszkamy razem. Nigdy mnie nie lubiła, choć nasze stosunki od lat są chłodno-
obojętne.
Nigdy z jej strony nie zaznałam życzliwości. Nigdy, nawet w skrajnie ciężkiej
sytuacji nam nie pomogła. Co więcej robiła wszystko, aby nasze małżeństwo się
rozpadło ( plotki, intrygi, donosy).
Zachowała się w sposób karygodny gdy zachorowałam.
Nie potrafię tego zapomnieć, ale i nie chcę rozpamiętywać.
Problem polega na tym, że teściowa potrzebuje opieki. Mąż i szwagierka nie są
wstanie jej zapewnić. Potrzebna jest pomoc trzeciej osoby. Proponowałam, choć
nasza sytuacja finansowa nie jest rewelacyjna, wynajęcie opiekunki. Teściowa
i szwagierka się nie zgadzają. Uważają, że ja powinnam wziąć na siebie choć
częściową opiekę.
Nie czuję się na siłach. Głównie ze względu na opór psychiczny.
Czy jestem tak do końca podła i zła?
Czy mam opiekować się teściową na siłę?
Poradźcie.
    • spacecoyote Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 12:30
      Sorry, ale co to znaczy, ze szwagierka nie moze? jest jej corka czy nie? mnie
      by nie postalo w glowie zrzucanie opieki nad chora na raka matka na kogos
      innego.
    • aniiatka Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 12:31
      Ja na Twoim miejscu na pewno bym sie nie zgodziła. Niby z jakiej racji? Sama
      piszesz, że nigdy nie okazała Ci życzliwości, że sama byłaś chora i zachowywała
      sie tak a nie inaczej. Absolutnie sie nie zgadzaj i nie ulegaj "szantazowi
      emocjonalnemu" - jeśli zaczna Ci robić wyżuty, że nie masz serca, ze nie
      pomozesz umierajacej osobie. Bez przesady, nie jest sama i nie ma potrzeby żebys
      Ty jeszcze miala ponosic ciezar psychiczny, skoro życie Ci nieraz uprzykrzała.
      • agusia_135 Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 12:45
        Pewnie chodzi o to, że szwagierka pracuje i dlatego nie może, a Ty siedzisz w
        domu, mam rację?
        Mimo wszystko nie masz obowiązku tego robić.
        Szwagierka i Twój mąż (czyli dzieci chorej kobiety)powinny zrzucić się na
        opiekunkę jeżeli nie mogą sami się nią opiekować.
        • meg303 Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 12:57
          Zrzućcie sie po połowie na opiekunkę.Postaraj sie wybaczyć tej umierającej
          kobiecie,ale nie daj się wrobić w poczucie winy.Opieka nad kimś nie musi być
          świadczona osobiście.
          • pomidorekk Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 13:08
            w 100 % się zgadzam z resztą wypowiedzi.
            może kobiecie da to coś do myslenia- zło które wyrządzilismy zawsze do nas
            wraca.
            a dzieci (szwagierki i męża) nie rozumiem, jeżeli sami nie mogą, bo praca- to
            chyba naturalneże biorą opiekunkę. Chyba widzieli, że teściowa raczej nie darzy
            Cię ciepłymi uczuciami...
    • nikitka78 Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 13:21
      W żadnym wypadku nie bierz tego na siebie. Skąd pomysł teściowej i szwagierki
      żebyś to Ty miała się chorą zajmować? Czy szwagierka zdaje sobie sprawę z tego
      ile opieki i wysiłku wymaga jej matka?
      Jakaś chora sytuacja i chore pomysły rodziny męża. Pomoc finansowa z Twojej
      strony- w miarę możliwości- tak, odwiedziny- tak, ale nie opieka nad teśiową to
      coś zupełnie innego.
      • 11ewa111 Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 13:35
        > W żadnym wypadku nie bierz tego na siebie. Skąd pomysł teściowej i szwagierki
        > żebyś to Ty miała się chorą zajmować?

        Paula pisze o częściowej opiece.
    • 11ewa111 Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 13:33
      W życiu (jak widać) jest bardzo różnie - nigdy nie wiadomo, kto będzie
      oczekiwał naszej pomocy i czyjej pomocy my będziemy oczekiwali. Sumienie
      podpowiada, co powinniśmy.
    • xtrin Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 13:36
      Wszystko zależy od okoliczności. Dlaczego mąż i szwagierka nie są w stanie
      pomóc? W jakim stopniu jesteś Ty w stanie to zrobić?
      Nie masz robić tego dla teściowej, ale dla męża. Z nim przede wszystkim o tym
      porozmawiaj, bo nie napisałaś nic na temat tego jak on to przyjmuje.
    • deodyma Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 16:01
      wspolczuje. znam bardzo podobny przypadek. jedna z moich kolezanek z pracy
      opiekuje sie od blisko roku tesciowa, ktora jest bardzo ciezko chora. jest to
      kobieta, ktora ma ponad 80 lat. odkad ona pamieta( jest mezatka z 25 letnim
      stazem)tesciowa jezdzila na wozku. problem w tym, ze tesciowa nigdy jej nie
      zaakceptowala. odkad pamietala wciaz macila w jej malzenstwie i intrygowala.
      juz dwa razy kolezanka byla blisko rozwodu ze swoim mezem, poniewaz byl pod
      ogromnym wplywem swojej matki. odkad oboje zaczeli sie nia opiekowac dopiero
      jej maz zobaczyl, jaka jego matka jest podla wobec jego zony. tesciowa potrafi
      sie do niej calymi dniami nie odzywac a jak przychodzi syn to od razu skarzy,
      jaka to synowa jest dla niej niedobra.
    • cioccolato_bianco Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 16:14
      moim zdaniem nie masz takiego obowiazku, jesli tesciowa nie jest ci bliska etc.
      • kol.3 Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 18:22
        Byłam w niemal identycznej sytuacji życiowej. Teściowa po udarze sparaliżowana
        wymagała 24 godzinnej opieki pielęgniarskiej, załatwiłam jej prywatny dom
        opieki z rehabilitacją. Odwiedzałam teściową najczęściej z całej rodziny, bo im
        się po prostu nie chciało. Uważam że zrobiłam dla niej aż za dużo. Stojąc nad
        grobem cieszyła się z każdego mojego niepowodzenia.
        Zdarza się, że osoba,która zdaniem rodziny męża była "niewłaściwą" synową nagle
        staje się jak najwłaściwsza, bo trzeba kogoś do czarnej roboty. I wtedy synowa
        jest jak znalazł. Jest to po prostu przedmiotowe traktowanie człowieka,
        manipulacja i szantaż emocjonalny. Olej całą sprawę i żyj swoim życiem, bo
        takie osoby się nie zmieniają.
    • kadfael Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 19:28
      Są takie sytuacje, kiedy życie daje nam wybór - możemy odpłacić za zło,
      którego doświadczyliśmy, możemy postapić inaczej. Wszystko zależy od nas.
      Trzeba wtedy działać zgodnie z właśnym sumieniem. Po prostu sama siebie
      zapytaj, co powinnaś zrobić.
      • agusia_135 Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 21:13
        Ale przecież niezaopiekowanie się teściową, która całe życie miała nas w nosie,
        nie jest odpłaceniem jej za zło, które wyrządziła. Przecież ona nie zrobi jej
        niczego złego, to nie przez nią zachorowała.
        Po prostu paula nie musi tego robić.
        Jeżeli szwagierka (córka chorej) nie dopuszcza umieszczenia jej w jakimś domu
        opieki lub wynajęcia opiekunki to niech się zwolni z pracy i się nią zajmie.
        Od córki można tego wymagać - od synowej nie i już, nawet gdyby teściowa była
        dobra.
    • bohema77 Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 19:45
      Uważam, że W IMIĘ MIŁOŚCI DO MĘŻA powinnaś pomóc. Jednak absolutnie nie
      angazując się w osobista opiekę. Możesz na przykład zgodzic się, by kosztem
      finansowych wyrzeczeń opłacić opiekunkę.
      Nie daj się wkręcić w poczucie winy- szwagierka prawdopodobnie tylko dlatego
      nalega na Twoja pomoc, że nie trzepnie jej to po kieszeni.
    • sir.vimes Nie rób sobie tego. 01.02.07, 19:55
      opiekunka jest cudownym rozwiązaniem.
    • niedowiarek1987 Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 20:20
      Nie jesteś zła... to nie Twoja mam abyś się miała nią opiekować? A mąż niech
      lepiej sobie przemyśli co mówi, ona się na Tobie wyzywala cale zycie a teraz
      masz jej pomagać i znowu słuchać obelg w swoją strone? Bóg jest sprawiedliwy,
      pewnie ta choroba to za to że się na Tobie wyżywała.
    • paula_paulina_10 Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 21:23
      Dzięki. Przeczytałam wszystkie posty. Odpowiem hurtem.
      Wszyscy troje pracujemy. Szwagierka mieszka razem z teściową.
      Ja jestem najbardziej dyspozycyjna, co nie oznacza, że mam nieograniczone
      ilości czasu.
      Mąż może pomagać popołudniami, zapłacić połowę za opiekunkę. Szwagierka,za nic
      nie chce wpuścić do domu obcej osoby, ani partycypować w kosztach.
      "Sprawiedliwie" przydzieliła mi przedpołudnia ( co w praktyce oznacza, że moją
      pracę- tłumaczenia będę musiała robić chyba w nocy), mężowi popołudnia,
      sobie.....noce, kiedy w zasadzie, choć nie zawsze, jest najspokojniej.
      Dziś odmówiłam pomocy przed południem, mąż ponowił propozycję opiekunki.
      Szwagierka się nie zgadza i mamy pat.
      Oczywiście możemy postawić sprawę na ostrzu noża i po prostu nie przyjść .
      Zmusi to szwagierkę do ustępstw, ale mąż będzie miał wyrzuty sumienia.
      • madeinussa Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 21:30
        Co za bzdura! Mów od razu, że nie będziesz po nocach siedzieć i robić tłumaczeń
        tylko dlatego, że szwagierka nie chce opiekunki i nie ma kto się zająć teściową
        przed południem.
        Proponuję inne rozwiązanie. Opiekunka nie musi być 24h, zatrudnij ją "na pół
        etatu", właśnie w godzinach, w których Ty masz siedzieć z teściową.
        Powiedz, że Ty nie możesz, więc w zamian wysyłasz kogoś innego (powiedz, że to
        znajoma - przecież z opiekunką da się dogadać ;) ).
        Jeśli się nie zgodzi, to powiedz, że w takim razie, nikt nie przyjdzie, bo Ty
        nie masz zamiaru zarywać nocy, a potem jeszcze rano przychodzić do teściowej.

        Ja bym nie przyszła i sprawę olała choć na tydzień (dwa) i zobaczyła reakcję
        szwagierki.
      • royalmail Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 21:44
        paula_paulina...Twój post jakbym sama pisała :. U mojej teściowej kilka m-cy
        temu zdiagnozowano raka wątroby z przerzutami. Nieoperacyjnego, chemii nie
        podano (organizm by nie przetrzymał), kazano jej czekać, aż po prostu umrze.
        Jest na razie w dobrej formie, ale to kwestia tygodni (?)..
        Też mieszka z nią "ukochany" synuś z żoną. Też sądzę, że nie będzie się nią
        zajmował.
        Też całe życie dostaję od niej kopniaki.
        I też nie wiem, jak postąpię, gdy będę miała ten dylemat, co Ty..a będę go
        miała za chwilę..
        Też już myślałam o ewentualnej opiekunce.
        Trzymaj się. Mocno.
      • bohema77 Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 23:16
        Nie masz obowiązku brac pod uwage irracjonalnych zachowań szwagierki. Skoro nie
        zgadza się na Waszą rzosądna propozycje,niech sama cos wymyśli.
    • bohema77 Re: Ciężka choroba teściowej 01.02.07, 23:21
      Acha, i absolutnie nie daj się wpędzic w poczucie winy! Przecież nie uchylasz
      się od pomocy- proponujesz sfinansowanie wykwalifikowanej opiekunki, co biorąc
      pod uwagę Twoje stosunki z teściową jest wspaniałym gestem.
    • paula_paulina_10 Re: Ciężka choroba teściowej 02.02.07, 12:00
      Dziewczyny, postawiłam się! Szwagierka odrzuciła nasze propozycje ( opiekunka),
      obraziła się i od poniedziałku bierze zwolnienie lekarskie "na opiekę".
      Zaproponowałam pomoc przy zakupach, ugotowanie czegos do jedzenia , odrzuca
      ofertę. Trudno. Po pracy jedzie tam mąż. Pewnie będzie miał przeprawę . Ja po
      raz pierwszy wykazałam się asertywnością. W dużej mierze dzięki Waszemu
      wsparciu. Trzymajcie kciuki!
      • meg303 Re: Ciężka choroba teściowej 02.02.07, 13:19
        Masz rację!Nie daj się.Jeśli szwagierka ma swoją koncepcję opieki,niech przyjmie
        do wiadomości twoją.Ze wszystkimi konsekwencjami swojego uporu.
        Co do teściowej...cóż,w życiu przychodzi czas płacenia rachunków.
      • spacecoyote Re: Ciężka choroba teściowej 02.02.07, 13:30
        A co na Twoje postawienie sie mowi maz? Rozumie czy tez jest obrazony albo
        zraniony?

        Bo stosunkami ze szwagierka czy i tak nielubiana tesciowa mozesz sie nie
        przejmowac.
        • paula_paulina_10 Re: Ciężka choroba teściowej 02.02.07, 15:49
          Mąż mnie rozumie, widzi absurdalne żądania szwagierki, i też nie jest mu lekko.
      • bohema77 Re: Ciężka choroba teściowej 02.02.07, 13:54
        Tak trzymaj! Cieszę się, że Ci sie udało przeciwstawic absurdalnym żądaniom.
    • kulka100 moja jeszcze nie tesciowa ale... 02.02.07, 13:17
      ...kiedys sie zastanawialam jakbym sie zachowala jak ona bylaby chora i
      potrzebowala pomocy. problem jest taki ze ona chyba nie akceptuje mnie z tego
      powodu ze moi rodzice mieszkaja zagranica i chyba wydaje sie ze kiedys porwe
      jej synka gdzies w daleki swiat. niby nic nie mowi ale ja poprostu nie jezdze
      do niej na swieta i wogole sie nie kontaktujemy bo nie ma po co sie stresowac.

      kiedys sie zastanawialam co bym zrobila i wiecie co? pewnie bym jej pomogla
      wiecej niz jej "kochajaca sie" rodzinka. jestem totalna zolza ale ludzi w
      potrzebie chyba bym zostawic nawet jezeli oni mnie nienawidza. i zrobilabym to
      ze wzgledu na faceta w szczegolnosci.

      to ze Twojej tesciowej corka jest zolza to nie znaczy ze Ty tez musisz byc.
      Wierz mi, ze ja naprawde postrafie byc totalna kur... ale chyba w takim
      przypadki zachowalabym sie jak najlepiej, dla mojego wlasnego sumienia i zeby
      nikt mi nigdy nie wypowiedzial tego w przyszlosci. A nawet jakby wypowiedzial
      to niech sie buja.
      • meg303 Kulka 100.... 02.02.07, 13:24
        Obyś nigdy nie musiała zajmować się kimś w tak ciężkim stanie.Ja niestety wiem
        co się wiąże z taką opieką.Zmiana pampersów,mycie,karmienie,sprzątanie po
        wymiotach,zmiana pościeli.Wiesz jest bardzo trudno robić to komuś bliskiemu,a co
        dopiero nielubianemu.Taka osoba może pewne sytuacje wykorzystać,aby cie
        upokorzyć.Bywają ludzie złośliwi do grobowej deski.
        • 83kimi Re: Kulka 100.... 02.02.07, 13:29
          To nie jest Twoja matka i nie masz obowiązku jej pomagać. Możesz to zrobić,
          jeżeli masz dobrą wolę, ale nie musisz. Wg mnie Twoja szwagierka powinna się
          wstydzić swojego zachowania.
        • paula_paulina_10 Re: Kulka 100.... 02.02.07, 15:53
          Tak. Pieluchy zmieniałam swoim dzieciom, ale jak któreś zwymiotowało ( na
          szczęście bardzo rzadko się to zdarzało) to było już znacznie gorzej.
          Są to czynności , dla mnie ,bardzo, bardzo trudne. Z natury jestem dość
          obrzydliwa jeśli chodzi o kontakt z róznymi wydzielinami, wydalinami, krwią.
          A tu jeszcze dochodzi wyjątkowo nieprzyjemne usposobienie teściowej i jej
          stosunek do mnie.
      • bohema77 Re: moja jeszcze nie tesciowa ale... 02.02.07, 13:52
        Kulka, ale przecież autorka wątku oferuje pomoc. Tyle, że nie ma obowiązku
        dostosowywania się do fochów szwagierki.
    • lupus76 Re: Ciężka choroba teściowej 02.02.07, 13:57
      Myślę, że i tak dużo zrobiłaś. W zasadzie mogłasd braćrewanż, ale nie zrobiłaś
      tego. Odpraw wszystkich, którzy będą w tej sytuacji czegokolwiek od Ciebie
      wymagaćdo stu diabłó. A "kochanej mamusi" zaproponuj wycieczkę do Holandii...
      • kulka100 Re: Ciężka choroba teściowej 02.02.07, 17:56
        Ok przedstawilyscie to strasznie...bleee.ja strasznie brzydliwa jestem. ok to
        moze inaczej. pomoglabym w kazdy sposob ale raczej zmienianie pampersow w gre
        nie wchodzi. Odwiedziny i kasa, zakupy i inne to ok. Ale sadze ze "tesciowa"
        takiego czegos nie bedzie oczekiwac, bo teraz jej matka ma demencje starcza i
        zachowuje sie okropnie. "Tesciowa" zatrurnila pania z Ukrainy, ktora bardzo
        dobrze sie babcia zajmuje. Naprawde jest to dobre wyjscie bo nie kosztuje to az
        tak duzo a osobie bliskiej tez jest trudno zajmowac sie osoba chora.
Pełna wersja