temeko1
01.02.07, 14:14
otóż mój syn (24) zapytał, czy goście jakich zamierza zaprosić, będą mogli
nocować u nas w domu, wiczorem okazało się, że gość jest 1, dziewczyna
(której nigdy wcześniej nie widziałam), będzie nocować razem z nim, pomijam
już to, że nie wstała z łóżka, nie przedstawiła się, a i syn o tym nie
pomyślał
następnego dnia zrobił jej kawę i razem pojechali do pracy, nie wyszła od
niego z pokoju
nie wiem, czy traktować to jako normę i się nie wtrącać, czy może nie jest to
do końca właściwe?