Pomoc przeznaczeniu.

02.02.07, 10:29
Poznalysmy z przyjaciolka niedawno fajnego faceta. Idziemy dzis na impreze bo
wiemy ze on tez tam bedzie. Mam ochote troche go pokokietowac,ale czuje ze
moaj przyjaciolka bedzie sie do niego mizdrzyc. Jako romantyczka wierze w
przeznaczenie co nie znaczy ze czasem nie mozna mu troche pomoc.
I teraz pytanie, czy jesli jej doleje kwasu do tuszu tak aby jej brwi i rzesy
wypalilo przed impreza, to czy to bedzie przegiecie?
Argumentem przeciw bym to zrobila to to ze to moja najlepsza przyjaciolka,
ale z drugiej strony, ten facet to wysoki brunet.
Czy bedzie to nie fair, czy tez w tej sytuacji (wysoki brunet) jest to w
pelni uzasadnione?
    • nerri Re: Pomoc przeznaczeniu. 02.02.07, 10:40
      O qrde...ona to serio pisze?:/
      • avital84 Re: Pomoc przeznaczeniu. 02.02.07, 10:42
        Teraz pytanie romantyczko:
        Czy Ty jesteś normalna?
        A niby skąd wiesz, że to przeznaczenie? Dlatego, że to wysoki brunet?
        Jaja sobie robisz nie?
        • izabellaz1 Oj pewnie, że "jaja" sobie robi :-D 02.02.07, 10:46

        • wiecznaromantyczka Re: Pomoc przeznaczeniu. 02.02.07, 11:11
          > A niby skąd wiesz, że to przeznaczenie? Dlatego, że to wysoki brunet?
          a ilu sie trafia wysokich brunetow? No sama powiedz.
      • wiecznaromantyczka Re: Pomoc przeznaczeniu. 02.02.07, 11:10
        > O qrde...ona to serio pisze?:/

        skoro mam srio problem to serio pisze
    • alfa70 Re: Pomoc przeznaczeniu. 02.02.07, 10:46
      dziewczyno co ty wypisujesz? Sama wytuszuj sobie rzesy kwasem.koszmar.
      • wiecznaromantyczka Re: Pomoc przeznaczeniu. 02.02.07, 11:09
        ale o co sie czepiasz? przeciez to w dobrej sprawie ma byc
        • nerri Moja rada... 02.02.07, 11:13
          ...jeśli piszesz serio...znajdź dobrego PSYCHIATRĘ...i to szybko :/
          • wiecznaromantyczka Re: Moja rada... 02.02.07, 11:16
            > ...jeśli piszesz serio...znajdź dobrego PSYCHIATRĘ...i to szybko :/

            Ale niby dlaczego? Czy to zle ze nie chce sie poddac bez walki?
            • blackrose25 Re: Moja rada... 02.02.07, 11:21
              Nie no, skoro jesteś romantyczką to musisz walczyć bez dwóch zdań.. Pomysł z
              kwasem ciekawy, ale wiesz.. zawsze może sobie dokleić sztuczne rzęsy i pójść
              jednak z Tobą.. Może lepie wlać jej środek przeczyszczający do drinka?
              • wiecznaromantyczka Re: Moja rada... 02.02.07, 11:26
                > Może lepie wlać jej środek przeczyszczający do drinka?

                Odpada. Od kiedy jedna impreze przesiedziala w toalecie, to uwaza na to co pije
                i czy mialo to kontakt ze mna.
                • izabellaz1 Re: Moja rada... 02.02.07, 11:39
                  wiecznaromantyczka napisała:

                  > > Może lepie wlać jej środek przeczyszczający do drinka?
                  >
                  > Odpada. Od kiedy jedna impreze przesiedziala w toalecie, to uwaza na to co pije
                  >
                  > i czy mialo to kontakt ze mna.

                  hehehe nie wiem dlaczego jak czytam ten wątek to coraz bardziej mi się
                  przypomina film "Ze śmiercią jej do twarzy" ;-)
                  • wiecznaromantyczka Re: Moja rada... 02.02.07, 11:43
                    przeciez nic strasznego sie nei stanie. po miesiacu jej odrosnie.
                    • mahadeva Re: Moja rada... 02.02.07, 13:23
                      to bylo najlepsze :)
    • lupus76 Re: Pomoc przeznaczeniu. 02.02.07, 11:27
      Najbardziej bawi mnie fakt, ze kobiety zastanawiające się, czy dolć kwasu do
      tuszu najlepszej przyjaciółce twierdzą, że faceci, to świnie :)
      • wiecznaromantyczka Re: Pomoc przeznaczeniu. 02.02.07, 11:30
        ale tonie ma nic wspolnego ze zlosliwoscia, naszymi relacjami itd. tu jedynie
        chodzi o wysokiego bruneta. wiec nie wiem w czym problem?
        • lupus76 Re: Pomoc przeznaczeniu. 02.02.07, 12:46
          A tak na marginesie, jeśli Twoja koleżanka jest równie "życzliwa", to cieszę
          się, że nie jestem tym brunetem :)
          • o_takie_o Re: Pomoc przeznaczeniu. 02.02.07, 13:23
            ja myślę że dla Wysokiego Bruneta nawet kwas będzie za małym poświęceniem (tym
            bardziej że poświęcona zostaje przyjaciółka a nie Ty)
            WALCZ zdecydowanie
            jak ktoś pisał kwas może nie wystarczyc, lepiej zrobić kilka dywersji wtedy
            któraś na pewno wypali.
            możesz np niechcący wystrzyc jej łysinę na czubku głowy, zamienic podkład z
            pastą do butow, wyłaczyć światło i zmusic żeby malowała się w ciemnosci, do
            butelki z perfumami wlać coś mocno śmierdzącego i nie do szybkiego wywietrzenia.
            możliwości jest wiele, ale jako prawdziwa romantyczka musisz pomóc
            przeznaczeniu:)
            • mahadeva Re: Pomoc przeznaczeniu. 02.02.07, 13:24
              pomysl z perfumami jest najlepszy :)
          • mahadeva Re: Pomoc przeznaczeniu. 02.02.07, 13:23
            seksu mi sie chce :)
    • dzikoozka To troche ryzykowne 02.02.07, 13:27
      bo może dostac zapalenia spojówek.
      Lepiej dodaj jej laxigenu do drinka i nie wyjdzie w kibla do konca imprezy.


      LUUDZIE NIE WIDZICIE ZE TO PROWOKACJA???????????
      • mahadeva Re: To troche ryzykowne 02.02.07, 13:28
        to wcale nie musi byc prowokacja!
        nie takie rzeczy sie zdarzaja :)
        • dzikoozka Re: To troche ryzykowne 02.02.07, 13:29
          nie no to widac z daleka :)))
          • mahadeva Re: To troche ryzykowne 02.02.07, 13:33
            zartuje, nawet wiem kto to napisal ;)
            • dzikoozka Re: To troche ryzykowne 02.02.07, 13:40
              hyhyhy maaatko ze tez ja geby na klodke nie potrafie utrzymać :0
            • wiecznaromantyczka Re: To troche ryzykowne 02.02.07, 15:06
              > zartuje, nawet wiem kto to napisal ;)

              Ale Cie jezyk swiezbi:)
    • zielone_kapcie Re: Pomoc przeznaczeniu. 02.02.07, 13:35
      skoro to Twoja przyjaciółka (w co nie wierzę) to skoro wysoki brunet podoba się
      jej to moze odpuść...dla dobra przyjaźni! spoważniej!!!:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja