Dodaj do ulubionych

wyznanie a jego reakcja

02.02.07, 22:15
Podjelam decyzje o waznej rozmowie. Postanowilam powiedziec czlowiekowi w
ktorym jestem zakochana co do niego czuje. Wiem ze bardzo mnie lubi ale nie
wiem czy z jego strony jest to cos wiecej.
I tutaj mam pytanie - czy ktoras Was przeprowadzila taka rozmowe z wlasnej
inicjatywy? I pytanie drugie - czy ktorejs z Was facet powiedzial NIE, mozemy
sie tylko przyjaznic? Jesli tak, jak wy zareagowalyscie?? Taka perspektywa
troche mnie paralizuje i zastanawiam sie jak wtedy sie zachowac...
Obserwuj wątek
      • vinca Re: wyznanie a jego reakcja 02.02.07, 22:27
        A zalujesz ze to zrobilas?

        Ja niestety juz sie z nim nie przyjaznie - bo zerwalam ta znajomosc jak sie
        zorientowalam co zaczynam czuc. Musialam to zrobic bo chcialam ratowac moj
        zwizaek w ktorym caly czas bylam. Teraz jednak okazuje sie ze zyc bez niego nie
        moge...
        • eluch_a Re: wyznanie a jego reakcja 02.02.07, 22:29
          Żałuję. Żałuję, bo to odcięło mi furtkę, żeby przy nim być, spędzać czas itd.
          Jemu było niezręcznie, mnie też - już nigdy nie mieliśmy tak dobrych kontaktów
          jak przedtem. A poza tym, że coś do niego czułam, ja go zwyczajnie lubiłam. I
          tym jednym wyznaniem schrzaniłam fajną znajomość.
    • avital84 Re: wyznanie a jego reakcja 02.02.07, 22:31
      Ja miałam dwa lata temu taką historię na NIE.
      Pierwsze dwa tygodnie była depresja, ale potem.
      Mówiąc krótko nie miałam lepszych dwóch lat w moim życiu.
      Dobrze jest przekonać się na czym się stoi i nie łudzić się jeśli to jest
      nierealne. Nie mówię, że nie boli kiedy ktoś burzy twój świat i to w co
      wierzyłaś, ale każda prawda jest lepsza od iluzji.
      Poza tym my naprawdę nadal się przyjaźnimy tak jak powiedział, a nawet wydaje
      mi się, że mamy lepsze kontakty niż kiedykolwiek, bo już o nic nie chodzi.
      W zeszłym roku każdy piątek spędzałam na wyjściach w jego towarzystwie. Teraz
      oboje mamy mniej czasu, ale nadal się widujemy i jest zdrowo. Wcześniej nigdy
      bym nie przypuszczała, że tak to się potoczy. Wtedy serio myślałam,że to miłość
      mojego życia i że już mnie nic nie spotka dobrego, ale szybko się przekonałam,
      ze to nieprawda i że moje podejście było śmieszne. Tak naprawdę wiele nas nie
      łączy. Jesteśmy zupełnie różni, inaczej myślimy i postępujemy. Nie wyobrażam
      sobie teraz bycia z nim. Nawet już mnie nie pociąga.
      Chyba dobrze jest, więc zdobyć się na odwagę.
      A przecież u Ciebie może się okazać, że będzie inaczej.
      Ja teraz widzę, że u mnie po prostu miało tak być. Dobrze, że dowiedziałam się
      o tym wtedy, a nie o wiele później.
      Załuję nawet, ze nie wczesniej.
      Powodzenia:)
        • avital84 Re: wyznanie a jego reakcja 02.02.07, 22:49
          męczyłam się z nim przez dwa lata, to on to zaczął, a potem się sprawa
          skomplikowała prze pewną dziewczynę, która mówiła do mnie "siostro", a
          planowała za plecami co zrobić żebym ja z nim nie była tylko ona
          udało jej się:) oni nie byli nigdy razem, ale my też nie:)
          poza tym kontakty nam się wtedy zepsuły i tak naprawdę to ja nie chiałam z nim
          rozmawiać o tym
          oboje byliśmy pijani i poprosiłam go żebyśmy wyszli z klubu, bo chcę z nim
          pogadać, ale mi bardziej chodziło o dziwną atmosferę między nami.
          on sam zaczął ten temat, sam zaczął mówić, że to nie czas i miejsce, że nigdy
          czwgoś takiego nie czuł i tak dalej blabla i że nie chce rozmawiac bo nie che
          dziwnej atmosfery między nami
          no i się zaczęło, bo moim zdaniem dziwnie to było już od długiego czasu
          i zaczęłam mówić wszystko co mi przyszło na język i się przy nim rozryczałam
          alkohol podziałał;)
          ale przynajmniej tym sposobem sie wyjaśniło
            • vinca Re: wyznanie a jego reakcja 02.02.07, 23:04
              Bez przesady, nie zakladajmy ze wszyscy sa potworami dzialajacymi z
              premedytacja.
              Zreszta na poczatku to mnie to bawilo, dopiero pozniej okazalo sie ze wpadlam
              jak sliwka w kompot. I przestalo byc fajnie.
              Wierze (chce wierzyc?) ze ta rozmowa uzdrowi nieco chora sytuacje jaka miedzy
              nami sie wytworzyla. Jesli sie okaze ze on jest na tak - to cudownie. Jesli
              nie - moze to bedzie jak kubel zimnej wody??
            • avital84 Re: wyznanie a jego reakcja 02.02.07, 23:14
              nie, on nie z takich, on jest z typu facetów którzy zawsze mi się podobają
              taki Gustaw-Kondrad naszych czasów, romantyk wierzący w miłość, ale tylko tą
              jedną jedyną:)
              szanuje w sumie jego poglądy i to że był szczery
              sama mam takie same poglądy
              on nie zalicza, nigdy nie miał dziewczyny, bo wciąż czeka
              myślę, że w moim przypadku było tak,że może prez chwilę pomyślał, że to ja, a
              ja myślałam tak przez trochę dłuższą chwilę
              wcale się nie bawił i było mu chyba z tym głupio i ciężko, a potem był milszy
              niż kiedykolwiek i wciąż był gdzieś blisko mnie, tak jakby nie chiał zebym
              czuła sie z tym bardzo źle
              poza tym rydzień po tym dostałam anonimowgo smsa, w którym ktoś napisał, ze
              przeprasza mnie za wszytski i że jestem bardzo fajna, ale nie może mi
              powiedzieć kim jestem:)
              to co mi się w nim spodobało to jego dobroć i nadal wierzę ,że jest diobrym
              człowiekiem
              nie każdy dobry człowiek musi mnie kochać:)
      • vinca Re: wyznanie a jego reakcja 02.02.07, 22:39
        Ja juz od 1,5 miesiaca mam depresje - odkąd ucięłam tę znajomość:-( Tez jest
        beznadziejnie - nie rozmawiamy nawet - od czasu do czasu wysle mu smsa na
        ktorego dostaje mila odpowiedz.
        Pytam bo moja pani psycholog doradzila mi tę rozmowę a ja po prostu probuje sie
        przyogotwac na najgorsze...
    • beretzantenka Re: wyznanie a jego reakcja 03.02.07, 04:46
      Jak mu powiesz to prawopodobnie bedzie skrepowany i ty tez .
      Bo czyz milosci nie odczytuje sie w ulamku spojrzenia ?
      Jesli nie zalapal twojego znaku wczesniej to nic z tego nie bedzie , chemia nie
      dziala a powinna wbrew wszelkim prawom natury :-)
      • nemesis_nemesis Re: wyznanie a jego reakcja 03.02.07, 10:19
        Dokładnie, zgadzam się z przedmówcą:)
        Tak naprawdę najzdrowsze byłoby chyba naturalne ożywnienie kontaktu, spotkania
        na stopie przyjacielskiej i cierpliwe doprowadzanie go do stanu pozytywnego
        szleństwa na Twoim punkcie. I jeżeli naprawdę coś do Ciebie czuje, to Twoje
        gesty będzie odczytywał na swoją korzyść i w końcu to on przemówi ;) Warto
        czasem przeczekać chwilową desperację, że on taki jakiś nieokreślony.

        I zsatanów się, czy jego gesty rzeczywiście świadczą o innym niż przyjacielskie
        zainteresowaniu. Wprawdzie mnie denerwują tacy niedookreśleni, ale też trzeba
        zastanowić się, czy rzeczywiście nie jest tak, że widzisz swoje projekcje;)

        • lychee5 Re: wyznanie a jego reakcja 03.02.07, 11:32
          dokladnie;) chyba wyobrazamy sobie wiecej niz sie w rzeczywistosci dzieje i
          przerysowyjemy obraz danej osoby, wiec lepiej nie mowic ale poczekac na rozwoj
          sytuacji. rozowe okulary, w ktorych widzimy ta osobe takze i nam moga spasc z
          nosa ;)
        • kookardka Re: wyznanie a jego reakcja 03.02.07, 11:45
          jej, jak ja nie lubię tego stanu "zawieszenia w próżni".
          właśnie przez to przechodzę i sama siebie nie mogę znieść.
          nie mam pomysłu, co zrobić, żeby nie spłoszyć a z kolei dłużej
          przeciągająca się taka sytuacja doprowadzi do tego, że zwiariuję.
          no i oczywiście nie wiem, czy to przypadkiem nie są tylko moje fantazje
          i źle odczytane gesty.

          nie bardzo mam też możliwość zapytać wprost,bo to świerza sprawa.

          pozostaje trochę poczekać na rozwój wypadków,
          ale jak przeczekać tę desperację ?
          • lychee5 Re: wyznanie a jego reakcja 03.02.07, 11:58
            poprostu znalezc sobie cos pochlaniajace duzo czasu do robienia, najlepiej cos
            takiego by zmuszalo do calkowitego skupienia sie nad tym. W sumie najgorzej jest
            jak sie cos takiego razu dzieje pierwszy raz, za kazdym nastepnym razem jest
            troche lepiej...;)
            • kookardka Re: wyznanie a jego reakcja 03.02.07, 13:05
              > jak sie cos takiego razu dzieje pierwszy raz, za kazdym nastepnym razem jest
              > troche lepiej...;)


              nie pierwszy, ale powiedzmy, że w dużych, nawet bardzo dużych odstępach
              czasu,kilkuletnich i mimo upływu lat, reakcja moja jest dokładnie
              taka sama...
              i co najgorsze, to jest jedyna ( jak dotąd) sfera mojego życia, kiedy
              nie umiem znaleźć rozwiązania i samej siebie ustawić w tej sytuacji
              na w miarę komfortowej pozycji, tak żeby jakoś gładko przez to przejść ...
    • aurelia_aurita Re: wyznanie a jego reakcja 03.02.07, 12:05
      zgadzam się z przedmówczyniami, które radzą przeczekać tę chwilową desperację i w bardziej naturalny sposób dać facetowi do zrozumienia, że coś czujesz.
      byłam kiedyś w sytuacji, w której nie widziałam innego wyjścia niż taka rozmowa. odważyłam się - i to była bardzo zła decyzja. paradoksalnie, moje relacje z nim jeszcze bardziej się skomplikowały. (inna sprawa, że miałam do czynienia z bardzo specyficznym człowiekiem. ale człowiek, który doprowadza do takiej sytuacji, chyba z definicji musi być specyficzny ;)
      • vinca Re: wyznanie a jego reakcja 04.02.07, 14:10
        Niestety nie bardzo moge czekac bo on ma bardzo trudna sytuacje i istnieje
        b.duze prawdopodobienstwo ze w przeciagu nastepnych kilku miesiecy (tygodni??)
        wyjedzie z kraju.
        Zawsze bylam zwolenniczka zasady, ze jak facetowi zalezy to sie bedzie staral i
        na uszach stanie by "zdobyc" dziewczyne. Moja sytuacja jest jednak dosc trudna
        przez to ze mam na karku wieloletni zwiazek w ktorym ciagle jeszcze tkwie i on
        o tym doskonale wie. zna tez tego czlowieka:-(

        Jesli stanie sie tak, ze on wyjedzie - to przeciez bez rozmowy na 100% go
        strace!
    • 444a Re: wyznanie a jego reakcja 03.02.07, 15:17
      > Podjelam decyzje o waznej rozmowie. Postanowilam powiedziec czlowiekowi w
      > ktorym jestem zakochana co do niego czuje.

      Gratulacje i tak trzymać. NIe słuchaj kobiet tutaj, które radzą ci jakieś
      wybiegi, podchody, opieranie się na domysłach i udawanie, bo a nuż okaże się, że
      on nie chce.
      Co by było gdyby faceci tak samo kręcili? a przecież oni też nie lubią być
      odrzucani.
    • menk.a Re: wyznanie a jego reakcja 04.02.07, 14:38
      'Gdy się miało szczęście, które sie nie trafia
      Czyje ciało i ziemię całą
      A pozostanie tylko, tylko fotografia
      to - to jest bardzo mało'

      Na dwoje babka wróżyła jak on zareaguje.
      Miała kilka takich rozmów, które sama sprowokowałam (czasem bywam
      niecierpliwa). Jedna po kilku seks randkach, ostatecznie łączyło nas tylko
      łóżko.
      Inna po pierwszej randce w ciemno notabene. Ta skończyuła się powodzeniem.;)
      Spróbuj. Nic nie tracisz. A pozbędziesz się wątpliwości i bedziesz wiedziała,
      na czym stoisz.
      Jeśli zaproponuje Ci kum,pelstwo. Cóż. Jeśli dasz radę spotykać się na
      przysłowiowej kawie i jednocześnie 'czuć miętę'... Trudne to. Dla mnie raczej
      nie do pzryjęcia. Przynajmniej dopóki emocje nie opadną.
    • bursztynowa1985 Re: wyznanie a jego reakcja 04.02.07, 23:55
      Rok temu byłma facete, powiedziałam: "Kocham cię" i słyszałam: "Ooo to poważna
      sprawa" :/ Zrozumiałam, że nic do mnie czuje i zakonczyłam ten zwiazek, a teraz
      jestem szczęślwa z moim Męzczyzną,pomijając fakt ze czasem dopada mnie straszna
      zazdrosć i nie umiem się jej pozbyc :(
    • madeinussa Re: wyznanie a jego reakcja 05.02.07, 00:49
      Też tak miałam.
      Facet dowiedział się jednak nie ode mnie, ale od osoby, która wiedziała, że z
      mojej strony, to nie tylko przyjaźń.
      Pierwsze kilka miesięcy, nie było za ciekawe...
      Ale po roku, znów wróciliśmy do dawniejszych relacji (choć może nie aż tak
      zażyłych).

      Inna sytuacja.

      Powiedziałam mu wprost, na co odpowiedział, że ma już kogoś na oku.
      Nie odzywaliśmy się do siebie ładnych parę miesięcy. Nic. Nawet sms-a.
      Odważyłam się zaprosić go na moje imieniny.
      Przyszedł z dziewczyną. Znów jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi.
        • vinca Re: wyznanie a jego reakcja 05.02.07, 17:51
          Ale o jakiej godnosci my wlasciwie mowimy?
          Co wspolnego ma godnosc z tym ze szczerze z nim pogadam? Czy to co do niego
          czuje jest zle, czy tym mu krzywde robie zebym miala sie tego wstydzic i by
          bylo to ponizej mojej godnosci? Czy przez ta wydumana godnosc mam potem do
          koncazycia zalowac ze moglam cos zrobic a nie zrobilam?
    • monilisa Re: wyznanie a jego reakcja 05.02.07, 14:38
      Po prostu..kobieta musi czasem coś usłyszeć..nie może sie wszystkiego
      domyslać..a jeśli jej luby milczy to sama prowokuje taka sytuacje..Też to
      przeszlam..zupełnie niedawno..i tez czuje sie beznadziejnie..co prawda nie
      powiedzialam mu wprost..ale daam do zrozumienia ze nie tylko seks mnie
      interesuje..on na to ze "on mówi przez czyny..spedzilismy noc..obojgu nam sie
      podobało..a teraz jest cisza od 2 tyg.bo....on ma duzo pracy......?????No i
      czekam..powiedziałam sobie ze teraz on musi sie odezwać...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka