Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!!

03.02.07, 16:38
Jestem ze wspaniałym mężczyzną, kochamy się, jest nam ze sobą dobrze. To On
sprawił, że w końcu czuję się szczęśliwa! Spotykamy się często, a nawet bardzo
bardzo często, spędzamy ze sobą dużo czasu, ale oczywistym jest, że się nie
widzimy 7 dni w tygodniu przez 24 godziny na dobę. Każdy z nas ma przecież
jakieś swoje sprawy – doskonale to wszystko rozumiem!!! Ale gdy on mi czasem
pisze, że się umówił ze swoimi przyjaciółmi i wychodzą gdzieś wieczorem to mi
się robi strasznie smutno, dopada mnie jakaś nutka całkowicie irracjonalnej
zazdrości! :(:(:( Jak się pozbyć tego paskudnego uczucia zazdrości, które
skutecznie psuje humor na resztę dnia? Pomocy!!!!
    • blueska3 Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 03.02.07, 16:55
      Nooo.. sama jestem ciekawa jak :/
      • aquira Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 03.02.07, 17:35
        Ja też... Ale jestem w bardziej komfortowej sytuacji - ja i mój facet mamy
        wspólnych przyjaciół.
    • seth.destructor Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 03.02.07, 17:08
      Psychoterapia. W przyszlosci moze byc gorzej.
      • bursztynowa1985 Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 03.02.07, 17:17
        seth.destructor napisał:

        > Psychoterapia. W przyszlosci moze byc gorzej.

        A jakies psychoterapeutyczne metody, które mozna samemu zastosowac?
        • kruszynka_85 Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 03.02.07, 17:41
          Zycie tylko samym zwiazkiem jest niebezpieczne. Z tego co wiem, aby czlowiek
          zdrowo funkcjonowal potrzebuje dwoch obszarow odniesienia (istnieja 3 glowne -
          rodzina, towarzystwo, praca). Twoj chlopak zyje jak najbardziej "zdrowo" bo
          funkcjonuje i w obszarze zwiazku i potrafi czasem sie spotkac z przyjaciolmi.
          Tobie polecam po prostu odwiedzic jakas kolezanke albo pomyslec nad jakims
          hobby jak nie lubisz zbytnio spotkan towarzyskich.
        • seth.destructor Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 08.02.07, 19:48
          Potrzebujesz drugiej osoby, by ujawnila zrodlo twojego zachowania i nauczyla
          cie jak z tym walczyc. Zeby samej sobie z tym poradzic musialabys miec
          straszliwie silna wole.
    • piekielnica1 Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 03.02.07, 17:58
      Też mu pisz takie teksty. I realizuj je.
      Zdrowy egoizm jest ok
    • kookardka Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 03.02.07, 18:31
      Pogadaj z nim o tym, nikt Cię nie uspokoi
      tak jak osoba, o którą jesteś zazdrosna.
      • bursztynowa1985 Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 03.02.07, 20:41
        Juz z nim rozmawiałam o tym. Powiedział, że mnie kocha, że jestem dla niego
        najwazniejsza, ale ze ma też przyajciół z którymi chce sie spotykać, i że mi
        przykro, że nie mam do niego zaufania... I ja to wszystko rozumiem, nie chce go
        ograniczać, ale to uczucie pojawia się samo :(:(:( Nie chce z nim rozmawiac o
        każdej sytuacji, w której pojawia sie zazdrość, bo jeszcze pomyśli ze okropna ze
        mnie zazdrośnica :(:(:(
    • osika4 Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 03.02.07, 21:07
      Może poproś go, żeby czasami zabrał Cię na takie spotkanie.
      Przy okazji miałabyś możliwość poznania jego przyjaciół.
    • ginewra25 Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 03.02.07, 21:10
      Zapytaj go czy mógłby i ciebie zabrać czasem na spotkanie z jego przyjaciółmi.
      Poznasz ich, może polubisz. Nie zawsze musisz z nim być kiedy się z nimi
      spotyka, ale od czasu do czasu dlaczego nie? To przecież nic złego. A tobie
      będzie łatwiej, gdy już wiesz kim są ci ludzie.
      • alisssa Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 03.02.07, 22:39
        Mam to samo-w moim przypadku poznanie "jego przyjaciół" a nawet "męskiego grona"
        z którym czasami robią wypad....... na dłuższą mete nie pomogło :-(
        • bursztynowa1985 Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 04.02.07, 23:34
          alisssa napisała:

          > Mam to samo-w moim przypadku poznanie "jego przyjaciół" a nawet "męskiego grona
          > "
          > z którym czasami robią wypad....... na dłuższą mete nie pomogło :-(


          I jak sobie z tym radzisz?
    • menk.a Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 03.02.07, 22:40
      uwqżaj i nie zagłaszcz swojego kota na smierć;) pozwól mu oddychać;)
    • ksyz Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 04.02.07, 00:41
      Paradoksalnie sprawa wyglada tak ze mimo iz zazdrosc jest dokuczliwa w zwiazku
      to jest ona najzdrowszym objawem milosci i udanego zwiazku...oczywiscie w
      rozsadnych ilosciach;>
      • bursztynowa1985 Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 04.02.07, 23:33
        No właśnie... chodzi o te zdrowe ilości :( A mi sie znów przed chwilą strasznie
        smutno zrobiło, oczywiście z wiadomego powodu. Mój Męzczyzna nalezy do klubu
        górskiego i w przyszły weekend jada w góry i mi z tego powodu smutno. Boże,
        przecież ja jestem okropna <beczy>, chcę żeby miał swoje hobby i żeby był
        szczęśliwy, wiem, że góry są dla niego ważne a mimo to mi smutno, że pojedzie
        :(:(:( Albo sama chętnie bym z nim pojechała, tylko że poczatkowo sie zapierałam
        rękami inogami, że nie mam do tego kondycji i teraz jak powiedziec, że mam
        ochote? :(:(:(
        • azha Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 04.02.07, 23:37
          nooo! straszne tak zmienic zdanie....
          • bursztynowa1985 Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 04.02.07, 23:38
            azha napisała:

            > nooo! straszne tak zmienic zdanie....

            No wiec własnie zmieniłam zdanie i usłyszałam: "Przeciez Ty nie lubisz chodzic
            po górach!" :/
            • 83kimi Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 05.02.07, 11:09
              A Ty spotykasz się ze swoimi koleżankami? Masz jakieś hobby?
    • rapsodiagitana Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 05.02.07, 12:39
      Jedyna opcja to mieć WŁASNE życie. Własnych przyjaciół, zajęcia, rozrywki. Bo
      tak naprawdę, to Ty nie jesteś zazdrosna, tylko zachowujesz się jak pies
      ogrodnika: "on się tak dobrze bawi beze mnie, a ja tu siedzę sama i smutna, i
      się nudzę". Jak zaczniesz więcej czasu poświęcać samej sobie, to zobaczysz, że
      nawet jak on wyjedzie - to będzie Ci dobrze samej. Zyskasz chwilę oddechu,
      więcej czasu na własne sprawy. Zresztą to jedyna słuszna strategia w związku -
      musisz mieć własne życie, żeby w razie kłótni i kryzysu umieć bronić własnego
      zdania, żeby być partnerką, a nie własnością.
      Idź na piwo ze znajomymi, odśwież stare kontakty, wybierz się do kina, albo
      zapisz się na aerobik, na taniec, jakiś DKF... Poszukaj w necie stron o jakimś
      ciekawym hobby (fotografia? decoupage? ręcznie robiona biżuteria?). Pisz
      książkę, czytaj książki, ucz się jakiegoś języka, graj w literaki w necie ;)
      Zastanów się, co byś robiła w życiu, gdyby Twojego faceta nie było, czym byś się
      zajęła. I po prostu to rób. Naprawdę Wam obojgu to dobrze zrobi.
      • alisssa Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 05.02.07, 14:09
        pytałaś jak sobie radze z moją zazdrością-no właśnie nie radze sobie, ale
        obiecuje sie postarać i myślę, ze rady rapsodiagitana są bardzo mądre i trzeba
        je wprowadzić w zycie :-)
        tylko pamietajmy nic nie zmienia sie z dnia na dzień, potrzeba wytrwałości i czasu
        Trzymam za nas kciuki
        • bursztynowa1985 Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 05.02.07, 15:58
          alisssa napisała:

          > pytałaś jak sobie radze z moją zazdrością-no właśnie nie radze sobie, ale
          > obiecuje sie postarać i myślę, ze rady rapsodiagitana rapsodiagitana są bardzo
          mądre i trzeba
          > je wprowadzić w zycie :-)
          > tylko pamietajmy nic nie zmienia sie z dnia na dzień, potrzeba wytrwałości i czasu
          > Trzymam za nas kciuki

          Tak, rady rapsodiagitana trafiły w samo sedno. Zdecydowanie trzeba zacząc
          wprowadzać je w życie :) W związku z czym zaczynam chodzić na basen :) To tak na
          początek... A tym czasem umówiłam się na ploty z przyjaciółką z dzieciństwa.
          Wiem, że mój problem nagle nie zniknie, ale krok po kroku postaram się zmienić.
          Alissa, też trzymam za nas kciuki!!! Jak coś to pisz do mnie na maila gazetowego.
          • rapsodiagitana Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 05.02.07, 16:01
            Cieszę się, że mogłam pomóc :) Trzymam kciuki i życzę dobrej zabawy!
            • 83kimi Re: Jak sie pozbyć tgo paskudztwa? Pomocy!!! 05.02.07, 16:18
              I o to właśnie chodzi, aby mieć jeszcze życie, przyjemności poza chłopakiem.
              Twój chłopak widząc, że bez niego się nie nudzisz, będzie jeszcze chętniej się
              z Toba spotykał.
              Ja np. dziś idę z koleżankami ze studiów do pubu na grzańca, bez mojego
              chłopaka, a z nim zobaczę się jutro. :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja