leonwawa
04.02.07, 13:15
witam
Od jakiegoś czasu tak obserwuję, że wiekszość kobiet które znam spotyka sie z facetami "chamami" tzn nie szanującymi, dla których kobieta to tylko do wyra potrzebna itp.
Jak to jest że np bedąc w barze , w klubie, na jakiejśc imprezie drogie panie reagujecie na "gadanie bzdur, płytkie podejście" a na inteligentą rozmowę nie zwracacie uwagi.
Czy jest tak , że jesli jakiś inteligentny spokojny(tzn nie robiacy szumu i nie zabiegający o uwagę) was zaczepi i zagadnie to zazwyczaj jest tak, że nie chcecie gadać a jak jakiś "cham" powie bzdurkę to lecicie bez namysłu.
Czy jest tak, że jeśli facet jest mniej atrakcyjny fizycznie lub grubszy, to co by nie robił i nie mówił to jest spalony na wejściu, a "ładny" chłopak nawet jak jest pustakiem to zawsze swoje zgarnie??
Dlaczego jest tak, że w pracy, w szkole jak gość jest właśnie mniej atrakcyjny lub "misiowaty" ale lepiej go poznacie to uważacie, że jest super i spokojnie wtedy możecie powiedziec, że jest atrakcyjny bo wtedy to już nie przeszkadza??
jak to jest że wy baby jesteście takie dziwne??