złapała mnie kanarzyca :(

05.02.07, 16:47
Poniedziałek miał się zacząć optymistycznie, a tu taka kicha...
Zostałam wzięta za oszustkę i wlepili mi karę za brak ważnego biletu.
Oczywiscie to nieprawda, bo bilet miałam wazny, tylko kanarzyca uparła się, że
jest przeterminowany.
Kupiłam bilet jednodniowy za 6 zł, z mysla, że pozałatwiam parę spraw w
róznych częściach miasta. Skasowałam go w dwóch róznych autobusach (jak się
później dowiedziałam od kanarzycy - taki bilet wystarczy raz skasowac)
Przy kontroli pokazałam spokojnie bilet, a ona mi gada, że jest tam data
nieaktualna (4.02),czyli bilet jest przeterminowany. nie zwróciłam na to uwagi
przy kasowaniu.
Faktycznie z jednej strony była data własciwa, czyli dzisiejsza, a na odwrocie
(z drugiego kasownika) wczorajsza.
Babsztyl był zacietrzewiony,od razu chciał mi wypisac karę, nie przyjmując
argumentu o złym kasowniku. Mówiłam, żeby je sprawdzili, ze to ich wina i że
absolutnie nic nie będę płacić, bo przeciez jestem uczciwa i to ich błąd,że
data zła wyskakuje, ale basztyl nie chciał słuchac.
Na dodatek nie miałam dowodu ani inego dokumentu i babsztyl chciał wezwac
policję, ale w końcu zrezygnował.
Wypisała mi karę na 72 zł.
Nie wiem czy dobrze zrobiłam, że przyjęłam mandat.
Pierwszy raz znalazłam sie w takiej sytuacji (zawsze kupuję bilety i od razu
po wejsciu do autobusu kasuję, jestem uczciwa)
Nie wiedziałam, co w takich sytyacjach się robi, czy mozna w ogóle nie zgodzic
się na przyjęcie mandatu i upierac się przy swoim (ale naprawdę racjonalne
argumenty do kanarzycy nie docierały, z góry była na nie, taki typ wrednego
słuzbisty), spanikowałam i przyjęłam ten mandat.
Myslicie, że jest szansa, że jak jutro pójdę do dyrekcji tej firmy i powiem
jak było z tym kasownikiem, to wycofaja mi karę, czy jak się przyjęło to
oznacza to automatycznie, że wyraża się zgodę na zapłatę kary?




    • scandia Re: złapała mnie kanarzyca :( 05.02.07, 16:54
      Mozna sie odwołać, u nas jest max 3 dni od wystawienie, ale trzeba miec dobre
      argumenty/dowody :)
      • polla4 Re: złapała mnie kanarzyca :( 05.02.07, 17:09
        Może wystarczy, że podam jakimi autobusami jechałam i wtedy sprawdzą kasowniki i
        mi anulują tę karę.
        Nie będę im płacić, bo przecież miałam wazny bilet...
        • azha Re: złapała mnie kanarzyca :( 05.02.07, 17:12
          u nas tez trzeba mieć naprawde silne argumenty (+napisanie odwołania)- ale
          wydaje mi sie, ze tak jak wszedzie, zlaezy na kogo trafisz, wiec zycze zwykłej
          ludzkiej przychylności.
    • bohema77 Re: złapała mnie kanarzyca :( 05.02.07, 17:12
      Chyba niestety nie masz szans, bo bilet skasowany nieprawidłowo (w tym
      przypadku dwukrotnie, mniejsza o daty) jest nieważny :(
      • polla4 Re: złapała mnie kanarzyca :( 05.02.07, 17:19
        bohema77 napisała:

        > Chyba niestety nie masz szans, bo bilet skasowany nieprawidłowo (w tym
        > przypadku dwukrotnie, mniejsza o daty) jest nieważny :(

        Jestes pewna, że w przypadku biletu jednodniowego jest tak samo? Kanarzyca nie
        mówiła, że bilet jest niewazny z powodu dwukrotnego skasowania tylko daty.
        Ech, zdaje sie ze zgubiła mnie nadgorliwosc.....
        Ale pójdę tam jutro i powiem jak było. Tak jak ludź do ludzia, może będzie ktos
        życzliwy :)
    • lusvillish Re: złapała mnie kanarzyca :( 05.02.07, 17:15
      No cóż, mnie się zdarzyły przypadki z kanarami i brałem ich zazwyczaj na
      wstrzymanie. Mówisz, że nie masz dowodu i niech wezwą policję - potem oni niby
      dzwonią, robią głupka i "czekają". Po paru przystankach odpuszczają sobie. Bierz
      ich na wstrzymanie - kiedyś sam chciałem dzwonić na policję, bo kanar użył siły,
      to szybko sobie odpuścił - raczej nie chcą by policja się w to mieszała. Dziwne,
      ale i prawdziwe - policja to dla nich tylko opóźnienie w pracy - nierzadko
      całodniowe - wolą sobie odpuścić i szukać frajerów gdzie indziej. Polecam metodę
      na brak dokumentów i przeczekanie ...
      • polla4 Re: złapała mnie kanarzyca :( 05.02.07, 17:27
        Ta kobieta była tez dośc agresywna, doszło nawet do tego że kiedy powiedziałam,
        że nie mam żadnego dokumentu, to zaczęła mi zaglądac do torebki, bo mi nie wierzyła.
        Nerwy mi puściły i trochę jej napyskowałam, może tym sobie tez zaszkodziłam.

        Ciekawe ile maja kasy za jedna osobę...
    • taka-sobie-mysz Re: złapała mnie kanarzyca :( 05.02.07, 19:59
      A jak dla mnie skandaliczny jest fakt, że spisali Twoje dane na podstawie
      oświadczenia ustnego, bez dokumentów.

      Uważam, że NIDGY nie powinni tak robić - bo jaką mają pewność, że gapowicz nie
      poda danych sąsiada albo kolegi? I potem niewinna osoba będzie miała problemy.
      • polla4 Re: złapała mnie kanarzyca :( 05.02.07, 20:10
        taka-sobie-mysz napisała:

        > A jak dla mnie skandaliczny jest fakt, że spisali Twoje dane na podstawie
        > oświadczenia ustnego, bez dokumentów.
        >
        > Uważam, że NIDGY nie powinni tak robić - bo jaką mają pewność, że gapowicz nie
        > poda danych sąsiada albo kolegi? I potem niewinna osoba będzie miała problemy.

        Fakt.

        Kilka razy i 'na wyrywki' przepytała mnie z moich danych osobowych (czułam sie
        jak jakis uczniak i jeszcze na 'ty' do mnie mówiła! a ja mam 27 lat, no prawie)
        i chyba sobie odpusciła policję.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja