kajtuchna22
10.02.07, 14:26
Prosze Was bardzo o rade albo pomoc. nie wiem jak mam dac sobie rade z moim
problemem.otoz jestem biseksulna kobieta i od dwoch lat jestem w szczesliwym
zwiazku z kobieta , moja iskierka tak ja nazywam.problem zaczal sie dwa
tygodnie temu. ze stanow wrocil brat mojej iskierki. kurde no, od razu sie
nim zauroczylam. to bylo TO!!!jeszcze zaden facet na mnie tak nie
odddzialywal.jezu, jego glos, spojrzenie, oczy. on jest historykiem sztuki, a
ja studiuje etnologie, pod pretestem pokrewnych zainteresowan wzielam od
mojej iskierki numer do jej brata. Jak slyszalam jego glos przez telefon to
serio. mialam mokro, no wiecie gdzie. sorry za dobitnosc , ale to wlasnieeee
TTTTTTTTTTTTTooooooooooooo wszystko we mnie. on poruszyl caly moj absolut,
fizyczny, pychiczny, metfizyczny, i h......wie jaki!!!! spotkalismy sie, tak,
ot tak, kurtuazyjnie, zeby podeliberowac, popielegnowac nasze intelekty,
dopelnic umsly! Tak bylo na pierwszym spotku. na drugim juz sie wypelnilismy
cielesnie. to bylo po prostu rzniecie w milosno, zauroczonym ,duchowym
zapedzie. KOcham goooooooooo!!!Jest moim idealem mezczyzny. a moja iskierka
moja JEDYNĄ kobieta. Z jej bratem ustalilismy, ze schadzki bedziemy trzymac w
tajmnicy, jestem w takim transie pod wplywem tego czlowieka, ze nawet mi przz
mysl nie przchodzi, ze moglabym z nim zaprzestac etj dwubiegunowej
znajomosci. Wiem , ze zle robie i jestem okropna krowa i swinia bo moja
iskierkaaaa:((((Nie wiem jak sie w tym wszystkim polapac! Pomozecie?