po ślubie-przeżywam załamanie :(

12.02.07, 10:51
Jestem dwa miesiące po ślubie. I jest mi okropnie!
Po rozwodzie żyłam 4 lata sama, tylko z dzieckiem. Teraz jestem w lekkim szoku.
Długo zastanawialiśmy się nad legalizacją związku. Teraz stało sie to faktem.
I obawiam się czy stało się dobrze...
Pocieszcie mnie, może ktoś miał podobnie? Może to wszystko musi się ułożyć?
Przed ślubem tylko razem pomieszkiwaliśmy, teraz mieszkamy i to jest dla mnie
największym szokiem...
Mój mąż jest typowym facetem, który nic nie musiał robić w domu.
Dziewczyny, jak sobie radziłyście z taką sytuacją? jak go powoli przestawić na
inny tor postępowania?
    • vandikia Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 10:53
      sor ale jak 2 raz wychodzilabym za maz (po rozwodzie) to nauczona
      doswiadczeniem sprawdzilabym faceta 5 razy zanim zdecydowalabym sie na
      legalizacje zwiazku :)
    • cheyenne20 Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 11:01
      geena.deivis napisał:

      > Mój mąż jest typowym facetem, który nic nie musiał robić w domu.

      A niby co miałby w tym domu robić ?
    • saskiaplus1 Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 11:02
      No, nie żartuj. Odkryłaś to wszystko dopiero po ślubie? To co, znałaś go
      korespondencyjnie? I pomieszkiwałaś przez internet? Pretensje teraz tylko do siebie.
    • geena.deivis Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 11:22
      Oczywiście, że znałam go przed ślubem, po co ta złośliwość?
      Był u mnie co weekend i nie było tak jak teraz. I w tym jest problem.
      Przed ślubem zdarzało się, że sam coś robił a teraz wszystko jest na mojej głowie!
      A co ma robić? Np. herbatę chociaż niech sam sobie zrobi a nie czeka aż ja mu
      podam. I tak ze wszystkim. Przedtem tak nie było...
      Prosiłabym o wypowiedzi coś wnoszące do tematu. Jak ktoś chce się powyżywać
      niech idzie na siłownię.
      • qw994 Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 11:34
        > A co ma robić? Np. herbatę chociaż niech sam sobie zrobi a nie czeka aż ja mu
        > podam.

        To po co mu podajesz?
        • kleo1 Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 11:40
          Kurde no powinien wiedziec, że skoro już wiesz co to jest rozwód to nie
          będziesz sę z nim cackać i męczyć resztę życia! Proponuję rozmowę, że o związwk
          to się dba obustronnie, a nie tylko Ty, a on już nic nie robi. Rozmawiać
          rozmawiać rozmawiać, jak nie będzie skutkowało, potrzebny jest wstrząs, nie
          wiem jaki, np. nie robisz NIC tak jak on, albo.. nie wiem sama.. wiesz na
          emiamie lepiej by Ci poradzono... tam koebity często porykają się z takimi
          problemami, nawet gorszymi..
          • kleo1 * sorki za byki 12.02.07, 11:42
            powinno być
            emamie
            borykają...
            ale byki przepraszam
            a to link do forum
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=567
    • geena.deivis Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 11:50
      Problem chyba w tym, że jemu się wydaje, iż nie jest dla mnie różnicą zrobić
      mężowi śniadanie, kolację, bo robię przecież dziecku.
      A dla mnie jest to różnica. Dziecko to dziecko, a dorosły mężczyzna powinien sam
      robić pewne rzeczy.
      • qw994 Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 11:51
        A mąż nie może zrobić kolacji dla was wszystkich?
        Czy ty w ogóle rozmawiałaś z nim na ten temat?
    • 83kimi Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 11:51
      Pogadaj z nim poważnie, powiedz co Cię boli i nie podtykaj mu wszytskiego pod
      nos. Czasami faceci nie rozumieją prostych rzeczy, trzeba powiedzieć
      wprost: "Wynieś smieci" czy "Pozmywaj".
    • izabellaz1 Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 12:11
      A może po prostu odzwyczaiłaś się od mieszkania, od przebywania z mężczyzną 24
      h/dobę? Może to brzmi śmiesznie co piszę ale może drażnią Cię najdrobniejsze
      "pierdoły" bo dawno nie mieszkałaś z nikim (oczywiście pomijam dziecko ale to co
      innego:)) i przyzwyczaiłaś się, że wszystko robisz w sposób jaki chcesz, jaki
      tobie odpowiada, co i kiedy chcesz etc.?
      • geena.deivis Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 12:45
        Tak, tym się pocieszam... Jest to dla mnie pewien szok...
        Ciężko mi po prostu. Ale mam nadzieję, że to minie, ułoży się...
        • leni6 Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 12:51
          Opamietaj sie, to ze Twoj maz nic nie robi nie minie. Musisz go tego oduczyc, im
          szybciej tym lepiej.
          • qw994 Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 12:54
            Też tak uważam. Jeśli chcesz coś zmienić, to zacznij działać.
        • izabellaz1 Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 13:02
          Ale jeszcze powiedz mi co to tak naprawdę znaczy, że Twój mąż NIC nie robi?
          Jak to się objawia w życiu codziennym?
          • skorpionica11 Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 13:18
            jak cos bedzie chcial
            to powiedz mu co raczki do pupy przyrosły
    • mroofka2 Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 13:25
      może to tylko tymczasowy kryzys?
    • saskiaplus1 Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 13:41
      A mówią, że mieszkanie/pomieszkiwanie ze sobą przed ślubem to świetna
      profilaktyka takich sytuacji...
      Kobieto, nie dogadaliście się przed ślubem w podstawowych kwestiach (a podział
      obowiązków do nich należy)? To dogadajcie się teraz. Inaczej jesteś skazana na
      nieustanne rozwody. Serio serio.
    • geena.deivis Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 15:58
      Dzięki za wypowiedzi.
      Nie jest tak, że nie rozmawialiśmy na temat życia codziennego.
      Problem wygląda tak: robię dziecku to dlaczego jemu nie zrobię? - to jego punkt
      widzenia. Sprzątam po dziecku to dlaczego jego rzeczy nie chcę pozbierać?
      I mozna tak ciągnąć...
      • beali Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 16:15
        Powiedz mu,że on jest duży i może sam,a potem zostaw
        te jego rzeczy i niech sobie leżą nawet tydzień.
        Powinien posprzątać w końcu.
        Spytaj,czy jemu potrzebna była mamusia,czy żona-partner.
        Zorganizuj wspólne-rodzinne sprzątanie.
        Wyznacz dni na dokładniejsze sprzatanie i podziel
        obowiązki itd.itp. Możliwosci jest mnóstwo,ale
        zareaguj od razu,bo potem będzie za późno.
      • leni6 Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 16:16
        Ciezka sytuacja bo nie mozesz olac wszystkich oobwiazkow ze wzgledu na dziecko
        (ile ono ma lat ? jak male to to dziala argument ze nie umie, jak wieksze to
        moze przydziel obowiazki i dziecku i mezowi, moze bedzie latwiej).

        Moze odpowiedz ze to 2 razy wiecej roboty a Ty i tak jestes zmeczona albo sie
        spieszysz (rano). Jak gotujesz obiad to dla wszystkich bo faktycznie to
        niewielka roznica, ale ze sniadaniami, kolacjami czy sprzataniem to bez
        przesady. Rob sobie i dziecku, jak sie oburzy to zaproponuj ze mozesz mu zrobic
        ale on niech zrobi jutro dla was wszystkich, albo pozmywa po posilku.
        Ew. moga na niego spasc inne obowiazki jak nie lubi przygotowywac posilkow, jak
        odkurzanie, wyrzucanie smieci czy zmywanie (o ile Ci to pasuje)
        Dzialaj, niech wie ze nie bedziesz obok niego cale zycie skakac.
    • ama_leta Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 19:52
      Hej
      Nie mam doswiadczenia, ale trenerka z ktora mialam szkolenia z komunikacji w
      przerwie opowiadala, ze swojego faceta angazuje "Wolisz sprzatnac kibel czy
      wynesc smieci?" "wolisz zrobic kolacje czy umyc garnek?" Zawsze dziala. Faceta
      stawiasz w sytuacji bez wyjscia, a jednoczesnie wlaczasz go do prac domowych.
      Bez urazy, ale rozmowy typu "kochanie jest zle" nie zawsze sie super koncza.
      W koncu jestesmy kobietami. Moze lepiej sposobem niz prosto z mostu? Na powazna
      rozmowe zawsze ejst czas :)
      Nie martw sie, tylko dzialaj. Powodzenia!
      • geena.deivis Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 20:35
        Dzięki, to może być sposób :)
        Jestem spokojna z natury i nie lubię stawiać kogoś przed swoimi pretensjami ;)
        Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi.

    • kochaina Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 19:59
      Droga geena.deivis!

      NIe smuć sie Kochana, powoli jakoś sie ułoży. Jeśli On nie jest przyzwyczajony
      to nie oczekuj,że sam sie weźmie za coś o czym nie ma zielonego pojęcia....
      Zacznij wciągać go w prace domowe. Myjcie razem talerze, albo powiedz: "mój
      silny misiu, odkurz dywany, bo ja wysiadam z tym odkurzaczem'! Albo jeśli
      rozrzuca brudne rzeczy po domu i ich nie pierze, zbieraj wszystkie do worka...
      gdy sie zorientuje,że nie ma nic czystego, pokaż Mu worek i pralke:) No i
      potem: chwal, chwal, chwal.... sam sie w końcu weźmie!! Troche motywacji i
      już:) 4 msc, to malutko wiec nie zniechęcaj sie:) Zobaczysz, wszystko sie
      ułoży:)

      Pozdrawiam.
      • geena.deivis Re: po ślubie-przeżywam załamanie :( 12.02.07, 20:37
        Dzięki! Myślę, że musi się ułożyć!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja