Jestem prostytutką.

20.04.03, 20:14
Wykonuję najstarszy zawód świata, negowany a jednak pożadany. Pod adresem
prostytutek padaja wulgaryzmy a jednak to te panie dają mężczyznom
rozkosz.Dziwi mnie, że tyle mężczyzn będacych w stałych związkach chodzi do
prostytutek. Jeden klient się skarżył ze dziewczyna nie potrafi zadowolić go
po francusku, drugi mi powiedział że jego żona po 10 latach nawet nie
pocałował jego członka, trzeci że żona kocha się z nim bardzo rzadko i to
najchętniej po ciemku i pod kołdrą. Kobiety same dostarczacie prostytutkom
klientów! Mężczyźni trochę więcej szacunku do nas. To my sprawiamy że
jeszcze chce Wam się życ mając w domu takie kobiety.
    • Gość: facet Re: Jestem prostytutką. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.03, 20:45

      Duzo prawdy jest w tym co piszesz. Gdyby zony/partnerki nie byly czesto tak
      malo otwarte w sprawach seksu to na pewno ich mezczyzni nie chodzili by tak
      czesto do prostytutek. Pamietam taki film Kena Russela "Byc dziwka", ktory
      dobrze przedstawial powody dla ktorych my, mezczyzni, chodzimy do agencji.
      Obserwacje pokrywaly sie z Twoimi.
      • prostytutkaa Re: Jestem prostytutką. 20.04.03, 21:59
        Oziębłość kobiet nie zawsze jest jednak usprawiedliwieniem mężczyzny że
        zdradził. Czasami kobiety są poprostu przemęczone pracą, dziećmi itd i ich
        libido gwałtownie maleje , zamiast zabawiać się z prostytutkami powinien pomóc
        swojej kobiecie. Takie jest moje zdanie.
        • Gość: .................. Re: Jestem prostytutką. IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 20.04.03, 22:03
          prostytutkaa napisała:

          > Oziębłość kobiet nie zawsze jest jednak usprawiedliwieniem mężczyzny że
          > zdradził. Czasami kobiety są poprostu przemęczone pracą, dziećmi itd i ich
          > libido gwałtownie maleje , zamiast zabawiać się z prostytutkami powinien
          pomóc
          > swojej kobiecie. Takie jest moje zdanie.
          Widze, ze ty jedna z madrzejszych prostytutek. Moze powinnas
          swoich klientow przynajmniej tak wlasniue pouczac, bo do zonki ich
          napewno nie odeslesz bez ulzenia. Zreszta, od ciebie ich nawet
          batem nie odgonisz. O tym juz zdazylas sie przekonac. Och te
          chlopy, takie biedne bez twojej pomocy.
        • Gość: .................. Re: Jestem prostytutką. IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 20.04.03, 22:06
          Mam do ciebie prostytutka pytanie. Co ty robisz, kiedy twoje
          libido jest wyczerpane. Przestajesz dawac?
          • prostytutkaa Re: Jestem prostytutką. 20.04.03, 22:25
            Gość portalu: .................. napisał(a):

            > Mam do ciebie prostytutka pytanie. Co ty robisz, kiedy twoje
            > libido jest wyczerpane. Przestajesz dawac?

            Oczywiście biorę urlop :) Poza tym to jest praca, libido tu nie ma wielkiego
            znaczenia. Trzeba zacisnąć zęby czasem.
            • Gość: .................. Re: Jestem prostytutką. IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 20.04.03, 22:33
              prostytutkaa napisała:

              Trzeba zacisnąć zęby czasem.
              A jakby wszystkie kobiety tak postepowaly, tzn. czasem zaciskaly
              zeby, to ty pewnie bys duzo klientow utracila. Czy mam racje?
              • prostytutkaa Re: Jestem prostytutką. 20.04.03, 22:58
                Tak, tylko tylko mi za zaciskanie zębów płacą a im nie :) Chociaż czasami jak
                kobieta dostanie jakiś prezent od swojego mężczyzny to jakoś udaje jej się
                zacisnąć zęby..heh...domowa prostytucja tez czasami jest.
                • anahella Re: Jestem prostytutką. 21.04.03, 00:34
                  prostytutkaa napisała:

                  > Tak, tylko tylko mi za zaciskanie zębów płacą a im nie :)

                  Zaciskanie zebow to nieodlaczny element pracy - niezalenie od zawodu, ktory sie
                  wykonuje. No bo kto choc raz w zyciu nie zacisnal zebow, nie przygryzl sobie
                  jezyka gdy rozmawial z szefem, klientem czy wspolpracownikiem? Ja jestem
                  impulsywna i gdybym ciagle tego nie robila to bylabym wieczna bezrobotna.
                  • Gość: mario Re: Jestem prostytutką. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.03, 10:11
                    anahella napisała:

                    > prostytutkaa napisała:
                    >
                    > > Tak, tylko tylko mi za zaciskanie zębów płacą a im nie :)
                    >
                    > Zaciskanie zebow to nieodlaczny element pracy - niezalenie od zawodu, ktory
                    sie
                    >
                    > wykonuje. No bo kto choc raz w zyciu nie zacisnal zebow, nie przygryzl sobie
                    > jezyka gdy rozmawial z szefem, klientem czy wspolpracownikiem? Ja jestem
                    > impulsywna i gdybym ciagle tego nie robila to bylabym wieczna bezrobotna.
                    >
                    A jak ciągniesz rycerza lub giermka to zaciskasz zęby?
                    Możesz im odgryźć.
                • Gość: .................. Re: Jestem prostytutką. IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.04.03, 01:04
                  prostytutkaa napisała:

                  > Tak, tylko tylko mi za zaciskanie zębów płacą a im nie :) Chociaż czasami jak
                  > kobieta dostanie jakiś prezent od swojego mężczyzny to jakoś udaje jej się
                  > zacisnąć zęby..heh...domowa prostytucja tez czasami jest.
                  Raczej nie sprowadzaj uczucia wielu, do domowej prostytucji, bo
                  co w ty przypadku mam ci powiedziec o prezentach otrzymywanych od
                  zony? Oczywiscie ona je tez dostaje ode mnie, ale ogolnie nie
                  lepsze w kasie (a to u ciebie jest glowne, bo chlop bez kasy nie
                  jest chlopem).
        • Gość: facet Re: Jestem prostytutką. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.03, 23:05

          Inna sprawa jest niska kultura seksualna mezczyzn, ktora powoduje, ze kobiety
          unikaja seksu a juz szczegolnie jakichkolwiek eksperymentow. Moze sie wydawac,
          ze w dobie seksu w kazdym masowym pisemku powinno byc inaczej jednak nadal
          bardzo duza grupa kobiet nie ma pojecia co to jest dobry seks i odpowiednie
          podejscie mezczyzn do tematu. Swiadomosc i kultura seksualna sa ciagle na
          niskim poziomie.
          • Gość: ja? Re: Jestem prostytutką. IP: *.catv69.balcab.ch 21.04.03, 00:39
            zawsze wszyscy trabia o ozieblych, nieskorych do eksperymentow paniach/zonach a
            co z tymi panami/mezami co nie bardzo wiedza o co chodzi a lechtaczka to dla
            nich jakis wymysl feministek? jaka przyjemnosc moze miec kobieta z mezczyzna,
            ktory do wytrysku ma jak ferari do setki? meska prostytutke?
            • anahella Re: Jestem prostytutką. 21.04.03, 01:06
              Gość portalu: ja? napisał(a):

              > zawsze wszyscy trabia o ozieblych, nieskorych do eksperymentow paniach/zonach
              a
              >
              > co z tymi panami/mezami co nie bardzo wiedza o co chodzi a lechtaczka to dla
              > nich jakis wymysl feministek?

              Albo gorzej - przeczytal taki w kolorowym pisemku ze kobiety tez maja orgazm i
              wymagaja go od kobiety ZA KAZDYM RAZEM bo jak go czasem nie ma to twierdza ze
              jest oziebla i musi isc do lekarza:> Nie tylko brak wiedzy o kobietach jest
              szkodliwy. Wiedza fragmentaryczna tez szkodzi.
              • Gość: ................. Re: Jestem prostytutką. IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.04.03, 01:46
                anahella napisała:

                > Albo gorzej - przeczytal taki w kolorowym pisemku ze kobiety tez maja orgazm
                i
                > wymagaja go od kobiety ZA KAZDYM RAZEM bo jak go czasem nie ma to twierdza ze
                > jest oziebla i musi isc do lekarza:> Nie tylko brak wiedzy o kobietach jest
                > szkodliwy. Wiedza fragmentaryczna tez szkodzi.
                >
                Do suchej nie powinien po pierwsze byc wpuszczony. Co do
                orgazmow? Coz, ich brak na siebie przyjmuje, choc zona, pomimo ze
                mniej, moczy sie wystarczajaco. Pozdrawiam
                • anahella Re: Jestem prostytutką. 21.04.03, 02:12
                  Gość portalu: ................. napisał(a):

                  > >
                  > Do suchej nie powinien po pierwsze byc wpuszczony. Co do
                  > orgazmow? Coz, ich brak na siebie przyjmuje, choc zona, pomimo ze
                  > mniej, moczy sie wystarczajaco.

                  Ale nikt ci sie nie kaze spowiadac z orgazmow zony;)
                  • Gość: .................. Re: Jestem prostytutką. IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.04.03, 02:34
                    anahella napisała:
                    > > Do suchej nie powinien po pierwsze byc
                    wpuszczony.
                    Jakze sie zgadzam. Sliczna jestes, choc te slowa
                    potwierdza kobiety i mezczyzni tez (przynajmniej ja)
                    • anahella Re: Jestem prostytutką. 21.04.03, 12:33
                      Gość portalu: .................. napisał(a):

                      > anahella napisała:
                      > > > Do suchej nie powinien po pierwsze byc
                      >
                      wpuszczony.
                      Jakze sie zgadzam. Sliczna jestes, choc te slowa
                      > potwierdza kobiety i mezczyzni tez (przynajmniej ja)

                      Hej, cytujesz swoje slowa jako moje!:)
    • lyche1 Re: Jestem prostytutką. 20.04.03, 20:52
    • lyche1 Re: Widzisz jakie jesteśmy łaskawe ??? 20.04.03, 20:54
      Pozwalamy Ci zjadać okruchy z pańskiego stołu :))))
      Ale temat na święta :)))
      Gratuluję konceptu :)))
      • prostytutkaa Re: Widzisz jakie jesteśmy łaskawe ??? 20.04.03, 21:35
        Święta święta i po świętach a życie trwa dalej:) Jesteście bardzo łaskawe aż
        za bardzo:)
        • lyche1 Re: Jak na prawdziwe kobiety przystało :) 20.04.03, 22:08
          A nie namiastki :)))
    • anahella Propozycja calkiem powazna 20.04.03, 20:57
      Jestem astrologiem. Mam w swojej bazie duzo ludzi o roznych zawodach. Jednak
      nie mam zadnej prostytutki. Poniewaz wybor kariery determinuja cechy osobiste
      to chetnie bym sie temu przyjrzala.

      Jezeli to nie zart (a zart poznam jak zobacze twoj radix) to prosze o mejla na
      priv. Gwarantuje oczywiscie dyskrecje.
      • prostytutkaa Re: Propozycja calkiem powazna 20.04.03, 21:33
        :))))hmmm może nie będziemy się bawić w dyskrecję jestem bardzo ciekawa co o
        mnie możesz powiedzieć :)) rozumiem, że do stworzenia horoskopu urodzeniowego
        potrzebna jest Ci moja data urodzenia 17.10, godzina dokładnej nie znam ale
        gdzieś między 17:30 a 18 a rok może podam że mój znak w chinskim horoskopie
        to koza i jestem młodą jeszcze kozą. Jestem bardzo ciekawa interpretacji:)
        • anahella Re: Propozycja calkiem powazna 20.04.03, 22:37
          prostytutkaa napisała:

          Napisz mi na priv cala date, z rokiem i godzina, i miejsce urodzenia. Bez tych
          danych nie zrobie kosmogramu. Naprawde jestem ciekawa co determinuje kobiete to
          takiego zawodu.
          • prostytutkaa Re: Propozycja calkiem powazna 20.04.03, 23:03
            masz @ i napisz mi całą prawdę i tylko prawdę :))
          • Gość: .................. Re: Propozycja calkiem powazna IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.04.03, 01:41
            anahella napisała:

            > prostytutkaa napisała:
            >
            > Napisz mi na priv cala date, z rokiem i godzina, i miejsce urodzenia. Bez
            tych
            > danych nie zrobie kosmogramu. Naprawde jestem ciekawa co determinuje kobiete
            to
            >
            > takiego zawodu.
            >
            >
            Alez wyskok pytania. Zawod przeciez odwieczny. Siegnij do "archiwow".
            Pozdrawiam
    • hal9000 Re: Jestem prostytutką. 20.04.03, 21:22
      prostytutkaa napisała:

      > Mężczyźni trochę więcej szacunku do nas. To my sprawiamy że
      > jeszcze chce Wam się życ mając w domu takie kobiety.

      Jesteś najsympatyczniejszą prostytutką, jaką znam (a znam tylko Ciebie, o ile
      oczywiście kontakt przez forum można nazwać znajomością :-)

      Z tego co piszesz wynika, że u Ciebie ludzie spowiadają się jak w
      konfesjonale... To musi być ciekawe. Serio.

      Pozdrawiam ciepło,
      • prostytutkaa Re: Jestem prostytutką. 20.04.03, 21:37
        Wiesz prostytutka też człowiek i zazwyczaj nie gryzie ..no może czasami ;)
        • hal9000 Re: Jestem prostytutką. 20.04.03, 21:41
          prostytutkaa napisała:

          > Wiesz prostytutka też człowiek

          I to bardzo sympatyczny człowiek... :o)

          i zazwyczaj nie gryzie ..no może czasami ;)

          Zapytam naiwnie: A kiedy gryzie? :-)

          Pozdrawiam ciepło,
          • prostytutkaa Re: Jestem prostytutką. 20.04.03, 22:19
            hal9000 napisał:

            > prostytutkaa napisała:
            >
            > > Wiesz prostytutka też człowiek
            >
            > I to bardzo sympatyczny człowiek... :o)
            >
            > i zazwyczaj nie gryzie ..no może czasami ;)
            >
            > Zapytam naiwnie: A kiedy gryzie? :-)
            >
            na specjalne życzenie lub kiedy klient nie chce zapłacić :))))
            • anahella Hyhyhy 21.04.03, 00:09
              prostytutkaa napisała:

              > na specjalne życzenie lub kiedy klient nie chce zapłacić :))))

              Ja tez czasem lubie pogryzc:) I nie zadam za to kasy, ale stawiam inne warunki -
              facet musi mnie w sobie rozkochac i w milosnym uniesieniu doprowadzic do
              szalenstwa - nie jest lekko;)
              • Gość: .................. Re: Hyhyhy IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.04.03, 00:56
                anahella napisała:


                > facet musi mnie w sobie rozkochac i w milosnym uniesieniu doprowadzic do
                > szalenstwa - nie jest lekko;)
                >
                Oporna jestes! Potraktuj to rowniez jako zart.
                • anahella Re: Hyhyhy 21.04.03, 01:02
                  Gość portalu: .................. napisał(a):

                  > Oporna jestes!

                  Raczej wymagajaca:P
                  • Gość: ................. Re: Hyhyhy IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.04.03, 01:47
                    anahella napisała:

                    > Gość portalu: .................. napisał(a):
                    >
                    > > Oporna jestes!
                    >
                    > Raczej wymagajaca:P
                    >
                    Skoro tak twierdzisz, to masz zupelna racje.
      • Gość: .................. Re: Jestem prostytutką. IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 20.04.03, 21:45
        Niektorzy twierdza, ze najstarszym zawodem jest zebractwo, no bo
        zeby dostac, trzeba............ Tu oczywiscie troche zartuje. Nigdy
        nie korzystalem z uslug prostytutki, tylko i wylacznie dlatego, ze
        ja kobiete musze kochac zeby z nia miec seks. To, ze niektore
        prostytutki sa sliczne w wygladzie i urzekajace swoja uroda, to
        mi niewystarcza. Cialo kobiety jak wiadomo sie liczy i to mocno,
        ale w moim przypadku slodosc z niego dostaje wtedy, kiedy jego
        pozadanie idzie w parze z moja "wewnetrzna" strona, czyli tzw.
        duchowa, psychiczna, moralna (jesli to slowo mozna tu jakos
        podstawic). Korzystanie z prostytutek na swoj sposob umaliloby moja
        meskosc ( pozycje jej wartosci). Nigdy nie mialem problemu z
        kobietami gdy chodzi o lozko - wszystko z dobrej, obopolnej woli.
        Nie widze potrzeby by ten funkcjonujacy system naruszac.
        Oczywiscie, najlatwiej dla niektorych mezczyzn, dla wygody ciala,
        zajsc do burdelu, spuscic ten "ciezar" i czuc sie lekko. Nie
        jestes pierwsza ani tez ostatnia prostytutka. Byc z siebie dumna
        nie musisz, dlatego ze przyjemnosc dla facetow robisz za pieniadze.
        Kto inny za nie wykonuje co innego. Kazdy z nas cos robi,
        nieprawdaz? Wielu pracuje z koniecznosci. Pewnie ty tez.
        • prostytutkaa Re: Jestem prostytutką. 20.04.03, 22:44
          Mogłabym napisać że życzę sobie żeby meżczyźni mieli takie podejście to seksu
          jak Ty ale przecież straciłabym wielu klientów:) Chociaż są przypadki kiedy
          mężczyzna zakochuje się w prostytutce [patrz "Pretty Woman" ;)] wtedy to mimo
          ze byłby moim klientem zachowywałby się tak jakbym tego sobie życzyła:)

          Ale przypuśćmy że masz żonę, która nie jest już tą kobietą która była na
          poczatku znajomości, nie daje Tobie czułości , ciepła czujesz się niekochany.
          Oczywiście nie idziesz do prostytutki bo i po co ale czy szukasz kochanki?
          Kobiety którą byś mógł obdarzyć uczuciem.
          • Gość: ................. Re: Jestem prostytutką. IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.04.03, 01:32
            prostytutkaa napisała:

            > Mogłabym napisać że życzę sobie żeby meżczyźni mieli takie podejście to seksu
            > jak Ty ale przecież straciłabym wielu klientów:) Chociaż są przypadki kiedy
            > mężczyzna zakochuje się w prostytutce [patrz "Pretty Woman" ;)] wtedy to mimo
            > ze byłby moim klientem zachowywałby się tak jakbym tego sobie życzyła:)
            >
            > Ale przypuśćmy że masz żonę, która nie jest już tą kobietą która była na
            > poczatku znajomości, nie daje Tobie czułości , ciepła czujesz się niekochany.
            > Oczywiście nie idziesz do prostytutki bo i po co ale czy szukasz kochanki?
            > Kobiety którą byś mógł obdarzyć uczuciem.
            Widzisz, uczucie to pierwsze sie nie powtorzy. Mam zone. Zawsze ja
            kochalem i kochac bede, bo milosc do kochanej kobiety we mnie nie
            wygasnie. Powiem ci cos wiecej. Kobiety wszystkie ktore byly ze mna
            w lozku sa wciaz kochane, choc "zapomniane" poniekad, byc moze na
            zawsze. Milosc mam w sercu,w ciele ja jedynie upiekszam lub
            uzewnetrzniam z czuloscia. Moze zaskoczy cie fakt, ale pomimo lat
            uplynnych, tak mocno, zona darzy mnie darem owocnym, a ja nigdy tez
            skapy nie bylem i nie jestem dla kobiety(normalnie bym musial
            korzystac przynajmniej raz dziennie z ciebie, gdyby mi odmowila;
            co jak wiesz, i tak nie nastapi). Odmowa jest wazna sprawa, i tu
            zgadzam sie z toba, o czym piszesz, ze mezczyzn ta odmowa do ciebie
            zagania. Kochanki?????? Droga Prostytutko! Ja zawsze kochalem i
            kocham kobiety. Kochane jestescie. Ty rowniez (ale tylko w moim sercu)
            Niektore z was o tym nawet nie wiedza jak mocno je kocham (dzisiaj
            nie zdradzam, bo zonaty jestem, wiec nie uzewnetrzniam zwabiennie
            swojej milosci do nich). Wyobraz sobie, ze bylem kiedys zakochany
            poniekad w ozdobnej, polotnej, gornej prostytutce. Seksu z nia jednak
            nie mialem, pomimo to, ze ona i ja dopuszczalismy taka mozliwosc
            (zalezalo ode mnie). Kochalem ja sercem, kochalem za szczerosc i
            duzo wiecej. Byla przeciez kobieta. Kochalem tez jej cialo, ktore
            bylo mocno piekne. Jednak go nie porzadalem, a tak nie raz
            chcialem. Jak widzisz, walcze ze soba. Czy slusznie??? Nie raz
            zaluje - ile ja trace, czy juz stracilem w swym zyciu. Czy naprawde
            stracilem? Prostytutko, zapewne sliczna. Nie ty dla mnie slodycza.
            Miod nawet pszczoly przynosza. Mysle, ze mnie rozumiesz, i nie
            gniewasz sie, ze tak oficjalnie ci odmawiam (co nie jest po mesku),
            wtedy kiedy "wszyscy" chca ciebie. Pozdrawiam
            • prostytutkaa nie jestem prostytutką 21.04.03, 01:40
              i chciałabym mieć takiego męzczyznę jakim Ty jesteś z jednym tylko
              zastrzeżneniem..żeby nie był taki kochliwy...niech on się kocha tylko we
              mnie...ale jestem egoistka nie?:))
              pozdrawiam
              • Gość: .................. Re: nie jestem prostytutką IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.04.03, 01:56
                prostytutkaa napisała:

                > i chciałabym mieć takiego męzczyznę jakim Ty jesteś z jednym tylko
                > zastrzeżneniem..żeby nie był taki kochliwy...niech on się kocha tylko we
                > mnie...ale jestem egoistka nie?:))
                > pozdrawiam
                Nie moge siebie zmienic. Nie moge sercem milosnym (az wierzyc sie
                nie che, ze tak umiem sie chwalic) przestac kochac inne kobiety.
                Egoistka z ciebie zadna. Dlaczego???????? Bo dajesz wszystkim. Prosze
                sie nie gniewaj zbytnio. Wiem, ze to co napisalem moze razic.
                Kochana jestes, juz wczesniej to powiedzialem. Kochana
                "prawdziwie"????? Zostaw prostytucje, a bedziesz kochana przez wielu
                bez posmiewiska.
                • prostytutkaa Re: nie jestem prostytutką 21.04.03, 01:59
                  spójrz gościu w górę na temat mojego postu tego i wczesniejszego ...nie
                  jestem prostytutką:)
                  pozdrawiam:)
                  • Gość: .................. Re: nie jestem prostytutką IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.04.03, 02:08
                    prostytutkaa napisała:

                    > spójrz gościu w górę na temat mojego postu tego i wczesniejszego ...nie
                    > jestem prostytutką:)
                    > pozdrawiam:)
                    Wiem o tym. Nie jestes nia w sercu, a to jest najwazniejsze.
                    Kochac potrafisz, o tym tez wiem. Jak mam rozumiec twoj,
                    zatytulowany przez ciebie zreszta post "jestem prostytutka" ktorego
                    sie obecnie wyrzekasz? Olivia chyba ma racje; zadna z ciebie
                    prostytutka (ja tylko cytuje jej slowa; ja na tym sie zupelnie nie
                    znam).
                    • prostytutkaa Re: nie jestem prostytutką 21.04.03, 02:16
                      to była maleńka prowokacja chciałam sprawdzić czy społeczeństwo polskie jest
                      tolerancyjne i jakoś zbytnio nie zostałam wyzwana od najgorszych tylko toczyła
                      się dyskusja na poziomie :) śpij dobrze :)
    • Gość: miregal Re: Jestem prostytutką. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.03, 21:55
      no i bardzo ladnie, tylko... co z tego?

      mamy cie podziwiac? potepiac? zazdroscic ci? czuc sie od ciebie lepsze? czy
      jak? nie rozumiem sensu zakladania takich watkow. ja jestem np za legalizacja
      prostytucji i mi ona w ogole nie przeszkadza ale tez mnie nie kreci. nie jest
      dla mnie kontrowersyjna. nie robisz nikomu nic zlego i wybralas taki sposob
      zarabiania na zycie. no wiec... o czym tu pisac?

      • prostytutkaa Re: Jestem prostytutką. 20.04.03, 22:04
        Popatrz całkiem sporo napisałaś więc coś jednak było do napisania.
      • anahella Re: Jestem prostytutką. 20.04.03, 22:40
        Gość portalu: miregal napisał(a):

        > ja jestem np za legalizacja
        > prostytucji

        Prostytucja jest legalna w Polsce. Nielegalne jest tylko sutenerstwo.
    • szczurek_x Re: Jestem prostytutką. 20.04.03, 23:19
      Nie wiem po co to napisalas. dla mnie to jest normalne, szanuje kazdego
      czlowieka, niezaleznie czy jest zydem, prostytutka, gejem, czy nalezy do ligi
      ochrony przyrody, dla mnie to nie sensacja.
    • Gość: zainteresowany [...] IP: *.acn.pl 20.04.03, 23:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • prostytutkaa DO ANAHELLI 21.04.03, 01:21
      masz @ :)
    • Gość: olivia Re: Jestem prostytutką. IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.03, 01:35
      prostytutkaa napisała:

      > Wykonuję najstarszy zawód świata, negowany a jednak pożadany. Pod adresem
      > prostytutek padaja wulgaryzmy a jednak to te panie dają mężczyznom
      > rozkosz.Dziwi mnie, że tyle mężczyzn będacych w stałych związkach chodzi do
      > prostytutek. Jeden klient się skarżył ze dziewczyna nie potrafi zadowolić go
      > po francusku, drugi mi powiedział że jego żona po 10 latach nawet nie
      > pocałował jego członka, trzeci że żona kocha się z nim bardzo rzadko i to
      > najchętniej po ciemku i pod kołdrą. Kobiety same dostarczacie prostytutkom
      > klientów! Mężczyźni trochę więcej szacunku do nas. To my sprawiamy że
      > jeszcze chce Wam się życ mając w domu takie kobiety.

      Nie jestes prostytutka, dobrze to wiem, wnioskuje z tego co piszesz. nie masz
      nawet dziewczynko pojecia o czym piszesz, przeczytalas na pewnym forum pewne
      wypowiedzi, i probujesz zwrocic uwage. Niestety.. wiem na 1000% ze to
      prowokacja, a wiesz skad wiem...? Bo ja bylam tym kim ty nigdy nie bylas i
      robilam to o czym ty nie masz pojecia i czulam sie tak, jak ty sie nigdy nie
      czulas. Takze milej zabawy na forum w prowokacji, noz widelec ci ktos
      co "madrzejszy" uwierzy.
      • prostytutkaa Jestem prostytutką. 21.04.03, 01:44
        Tak już się przyznałam przed chwilką do tego ze nie jestem prostytutką to była
        może nie tyle prowokacja co chciałam pogadac sobie o prostytutkach.

        Nie jesteś przypadkiem Olivią z pewnego forum autorką sławnego niegdyś topiku?
      • Gość: Xanatos Re: Jestem prostytutką. IP: *.acn.pl 21.04.03, 01:49

        > Nie jestes prostytutka, dobrze to wiem, wnioskuje z tego co piszesz. nie
        masz
        > nawet dziewczynko pojecia o czym piszesz, przeczytalas na pewnym forum pewne
        > wypowiedzi, i probujesz zwrocic uwage. Niestety.. wiem na 1000% ze to
        > prowokacja, a wiesz skad wiem...? Bo ja bylam tym kim ty nigdy nie bylas i
        > robilam to o czym ty nie masz pojecia i czulam sie tak, jak ty sie nigdy nie
        > czulas. Takze milej zabawy na forum w prowokacji, noz widelec ci ktos
        > co "madrzejszy" uwierzy.




        Myślę, że żaden powiedzmy zawód nie zostawia w psychice takich spustoszeń jak
        zawód prostytutki. Nawet pilot oblatywacz ma mniejsze demony...
      • Gość: ................. Re: Jestem prostytutką. IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.04.03, 02:00
        Gość portalu: olivia napisał(a):



        > Nie jestes prostytutka, dobrze to wiem, wnioskuje z tego co piszesz. nie masz
        > nawet dziewczynko pojecia o czym piszesz, przeczytalas na pewnym forum pewne
        > wypowiedzi, i probujesz zwrocic uwage. Niestety.. wiem na 1000% ze to
        > prowokacja, a wiesz skad wiem...? Bo ja bylam tym kim ty nigdy nie bylas i
        > robilam to o czym ty nie masz pojecia i czulam sie tak, jak ty sie nigdy nie
        > czulas. Takze milej zabawy na forum w prowokacji, noz widelec ci ktos
        > co "madrzejszy" uwierzy.
        Czyli ja (i nie tylko) tu w konia jestem robiony. Cholera!!! Chyba
        jednak dobrze jest, za na was sie nie znam!? Pozdrowionka, wciaz
        swiateczne.
        • prostytutkaa napisałam Ci to już wczesniej 21.04.03, 02:04
          tylko nie zauwazyłeś kochliwy gościu:))
          i pamiętaj w lany poniedziałek tylko perfumem leje sie kobietki:))
          • Gość: .................. Re: napisałam Ci to już wczesniej IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.04.03, 02:28
            Tylko ty sie tam sliczna znajdz. Bedziesz polana rowno. Zauwaz,
            ze ja tutaj niczego ci nie wytykam palcami. Ty raczej nikomu
            tez nie. Podoba mi sie twoj odzew tutaj, bo to co powiedzialas
            jest w wielkim stopniu pomocne dla wielu kobiet. Mezczyzni nie bez
            przyczyny przychodza do ciebie zostawiajac swoje zony ( ja nim nie
            jestem, choc w potrzebie codziennej kobiety; akurat nie twojej; na
            szczescie???? chyba tak, zona zazdrosna, i to nawet, w moim wydaniu
            o ciebie). Kobieta jestes, a to juz konkurencja dla reszty twojej
            plci. Moze krzywdzisz niektore niewiasty swoja dobrocia? Czy
            myslalas nad tym? Wiem. One mialy szanse i mozliwosci wykazac sie
            przed mezulkami swoja czuloscia, ktora ty im wspaniale darzysz i
            duzo wiecej. Z czasem tez zasobna bedziesz we swego mezulka, bo
            on kochana kobiete poslubi. Mam pytanie do ciebie dorodna i
            dbajaca o nas. Co myslisz o swoim kochanym, ktory byc moze
            ciebie zdradzi, i to nawet w tymze burdelu jak niejeden prze nim?
            • Gość: .................. Re: napisałam Ci to już wczesniej IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.04.03, 03:23
              Jeszcze jedno na zakonczenie odemnie. Dziewcze!?. Skoro nia nie
              jestes, to nie zawracaj nam tu glowy. Ja ci szczerze powiedzialem
              o sobie w tym temacie, w tym przypadku niepotrzebnie, a jak sama
              wiesz, twoj "niezawod" zostal wyczuty na odleglosc (przez olivie
              chyba najbardziej). Moze uszczesliwisz niektorych chlopow i powiesz
              naprawde prawde o sobie. Nie zrazaj sie tym, ze jestes na forum
              kobieta. One cie tez docenia, taksamo jak i potrafily rozpoznac.
              • zyczliw Re: napisałam Ci to już wczesniej 22.04.03, 08:51
                Sadze ze ten post napisala kobieta o kompleksach seksualnych, nawet pruderyjna:-
                )
                • prostytutkaa Re: napisałam Ci to już wczesniej 22.04.03, 13:43
                  brawo dla pana w pierwszym rzedzie za doskonałą analizę :)))
      • goraca Re: Jestem prostytutką. 22.04.03, 09:38
        Gość portalu: olivia napisał(a):
        >
        > Nie jestes prostytutka, dobrze to wiem, wnioskuje z tego co piszesz. nie masz
        > nawet dziewczynko pojecia o czym piszesz, przeczytalas na pewnym forum pewne
        > wypowiedzi, i probujesz zwrocic uwage. Niestety.. wiem na 1000% ze to
        > prowokacja, a wiesz skad wiem...? Bo ja bylam tym kim ty nigdy nie bylas i
        > robilam to o czym ty nie masz pojecia i czulam sie tak, jak ty sie nigdy nie
        > czulas. Takze milej zabawy na forum w prowokacji, noz widelec ci ktos
        > co "madrzejszy" uwierzy.

        Mam 21 lat ale tez wiem z wlasnego doswiadczenia. Uderzylo mnie ze
        ta "prostytutka" tak tutaj sie produkuje. Dla mnie to bardzo prywatna sprawa
      • kohanek Re: Jestem prostytutką. 22.04.03, 13:08
        Gość portalu: olivia napisał(a):

        >
        > Nie jestes prostytutka, dobrze to wiem, wnioskuje z tego co piszesz. nie masz
        > nawet dziewczynko pojecia o czym piszesz, przeczytalas na pewnym forum pewne
        > wypowiedzi, i probujesz zwrocic uwage. Niestety.. wiem na 1000% ze to
        > prowokacja, a wiesz skad wiem...? Bo ja bylam tym kim ty nigdy nie bylas i
        > robilam to o czym ty nie masz pojecia i czulam sie tak, jak ty sie nigdy nie
        > czulas. Takze milej zabawy na forum w prowokacji, noz widelec ci ktos
        > co "madrzejszy" uwierzy.

        Oliwko, a ty nie mozesz zniesc ze ktos chce seksualnie na siebie zwrocic uwage.
        No wiec zabralas jej uwage by skupic na SOBIE. NIELADNIE! I juz jest uwaga na
        Tobie, teraz Ty udajesz byla prostytutke. he he he, grubymi nicmi szyte.
        Teraz to obie fantazjujecie. Brawo! Nie ma to jak kobietki
    • atlantis75 Do prostytutki 22.04.03, 10:36
      Jesteś prostytutką. Twoja prywatna sprawa, co robisz i z
      jakich powodów. W każdym bądź razie jakiś miałaś cel
      pisząc tego posta.

      > Wykonuję najstarszy zawód świata, negowany a jednak pożadany. Pod adresem
      > prostytutek padaja wulgaryzmy a jednak to te panie dają mężczyznom
      > rozkosz.

      Nie tylko prostytutki dają mężczyznom rozkosz. A
      wulgaryzmy? Ryzyko zawodowe. Nie tylko pod adresem
      prostytutek padają niecenzuralne wyrazy, wystarczy
      posłuchać wypowiedzi np. o politykach.

      >Dziwi mnie, że tyle mężczyzn będacych w stałych związkach chodzi do
      > prostytutek. Jeden klient się skarżył ze dziewczyna nie potrafi zadowolić go
      > po francusku, drugi mi powiedział że jego żona po 10 latach nawet nie
      > pocałował jego członka, trzeci że żona kocha się z nim bardzo rzadko i to
      > najchętniej po ciemku i pod kołdrą.

      A mnie nie dziwi. Bardziej dziwi mnie to, że ludzie sią
      mordują. Niektórzy, będący w stałych związkach, nie
      potrafią stawić czoła problemom domowym, sypialnianym itp.
      dlatego szukają odskoczni, kogoś ktomu będą się mogli
      wyżalić bez zobowiązań. To nie tylko dotyczy mężczyzn, ale
      także i kobiet.


      >Kobiety same dostarczacie prostytutkom
      > klientów!

      Prawda zawsze leży po środku. To nie żony ponoszą 100
      proc. odpowiedzialność, że mąż idzie do prostytutki. Takie
      twierdzenie ... mógł powiedzieć tylko mężczyzna, albo
      kobieta, która zupełnie nie rozumie, nie utożsamia się,
      czuję się "lepsza" od przeciętnej grupy kobiet. Jeżeli
      naprawdę tak myślisz, to postrzegasz tylko wąski horyzont
      życia i życiowych problemów.


      >Mężczyźni trochę więcej szacunku do nas. To my sprawiamy że jeszcze chce Wam się życ mając w domu takie kobiety.

      A jaką ty jesteś kobietą w sowim domu? Napiszę ci wprost:
      twój post przesiąknięty jest prowaokacją i jeśli naprawdę
      jesteś prostytutką, to musisz być cholernie nieszczęśliwą
      i zagubioną kobietą, skoro na publicznym forum KOBIETA,
      prezentujesz manię wyższości. Ale jeżeli poprawiło Ci to
      humor...
      • prostytutkaa Re: Do prostytutki 22.04.03, 13:42
        atlantis75 napisała:

        > Jesteś prostytutką. Twoja prywatna sprawa, co robisz i z
        > jakich powodów. W każdym bądź razie jakiś miałaś cel
        > pisząc tego posta.

        Jak już napisałam nie jestem prostytutką.To była mała prowokacja. Net daje
        takie możliwości że można podawać się za tego kim się nie jest. Co nie oznacza
        że to nie jest prawda ze kobiety czasami same pchają swoich męzczyzn w ręce
        prostytutek czy kochanek. Kiedy człowiek syty nie myśli o jedzeniu, oczywiście
        zdarzają się przypadki obżarstwa i mimo uczucia sytości ciagle zaglądamy do
        lodówki.
        >
        > >
        >
        >.
        >
        > >Dziwi mnie, że tyle mężczyzn będacych w stałych związkach chodzi do
        > > prostytutek. Jeden klient się skarżył ze dziewczyna nie potrafi zadowolić
        > go
        > > po francusku, drugi mi powiedział że jego żona po 10 latach nawet nie
        > > pocałował jego członka, trzeci że żona kocha się z nim bardzo rzadko i to
        > > najchętniej po ciemku i pod kołdrą.
        >
        > A mnie nie dziwi. Bardziej dziwi mnie to, że ludzie sią
        > mordują. Niektórzy, będący w stałych związkach, nie
        > potrafią stawić czoła problemom domowym, sypialnianym itp.
        > dlatego szukają odskoczni, kogoś ktomu będą się mogli
        > wyżalić bez zobowiązań. To nie tylko dotyczy mężczyzn, ale
        > także i kobiet.

        Mnie dziwią różne rzeczy a w tym to że jeżeli dwoje ludzi jest ze sobą to
        powinni rozmawiac o swoich potrzebach, problemach. Prostytutka nie powinna byc
        rozwiązaniem na problemy w sypialni.
        >
        >
        > >Kobiety same dostarczacie prostytutkom
        > > klientów!
        >
        > Prawda zawsze leży po środku. To nie żony ponoszą 100
        > proc. odpowiedzialność, że mąż idzie do prostytutki. Takie
        > twierdzenie ... mógł powiedzieć tylko mężczyzna, albo
        > kobieta, która zupełnie nie rozumie, nie utożsamia się,
        > czuję się "lepsza" od przeciętnej grupy kobiet. Jeżeli
        > naprawdę tak myślisz, to postrzegasz tylko wąski horyzont
        > życia i życiowych problemów.

        To było zdanie prowokacyjne żeby panie zareagowały. Oczywiście problem jest
        złożony i nie można uogólniać ale czasami tak się dzieje że kobiety
        przyczyniają się do odwiedzenia prostytutki. Kiedyś czytałam że jeden facet po
        20 latach małżenstwa poszedł do prostytutki bo jego zona nigdy nie chciała
        kochać się z nim oralnie.
        >
        >

        >
        >
        • atlantis75 Re: Do prostytutki 22.04.03, 14:44
          prostytutkaa napisała:


          > że to nie jest prawda ze kobiety czasami same pchają swoich męzczyzn w ręce
          > prostytutek czy kochanek. Kiedy człowiek syty nie myśli o jedzeniu, oczywiście
          > zdarzają się przypadki obżarstwa i mimo uczucia sytości ciagle zaglądamy do
          > lodówki.

          Chyba niezbyt trafne porównanie... Mężczyźni korzystają z
          usług prostytutek z wielu powodów. Np.
          1. Ciekawość
          2. Problemy w małżeńskiej sypialni
          3. Bo jest "psem na baby" i zdradza żonę, bo nie potrafi i
          nie chce być wierny
          4. Z chęci podniesienia ego (płacę i wymagam, stać mnie na
          to) itd.
          Czy kobiety pchają swoich mężczyzn do burdeli? Nie sądzę.
          To krzywdzące uogólnienie. Krzywdzące, bo sugerujące
          jakoby za fakt skorzystania z usług prostytutki
          odpowiadała wyłącznie żona. To facet decyduje się na ten
          krok. Problemy w sypialni są wg. mnie łatwą wymówką. Ja,
          gdy mam problemy, to staram się je rozwiązać. Zresztą
          gdyby wszyscy w ten sposób rozwiązywali swoje problemy
          łóżkowe, to mielibyśmy zamiast hipermarketów - same
          burdele. Żona nie chce seksu oralnego? Może za słabo ją
          przekonywał. Kochający i delikatny mężczyzna może
          "nauczyć" kobietę radości z seksu, kiedy tylko chce...
          Pewnie, że są panie, które w ogóle nie chcą nawet o tym
          pomyśleć. Jednak przypuszczam, że jest ich niewielki
          procent. Większość, to te nierozbudzone. Ale niektórym
          łatwiej zapłacić prostytutce niż przynieść żonie kwiaty,
          powiedzieć coś miłego (po tych 20 latach małżeństwa),
          otwarcie porozmawiać na temat seksu (ale nie wyłącznie na
          temat swoich wymagań)...

          >
          > Mnie dziwią różne rzeczy a w tym to że jeżeli dwoje ludzi jest ze sobą to
          > powinni rozmawiac o swoich potrzebach, problemach. Prostytutka nie powinna byc
          > rozwiązaniem na problemy w sypialni.

          >Kiedyś czytałam że jeden facet po
          > 20 latach małżenstwa poszedł do prostytutki bo jego zona nigdy nie chciała > kochać się z nim oralnie.

          Jeżeli w ciągu 20 lat facet nie nauczył żony radości z
          seksu, to... ciekawe jaki z niego "ogier" w łóżku?
          Hehehe... można to sobie wyobrazić...
          Coż... mój pies nie chce aportować. Kupić sobie nowego,
          czy pkochać go takiego jakim jest???
    • Gość: Kobietamężczyzny Re: Jestem prostytutką. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.03, 11:38
      czasami bywa tak, że kobieta daje wszystko mężczyźnie...problem w tym że daje
      mu to ta sama kobieta cały czas,a wielu mężczyzn potzrebuje zmian, adrenaliny
      itp. i żeby nie angażować się w nowy związek (bo często kobiety tego oczekują
      po jednym razie) woli pójśc do prostytutki, dostanie, zapłaci i niczego nie
      musi obiecywać. Wraca do domciu i dalej jest "szczęśliwy" i dumny z siebie
      jakie to znalazł fantastyczne rozwiązanie.
      • Gość: DJ trzeba sie "dobrac" i rozmawiac IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.03, 13:43
        wedlug mnie ludzie traktuja sex poprostu za malo powaznie uwazaja to jako
        dodatek a sex nie jest moze najwzaniejszy w zwiazku ale baaardzo wazny:)
        wszystko zalezy od temperamentu bo wiadomo kazdy jest inny i inaczej podchodzi
        do sexu mniej lub wiecej go potrzebuje itd.uwazam ze tak jak sie zwraca uwage
        na to czy ktos jest malomowny czy gadula wesoly czy smutny itd tak samo wazne
        jest jego podejscie do sexu bo uwazam ze jak jedno ma duze potrzeby a drugie
        nie to wczesniej czy pozniej zacznei sie cos w zwiazku"kopac" bo jedna ze
        stron nei bedzie soba!!ja mam tyle szczescia te trafilam na ...moja druga
        polowke w pelni do siebie pasujemy charakterem i temparamentem a sex jest
        niesamowity bo oboje mamy takei same potrzeby otwarcie o nich mowimy i sie
        poprostu czujemy:)skutek: mam kosmiczny orgazm za kazdym razem a moj kochany
        mowi ze "unosi sie " jak sie kochamy i na 1000000% nei bedzie szukal innej
        albo wiecej i ja tez nie:),

        reasumujac kobiety sa czesto ozieble albo sie wstydza mowic o sexie a faceci
        albo nie umieja sie kochac tylko daza do tego zeby sie spuszczac albo nieczuja
        sie nawzajem nei pragna i wtedy .....coz kaszana:)ogolnei rzecz biorac wina
        lezy po obu stronach wedlug mnie i na tym ze przywiazuje sie do sexu w zwiazku
        zbyt mala wage

        pozdarwiam

        p.s
        sorki ze sie tak rozpialam:)
        • prostytutkaa Re: trzeba sie 'dobrac' i rozmawiac 22.04.03, 13:53
          Podpisuję się pod tym :) Jeżeli trafi się na ta swoją "połówkę" to nie powinno
          być problemu z różnica temperamentów bo to przecież nasza połówka:)) Ale co
          zrobić kiedy dwoje ludzi darzy się uczuciem a jednak sa problemy łóżkowe,
          które mimo upływu czasu nie znikają tylko się pogłębiają.Podobno prawdziwa
          miłośc przezwycięzy każdy problem ..więc może to nie jest miłość...kiedy dwoje
          ludzi nie potrafi rozmawiać ze sobą o swoich intymnych potrzebach , problemach.
          • Gość: DJ Re: trzeba sie 'dobrac' i rozmawiac IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.03, 14:24
            dokaldnie jak mozna byc ze soba i nie romawiac ze soba o problemach potrzebach
            itd??!! wstydzic sie kogos z kim sie jest i sie go kocha??!!to obluda ktora
            prowadzi tylko do klopotow!ja tze perzerabialam zwiazekw ktorym on mial
            zupelnei inny temperament i...zaczelismy sie klocic o wszystko w koncu bo
            czlowiek jest poddenerwowany i ...rozeszlismy sie!ia skleja nei zwiazku
            dziecmi to juz wogole dla mnei paranoja bo dzieci na tym cierpia a para tlamsi
            sie i dusi we wlasnym sosie udajac ze wszystko gra a ze rozwod to "zlo" to on
            lazi na boki a ona mowi ze zajmuje sie dzieci i nei ma czasu wiec oddalaja sie
            coraz bardziej zamiast pogadac to bez sensu!!trzeba szukac drugeij polowy bo
            dopasowywanei sie pod kazdym wzgeldem wesdlug mnei prowadzi do katastrofy
            wczesniej czy pozniej

            pozdarwiam
    • Gość: Mała Re: Jestem prostytutką. IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 14:45
      Prostytucja, to jak każdy zawód i ktoś go musi wykonywać. Jest w ty dużo
      prawdy,że kobiety się nie staraja zaspokoić potrzeb swoich facetów i idą do
      agencji.
    • Gość: do góry n/t Re: Jestem prostytutką. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 18:41
Inne wątki na temat:
Pełna wersja