lulu_01
13.02.07, 13:29
na samym początku znajomości z moim obecnym mężem nie miałam żanych problemów
z
teściową, ale teraz wiem, że tylko dlatego ,że mieszka kilkaset kilometrów od
nas. W związku z tym kontakty z nia ograniczały sie do naszych, krótkich
odwiedzin u niej lub jej przyjazdów na święta. Od pewnego czasu przyjeżdza
coraz częsiej i średni jest u nas ok 2 tyg.Mamy tylko 1 pokój!!! więc nie
trudno sobie wyobrazić, że nie jest mi lekko. Moja teściowa wszystko wie
najlepiej, wszystko już przezyła i nic nie jest w stanie ją zaskoczyć ( w jej
mniemaniu) ciągle robi mi nieprzyjemne uwagi na temat mojego wyglądu, sposobu
ubierania, kosmetyków.Potrafi powiedzieć, że mam "bylejakie" ubrania, złą
fryzurę i za dużo kosmetyków. Zawsze mówi to tak, aby nie słyszał tekigo mąż.
Najbardziej denerwuje ja jak mąż zwraca się do mnie w jakiś pieszczotliwy
sposób albo mówi, że jestem najładniejszą dziewczyną na świecie. To takie
miłe
żarty a ona dosłownie kipi. Na całe szcęście niedługo idziemy na swoje i
skończy się koszmar 2 tygodni w 1 pokoju z teściową.Nic nie poradzę na to,
ale
z kądą wiżytą coraz bardziej jej nie lubię, tak strasznie mnie denerwuje, że
już nie potrafię tego ukryć.Kazda wzmianka o jej przyjeździe wywołuję moją
skrywaną agresję.