torturowanie faceta:))

15.02.07, 22:57
A więc tak,mój obecny(mam nadzieję iż już nie długo) strasznie mnie wkórzył.
I tak sobie wymyślam(niesety to tylko niezrealizowane pomysły)jak tu mu
uprzykrzyć życie:))))
Mam nadzieję że się dołączycie i pomożecie wymyśleć liste tortur dla
naszego(lub ex)faceta.

u mnie to:
1.zadzwonienie na gliny że ukradł samochód (bo jest na mnie:))
2.zablokowanie konta w banku(też na mnie:))))
3.rozesłanie fotek kiedy jest poubierany w damską bielizne:)))
4.rozesłanie naszych fotek z erotycznych sesji(siebie wymazać)

CZekam na inne pomysły:)

    • wiarusik Re: torturowanie faceta:)) 15.02.07, 23:01
      Mieliście fantazję;)
      • gojaa79 Re: torturowanie faceta:)) 15.02.07, 23:08
        nie,mieliśmy miłosć...
        a ja teraz uczę się obojętności,cholernie to trudne:((
      • paulina.galli Re: torturowanie faceta:)) 15.02.07, 23:09
        Moja znajoma po zerwaniu z facetem [ ponoc zachowal sie jak ostatnia swinia i
        niezle dal jej w kosc....- ale znam relacje tylko z jednej strony ;) ] wrzucila
        jego jakas pikantna fote na portal gejowski
        z numerem telefonu i tektem typu "misio szuka swojego tygryska" czy tam na odwrot...
        W sumie - jakos tam wielkiej krzywdy mu nie zrobila przez 2 tyg mial non stop
        telefony od napalonych facetow - i potwornie sie wkurzal (chyba tez troche byl z
        niego maly homofob- wiec tym bj. "zemsta" byla wredniasta) :) ale po 2ch tyg
        anons spadl ze strony i juz mial spokoj
        Moja kolezanke to usatysfakcjonowalo i wiecej sie nie mscila - moze lepsze takie
        cos niz rozwalenie siekiera samochodu czy poobcinanie rekawow koszul i portek :)
        Nie wiem
        Nie wiem tez jak to wyglada pod wzgledem prawnym - facet doskonale wiedzila kto
        mu zafundowal takie "przyjemne chwile" i to ze kumple w pracy lali sie z niego -
        ale machnal reka .
        Ktos kto by sie zawzial i np. zglosil cos takiego na policje - moglby sprawic ze
        osoba ktora sie mscila miala by klopoty...
        Wiec raczej lepiej ku ukojeniu żądzy zemsty - pofantazjowac niz wcielac w czyn :)
        pozdrawiam :)
        • gojaa79 Re: torturowanie faceta:)) 15.02.07, 23:11
          no więc na razie fantazjuje,ale z czasem....
          Faktycznie zapomniałam o gejowo.pl:)))))))))))
    • heart_of_ice Re: torturowanie faceta:)) 15.02.07, 23:54
      ale.... po jaka cholere?
      zeby mu zaprezentowac, ze brakuje ci klasy???

      Pauli
      --
      Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze...Snickersa;)
      • gojaa79 Re: torturowanie faceta:)) 16.02.07, 00:14
        czy ja pisze że chcę to zrobić??????????????????
        Piszę co mi do głowy przychodzi i wziełam to z humorem.
        i co ma kasa do tego?????
        Trochę mniej powagi heart_of_ice.
        • polla4 Re: torturowanie faceta:)) 16.02.07, 00:16
          Klasa nie kasa
          • heart_of_ice Re: torturowanie faceta:)) 16.02.07, 11:01
            > Klasa nie kasa
            nie wszyscy wiedza, co to takiego;)

            Pauli
            --
            Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze...Snickersa;)
    • jakub_234 Re: torturowanie faceta:)) 16.02.07, 00:25
      twoja ortografia jest dla niego wystarczajaca tortura.
      • aniiatka Re: torturowanie faceta:)) 16.02.07, 00:27
        jesli by sie nawet i mialo taki pomysł to raczej chyba nie warto - jeśli byłaby
        mozliwosc podobnego rewanżu..
    • ygra Tortora. 16.02.07, 00:44
      gojaa79 napisała:

      "...mnie wkórzył."

      Nie daj mu dopy.
      • gojaa79 jesteście żałosne!! 16.02.07, 10:53
        Boże ale z was sztywniary....
        CZłowiek chce coś napisać z humorem a tu mu zaraz z ortografią wyskakują.
        A G. was to obchodzi czy i jakie robie błędy!!!!!!!
        Pisze post,a jak nie chcesz nie odpisuj.Swoje kretyńskie uwagi wsadź se do buty.
        • nutopia Re: jesteście żałosne!! 16.02.07, 11:03
          masz rację mała
          jak to świnia to trzeba chociaż pofantazjować:D
          ja też tak mam, jak mnie ktoś wkurzy to mnie zatyka a dopiero potem wyborażam
          sobie co to ja bym mu nie zrobiła i nie odpowiedziała:D
          nic z tych fantazji nie wcielam w zycie ale i tak mi lepiej:)...
          • anulex Re: jesteście żałosne!! 16.02.07, 11:43
            Zgadzam się :) Takie fantazje bardzo pomagają. Nie można wszystkiego traktować
            ze śmiertelną powagą, dusić w sobie. To nie jest żadne okazywanie klasy, tylko
            najkrótsza droga do nerwicy.

            ---
            Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
            • gojaa79 czyli są normalni ludzie:))) 16.02.07, 14:22
              Dzięki,bo już myślałam że upadłam na samo dno:))))))))))))
    • monalisa26 Re: torturowanie faceta:)) 16.02.07, 14:36
      Zamiast fantazjować, radziłabym postudiować słownik ortograficzny. Więcej
      pożytku z tego bedzię!
      • niezorientowany1 Zagoń go do sprzątania** 16.02.07, 14:58
        Witam :-))
        "Wymięknie" już po przedpokoju, potem mycie okien i wtedy fotka dla kolegów :-))
        Załatwiony do emerytury !
        NN
        • gojaa79 Re: Zagoń go do sprzątania** 16.02.07, 15:02
          niezorientowany1 napisał:

          > Witam :-))
          > "Wymięknie" już po przedpokoju, potem mycie okien i wtedy fotka dla kolegów :-)
          > )
          > Załatwiony do emerytury !
          > NN

          wiesz co mam jedeno jak "próbował" mi myć okna bo ja byłam chora,ale wiem że
          zrobiłby wtedy z siebie męczennika.
          • niezorientowany1 Re: Zagoń go do sprzątania** 16.02.07, 15:08
            gojaa79 napisała:

            > wiesz co mam jedeno jak "próbował" mi myć okna bo ja byłam chora,ale wiem że
            > zrobiłby wtedy z siebie męczennika.
            **Hmmm ! "Męczennik"!? Tak, to jest myśl !!
            Wracając do sprawy, do pracy zrób mu kanapki typu : "chleb z chlebem" , bez
            obłożenia, ale elegancko zapakowane !!
            :-))
            NN
      • gojaa79 Re: torturowanie faceta:)) 16.02.07, 15:00
        kolejna nudziara!!!!!!!!!
        G...o Cię obchodzi jakie ja błędy robie.
        A radzić takie rzeczy to możesz swoim nudnym znajomym,o ile takich posiadasz!!
        • popka5 Re: torturowanie faceta:)) 16.02.07, 15:25
          panuj nad emocjami dziecko.
          • gojaa79 Re: torturowanie faceta:)) 16.02.07, 15:30
            Słuchaj,może staram sie w ten sposób odreagować,ale co to was inteligentów obchodzi.
            Lepiej od razu powytykać błędy,bo przecież jacy Wy piękni i mądrzy jesteście.
            Nikt kuźwa nie pomyśli że może mam doła i staram się bardziej nie załamywać.
            Bo i po co???
            Siedzicie w swoich słodzutkich pracach przy kochających mężach.

            A dziecka to sobie poszukaj!!!
            • popka5 Re: torturowanie faceta:)) 16.02.07, 15:37
              Napisalam zebys panowala nad emocjami, kiedy po raz kolejny uzylas
              tekstu "gó.. was obchodzi" - nie wiem czy zauwazylas, ale tutaj nikt sie w ten
              sposob nie wypowiada, a jesli tak, to jest to sporadyczny przypadek...
              Jesli masz dola, to poprostu to napisz, zamiast naskakiwac na innych.
              Owszem siedze w pracy, ale ani ona slodka, ani nie ma przy mnie meza.

              Dzieckiem Cie nazwalam, bo tak sie wlansie zachowujesz.
              • gojaa79 Re: torturowanie faceta:)) 16.02.07, 15:54
                Ale ja tu napisałam bo chciałam się rozweselić a nie użalać.

                Nie proszę nikogo o poprawianie błędów ani o mówienie mi co mam robić i jak się
                zachowywać.
                Jestem nerwusem i naprawde te G to było najłagodniejsze co mogłam napisać.
                Robię błędy i przez to nie czuje się ani głupsza ani gorsza od was,a wy
                próbujecie człowiekowi tylko dokopywać.

                I wierz mi że dzieckiem nie jestem.
                • dre6 Zalosne przynudzanie. 16.02.07, 16:22
                  Spadaj. Kiepsko i nudnie piszesz. Wez gdzies lekcje poprawnego zachowania
                  wiesniaro.
                  • gojaa79 Re: Zalosne przynudzanie. 16.02.07, 18:03
                    no pewnie Ty możesz mi ich udzielić,tylko nie wiem jak ten oborowy smród znoise.
                    • olaboga.gdzie.ma.noga Re: Zalosne przynudzanie. 16.02.07, 20:36
                      Spotykałam się z takim jednym. On, jak się okazało, nie tylko ze mną. Odkryłam to w prosty sposób. Na szczotce do włosów były czarne i długie. Ja blondynka, on brunet z kręconymi krótkimi.

                      Facet mieszkał wówczas z współlokatorem. Przyszłam wieczorkiem do ich mieszkania przed imprezą, na którą było sporo zaproszonych osób - w tym także jego szef.
                      Nie zrobiłam sceny odnośnie dowodów. Udałam, że mam ochotę na małe co nieco (po raz pierwszy z rekwizytem, więc facet byl mocno napalony)jeszcze przed przyjściem gości. Wyjęłam z szafki kajdanki z futerkiem, kazałam mu się rozebrać do golasa, przykułam do łóżka. Trochę pomiziałam.

                      Jak było tuż przed przyjściem gości, powiedziałam co miałam do powiedzenia na temat jego tego s* wiela i wyszłam. Po drodze spotkałam grupę z roommat'em mojego już byłego.

                      Przez kilka miesięcy znajomi mieli z niego niezły ubaw. Historia obiegła cały campus uniwersytecki.

                      Zemsta jest słodka :-)
    • jan_stereo Re: torturowanie faceta:)) 16.02.07, 20:20
      utnij sobie noge, wowczas on sie zaplacze ze ma dziewczyne kaleke, ale bys mu dowalila...
      • stella.polaris25 Re: torturowanie faceta:)) 16.02.07, 20:28
        niech lepiej sobie palca utnie,noga to za duza strata i bardziej pozyteczna
        konczyna niz palec:)
        • dre6 Wlasciwie skad sie biora kretynki? 16.02.07, 20:41
          • gojaa79 Re: Wlasciwie skad sie biora kretynki? 16.02.07, 20:44
            hmmm,zapytaj swoich rodziców,on Ci wytłumaczą.

            Chyba że wstyd im za Ciebie i zwiali ze wsi do miasta!
            • avital84 Re: Wlasciwie skad sie biora kretynki? 16.02.07, 20:54
              czy wstydem jest pochodzenie ze wsi lub też zamieszkanie na wsi?
              • jan_stereo Re: Wlasciwie skad sie biora kretynki? 16.02.07, 21:22
                gojaa sie wstydzi,wiec znasz odpowiedz.
              • gojaa79 Re: Wlasciwie skad sie biora kretynki? 16.02.07, 21:35
                avital84 napisała:

                > czy wstydem jest pochodzenie ze wsi lub też zamieszkanie na wsi?

                chodziło mi o ucieczke z jednego miejsca do drugiego.
                Mnie to osobiście wli czy ktoś jest z miasta czy ze wsi bo nie widze różnicy.
                Ale zostałam tu nazwana kretynką i wieśniarą więc nie będę milutka...
                • avital84 Re: Wlasciwie skad sie biora kretynki? 16.02.07, 21:40
                  motyw ucieczki udał Ci się wybitnie:)

                  nie oceniam, bo przyznaję, nie chciało mi się przeczytać wszystkich postów, ale
                  zawsze, kiedy pada oskarżenie należy stwierdzić jakie są ku temu podstawy...
                  jeśli nazwaną kretynką odwidzięczysz się komuś tym samym, to wcale nie oznacza,
                  że przestaniesz nią być w oczach innych...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja