spacecoyote
16.02.07, 10:30
No po prostu nienawidze stukac w te miniaturowa klawiature, pisac skrotami,
streszczac na sile mysl a paru slowach... Nie wiem, jak niektorzy moga
SMSowac hobbystycznie.
A moj facet sie obraza, jak mu na SMSy nie odpowiadam (a niby co mam pisac, o
ile nie stawia konkretnych pytan? pogadamy w domu, z krotkiego SMSa i tak nic
nie wynika). A jak mu wysylam SMSa z netu, to mowi, ze jestem sknera. A tak
sie sklada, ze mam w abonamencie 500 SMSow miesiecznie, z ktorych na ogol
wykorzystuje kilkanascie, bo po prostu nie cierpie ich pisac.