ciężko mi bardzo, smutno i zle .... - samotnosc

18.02.07, 03:10
Nie mogę zasnąc ze smutku, więc piszę, czekając na pociechę ... Przedwczoraj
mój najdroższy narzeczony, z którym mieszkam od dawna, wyjechał do Anglii.
Powrót ma zaplanowany na 3.03 - wiem, że dla niektórych nie jest t długo,
lecz dla mnie to wiecznosc. Spędzamy ze sobą cały nasz wolny czas... Znajomi?
Owszem, są, ale nie są to jakieś wielkie przyjaznie, w dużej mierze to nasza
wina, od kiedy jesteśmy razem, nasze kontakty z innymi osobami się
porozluzniały.. po prostu wystarczaliśmy sobie wzajemnie :( Rodzina? Z
siostrą żyjemy w fatalnych stosunkach, mieszka zresztą 3 godz drogi ode
mnie... Rodzice? Jakoś ostatnio też nam nie jest po drodze ... Myślałam, że
pojadę do nich chociaż na jakiś czas, żebym nie była sama, lecz jakoś nie
zapraszali specjalnie, gdy zadzwoniłam ... Pracy nie mam. Studia dopiero za
tydzień. Jestem sama w naszym mieszkaniu, śpię, jem, surfuje po necie i
oglądam TV... Tęsknie i co chwilę płaczę... Czuję się taka samotna a jeszcze
2 tyg przede mną ..... :(
    • qw994 Re: ciężko mi bardzo, smutno i zle .... - samotno 18.02.07, 08:41
      Te dwa tygodnie dobrze to zrobi, przepraszam, że to piszę, ale dla mnie to
      chore nie spotykać się z innymi ludźmi, bo cały wolny czas spędzacie tylko ze
      sobą. Umrzecie kiedyś z nudów. A przyjaciele to super ważna rzecz, bo czasami
      bywa tak, że miłości się kończą, a przyjaciele zostają.

      A dwa tygodnie rozłąki to bardzo krótko.
      • kotkaaaa Re: ciężko mi bardzo, smutno i zle .... - samotno 18.02.07, 09:54
        kobieto, przeciez czarno na bialym widac, ze sie odsunelas od wszystkich,
        lubisz spedzac czas tylko ze swoim facetem i dobrze ci z tym, nie dziw sie, ze
        jak on wyjechal i 'przypomnialas' sobie o rodzicach to niekoniecznie oni beda z
        tego powodu rzucac teraz swoje zajecia i umilac ci chwile do powrotu
        narzeczonego, sparzysz sie kiedys na tym, nawet jesli facetowi w tej chwili to
        nie przeszkada (a moze tylko tego nie widzisz jeszcze), kiedys zacznie sie
        dusic w zbyt ciasnym zwiazku
    • lidka_77 ćwiczenie na smutek - pomyśl o tym, że... 18.02.07, 10:08
      dla niektórych taki stan będzie trwał przez nieokreślony czas, może już na
      zawsze tak będzie.. nie mają na co czekać, nie mają nikogo, na nic nie
      zasługują i nic nie mają... a słowa, że są nikim i na nic nie zasługują stają
      się dla nich mantrą....

      lepiej Ci już?

      (...)
    • e._ Re: ciężko mi bardzo, smutno i zle .... - samotno 18.02.07, 11:00
      Tym całkowitym "podwieszeniem się" na nim zadusisz go kiedyś, zobaczysz sama.
      To nie jest do zniesienia na dłuższą metę dla faceta, ani dla nikogo. Co prawda
      dla jednych ta "dłuższa meta" to tydzień a dla innych rok, ale licz się z tym,
      że po jakims czasie widywania sie tylko z Tobą, bycia jedynym powiernikiem i
      opoką, z nagła jakaś byle jaka szara mysz wyda mu się o tyyyyle bardziej
      interesująca od ukochanej!
      Bądź dla niego jakąś tajemnicą, opowiedz mu po powrocie że tęzskiłaś ale byłaś
      na fantastycznym filmie, albo kupiłaś sobie i jemu jakieś tam piżamy czy
      nauczyłaś sie chińskiego, wszystko jedno. Ale pokaż jemu, a zwłaszcza sobie, że
      potrafisz normalnie żyć pod jego nieobecność mimo, że w każdej chwili
      zastanawiasz się, czy to by mu smakowało, czy to by mu się podobało, czy tamto
      by go rozśmieszyło. Nie ma nic złego w tęsknocie, nawet takiej aż do bólu, ale
      jest wiele ryzyka w odsunięciu sie od "świata żywych" i funkcjonowaniu tylko o
      tyle, o ile on ci daje do tego energię. Wiele ryzykujesz.
      Mogę Ci to zagwarantować na piśmie, pogadamy za kilka miesięcy i sama
      zobaczysz...
      Życzę Wam wiele szczęścia.
    • paracetam.ol Re: ciężko mi bardzo, smutno i zle .... - samotno 18.02.07, 11:06
      czasami mnie trzesie jak cos takiego czytam. ja jestem sama, nie mam kochajacego
      faceta ktory zniknal na "az" 2 tygodnie i gdybym z tego powodu siedziala i
      plakala to moglabym juz dawno podciac sobie zyly zeby uproscic sprawe.
      wez sie babo w garsc i zrob cokolwiek ze soba zanim do koncac staniasz sie
      wylacznie narosla na swym wybranku.

      powodzenia
      • 83kimi Re: ciężko mi bardzo, smutno i zle .... - samotno 18.02.07, 11:56
        Przecież to niedługo. Nie masz żadnych zajęć? Nie umiesz sobie sama
        zorganizować czasu? Dziewczyno, bierz się za siebie, bo sie obudzisz z ręką w
        nocniku - facet Cię zostawi jak nie będziesz miała swojego życia.
        • ibulka241 Re: ciężko mi bardzo, smutno i zle .... - samotno 18.02.07, 12:49
          Dziękuję za słowa otuchy ;/ Nie wiem dlaczego piszecie nie na temat .... Nie
          prosiłam was o ocenianie mojego związku. Nie rozumiem też dlaczego piszecie, że
          to FACET się mną znudzi, FACET mnie zostawi itp... skoro oboje wybraliśmy sobie
          taki styl życia, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że to on jest bardziej na
          nie, jeśli chodi o kontakty ze znajomymi. Nie powiedziałam, że nie spotykamy
          się wcale, chodzimy na imprezy 2 razy w miesiącu, mamy prawie 24 lata, więc to
          już nie jest czas liceum, gdy się lata do klubów co piątek i sobotę. Jesteśmy
          razem prawie 4 lata, kochamy się tak samo mocno i jakoś się nie znudziliśmy. A
          zalilam się na samotnosc. Po prostu.
          • 83kimi Re: ciężko mi bardzo, smutno i zle .... - samotno 18.02.07, 13:16
            ibulka241 napisała:

            > > mamy prawie 24 lata, więc to
            > już nie jest czas liceum, gdy się lata do klubów co piątek i sobotę.

            Ja mam 24 lata i bardzo dużo moich znajomych lata do klubu co piątek i sobotę,
            a nawet dużo częściej. Co oczywiście nie znaczy, że polecam Ci taki tryb życia,
            nie - każdy niech żyje tak jak lubi, tylko radziłabym zająć się bardziej sobą -
            spotkaj sie z koleżankami, idź na zakupy, pooglądaj komedie, pobiegaj, może na
            basen się przejdź i 2 tygodnie miną niepostrzeżnie. :-)
            • matmam Re: ciężko mi bardzo, smutno i zle .... - samotno 18.02.07, 17:46
              Nie przejmuj sie naprawde.Rozumie,ze jest ci ciężko ale (może głupio to zabrzmi)
              przyzwyczaisz się,uwierz mi.Dobra rada wybierz się na basen lub silownie
              ewentualnie fryzjer,kosmetyczka itd..zrób poprostu coś dla
              siebie.Poważnie,pomaga!
Pełna wersja