"Wkurzajacy" list do "Wysokich Obcasow"

IP: *.tele.pw.edu.pl 23.04.03, 16:15
List pt "Warto ryzykowac" ukazal sie w druku, ale jakos nie moge go odnalezc
w Internecie. Autorka, po ukonczeniu polonistyki i skonstatowaniu, ze stac ja
tylko "na paliwo do starego "malucha", kosmetyki oraz kino" wziela troki w
garsc i wyjechala do Irlandii. Tam, dzieki poznaniu zamoznego "faceta", swiat
jej sie odmienil: "mam cudowny dom nad rzeka, samochod, podroze oraz
najpiekniejsze i najwazniejsze uczucie...".
Nie rozumiem, po co "Wysokie Obcasy" opublikowaly ten list. Czy ma to byc
przyklad do nasladowania dla mlodych, wyksztalconych Polek? Niedawno
dziwilismy sie kobietom z Joszkal Oly, ktore bez wahania wyrzekaja sie
wlasnego srodowiska, kultury i przenosza sie do Ameryki za zasadzie
zamazpojscia. Czyzby "Wysokie Obcasy" przestawily sie na popieranie karier w
stylu Pani Piaseckiej-Johnson (ta ostatnia jednak wykorzystala swoja wiedze z
historii sztuki, kompletujac obrazy do kolekcji milionera, ktory, zachwycony
jej kompetencja, stal sie jej mezem:-).

A "wkurzyl" mnie nastepujacy akapit: "jestem znienawidzona przez dwie corki
mojej milosci...". Jesli autorka zwiazala sie ze starszym wdowcem lub
rozwodnikiem, to powinna wykazac na tyle taktu, aby nie wchodzic w konflikt z
corkami partnera. Moze trzeba bylo zrezygnowac z domu nad rzeka, zeby corki
nie czuly sie zagrozone utrata naleznego im udzialu w majatku ojca... W
normalnych warunkach dzieci nie powinny czuc sie zagrozone nowym zwiazkiem
owdowialego lub rozwiedzionego rodzica, chyba... ze jest to zwiazek z osoba,
ktora doprowadzila do rozpadu rodziny. Ufam, ze ten przypadek tu nie
zachodzi - gdyby autorka rozbila komus rodzine, to siedzialaby, w poczuciu
winy, cicho jak mysz pod miotla, a nie pisala do czasopisma, stawiajac siebie
za wzor.
    • Gość: magda Re: 'Wkurzajacy' list do 'Wysokich Obcasow' IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.03, 00:03
      Przemku, Strasznie cię"wkurzył" ten list, ale nie dziwię się. Ja - choć za 2
      lata zaistnieję oficjalnie jako mgr na polskim rynku pracy - też denerwuję się
      jak czytam lub słyszę jak to gdzieś (patrz za granicą) jest Eldorado dla
      młodych Polaków. Kończę ten sam "prestiżowy" kierunek, co autorka listu
      w "Obcasach" i zamierzam poradzić sobie tu, w Polsce. Spędziąłm jakiś czas w
      Stanach, gdzie - owszem - zarabiałam w godzinę więcej niż tu prze cały dzień,
      tyle tlko, że robiłam tam rzeczy nie związane z niczym, czego nauczyłam się w
      polskich szkołach. Poznałam masę Polaków którzy wyjechali by ułożyć sobie życie
      na nowo, zeby mieć dom, samochód, basen... i rozumiem ich decyzje, nie mam
      prawa do krytykowania ich, bo to ich życie, ale widziałam też tęsknotę w ich
      oczach i zgubnym, amerykański styl życia - praca,sen,praca, sen... - ale zdaję
      się otwieram osobną dyskusję... wracając do nowej obywatelki Irlandii -
      readaktorzy "obcasów" zdaje się lubią kobiety które "biorą życie w swoje ręce"
      np wyjeżdzają, nie ma im się co dziwić, wabią czytelniczki... czy słuszną
      metodą - można by długo dyskutować
      • Gość: Przemek Re: 'Wkurzajacy' list do 'Wysokich Obcasow' IP: *.tele.pw.edu.pl 24.04.03, 13:49
        Gość portalu: magda napisał(a):

        >... wracając do nowej obywatelki Irlandii -
        > readaktorzy "obcasów" zdaje się lubią kobiety które "biorą życie w swoje
        ręce"
        > np wyjeżdzają, nie ma im się co dziwić, wabią czytelniczki... czy słuszną
        > metodą - można by długo dyskutować

        Nie chodzilo mi wcale o krytykowanie tych, co wyjezdzaja i robia kariere za
        granica. Przeciwnie, jestem pelen podziwu dla tych, co wlasna praca do czegos
        doszli. Chodzi mi o to, ze "Wysokie Obcasy" zdaja sie promowac "kariery"
        polegajace na zwiazkach Polek z bogatymi obcokrajowcami. Chyba nie tedy powinna
        przebiegac nasza droga do Europy :-)
        Dziwie sie, ze feministki siedza cicho, czyzby ich ten list nie "wkurzyl"?
        • kresska Re: 'Wkurzajacy' list do 'Wysokich Obcasow' 24.04.03, 14:35
          Pamiętam ten list. Po co został wydrukowany przez Gazetę, to jedna kwestia.
          Mnie bardziej zastanawia dlaczego ta dziewczyna go napisała i zdecydowała się
          wysłać do gazety. Początkowo czytając go pomyślałam: "O fajnie, szczęśliwy
          człowiek, znalazł swoje miejsce na ziemi". Aż tu nagle taki dysonas. Okazuje
          się, że to szczeście ma bardzo wysoką cenę. A koszty rozkładają się na kilka
          osób. Nie wiem, może ona tą drogą chciałaby uzyskać jakąś pomoc, poradę.
          Nie odbieram tego listu jako promocji związków z obcokrajowcami.Obcokrajowiec
          taki sam człowiek jak i rodak. Taka "integracja europejska" nie jest niczym
          nowym, przecież. :)




          Gość portalu: Przemek napisał(a):

          > Gość portalu: magda napisał(a):
          >
          > >... wracając do nowej obywatelki Irlandii -
          > > readaktorzy "obcasów" zdaje się lubią kobiety które "biorą życie w swoje
          > ręce"
          > > np wyjeżdzają, nie ma im się co dziwić, wabią czytelniczki... czy słuszną
          > > metodą - można by długo dyskutować
          >
          > Nie chodzilo mi wcale o krytykowanie tych, co wyjezdzaja i robia kariere za
          > granica. Przeciwnie, jestem pelen podziwu dla tych, co wlasna praca do czegos
          > doszli. Chodzi mi o to, ze "Wysokie Obcasy" zdaja sie promowac "kariery"
          > polegajace na zwiazkach Polek z bogatymi obcokrajowcami. Chyba nie tedy
          powinna
          >
          > przebiegac nasza droga do Europy :-)
          > Dziwie sie, ze feministki siedza cicho, czyzby ich ten list nie "wkurzyl"?
        • zdzichu-nr1 Re: 'Wkurzajacy' list do 'Wysokich Obcasow' 24.04.03, 17:15
          Gość portalu: Przemek napisał(a):

          >Chodzi mi o to, ze "Wysokie Obcasy" zdaja sie promowac "kariery"
          > polegajace na zwiazkach Polek z bogatymi obcokrajowcami. Chyba nie tedy
          >powinna przebiegac nasza droga do Europy :-)

          Drogi Przemku, ależ nasza droga do Europy już od dawien dawna tak właśnie
          przebiega. Mieszkałem trochę w Niemczech i miałem okazję obserwować nasze
          rodaczki które MASOWO usiłowały "ustawić się" w ten właśnie sposób. Robiły to
          dość skutecznie, aczkolwiek po wykonaniu planu obserwowałem też u co
          poniektórych syndrom złotej klatki.
          Pzdr.
        • Gość: Podział_ka Re'Każdego zdrowo myślącego-nie tylko feministki IP: *.acn.pl 25.04.03, 14:04
          Gość portalu: Przemek napisał(a):

          > Gość portalu: magda napisał(a):
          >
          >>> przebiegac nasza droga do Europy :-)
          > Dziwie sie, ze feministki siedza cicho, czyzby ich ten list nie "wkurzyl"?

          mnie wkurzył bardzo-bardzo. jedyne, co usprawiedliwia red. to może to, ze
          drukują wszystkie listy, jak leci, jeżeli nie są n.p. drastyczne formalnie, lub
          to, ze może wsadzili kij w mrówki i oczekują zdrowych polemik na łamach, z
          autorką paskudnego listu.
      • Gość: Podział_ka Re: MAGDA '- Wkurzajacy' list do .... IP: *.acn.pl 25.04.03, 13:58
        Gość portalu: magda napisał(a):


        zgubny, amerykański styl życia - praca,sen,praca, sen... -

        Zgadzam się z założycielem wątku, - dziwny list i dziwna polityka redakcji, że
        publikuje ( może jest tak, ze zwyczajowo publikują wszystko? ) ale zastanawia
        mnie to co napisała/ m.inn./ Magda, czyli akapit, który tu zacytowałam; u nas
        w/g mojej obserwacji jest dokładnie tak samo - praca,sen,praca,sen...itd.
        To już jest nie tylko amerykański styl zycia ( jeżeli w ogóle jest )U nas jest
        tak samo- jeno ekwiwalent finansowy oraz proporcja cen do zarobków jest
        paranoiczna.
Pełna wersja