Jak przekonac do zareczyn?

20.02.07, 21:50
Mieszkam z chlopakiem od 3 lata jestesmy razem prawie 4 lata, mam w tym roku
28, on 29 bardzo bym chciala aby mi sie oswiadczyl i zebysmy siepobrali, coraz
bardziej mnie to wkurza, zaczynam na niego naciskac ja mam zly dzien, wiem ze
nie powinnam ale wychodzi to ze mnie.
    • qw994 Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 21:51
      Powinnaś zapytać go wprost, jak widzi waszą przyszłość.
    • zyzo1 Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:00
      ON twierdzi ze chce byc ze mna,jak najbardziej , i zreczyny planuje slysze to o
      dwoch lat, szlag mnie trafia jak osoby znajomi mlodsi od nas bedacy w zwiazku
      tyle samo czasu sadawno po slubie a my nawet takich planow nie mamy.

      Nigdy nie bylam osoba dla ktorej priorytetem byl slub,zareczyny itd, alezaczelo
      mi na takich rzeczach zalezec,

      • nerri Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:02
        Może zamiast pisać tutaj pogadaj z facetem?I pwiedz mu to co tu piszesz...w
        końcu to z nim jesteś i chcesz za niego wyjść?
        • tomekjot Weż go na ciąże 26.02.07, 16:47
          od razu się zgodzi. A póżniej kjakoś będzie.
      • qw994 Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:04
        To zapytaj, kiedy KONKRETNIE PLANUJE.
      • iberia.pl Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:05
        zyzo1 napisała:

        > szlag mnie trafia jak osoby znajomi mlodsi od nas bedacy w zwiazku
        > tyle samo czasu sadawno po slubie a my nawet takich planow nie mamy.

        presja otoczenia?Bo inni juz po slubie to i my musimy?Dziecinada.
      • simon_r Re: Jak przekonac do zareczyn? 26.02.07, 10:36
        A na co Ci ten ślub tak potrzebny????

        ----------------------
        Ideał piękna...
    • iberia.pl Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:04
      koljena dla ktorej biala sukienka jest glownym celem w zyciu....
      Czy chcialabys zeby ciebie ktos zmuszal np. do posiadania kota skoro wolisz psy?
      Czego od nas oczekujesz?Innego wyjscia jak rozmowa z twoim facetem nie ma.Jesli
      facet nie chce sie zenic, zakladac rodziny bo .....tu wpisz jakis argument to
      masz 2 wyjscia:albo sie zegnacie albo przyjmujesz ten stan jaki jest.
      • anulex Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:16
        A dlaczego to nie miałoby zadziałać w drugą stronę? Jeśli ona chce wyjść za
        mąż,to ona ma dwa wyjścia - żegnają się lub on przyjmuje ten stan taki jaki
        jest? :)

        ---
        Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
        • lupus76 Re: Jak przekonac do zareczyn? 26.02.07, 11:52
          anulex napisała:

          > A dlaczego to nie miałoby zadziałać w drugą stronę? Jeśli ona chce wyjść za
          > mąż,to ona ma dwa wyjścia - żegnają się lub on przyjmuje ten stan taki jaki
          > jest? :)

          To nie jest tak, że ma powiedzieć "do widzenia". Powinien jej powiedzieć
          a) Czy ma w ogóle zamiar się z nią zaręczać i żenić
          b)Jeśli nie - powiedzieć wprost, że się nie ożeni
          c)Jeśli tak - określić termin, kiedy to nastąpi.
          Z powyższego wynika, że Założycielka wątku powinna porozmawiać ze swym lubym i
          poprosić ostworzenie kalendarza przewidywanych działań (co zresztą wcześniej
          zasugerowała Qw). Bez tego raczej będzie trudno o zgodę w tym związku.
    • silic Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:07
      A do czego te zaręczyny są ci potrzebne ? Oświadcz się jemu, będzie jasna sytuacja.
      • crunch4 Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:19
        Przycisnij go
      • serendepity Re: Jak przekonac do zareczyn? 26.02.07, 17:03
        Wlasnie, dlaczego nie "oswiadczysz sie" sama, mowiac, ze moglibyscie wziac
        slub, albo chcialabys abyscie wzieli slub/podpisali papierek, bo... [tutaj
        podajesz swoja argumenty].

        Ale rozumiem,ze tu chodzi o czekanie az ksiaze podjedzie na koniu i oswiadczy sie.
    • zyzo1 Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:20
      Wiec, nie znacie mnie nie jestem osoba ktora ulega presji spol, wrecz
      przeciwnie, nigdy jak wspomnialam wczeniej nie zalezzlo mi na TZW bialej sukni
      itd. ALe wiekszosc osob na tym formu jest zbyt tepa ocenia po pozorach.
      Poprostu chcialabym zeby moj chlopak mi sie oswadczyl, czy to cos zlego,
      irozmawialam z nim z tym i nic.
      • avital84 Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:22
        Prowokacja:)
    • zyzo1 Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:30
      To nie jest prowokacja, po prostu chcialabym zeby moj chlopak mi sie oswiadczyl,
      tak jak sie chce inne rzeczy. ..proste,

      A posty uleganie presji spo akurat tutaj sa nie na miescu,

      Wkurza mnie ze takie rzeczy wychodza ode mnie, no a mozepoprostu bede musiala
      cos zmienic w swoim zyciu.
      • nerri Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:33
        To może faceta zmień?:D
      • avital84 Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:47
        a ja myślę, że jest i to słaba...
        piszesz jak facet, który próbuje udawać rozpieszczoną księżniczkę proszącą o
        lizaka...
        jeśli nie jest to prowokacja...to mam dla Ciebie przykrą wiadomość...ale
        netykieta mi nie pozwala Ci jej przekazać...

        To prawie jak słynne zdanie Wałęsy...Nie chcem, ale muszem...a u Ciebie
        jest...Chcem, ale nie mogem.:)
      • dansid Re: Jak przekonac do zareczyn? 25.02.07, 22:21
        W sumie to macie rację. Nie wiem od kiedy zaczęło mi tak zależeć na zdaniu
        innych. Nie wspominam już o tym, nawet w chwili złości. Ślub nic nie zmieni-
        mieszkamy razem, dzieci nie planujemy w baaaardzo długiej przyszłości (może uda
        się bez-hihi).
        Muszę tylko naleźć w sobie sposób by nie przejmować się tym co mówią inni.
        Ale tak naprawdę nie przejmować się.
        A dziewczynom w podobnej sytuacji radzę: nie błagajcie, przestańcie skomleć i
        prosić się na kolanach, by on dał wam pierścionek. Nic na siłę. Każda kobieta
        musi mieć w sobie honor, nawet jeśli pragnienie zaręczyn i ślubu jest wielkie.
        Kobiety które mocno tupały nogami i dostały wyproszony, wybłagany pierścionek,
        pewnie teraz się rozwodzą. Wśród nich jest moja koleżanka. Ona już nigdy tej
        sprawy nie będzie chciała przyspieszyć...
      • lupus76 Re: Jak przekonac do zareczyn? 26.02.07, 11:55
        Wkurza mnie ze takie rzeczy wychodza ode mnie, no a mozepoprostu bede musiala
        > cos zmienic w swoim zyciu.
        A od kogo mają wychodzić? Tobie zależy - od Ciebie wychodzi. Proste, prawda?
    • svarowski Re: Jak przekonac do zareczyn? 20.02.07, 22:33
      aż się człowiekowi nie chce pisać, normalnie jak widzi się takie historie.
      faceci są tacy nieczuli i egoistyczni. kurcze, znów się popłakałem.
      • dansid Re: Mam ten sam problem 25.02.07, 13:43
        Mam ten sam problem. Jesteśmy już prawie 6 lat, mieszkamy 3 rok razem...a on
        nic. W sumie to miałam to gdzieś, nie zależało mi na pierścionku ani ślubie,
        ale problem zaczęłam widzieć gdy nasi znajomi, ludzie z krótkim stażem zaczęli
        się pobierać. Moja i jego rodzina, nasi znajomi wciąż się dopytują... I chyba
        to jest dla mnie najgorsze. To ciągłe tłumaczenie się... Mam wrażenie, że
        wszyscy myślą że jemu na mnie nie zależy. Już sama powoli zaczynam w to
        wierzyć... A on jak kamień. Kompletnie nie widzi problemu. Wiem jedno: nie chcę
        go zmuszać do małżeństwa. To było by chore.
        Ale wiecznie czekać nie będę. Ma swój czas i powinien go dobrze wykorzystać.
        Szkoda tylko że przez tak długie oczekiwanie czuję się niedoceniona...
        Ps. Ty też zaczekaj, jak to nie da rady, no cóż nie jeden książę po tym świecie
        chodzi...
        • heart_of_ice Re: Mam ten sam problem 25.02.07, 13:47
          facetowi tak jest wygodniej: i tak ma w domu kobiete do wszelkich zadan, slub mu
          niczego nie zmieni, a bez slubu bedzie latwiej uciec, jak mu sie znudzi:)
          wniosek: zmusic faceta do slubu wczesniej, a nie po ilus tam latach wspolnego
          mieszkania
          ;)))))

          Pauli
          --
          "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
        • silic Re: Mam ten sam problem 25.02.07, 14:37
          Skoro tobie nie zależy to zwyczajnie zignoruj rodzinę i znajomych. Jakie to mza
          znaczenie, że inni biorą ślub - jeśli pójdą się utopić też podążysz za nimi
          ?Chcesz brać ślub bo ONI się dopytują? Kiepski powód. Nie tłumacz się, nie masz
          powodu. Powiedz im że to nie ich sprawa i niech sobie odpuszą pytania.
          Czy uważasz że ślub coś zmieni w waszym życiu ? Zastanów się dobrze. Zaczynasz
          wątpić w swojego chłopaka tylko dlatego że innym nie pasuje.
    • sabriel Re: Jak przekonac do zareczyn? 25.02.07, 14:22
      Możesz go spytać czy ma poważne plany odnośnie waszego związku,ale zmuszanie
      kogoś do zaręczyn, naciskanie,wkurzanie się,nie jest w porządku. Chyba nie
      chciałabyś później usłyszeć, że zrobił to tylko dla świętego spokoju i że mu
      trułaś nad głową.
      • agniea Re: Jak przekonac do zareczyn? 25.02.07, 14:27
        zaaranżuj sytuację tak, żeby nie miał wyjścia. nie szantażem ale sprytem :)) i
        ciśnij, ciśnij ... najczęściej decyzja o ślubie jest w rękach kobiety, a faceta
        trzeba delikatnie 'popchnąć'
        • sabriel Re: Jak przekonac do zareczyn? 25.02.07, 14:28
          Jak czytam takie posty to nie dziwię się, że jest tyle rozwodów.
    • kulka100 Re: Jak przekonac do zareczyn? 25.02.07, 22:26
      to ty moze odrazu dopytuj sie o slub jezeli twojej rodzinie tak zalezy bo
      zareczyny to moga trwac latami. a tak wogole to powiedz rodzinie ze jestesice
      zareczeni bez ustalonej daty slubu narazie i sie sie zamkna.m nie ich sprawa
      chyba kiedy te zareczyny byly i gdzie prawda?
    • dziewice Re: Jak przekonac do zareczyn? 25.02.07, 22:47
      czasami jest to po prostu problem $, sam wiem ile zbieralem na taki wymarzony.
      a jeszcze jak sobie ktos uwidzi Tiffany to gdy jestesmy mlodzi to jest roznie :)
    • gossie Re: Jak przekonac do zareczyn? 26.02.07, 10:59
      Ehh, wiesz co jest winne temu wszystkiemu? wlasnie to wspolne mieszkanie..
      serio. zareczyny-->wyznaczenie daty slubu-->wspolne mieszkanie-->slub. to ma
      sens. i mam zamiar tak to wlasnie poprowadzic. mimo, ze marze o tym aby jak
      najszybciej zamieszkac z moim ukochanym, wiem, ze szybko bym tego pozalowala.
      popieram wypowiedz heart of ice - zauwazylam ze dosc czesto sie zgadzamy.
      ja odnosnie slubu mialam sceptyczne podejscie, oj bardzo, ale kobietom z czasem
      mimo wszystko daza do stabilizacji jaka daje malzenstwo, niestety z facetami
      jest troche inaczej ;/ drugim powodem dlaczego mezczyzni nie oswiadczaja sie
      jest rozpoczecie zycia seksualnego przed slubem.. gadam jak bylabym stara baba,
      hehe, ale taka jest niestety prawda. sama szaleje, potem mysle i wyciagam
      wnioski. Wiesz co bym polecila.. daj mu najpierw probke nieziemskiego seksu,
      zaskocz go, pokaz jaka jestes i mozesz byc otwarta i niesamowita (cos z
      pewnoscia wymyslisz), a nastepnego dnia - jak bedzie domagal sie powtorki -
      powiedz "reszta po slubie" ;) albo - w ostatecznosci - wyprowadz sie. ja nie
      znam sie superdobrze na facetach, sama popelniam mnostwo bledow, ale mowi sie
      ze z facetami trzeba krotko..
    • suela1 Re: Jak przekonac do zareczyn? 26.02.07, 11:16
      W takiej sytuacji należy sobie odpowiedziec na pytanie : czy zależy mi bardziej
      na tym żebym się dobrze czuła i była w zgodzie z własnym poczuciem wartości bez
      uszczerbku dla swojego honoru czy tez zalezy mi na tym aby inni myśleli że ja
      sie dobrze czuję.W zgodzie ze sobą rozumiem w ten sposób : zachowanie faceta Ci
      nie odpowiada więc idziesz szukać szczęścia gdzie indziej, a dla otoczenia no
      coz trzeba będzie wybłagać albo wykłócic sie o ten pierścionek tylko co to za
      przyjemnosć?Naprawdę sprawi Ci to radość ? Niesądze.
    • mimarika Re: Jak przekonac do zareczyn? 26.02.07, 12:46
      ha, zatem juz 3 lata temu uzyskał aprobatę na brak szacunku, akceptowanie
      niedojrzałości oraz nieodpowiedzialności, dlaczego więc nagle miałby wiązać się
      z kimś, skoro dotychczas wszystko to, co daje małżeństwo ma teraz i to bez
      zobowiązań? tak jest mu po prostu wygodniej - w razie kłopotów łatwo się mozna
      zwinąć, i po sprawie...
      Oczywiście za chwilkę zaatakują mnie,że presja otoczenia, że dla opinii, itp
      bzdury..Hi,hi,hi
      Każdy sam decyduje o sposobie życia. Tobie taki stan rzeczy podobał sie 3 lata
      temu tym bardziej jemu....ma wszystko bez zobowiązań.I kółeczko sie zamknęło:
      skoro było dobrze....
      Zaręczyny to ma byc WSPÓLNA decyzja, a nie wymuszanie.
      • 123qwe7 Re: Jak przekonac do zareczyn? 26.02.07, 15:49
        Potwierdzam wypowiedziana juz wyzej opinie....jesli zamieszka para razem a
        kobieta jeszcze nadskakuje facetowi to z bliskiego ślubu nici. Ja tak robilam
        przez 1,5 roku. Śniadanko i herbatka rano, śniadanko do pracy, obiadek,
        podwieczorek, kolacja, sprzatanie (jego mieszkanie), zakupy i tak w
        nieskonczonośc...Lubie to robic i chyba dlatego tak dlugo wytrzymalam. szystko
        się zawalilo ok pol roku temu gdy wspomnialam o slubie...on sie musi najpierw
        ustatkowac zawodowo. Hmmm rozumiem ten argument ale z drugiej strony mieszkamy
        juz tyle razem zarabiamy srednio ale niczego nam nie brakuje....
        A presja otoczenia....zgroza!!!!Chociaz ja nie traktuje tego jako presję a
        raczej zazdrość z mojej strony i nie wstydze się tego: zazdroszcze moim
        koleżankom przygotowującym sie do ślubu... :(((
    • ewagerman Re: Jak przekonac do zareczyn? 26.02.07, 16:43
      A on chce?
    • popka5 Re: Jak przekonac do zareczyn? 26.02.07, 16:45
      do zareczyn i slubu nie da sie zmusic, a wrecz osiagniesz odwrotny efekt.
      • dansid Re: Jak przekonac do zareczyn? 26.02.07, 20:26
        On też chce, na razie ustaliliśmy że wesela nie będzie. Obawiamy się rodziny.
        zagryzą nas jak się o tym dowiedzą.Dla nich nie ma czegoś takiego jak brak
        pieniędzy na wesele. A to dla nas największy problem
        • 123qwe7 Re: Jak przekonac do zareczyn? 26.02.07, 20:37
          Dansid ja Cie doskonale rozumiem, ale przecież nie trzeba od razu robić
          weselicha ...mi na razie starczyłyby zaręczyny. Wiedziałabym na czym stoje (choc
          to oczywiście nic zobowiązującego). Miloby bylo na spotkaniach towarzyskich
          "pochwalic się" pierscionkiem (chocby najmniejszym i najtanszym)-wiem ze to
          puste ale wlasnie na tym mi zalezy....zeby moc wszystkim dookola oswiadczyc -
          zobaczcie jak ten facet mnie kocha - oswiadczyl mi sie....a na razie pozostaje
          mi chowac dlonie gdy kolezanki ogladaja swoje pierscionki i obraczki (ach plakac
          sie chce)
          • gossie Re: Jak przekonac do zareczyn? 27.02.07, 00:01
            czy Ty aby troche nie przesadzasz?! jest tyle samotnych ludzi na swiecie i
            potrafia byc szczesliwi. albo tyle par bez papierka, ktore spedzaja razem cale
            zycie! tajemnica w tym, ze razem tego chca. jezeli tak sie bedziesz
            zachowywala, to nie wiem czy Twoj ukochany to wytrzyma. a tak poza tym, to co
            Ciebie obchodza pierscionki kolezanek?! ciesz sie z tego co masz, a nie placz
            po katach. jezeli jestes taka nieszczesliwa, to lepiej odejdz, bo szkoda zycia.
          • dansid Re: Jak przekonac do zareczyn? 27.02.07, 00:14
            Nie masz się czym przejmować. Jeśli jesteście pewni swojej miłości to nic nie
            stoi na drodze by w przyszłości ten pierścionek zarówno u Ciebie jak i u mnie
            się pojawił. A tak swoją drogą, nie cieszy Cię to gdy odpowiadasz ludziom nowo
            poznanym, że jeteś tak długo ze swoim mężczyzną?
            Wiem, że po studiach(zostało mi jeszcze 1.5 roku) szybko staniemy na ślubnym
            kobiercu. Ale wiesz, ja sama chciałabym nacieszyć się narzeczeństwem...i tym
            pierścionkiem o którym wspominasz...
            A z brakiem wesela już się pogodziłam. Nie stać mnie na to. Nie chcę zarabiać
            przez rok na to by bawić się w jedną noc. Liczy się życie po ślubie i weselu, a
            nie samo wesele.
            Tylko to czekanie na pierścionek, na to małe snobistyczne cudeńko, na ten
            śliczniutki, zapewne jedyny diamencik jaki w życiu dostanę...tak boli...
            Ps. I masz rację z tym "nienadskakiwaniem" facetowi gdy się z nim mieszka. Na
            szczęście nie popełniłam tego błędu. Do dziś udaję że nie umiem obsłużyć
            pralki. Siłą rzeczy, on pranie wciąż ma na głowie:):):)Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja