Najgorsze elementy kobiecego wyglądu...

21.02.07, 12:39
Podciagnięta spodnica pod same piersi
Buty na szpilkach na spacer do lasu
mini spódniczka i te uda ciut przy grube
Mini a do tego getry
    • avital84 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 12:56
      Swego czasu spódnice z wysokim stanem były bardzo modne.
      Chyba nawet wciąż są. I uważam, że jak dziewczyna jest szczupła w talii, a
      spódnica rozkloszowana to całkiem fajnie to wygląda.
      No może nie pod same piersi;)

      A reszta faktycznie niefajna:)
      • monika.c Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 13:06
        a ja lubie mini i getry ;)
        • avital84 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 13:09
          W tym roku poznałam pewną Hiszpankę...moi koledzy mówili na nią "Uwolnić orkę".
          Lubiła przy tym nosić getry, a te getry były już lekko popryte...i oczko szło i
          szło...a ona przez długi czas nie zwracała na to uwagi:)
          Od tej pory nie lubię getrów:)
          Poza tym nie lubię tej całej mody ala lata 80te. Tandeta...ale widzi się to
          dopiero, gdy przestaje być modne.
          • is_he Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 20:44
            leginsy, a nie getry. getry to te grube skarpety bez stopowe, zakładane w
            kostkach.

            jako stylistka pragne zauważyc, że takie dyskusje są bez sensu, gdyż to kwestia
            gustu, umiejętności noszenia czegoś, dobierania oraz własnego niepowtarzalnego
            stylu. ktoś uważa coś za "najgorsze elementy", inny za najlepsze. Moim skromnym
            zdaniem lata 80te i tandeta są po prostu super jeśli się umie z tego dorobku
            korzystać..
            pozdrawiam
    • nutopia Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 13:07
      tłuste włosy
      ubytki w zębach
      paznokcie piłowane w szpic
      włosy na nogach i bikini (przy stroju kąpielowym)
      wystające strigi
      za mocne czarne krechy
      białe kozaczki
      przesadne mini
      rózowy golfik i turkusowe kolczyki
      • yellowpeach Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 22.02.07, 11:38
        dodam zlota torebke:))
    • cieplyjanusz Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 13:08
      taaaa, spudnica po do piersiami tragedia niezależnie od figury.

      Kolejna rzecz to grzywka, oj jak ja nie trawie grzywek 8-0

      I generalnei to kobiety za często nie widza swoich gabarytów i jak im ise tłuszczyk wylewa a one zakładaja obcisłe rzeczy to jest straszne. Nie chodzi o sam brzyszek, ale o jego większą widoczność przy takim ubieraniu
      • jowita771 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 22.02.07, 06:19
        z tymi gabarytami to się zgadzam. niektórym paniom sie wydaje, że jak się
        wcisnęły w 38, to maja rozmiar 38. i nie pomyśli taka, że z 38 zrobiło się 44,
        a ona wygląda jak obwiązany sznurkiem baleron.
    • vandikia Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 13:10
      spodnie ze zwężonymi u dolu nogawkami brrrrrrrr
      • rasgeea Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 13:11
        białej szminki na ustach:/
        • polla4 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 13:17
          Styl tipsiary - pomarańczowa skóra, tandetny balejaż, wystające stringi, dekolt
          do pepka, zaniedbane zęby, kolorowe szpony i kolczyk z delfinkiem w pepku

    • avital84 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 13:21
      już się to pojawiło...ale faktycznie białe kozaczki...fatalne...szczególnie
      takie z połyskiem...
      poza tym stringi na wierzchu
      i ogólnie taki choinkowy wygląd
    • madziuuunia Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 13:47
      Spodnie w kozakach ( przy czym widac ze sa na sile upychane i odksztalacaja te
      biedne kozaki)
      landrynkowa sukienk aledwo zakrywajaca pupe
      tipsy..... u stop tez
      pomaranczowa twarz
      noszenie mniejszych rozmiwarow niz faktycznie sie ma
      zepsuta twarz od solarium
      zniszczone od farbowania wlosy...bleeee to jest okropne
      kabaretki i inne wzorzaste rajstopy
      mega wysokie szpilki w ktorych laska staje sie wrecz garbata do tego krotka mini
      i bluzka z ogromnym dekoldem...zeby bylo malo to jeszcze gole plecy
      pierscionki na kazdym palcu
      mieszanie zlota ze srebrem.......
      usta obrysowane czarna kredka...
      hehe;) oj duzo tego;):):) ale te leginsy to pzrebijaja chyba wszystko;):)
      • simply_z Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 13:50
        lata 80-te wracaja;) ,a na wiosne beda modne bluzki z dekoltem w szczypanki
        plus wiazana z tyłu kokarda;).Ja nie trawie tych spodni rurek -malo ktorej
        kobiecie jest w nich dobrze
        • elzzio Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 14:09
          tipsy
          nadmierna opalenizna z solarium
          makijaz na stoku i na basenie
          i w ogole nadmierny makijaz (jak z burdelu)
          wzorzaste rajstopy
          bluzka odkrywajaca tłusty brzuch
      • nadinka_nadinka Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 17:12
        madziuuunia napisała:
        j
        > usta obrysowane czarna kredka...
        >


        a gdzie widujecie takie cuda?
      • polcia85 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 20:14
        > Spodnie w kozakach ( przy czym widac ze sa na sile upychane i odksztalacaja te
        > biedne kozaki)
        A jak to są rurki i kozaków nie odkształcają, to jest ok czy nie?

        > usta obrysowane czarna kredka...
        Usta? Czegoś takiego to ja jeszcze nie widziałam :)
    • popka5 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 14:07
      tapeta ktora sama odpada od ciezaru
      tipsy metrowe
      wlosy - kask od lakieru
      pzresadzone solarium
      • tamade Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 14:15
        kozaczki z czubami i cekinami czy innym badziewiem
        biodrówki i podwinięte nogawki u kobiet bez talii i krótkimi nogami + obowiązkowo tandetny pasek z ćwiekami
        wylewający się tłuszczyk znad obcisłych dżinsów przy kusej bluzeczce nad pępek
        pasemka blondi/czarne
        różowe dodatki
        torebka-jamnik ze skaju
        makijaż biało-srebrny do pomarańczowej gęby po solarce

        Ogólnie ok.40- 50% lasek, które widuję w metrze tak się nosi albo posiada kilka elementów tego "trendy" stroju
        • popka5 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 14:18
          jeszcze kreski na ustach bleeee
      • klocek45 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 14:21
        Najfajniejsze, laska na plaży w bieliznie typu biały stanik i jakas spódnica
        Z własnego doświadczenia, kiedys wbiły mi sie do łodki dwie panny i prosiły aby
        trochę z nimi popływać obie w zwykłej bieliznie w tym jedna w stringach w sumie
        to niemogłem oczu oderwac ale z drugirj strony, obciach
    • tomekjot Krótka kurtka w zimie 21.02.07, 14:17
      odsłaniająca stringi
      • cala_w_kwiatkach Re: Krótka kurtka w zimie 21.02.07, 14:50
        krotka kurtka puchowa wygladajaca jakby byla za mala najlepiej biala obszyta
        futerkiem
        pryszcze przykryte tona pudru:/
        wszystko co jest w panterke i inne zwierzece wzory
        za duzo zlotej bizuterii;p
        mikroskopijne torebeczki
        stringi pod pachami:/
    • wentylatorka _________________________________ ____MOIM zdaniem 21.02.07, 15:36
      Cóż. Wszystkie moje poprzedniczki miały rację. Ale dodałabym jeszcze... :


      - odrosty do połowy głowy. Zwłaszcza jak włosy są farbowane na blond a odrosty
      są bardzo ciemne.

      - tlenione włosy, które zamiast być czysto blond, są jakieś pomarańczowe, albo
      żółte.

      - Zbyt dużo kolczyków. Np.: 10 po każdym w uchu. W nosie w pępku, w brodzie w
      brwi i jeszcze gdzie popadnie.

      - Golenie brwi i malowanie ich czarną kreską. Odrysowywanie ich za pomocą
      szablonu - a mianowicie od stopki kieliszka, albo jakiegoś kółka.

      - nieświeży oddech

      - zapach niemycia się. Zwłaszcza podczas okresu

      - zapach kwaśnego potu

      - zakładanie tak krótkich spódniczek mini, że nie dość że widać D***ę, to
      jeszcze są tak wąskie, że w połączeniu ze szpilkami, chód takiej laski wygląda
      koszmarnie.

      - Zakładanie na siebie zbyt dużo wdzianek. Jakieś topy, do tego jakaś bluzka,
      potem jeszcze sweterek - jak cebula.

      -Mocne tapirowanie włosów i robienie tak zwanych "bombek" na włosach i czesanie
      się potem w koński ogon.

      -Zbyt mocne ulizanie się z przedziałkiem na środku i zakładanie grzywki za uszy
      z obu stron.

      - Obładowywanie się np. szerokimi paskami, bransoletkami, wielkiemi koralami i
      kolczykami. A'la choineczka.

      Myślę, że jeszcze wiele, wiele innych. Ale wszyscy tu mają rację, więc nie będę
      się powtarzać ;)

      POZDRAWIAM ;)
    • wentylatorka Większość o tym wie -a NIC nie robi w tym kierunku 21.02.07, 15:40
      Skoro większość dziewczyn o tym wie, to jak myślicie dlaczego takie LANDRYNY nic
      nie zrobią ze swoim wyglądem?
      Owszem - są osoby, które nie mają wyczucia w temacie mody albo może lustra nie
      mają :)
      Ale skoro taka laska wie, że każdy nabija się z jej wystających stringów i
      żółtych włosów, pomarańczowej skóry od solarki i ku..ko wystylizowanej twarzy,
      to czemu tego nie zmieni, tylko jeszcze bardziej staje się pośmiewiskiem. ech
      dziwne to ;)
      POZDRAWIAM
      • wimx Re: Większość o tym wie -a NIC nie robi w tym kie 21.02.07, 15:49
        wentylatorka napisała:

        > Skoro większość dziewczyn o tym wie, to jak myślicie dlaczego takie LANDRYNY ni
        > c
        > nie zrobią ze swoim wyglądem?
        > Owszem - są osoby, które nie mają wyczucia w temacie mody albo może lustra nie
        > mają :)
        > Ale skoro taka laska wie, że każdy nabija się z jej wystających stringów i
        > żółtych włosów, pomarańczowej skóry od solarki i ku..ko wystylizowanej twarzy,
        > to czemu tego nie zmieni, tylko jeszcze bardziej staje się pośmiewiskiem. ech
        > dziwne to ;)

        Moze dlatego, ze maja w dupie opinie innych. Swoja droga, taka postawa jest
        godna podziwu. Gorzej chyba byc zakompleksionym i byc ciagle w stresie - co inni
        powiedza, czy podobam sie innym, itd.

        Ja wygladam normalnie ale tez nie mam nic przeciwko tipsiarom, landrynkom czy
        innym tam typom. Nie wysmiewam sie z nikogo, nic mnie nie szokuje. Kazdy jest
        wolny i moze ubierac sie w co chce.
      • jezeli.tylko.ja Re: Większość o tym wie -a NIC nie robi w tym kie 21.02.07, 20:25
        Bo w ich srodowisku jest to akceptowane a na pewno nie sa jedyne. Znam taka
        jedna dziweczyne krotka rozowa puchowa kurteczka, rozowa mini torebeczka,
        szpile 10 cm w zime i pelno blyszczacej bizuterii, wszyscy sie z niej
        nabijaja...ale w jej srodowisku jest to akceptowane...
      • listekklonu Re: Większość o tym wie -a NIC nie robi w tym kie 22.02.07, 08:49
        > Skoro większość dziewczyn o tym wie, to jak myślicie dlaczego takie LANDRYNY ni
        > c
        > nie zrobią ze swoim wyglądem?

        Może dlatego, że z powodu swojego wyglądu (albo mimo wszystko - sama nie wiem)
        podobają się facetom?
    • mala_mee Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 15:46
      Dodam w takim razie od siebie. Mnie zawsze rozwalają laski na obcasach z
      którymi sobie nie radzą. I nie wazne czy są to klocki, cz szpilki - wyginają
      się na wszystkie strony, włascicielka przy kazdym kroku traci równowagę.
      Jka nie umiesz na tym chodzić - noś buty na płaskim.
      • polcia85 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 20:19
        > Jka nie umiesz na tym chodzić - noś buty na płaskim.
        Ale kiedyś się trzeba nauczyć ;/
        • silic Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 22.02.07, 00:52
          Trzeba ? A po co ? Bez sensu. Tak jakby buty na obcasie definiowały kobietę.
          • polcia85 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 22.02.07, 08:54
            Chyba nadinterpretujesz to, co napisałam.
            Chodziło mi o to, że jeśli kobieta nie umie chodzić na obcasie, a chce się tego
            nauczyć, to kiedyś nauczyć się musi, a nie zrobi tego chodząc wyłącznie po
            pokoju. Dlatego też nie czepiałabym się do kobiet nieumiejętnie chodzących na
            obcasach, szczególnie gdy są to młode dziewczyny.
    • tomekjot Papoeros w c..... 21.02.07, 15:56
      zerwonych ustach:))))
    • senna7 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 15:58
      wielkie odrosty na włosach, paznokcie z odpryskami jaskrawego koloru lakieru,
      staranny makijaż na basenie lub plaży,
      tipsy które długością karzą się zastanowić nad sposobem użycia papieru
      toaletowego.
      Plamy z potu pod pachami - mozna zrozumieć, ale wyglada okropnie...
      spudnica w gumkę i do tego koszula wpuszczona w spudnice... to samo dotyczy
      spodni...
      generalnie ubranie które podkreśla niedoskonałości figury - krótkie bluzeczki
      do wylewających się brzuszków itp.

      Rażące są również nastolatki przebrane za dorosłe kobiety...
      • mala_mee Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 16:00
        >Rażące są również nastolatki przebrane za dorosłe kobiety...
        i odwrotnie.
        • polla4 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 16:03
          Włosy tam, gdzie być ich nie powinno (nogi, pachy, nad górną wargą)
          Serdelkowate palce i pierścionki powciskane 'na chama'
      • polcia85 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 20:21
        Mnie jeszcze razi brak znajomości ortografii. Bardziej nawet niż tipsy.
    • dirgone "małpie oczy" 21.02.07, 16:02
      Zgadzam się z powyższym. Mnie denerwuje strasznie jeszcze jeden element
      kobiecego stroju, a raczej makijażu. Nazywam to sobie "małpimi" oczami, bo tak
      mi się to kojarzy. Chodzi o dziewczyny, które obrysowują sobie oczy czarną
      kredką w ten sposób, że optycznie je niesamowicie zmniejszają. Lub kreska jest
      tak gruba, że ze wygląda, jakby była robiona markerem :)
      Nie wiem dlaczego, ale zawsze takie dziewczyny sprawiają na mnie wrażenie, jakby
      były brudne..
    • asik37 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 17:58
      "ciągnący się" kilometr za "damą" zapach tandetnej wody lub dezodorantu, a
      nawet jak jak perfumy są OK to przy ilosci jaką niektore panie potrafią
      jednorazowo wylac na siebie...robią sie odrazające
      • tamade Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 18:30
        ale skoro tyle lasek się tak ubiera i nosi, pomimo katastrofalnego wg nas wyglądu, to coś chyba musi być na rzeczy, nie ;-)

        Czyżby gusta panów były tak sophisticated, że ten strój wzbudza ich entuzjazm, a co za tym idzie jest szeroko stosowany przez panie?
        • silic Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 22.02.07, 00:55
          To nie strój wzbudza entuzjazm a kobieta go nosząca. Mini nie czyni kobiety
          automatycznie atrakcyjną.
    • polcia85 Panowie poczuli się urażeni moim wątkiem? ;-) 21.02.07, 20:12
      Moje typy co do kobiecego wyglądu:
      tipsy
      tleniony blond z czarnym odrostem
      buty z wszelkiego rodzaju metalowymi, dużymi ozdobami
      białe kozaki
      krótka kurtka+biodrówki = w przyszłości chore nerki
      tandetne buty
      myszowatość
      • trypel Re: Panowie poczuli się urażeni moim wątkiem? ;-) 21.02.07, 20:23
        Najstraszniejszy w kobiecym wyglądzie jest bezapelacyjnie widok owłosionych
        mocno łydek przykrytych jasnymi rajstopami.
        Potem długo długo nic aż wreszcie np getry (czy legginsy - nie znam sie) kawałek
        gołej kostki i czółenka.
        potem znów długo nic i wreszcie nadchodzi kolej na te straszliwe sukienki z
        wysokim stanem (bleeeeeeee - KAŻDA wygląda w tym okropnie)

        a resztę już przeżyję :) i mimo że nie palę to kobiety z papierosem lubię ;P
        • polcia85 Re: Panowie poczuli się urażeni moim wątkiem? ;-) 21.02.07, 20:26

          > potem znów długo nic i wreszcie nadchodzi kolej na te straszliwe sukienki z
          > wysokim stanem (bleeeeeeee - KAŻDA wygląda w tym okropnie)
          Przecież ich się nie nosi dlatego, że są piękne, tylko dlatego, że są modne. ;)
          Kolejny dowód na to, że kobiety nie ubierają się ani dla mężczyzn, ani dla
          siebie, tylko dla innych kobiet. ;)
          • silic Re: Panowie poczuli się urażeni moim wątkiem? ;-) 22.02.07, 00:57
            Ale kto wymyśla te sukienki ? One są dobre na ciążę i tylko do tego. Poza
            okresem ciąży te sukienki to porażka na całej lini.
            • polcia85 Re: Panowie poczuli się urażeni moim wątkiem? ;-) 22.02.07, 08:55
              Te sukienki zostały "ściągnięte" z baroku (albo coś koło tego), więc raczej
              trudne będzie dojście do tego, kto je wymyślił.
              • thea81 Re: Panowie poczuli się urażeni moim wątkiem? ;-) 22.02.07, 21:41
                czy chodzi o empire? takie odcinane pod biustem? przeciez to jest spoko fason,
                mi akurat w nim dobrze, wazne by sukienka dobrze sie ukladala i nie byla
                workowata
      • zoofka Re: Panowie poczuli się urażeni moim wątkiem? ;-) 22.02.07, 11:56
        "myszowatość" hmmm...?!?
    • eeela Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 21.02.07, 20:36
      Podobaja mi sie odpowiednio dobrane sukienki z wysokim stanem, szczegolnie na
      mlodych dziewczynach o delikatnej urodzie.

      Uwielbiam kabaretki, byleby nie byly w jaskrawym kolorze.

      Kolczyk w pepku potrafi wygladac bardzo seksownie.

      Ogolnie rzecz biorac, wiekszosc tego, co tu panie wypisuja, moze miec dwie
      wersje: tandetna i udana. Reszta to kwestia naszych osobistych gustow. Ja na ten
      przyklad nie cierpie butow na koturnie, a inne panie moga lubic. Prosze wiec
      odczepic sie od Bogu ducha winnych kabaretek.
      :-)
    • xtrin Buty 21.02.07, 20:38
      Ogólnie to najgorszej jest z butami:
      * buty w stylu adidas bądź trampek na szpilce (koszmar, przyśnić się może),
      * szpilki (dowolne) do dżinsów,
      * długie i podwinięte szpice,
      * kozaki + rybaczki,
      * aplikacje, koraliki i inne odzóbki w nieograniczonych ilościach.
      • madziuuunia Re: Buty 21.02.07, 20:43
        a mi sie podobaja szpilki w polaczeniu z dzinsami. A do reszty sie zgodze;)...
        dodam jeszcze noszenie szpilek do spodni dresowych...to byl szal jak takie cos
        zobaczylam na ulicy:)
        • forumowicz_pospolity Re: Buty 21.02.07, 20:55
          fryzura a la Kojak (na szczescie u kobiet b rzadko spotykana)

          wąsy in spe (na szczescie u kobiet rzadko spotykane choc czesciej niz
          fryzura a la Kojak)

          fryzura Alf

          wulgarna tapeta

          no i oczywiscie skarpety plus sandały;)
          • xtrin Re: Buty 21.02.07, 22:43
            > no i oczywiscie skarpety plus sandały;)

            Co jest złego w skarpetach i sandałach? Nigdy tego nie pojmowałam :).

            • eeela Re: Buty 21.02.07, 23:41
              > Co jest złego w skarpetach i sandałach? Nigdy tego nie pojmowałam :).


              To jest ponoc wbrew wszelkim przepisom mody i savoir-vivre'u. Ale ja mam to,
              delikatnie rzecz ujmjac, gdzies. Biale krotkie skarpetki w polaczeniu z
              sandalami sa takie lolitkowate i seksowne.

              Tak samo nigdy nie pojme, dlaczego seks w skarpetkach jest czyms, co kobiety
              powszechnie potepiaja i wyrazaja sie o tym z niesmakiem. Wydaje mi sie, ze w
              obydwu przypadkach chodzi glownie o bezmyslnie powtarzana mode na krytycyzm w
              stosunku do skarpetek.
              • xtrin Re: Buty 21.02.07, 23:54
                > To jest ponoc wbrew wszelkim przepisom mody i savoir-vivre'u.

                Modę mam gdzieś... a co ma savior-vivre do rzeczy nie wiem... skarpetki i
                sandały to bardzo wygodne rozwiązanie :).

                > Ale ja mam to, delikatnie rzecz ujmjac, gdzies. Biale krotkie skarpetki
                > w polaczeniu z sandalami sa takie lolitkowate i seksowne.

                Takie akurat mi się nie podobają, może dlatego własnie, że takie lolitkowate :).
                • forumowicz_pospolity Re: Buty 22.02.07, 00:09
                  ja tez nie wiem
                  ale wszyscy dają to dałem:))
                  • xtrin Uwolnić skarpetki! 22.02.07, 00:54
                    > ale wszyscy dają to dałem:))

                    Nie wolno poddawać się głupim stereotypom! Walczmy o związki skarpetek z
                    sandałami! Precz z uprzedzeniami! :)
                    • polcia85 Re: Uwolnić skarpetki! 22.02.07, 08:59
                      Chyba nie rozumiecie tego, że sandały to nie jest obuwie całoroczne, a letnie,
                      a w lecie jest ciepło, a zatem nie ma potrzeby dogrzewać sobie stóp skarpetkami.
                      • xtrin Re: Uwolnić skarpetki! 22.02.07, 11:38
                        > Chyba nie rozumiecie tego, że sandały to nie jest obuwie całoroczne, a letnie,
                        > a w lecie jest ciepło, a zatem nie ma potrzeby dogrzewać sobie stóp skarpetkami

                        Kto nie rozumie?
                        Temperatura z reguły nie skacze nagle od -10 do +30, miewa tendencję do
                        utrzymywania także wartości pośrednich. Także w lecie. I wiele z nich całkiem
                        dobrze pasuje do sandałów ze skarpetkami - wersji pośredniej między samymi
                        sandałami na największe upały, a obuwiem zakrytym na okresy chłodniejsze.
                        Skarpety zresztą bywają różne i bardzo cieńkie niewiele "dogrzewają", za to
                        pomagają utrzymać higienę stóp, zapobiegają otarciom i chronią przed zakurzeniem.
              • silic Re: Buty 22.02.07, 01:00
                Przepisom mody i sawułar-wiwru ? A kogo to obchodzi ? :)

                • eeela Re: Buty 22.02.07, 01:08
                  Widocznie wiele osob, bo pamietam dziesiatki wpisow pan zaperzajacych sie, ze
                  skarpetki z sandalami to grzech, a facet w skarpetkach podczas seksu wyglada
                  oblesnie oraz potwornie.
                  • xtrin Re: Buty 22.02.07, 01:16
                    > Widocznie wiele osob, bo pamietam dziesiatki wpisow pan zaperzajacych sie, ze
                    > skarpetki z sandalami to grzech

                    I nikt nie potrafi objaśnić CO takiego w tym złego :(. To jakaś paskudna
                    skarpetosandało fobia. Precz z uprzedzeniami!
                    • polcia85 Re: Buty 22.02.07, 09:00
                      Kiedyś, jak będziesz się kochać ze swoim facetem, rozbierz go i pozostaw na nim
                      tylko skarpetki. Może wtedy zrozumiesz.
                      • xtrin Re: Buty 22.02.07, 11:30
                        > Kiedyś, jak będziesz się kochać ze swoim facetem, rozbierz go
                        > i pozostaw na nim tylko skarpetki. Może wtedy zrozumiesz.

                        Akurat "seks w skarpetkach" to nieco inna sprawa. Dla mnie facet w samych
                        skarpetach jest po prostu zabawny, co może mieć swoje plusy :).
                      • eeela Re: Buty 22.02.07, 15:45
                        > Kiedyś, jak będziesz się kochać ze swoim facetem, rozbierz go i pozostaw na nim
                        >
                        > tylko skarpetki. Może wtedy zrozumiesz.

                        Uprawiam skarpetkowa milosc nagminnie, i nic mi to nie przeszkadza. Moge
                        uprawiac seks ze swoim partnerem w skarpetkach, w kozakach, w spiczastym
                        kapeluszu i w lateksowych gaciach z dziurka, i nic mi nie przeszkadza, i zawsze
                        mi sie moj facet podoba.
              • polcia85 Re: Buty 22.02.07, 08:58
                > > Co jest złego w skarpetach i sandałach? Nigdy tego nie pojmowałam :).
                Jak jest za zimno na same sandały, nosi się buty bardziej zakryte. Jak jest
                ciepło, nie ma sensu zakładać skarpetek do sandałów. Proste?

                > Biale krotkie skarpetki w polaczeniu z
                > sandalami sa takie lolitkowate i seksowne.
                Lolitkowate - tak. Na dziewczynce w wieku Lolity, nie na starej babie.
                • xtrin Re: Buty 22.02.07, 11:34
                  > Jak jest za zimno na same sandały, nosi się buty bardziej zakryte.
                  > Jak jest ciepło, nie ma sensu zakładać skarpetek do sandałów. Proste?

                  A jak jest średnio ciepło to można nosić sandały i skarpety.
                  Buty z reguły są od skarpet grubsze, tak więc komplet 'sandały+skarpety' jest o
                  wiele przewiewniejszy i lżejszy niż półbuty (nawet bez skarpet :)).
                  Jest też lepszy od samych sandałów z dość oczywistych względów.
                • eeela Re: Buty 22.02.07, 15:50
                  Znam wiele 'starych bab' (kole trzydziestki), ktore maja tak dziewczeca urode,
                  ze zadna lolitkowatosc im nie zaszkodzi.

                  Poza tym przedmowcy maja racje - skarpetki chronia stopy. Ja mam je bardzo
                  wrazliwe, i kazde nowe sandaly musze przez dluzszy czas 'rozchadzac' w
                  skarpetkach, nawet jak jest bardzo cieplo, w przeciwnym razie nowe sandaly
                  strasznie kalecza mi stopy.

                  A na chlodniejszy letni dzien rowniez jak znalazl - o wiele zdrowiej, niz w
                  pelnych butach, a jednoczesnie stopy nie marzna.
                  • mala_mee Re: Buty 22.02.07, 16:36
                    Nic nie zmusiło by mnie do założenia sandałów/klapek i skarpet, rajstop czy
                    czegokolwiek zakrywających palce.
                    To dla mnie jakiś koszmar...
                    • eeela Re: Buty 22.02.07, 16:53
                      A masz jakies racjonalne tego wytlumaczenie? :-)
                      • mala_mee Re: Buty 22.02.07, 17:02
                        Oprócz tegoo, że mi się to bardzo, ale bardzo nie podoba??? Raczej nie.
                        Ale po to buty mają odkryte palce żeby pokazywać palce. A mnie się (wystające)
                        palce obleczone rajstopami lub skarpetkami nie podobają.
                        • xtrin Re: Buty 22.02.07, 17:37
                          > Ale po to buty mają odkryte palce żeby pokazywać palce.

                          No rzeczywiście skarpetki do peep toe to średni pomysł :).
                          Ale w zwykłych sandałach podstawowym powodem odkrywania palców (i nie tylko)
                          jest nie ich wygląd, a przewiewność całości, by noga się w pełnym bucie nie
                          zaparzała. Temu skarpetki nie szkodzą. Za to korzystnie wpływają na higienę.
                          • mala_mee Re: Buty 22.02.07, 18:09
                            Wiesz, ja myślę, że w tej kwesti nigdy nie dojdziemy do porozumienia. Ani nikt
                            inny, kto bedzie prowadził dyskusję na temat słuszności noszenia bądż nie
                            noszenia rajstop i skarpet do sandałów.
                            Ciebie nie przekonują moje argumenty, mnie nie przekonuja Twoje. I chyba tak
                            musi pozostać.
                            • forumowicz_pospolity Re: Buty 22.02.07, 18:51
                              o przepraszam, mnie przekonują argumenty o koniecznosci ochrony stóp
                              przed obtarciami, kurzem itp:)

                              choc oczywiscie doceniam prawo kazdego do "nie podobania się" zestawu
                              skarpety plus sandały
                              ale jako argument racjonalny jest to dość wątłe;)
                            • xtrin Re: Buty 22.02.07, 19:18
                              Tyle, że jedynym argumentem "przeciw" jest gwestia gustu. To nieco mało jak na
                              tak ogólnie potępiane połączenie. Szczególnie, gdy za nim przemawiają kwestie
                              praktyczne.
                              Jasne, że gruba wełniana skarpeta do delikatnej, odkrytej szpilki pasuje jak
                              pięść do nosa i jest bez sensu. Ale cieniutka skarpetka do sportowego sandała
                              pasuje jak znalazł. A potępia się je wspólnie. Bez sensu.
              • thea81 Re: Buty 22.02.07, 21:45
                niech ktos sprobuje zalozyc skarpetki do japonek:)
    • gina_rossi Brak higieny!!! 21.02.07, 23:56
      Czyli... po prostu niektorym "pannom" podarowalabym z checia kawalek zwyklego
      mydla, bo chyba nigdy o czyms takim nie slyszaly... :-(((
      • cala_w_kwiatkach Re: Brak higieny!!! 21.02.07, 23:57
        serio? o dzieki, ze nie mialam z takimi stycznosci bleee
        • gina_rossi Re: Brak higieny!!! 22.02.07, 00:14
          cala_w_kwiatkach napisała:

          > serio? o dzieki, ze nie mialam z takimi stycznosci bleee
          SERIO!!! Bo jak wyjasnic ten odor?!
          • gina_rossi A i szczoteczki do mycia zebow tez... 22.02.07, 11:28
            czesto gesto malo ktora uzywa... Tragedia!
            To juz wole te wystajace oponki i inne kicze, byle z higiena nie na bakier!!
    • crunch4 Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 22.02.07, 02:44
      -spodnie biodrowki+ wystajaca opona
    • mimarika obcisłe spodnie na pawlaczach ( czyt: pupach) 22.02.07, 11:19
      różowiuśkie kurteczki ( bleee!))
      wylewające się spod bluzeczek fałdy przy spodniach biodrówkach
      kozaczki z niby wężowej skórki ( a fuuu))
      i całe mnóstwo innego kiczu
    • xtrin Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 22.02.07, 12:01
      Dziś widziałam taką ofiarę mody.
      Lat koło 18, średnio ładna, średnio zgrabna.
      Buty w stylu eskimosa (sięgające 2/3 łydki, białe i futrzane) na szpilce, do
      tego jasne zwykłe dżinsy podwinięte pod samo kolano (między butem a krawędzią
      spodni z 5cm gołej łydki), biało-puchata kurteczka nad pępek (kolejne 5cm gołego
      ciała). Oczywiście spalony blond, różowe tipsy, opalenizna z solarium i
      torebka-jamnik.
      Brrr...
    • martini.wnm Re: Najgorsze elementy kobiecego wyglądu... 22.02.07, 12:15
      Zbędne owłosienie czyli futro pod pachami (na szczęście co raz rzadziej) lub
      włosy na nogach przyklepane rajstopami. Bleeeee... Rozumiem, że ktoś ma mocne
      włoski (sama takie mam), ale trudno, jak trzeba - golić codziennie!

      I jeszcze jedno: dziewczyna przestaje być dla mnie atrakcyjna jeśli przeklina.
    • zwroclawianka Mój to uwielbia! 22.02.07, 12:28
      Przyzwyczajona do gustów moich kumpli szeroko otwierałam buzię i oczy, gdy moj
      luby z aprobatą kiwał głową podziwiając następujące rzeczy:
      białe kozaczki;
      białe szpilki;
      różowe za małe bluzeczki ze złotymi cekinami;
      wielkie koła na uszy;
      jasnorózowe błyszczące szminki;
      czarny pluszowy dres ze złotymi paskami i jakimiś złotymi pierdółkami
      majtającymi na wysokości biustu;
      generalnie stroje a la doda uważa za całkiem kobiece i pociągające dla mężczyzn.

      Odnośnie odrostów, które pokazałam z obrzydzeniem na jakiejś lasce- uznał, ze
      to moja złośliwość; szpilki w górach- czemu nie, on nie ma nic przeciwko, jak
      laska w górach ładnie wygląda; brzuch wylewający się z zaciasnej spódnicy-
      czemu nie, każdy goły brzuszek jest seksowny, podobnie jak wyłażące kawałki
      staników czy gaci (najlepiej bordo).

      Tak więc, my mamy swoje gusty, a część panów i tak będzie reagowała na czerwone
      kolory, błysk i pstrokatość, gołe dekolty, brzuchy i nogi.. Wszak panienkom
      spod latarenek trudno zarzucić wysmakowany strój- a one najlepiej wiedzą, co na
      facetów działa. A że część kobiet "lepszych" nieudolnie od nich zwala... ;)
      • jafiga Re: Mój to uwielbia! 22.02.07, 12:53
        :/ jeju to ma facet gust;/ mój naszczęście nie reflektuje niczego co
        napisałas...pewnie dlatego nie jest ze mną bo niewyobrażam sobie siebie w
        takich ciuszkach.... moim zdaniem z sexownością to one mają NIC wspólnego:/
        apropos kabaretek ktore tu pare osob bardzo krytykuje- ja je uwielbiam i tylko
        takie pończoch nosze- jeszcze jak są samonośne to juz wogóle rewelacja:) do
        tego bardzo elegancka reszta- do biurowego uniformu szczypta sexapilu
        dyskretnie przemycona:)
        • zwroclawianka Re: Mój to uwielbia! 22.02.07, 12:57
          Kabaretki- fajne, ale na sylwestra, do pracy bym się nie osmieliła. A co do
          gustu- a raczej jego braku u mego lubego- niech sobie ma jaki chce, przecież ja
          się tak ubierać nie będę! Pozwoliłam mu łaskawie kupić kilka takich
          odrażających ciuchów i czasami na wieczór w zaciszu domowym je zakładam:-)
          • tomekjot Kabaretki są fajne 22.02.07, 15:22
            ale do tylko jednej pracy
            • polla4 Re: Kabaretki są fajne 22.02.07, 16:28
              tomekjot napisał:

              > ale do tylko jednej pracy

              Do burdelu? :D
              Kabaretki, takie z mniejszymi oczkami są super do spódnicy, a podkolanówki
              -kabaretki do spodni 'rybaczków'
              • tomekjot Re: Kabaretki są fajne 22.02.07, 16:32
                To już ty to napisałś
          • eeela Re: Mój to uwielbia! 22.02.07, 19:26
            > Kabaretki- fajne, ale na sylwestra, do pracy bym się nie osmieliła.

            No na seminarium idac, tez bym ich raczej nie zalozyla, ale juz na wyjscie do
            pubu ze znajomymi - jak najbardziej. kabaretki to fajna rzecz, i wysmienicie
            dzialaja na faceta ;-)

            Co do meskich gustow - wyslalam kiedys swojemu panu zdjecie rozowych pantofli na
            koturni, z futerkiem, w zalozeniu, ze bedziemy sie z nich obydwoje nabijac. On
            tymczasem odpisal - ale o co ci chodzi? Bardzo seksownie bys w nich wygladala ;-)

            Dzis wlasnie na ulicy widzialam dziewczyne ubrana tak, jak nigdy w zyciu bym sie
            sama nie ubrala - brazowe kozaki na obcasie, brazowe rajstopy, a na nie dzinsowe
            przetarte szorty. No po prostu sodomia i gomoria ;-) Ale musze przyznac, ze
            wygladala w tym wszystkim po prostu apetycznie. I w tym sek - panowie czesto nie
            patrza, co jest zgodne z tak zwanym dobrym smakiem, a co nie. Oni po prostu
            oceniaja wyeksponowanie walorow lozkowych, ot co :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja