Problem z nieśmiałością...

21.02.07, 19:20
Od ok. 15-16 roku życia zrobiłam się bardzo nieśmiała. Wcześniej byłam bardzo
aktywną dziewczyną, udzielałam się w szkole, brałam udział w akademiach,
olimpiadach, konkursach recytatorskich itp. Nie wiem czy to liceum tak
zadziałało, ale teraz nie potrafię nawet się odezwać w większym gronie ludzi.
W liceum już miałam problemy z aktywnością na lekcji, bałam sie odzywać, coś
paraliżowało mnie.. Z początku nie brałam tego do siebie, ciągle łudziłam się
że to przejściowe. Niestety, mijały miesiące, i lata, skończyłam liceum i
dostałam się na wymarzone studia i pomyślałam: od teraz wszystko ma się
zmienić, będę aktywna, bede się udzielać, tak jak to było w podstawówce.. i
co? jestem już na 4 roku studiów a problem się tylko pogłębia.. gdy ktoś mnie
o coś pyta to nie potrafię wykrztusić z siebie ani słowa, referaty są dla mnie
koszmarem.. niedługo kończę studia, boję się iść do pracy..

co robić? co to może być? nie wiem gdzie szukać pomocy, ratunku. Co zrobić
żeby ten stres przed publicznymi wypowiedziami nie paraliżował mnie? :(
    • purecharm Re: Problem z nieśmiałością... 21.02.07, 19:23
      Nie szukaj rady na tym forum, bo tutaj raczej nikt nie ma takich problemow. Kiedys tez taka bylam i musialam sie niezle napracowac, aby stac sie inna osoba, ale oplacalo sie. Radze wybrac sie do psychologa, bo problem sam nie zniknie.
      • hugsie Re: Problem z nieśmiałością... 22.02.07, 00:36
        purecharm, a jak sobie z tym poradzilas?
    • anulex Re: Problem z nieśmiałością... 21.02.07, 22:42
      Też jestem nieśmiała. Myślę, że tak do końca, to nigdy tego nie przezwyciężę,
      ale nauczyłam się nad tym panować. Najważniejsze jest uświadomienie sobie, że
      inni wcale nie chcą się z Ciebie naśmiewać, są z reguły życzliwie nastawieni i
      w dodatku też się krępują. Mi taka racjonalizacja lęków bardzo pomogła.
      Paradoksalnie przydatne było też gg, bo można tam ćwiczyć rozmowy z obcymi
      ludźmi - takie małe i bezbolesne wprawki :) Dodatkowo kontakty z realnymi
      osobami, zmuszanie się do zabierania głosu - czasem nawet wbrew sobie. Jeśli
      masz kompleksy, to dobrze byłoby z nimi zawalczyć. Na początek chociaż
      częściowo zaakceptuj swoją nieśmiałość. Jest uciążliwa, warto nad nią
      popracować, ale nie traktuj jej jako wady. Świat nie byłby fajny, gdyby wszyscy
      byli duszami towarzystwa. Takie osoby jak my również są potrzebne :)

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
    • scandia Re: Problem z nieśmiałością... 22.02.07, 00:42
      Ja tez kiedys mialem z tym problem, co prawda do dzisiaj cos jeszcze zostało,
      ale pamietam (gdzies wyczytałem), ze wlasnie rozmowy np. w sklepie, kupujac cos,
      czy u fryzjera, czy gdziekolwiek = warto cos zagadac, np.: "Ładna dzisiaj
      pogoda", "jak tam dzień mija" bla bla bla :) nie wiem, ale mi to pomoglo :)
      jestem odwazniejszy. Powodzenia!
Pełna wersja