niesprawiedliwa matka...

23.02.07, 00:17
witam, chciałabym podzielić się z Wami moim problemem. Od prawie 2 lat chodzę
z wspaniałym chłopakiem. Jest inteligenty, zabawny, opiekuńczy, kochany :)
Niestety moja mama nie uważa, żeby był on odpowiednim kandydatem dla mnie..
Nie mogę powiedzieć, że go nie lubi, ale ciągle robi mi jakieś aluzje
dotyczące jego wyglądu... że jest blady, chudy, ma odstające uszy... że
zasługuję na kogoś ładniejszego... Jest mi z tego powodu bardzo przykro,
zawsze myślałam, że wygląd nie jest najważniejszy i nadal tak myślę, ale o
dziwo moja mama myśli inaczej. Nie rozumiem jej...ona chyba chciałaby widzieć
mnie przy boku jakiegoś Brada Pitta czy Keanu Reevees'a. Tym śmieszniejsze
jest to, że mój chłopak wcale nie jest brzydki, to, że waży kilka kg mniej niż
przeciętny facet, nie chodzi na solarium i ma trochę odstające uszy nie
pozwala chyba na jego dyskawlifikowanie. Uważam,że mama wstydzi się go
pokazywać rodzinie, znajomym, rzadko o nim mówi. Najprościej mówiąc nie jest
zadowolona z mojego wyboru Nie rozumiem jak rodzice mogą wtrącać się w nasze
sprawy, to nie ona chodzi przy jego boku tylko ja. Ja czuje sie przy nim
dowartościowana, bezpieczna i przede wszystkim kochana, a to chyba
najważniejsze... i na pewno nie zamierzam z nim zrywać tylko dlatego, że ona
wolałaby mieć przystojniejszego "zięcia".
A jak to wygląda u Was ???
Pozdrawiam :)
    • avital84 Re: niesprawiedliwa matka... 23.02.07, 00:26
      Wygląda to identycznie:)
      Radzę nabrać dystansu do zachowania matki bo zwariujesz.
      Dla mojej matki chłopak musi być koniecznie przystojny...a już na pewno wysoki.
      Sama uważa, że trafiła na bardzo przystojnego i nie żałuje i ode mnie i od
      mojej siostry nuby też tego wymaga. Ale mamy różny gust.
      Poza tym matkom zawsze coś nie pasuje. Jak będzie przystojny to na przykład
      będzie miał złe wykształcenie, albo będzie leniwy, mało mówny. Matka znajdzie
      wszystko:)
      Ja miałam na przykład bardzo przystojnego chłopaka...chyba przystojniejszego w
      życiu nie widziałam, nawet w telewizji;) Ale był Żydem i mojej matce to nie
      pasowało...gotowa była się mnie wyrzec i powiedziała, że nie po to mnie
      wychowywała. A żydowskich chłopców miałam dwa razy...
      Wtedy świrowałam...ale już wiem, że na mame trzeba trochę przymrużyć oko.
      Najważniejsze jest to co Ty czujesz i myślisz i to Ty masz być szczęśliwa, bo
      to Twoje życie.
      Mama oczywiście chce dobrze...chce mieć na przykład ładne wnuki:)
      Robi to z miłości...ale niestety czasem efekty są tragiczne.
      A Ty się nie przejmuj...bo nie zakochujemy się w wyglądzie,ale w człowieku i
      każdy rozsądny człowiek to wie. A facet ma być atrakcyjny dla Ciebie, a nie dla
      Twojej matki.
      Życzę wytrzymałości:)
      • capuccino87 Re: niesprawiedliwa matka... 23.02.07, 00:37
        dzięki, Twoja wypowiedź bardzo mnie podbudowała :) Może i mama robi to z miłości
        do mnie, bo w tę miłość nie wątpię, ale też myślę, że jeżeli sie kogoś kocha to
        powinno się akceptować decyzje, które podejmuje druga osoba. Jeżeli widzi, że mi
        z nim dobrze to powinna się cieszyć i życzyć nam jak najlepiej... ale jak widać
        tak nie jest...rodzice są dziwni... :D
        • avital84 Re: niesprawiedliwa matka... 23.02.07, 00:42
          Jak będzie musiała to się przyzwyczai:) i go polubi...narazie myśli, że może
          jak będzie się tak zachowywać to jakoś na Ciebie wpłynie.
          Ale w takich sprawach trzeba stawiać na swoim:)
          Z czasem zrozumie, że jest to człowiek, który dobrze Cię traktuje, jest
          odpowiedzialny i czujesz się przy nim szczęśliwa.
          Matki też potrzebują czasu żeby dojrzeć:)
          powodzenia:)
          • crunch4 Re: niesprawiedliwa matka... 23.02.07, 03:16
            hehehe ja tez sie nasłuchałam , chyba kazda mama tak ma
            • jendza1 Re: niesprawiedliwa matka... 23.02.07, 07:15
              He, he... rozne sa warianty...:)
              Moja nie komentowala, bo gdy sie pojawil on - bylam juz od wielu lat poza
              domem, a nadto tak ja przyzwyczailam do mysli, ze bede sama, ze - zdaje sie -
              potraktowala go jako ostatnia deske ratunku...:))).
              Inna rzecz, ze wiele lat wczesniej oduczylam ja skutecznie pewnych reakcji...

              Dzis z moim bardzo sie lubia, naprawde:)

              Trzymajcie sie:)!
              j.
      • sir.vimes dziwne 23.02.07, 10:25
        > Poza tym matkom zawsze coś nie pasuje.

        Nie wydaje mi się, by to dotyczyło wszystkich. Nie generalizuj. Matki to nie
        jest jakaś podrzędna rasa wyjątkowo czepialskich istot :))

        Poza tym dopiero z tego wątku dowiedziałam się, że matki mogą tak bardzo
        przejmować się wyglądem chłopaka. Dziwne to. W końcu to nie mamie się ma chłopak
        podobać????
        • horpyna4 Re: dziwne 23.02.07, 14:55
          Wcale nie takie dziwne. Nie chodzi o to, że matce chłopak ma się podobać, tylko
          sąsiadom, znajomym i dalszej rodzinie. No bo co ludzie powiedzą... taki zięć
          niewydarzony jakiś, to na pewno i córka felerna, skoro nie złapała lepszego...
          Swoją drogą, coraz bardziej doceniam pod tym względem moich rodziców, którzy
          uważali, że nie mają prawa wtrącać się w takie rzeczy. Tyle, że oni nie tylko
          olewali równo "co ludzie powiedzą", ale nawet potrafili tychże "ludzi" szokować
          na różne sposoby i mieli niezły ubaw z ich kołtuństwa.
    • his_girl Re: niesprawiedliwa matka... 23.02.07, 10:02
      Mojemu ojcu też nigdy nie odpowiadał mój chłopak, ale ja postawiłam na swoim i
      wyszłam za niego. :) Jak na razie nie żałuję...

      Kieruj się własnym rozumem i sercem, a głupie komentarze rodziny po prostu
      olej. :) Pozdrawiam.
    • krakersik4 Mam podobnie 23.02.07, 13:09
      Ale jestem z facetem krocej,moja Matka stara sie zwracac moja uwage na innych
      facetow, pyta czy ten kolega mi sie nie podoba itp. Kiedys powiedziałam jej co o
      tym mysle ale szybko zapomniała:/
    • aliset Re: niesprawiedliwa matka... 23.02.07, 13:19
      za kilka lat trochę ' pogrubnie";) faceci z wiekiem mężnieją;) kieruj się tym
      co ty czujesz to nie mama z nim spędza czas;)spytaj się czy jej męza ktoś
      wybierał czy ona sama?:)
    • 444a Re: niesprawiedliwa matka... 23.02.07, 14:15
      Niedawno chyba było znów w prasie kilka artykułów na podobny temat. O matkach
      zazdrosnych, czujących że zostaną same itd.itp.
      • harue Re: niesprawiedliwa matka... 23.02.07, 14:38
        Nie ma co się przejmować,jak juz inne dziewczyny napisałay,to Ty jesteś z nim ,a nie twoja mama i tobie on ma się podobać,a nie jej.Poza tym większość mam moich koleżanek ma jakieś"ale"do ich partnerów i zwykle jest to typowa czepliwość,moja mama niby lubi mojego narzeczonego,mówi ,ze jest przystojny ma dobry gust ,opiekuńczy i widzi ,ze jest nam razem bardzo dobrze,ale czasem potrafi mając gorszy dzien troche ponarzekac,ze jest taki niekontaktowy,za mało mówi...na początku mnie to denerwowało(jej komentarze były dość częste..fakt on jest raczej introwertykiem ,ale to tak jak ja i dlatego między innymi swietnie sie rozumiemy)ale po 4 latach patrzę na to z przymróżeniem oka.Pozdrawiam najważniejsze,żebyś Ty była szczęsliwa innych nie ma co uszczęśliwiać na siłę.
        • cala_w_kwiatkach Re: niesprawiedliwa matka... 23.02.07, 15:04
          przyprowadz do domu jakiegos delikatnie ujmujac 'lobuza', ogoolonego na lyso w
          dresie i przeklinajacego, niech jeszcze uraczy Twoja mame opowiesciami z
          wieziennego zycia to matka szybko doceni uroki obecnego chlopaka i zapomni o
          odstajacych uszach;)
          a moze Twoja mama chce miec piekne wnuczeta?;)
    • futrzaste_mamuty Re: niesprawiedliwa matka... 23.02.07, 19:02
      A Twój tato jak wyglądał, kiedy brał ślub z Twoją mamą? Bo jeżeli nie był zbyt
      przystojny, to możesz powiedzieć mamie, że ona sama nie miała ładniejszego faceta ;)

      Moja mama martwi się o wygląd mojego faceta (też jest chudy i blady :]). Np.
      mówi, że mam go zaprowadzić na solarium, albo że ma suchą skórę i daje mi krem,
      który on ma stosować :D
    • grzeszny-aniol Re: niesprawiedliwa matka... 23.02.07, 23:34
      Mi mama kiedys tak gadala i gadala az w koncu stwierdzilam ze chyba naprawde
      jestem dla niego za ladna:p
      zartuje... ale zerwalam z nim :)
    • deodyma Re: niesprawiedliwa matka... 24.02.07, 11:25
      siostra mojego meza ma to samo z moja tesciowa. wczesniej byla zwiazana ponad 8
      lat z facetem, ktory pod zadnym wzgledem matce nie odpowiadal. nic mu sie w nim
      nie podobalo. dopiero zaczela patrzec na niego przychylnym okiem, gdy zaczal
      jezdzic do Stanow i prezenty. zareczyli sie. zaczeli smuc plany na przyszlosc. i
      nagle z nim zerwala. poznala drugiego. sa ze soba obecnie 4 lata ale i on nie
      pasuje jej matce. na poczatku tesciowa byla zadowolona, ze zerwala z tym
      pierwszym. cieszyla sie wrecz z tego. liczyla nawet na to, ze zerwie z tym
      drugim i zwiaze sie z kims odpowiednim. no bo ten przeciez groszem nie smierdzi,
      pochodzi z rozbitej rodziny a przeciez jej corka taka piekna jest! powinna sie
      zwiazac z kims, kto na nia zarobi! a tu niespodzianka. ona jest z nim juz 4 lata
      a tesciowa zaczela zalowac, ze corka nie jest z tym pierwszym, magistrem
      inzynierem.
    • darryll Re: niesprawiedliwa matka... 24.02.07, 16:11
      a mnie mój mąż się mojej mamie zawsze podobał,nawet mi mówiła jaki to on
      przystojny :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja