Stało się - wizyta teściowej!

23.02.07, 10:39
Miałam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale stało się - przez najbliższy
tydzień będę gościć u siebie teściową. Już mnie szlag trafia! Wczoraj np.
dowiedziałam się, że:
- wymalowałam salon na niepraktyczny kolor
- kupowanie jasnej kanapy to głupota
- źle odżywiam dziecko
- ubieram się niestosownie do wieku
- niewłaściwie przyrządzam schab

Jak ja mam przeżyć ten tydzień? :(((
    • popka5 Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 10:42
      wspolczuje z calego serca! Mysle ze warto czasem postawic na swoim i pokazac,
      ze to ona jest gosciem u ciebie a nie na odwrot. Maz rowniez powinien mamusie
      troszke przytemperowac :)
      • his_girl Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 10:45
        Powinien i pewnie by to zrobił, ale do soboty pracuje w Poznaniu, a ja sama
        będę się z nią użerać. Dobrze, że chociaż pies mnie wspiera i ją obszczekuje. ;)
        • popka5 Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 10:46
          O MOJ BOZE! :)) sama?!
          nie daj sobie w kaszke dmuchac :)
          • his_girl Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 10:48
            Sama aż do jutra do 13. Chyba będę musiała zostać dziś w pracy po godzinach. ;)

            Wiesz, z nią największy problem polega na tym, że ona nie powie wprost, jaki ma
            problem tylko z przylepionym uśmiechem będzie szpile wbijać.
        • niesspelniona Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 10:47
          ojej ale to czemu ona sie ci wepchala do domu na tydzien, kiedy jej syna nie
          ma?? powinna przyjechac gdy bedziecie oboje, a tak ...
          • his_girl Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 10:49
            Przyjechała z Kanady, wizyta była zaplanowana dużo wcześniej, a mężowi ten
            wyjazd do Poznani wyskoczył w poniedziałek. Na szczęście jutro wraca...
    • e._ Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 10:54
      Ale spokojnie! Po pierwsze, nie dawaj poznać, że trafiają cię jej "zatrutr
      strzały".
      Po drugie, miejże poczicie własnej wartosci i zaufania do własnych decyzji.
      Kilka przykładów:
      > - wymalowałam salon na niepraktyczny kolor
      "Tak? Też miłam wątpliwości, ale wybierał go mamy syn a mój mąż..."
      > - kupowanie jasnej kanapy to głupota
      ""Może i głupota, ale za to jaka elegancka i przyjemna"
      > - źle odżywiam dziecko
      "Zastanawiałam sie nad tym, ale nasz pediatra nie ma żadnych zastrzeżeń, a ja
      taklubie opierać się na opinii PRAWDZIWYCH autorytetów..."
      > - ubieram się niestosownie do wieku
      "Teraz taka moda jest, mężowi się podoba... Za nic w świecie nie chciałabym
      wyglądać, jak jakaś stara pudernica!"
      > - niewłaściwie przyrządzam schab
      "Hmmm... ten przepis dostałam od brata koleżanki, szefa kuchni w świetnej
      knajpie. BArdzo NAM smakuje, ale chętnie poznam inne przepisy. Proszę, tu jest
      kartka i ołówek, może mi mama zapisać?"

      Wierz mi, sama miałam dwie teściowe, jedna apodyktyczna a druga z zamiłowaniem
      złośliwa a teraz sama jestem teściową. To naprawdę działa, choć nie jest zbyt
      grzeczne. Ale nieustanne krytykowanie domu, w którym jest się gościem, też nie
      jest grzeczne.
      • his_girl Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 10:57
        Dzięki. :) Faktycznie za mało się jej "stawiam", ale czasami na jej komentarze
        ręce opadają i już nic się mówić nie chce. :) Jednak dziś wyjątkowo spróbuję.
      • popka5 Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 11:02
        dobre dobre :)
    • elleonor Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 11:17
      his_girl napisała:

      > Miałam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale stało się - przez najbliższy
      > tydzień będę gościć u siebie teściową. Już mnie szlag trafia! Wczoraj np.
      > dowiedziałam się, że:
      > - wymalowałam salon na niepraktyczny kolor

      Jedz z tesciowa do sklepu z farbami i zaproponuj ze jak sie "mamusi" nie
      podoba to moze mamusia pomalowac na ladniejszy kolor.

      > - kupowanie jasnej kanapy to głupota

      JAsne byly tansze, jak by mamusia troche dolozyla to moze by wystarczylo na
      ciemniejsza:)


      > - źle odżywiam dziecko

      To niech mamusia zaproponuje jak je lepiej odrzywiac (tu niech cos ugotuje,
      moze bedziesz miala szczescie i dziecku nie bedzie smakowalo)

      > - ubieram się niestosownie do wieku

      Mamusia nie widzi ze to jeszcze ubrania panienskie? oszczedzam na nowe
      mieszkanie, samochod itp. i nie mam pieniedzy na kupowanie innych ubran:)

      > - niewłaściwie przyrządzam schab

      To niech ci mamusia pokarze jak wlasciwie przyrzadzic.


      >
      > Jak ja mam przeżyć ten tydzień? :(((

      Grunt to sie nie denerwowac ona tylko na to czeka, badz mila korzystaj z
      dobrych rad tesciowej i na kazda zaczepke przygotuj sobie odpowiednia odpowiedz.
      Musisz przejac gre w swoje rece moze odpusci:)))
      Powodzenia!!!!
    • walutka Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 11:23
      A może zapytaj po prostu dlaczego tak neguje Twoje dezyzje,ciekawe co odpowie.
      Ja w podobny sposób zapytałam swojego faceta mamę tylko nie chodziło o negację.
      W każdym razie jego mamie zrobiło się głupio i się tłumaczyła czymś takim,że
      ona w moim wieku też takiebłędy popełniała i tyle.
      A tak na marginesie to ma pytanie o czynm rozmawiasz ze swoją teściową?
      • his_girl Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 11:45
        Tak ogólnie pytasz, o czym rozmawiam?
        O pogodzie w Polsce i Kanadzie, o mojej pracy, o włoskiej kuchni, o mojej
        córeczce, o różnych rzeczach. :) A dlaczego pytasz?
        • walutka Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 11:58
          Zastanawiam się czy mojego chłopaka mama nie przesadza w pytaniach. Wciąż na
          termat kuchni schodzi:a co dziś jedliśmy a co jutro będziemy, czy wychodzimy na
          spacer??? Telefonicznie zazwyczaj bo też mieszka (pracuje) poza granicami
          kraju. Aha i jeszcze czy wychodzimy na spacer. Ostatnio jej odpowiedziałam :tak
          wychodzimy -bez przekonania bo już nudzą mnie te same pytania to nazwała mnie
          kłamczuszką. Ale ja się tym nie przejmuje tylko bardziej chciałabym
          przystopować w jej wtrącaniu się w nasze menu,niech syna częściej pyta.
          • his_girl Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 12:00
            Moja 78-letnia babcia też mi zadaje takie pytania. :) Odkąd nauczyła się pisać
            smsy, codziennie dostaję od niej wiadomość typu "Co mieliście dzisiaj na
            obiad?", "Czy robisz owsiankę na śniadanie?" :)

            Ja też mam to szczęście, że teściowa mieszka za granicą, no ale czasami trzeba
            wizytę przeżyć :(
            • walutka Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 12:06
              Moja "teściowa" dzwoni często. Tak normalnie bez "drutów" to można z nią
              pogadać nawet czasem tylko telefonicznie to już nie bo po pierwsze ja nie lubię
              rozmów telefonicznych (zazwyczaj jestem w nich lakoniczna) i ciągle te same
              pytania z jej strony i rady. W ogóle wygląda mi na osobę monotematyczną i to
              takie tematy,że mi się wydaje (nie chcę się wywyższać) rozmawiają nastolatki
              czasem- wygląd,czy nie za gruba ciągle jest się pyta synów, jak o czymś mówi
              nto często bez uzasadnienia tylko jakby to było takie wyuczone aja zawsze
              lubiłam wiedzieć co po co robię a nie tak bezmyślnie.
    • nadinka_nadinka Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 11:28
      - niewłaściwie przyrządzam schab

      niech zrobi wlasciwie. bedziesz miec gotowanie z glowy.
      • his_girl Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 11:46
        Dziś miała coś przygotować. Już się boję. ;)
        • nadinka_nadinka Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 12:24
          jak chcesz wojny to skrytkuj. jak chcesz sie podlizac i wykorzystac to pochwal i
          popros, zeby na jutro cos przygotowalo, bo takie dobre. zobaczysz pokocha cie :-)
    • iberia.pl Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 11:52
      his_girl napisała:

      > Miałam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale stało się - przez najbliższy
      > tydzień będę gościć u siebie teściową. Już mnie szlag trafia! Wczoraj np.
      > dowiedziałam się, że:
      > - wymalowałam salon na niepraktyczny kolor

      rzecz gustu

      > - kupowanie jasnej kanapy to głupota
      raczej niepraktycznosc:-)))

      > - źle odżywiam dziecko

      tzn?zywisz je w McDonaldzie?

      > - ubieram się niestosownie do wieku
      tzn?

      > - niewłaściwie przyrządzam schab
      bo..?

      >
      > Jak ja mam przeżyć ten tydzień? :(((

      wspolczuje Ci a co na to maz?
      • his_girl Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 11:58
        > > - wymalowałam salon na niepraktyczny kolor
        >
        > rzecz gustu
        Kolor jasnofioletowy, bardzo ładnie się komponuje z jasną kanapą. :)
        >
        > > - kupowanie jasnej kanapy to głupota
        > raczej niepraktycznosc:-)))
        Ale jaka ładna niepraktyczność. :)

        > > - źle odżywiam dziecko
        > tzn?zywisz je w McDonaldzie?
        Tzn. daję córce to, co je reszta rodziny zamiast specjalnie dla niej gotować
        np. potrawkę z kurczaka. Ma prawie 4 lata, więc nie sądzę, aby była potrzeba
        robić dla niej przeciery itd.

        > > - ubieram się niestosownie do wieku
        > tzn?
        Tzn. mam 27 lat, a noszę baleriny, dżinsy, puchową kurtkę. Wg niej na co dzień
        powinnam się ubierać jak do pracy - kostium itd., bo przecież "nie jestem już
        nastolatką".

        > > - niewłaściwie przyrządzam schab
        > bo..?
        Bo cebulę do sosu kroję w kostkę, a nie w piórka. ;/

        > wspolczuje Ci a co na to maz?
        Mąż wraca dopiero jutro, na razie dzielnie wspiera mnie pies.
        • serendepity Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 12:06
          Wow,
          ciekawilo mnie to ubieranie. A w Kanadzie to nie ubieraja sie tak dosc luzno?
          Chyba nie chodzi sie tam w garniturach caly tydzien?

          A moze masz sie ubierac jak stara baba ;-)
          • his_girl Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 12:11
            Hmmm...możliwe, że o styl starej baby jej chodzi ;)
        • konrado80 Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 13:37
          his_girl napisała:


          > Kolor jasnofioletowy, bardzo ładnie się komponuje z jasną kanapą. :)
          trzeba bylo pomalowac na rozne kolory, wtedy dopiero bylby szal :)))


          > Ale jaka ładna niepraktyczność. :)
          kazdy ma swoj gust i kupuje to co mu sie podoba a nie to co bedzie podobalo sie
          jej tesciowej


          > Tzn. daję córce to, co je reszta rodziny zamiast specjalnie dla niej gotować
          > np. potrawkę z kurczaka. Ma prawie 4 lata, więc nie sądzę, aby była potrzeba
          > robić dla niej przeciery itd.
          to chyba normalnie ja odrzywiasz, no ale nie jestem specjalista w tej
          dziedzinie wiec nie bede sie wypowiadal ;)


          > Tzn. mam 27 lat, a noszę baleriny, dżinsy, puchową kurtkę. Wg niej na co
          dzień
          > powinnam się ubierać jak do pracy - kostium itd., bo przecież "nie jestem już
          > nastolatką".
          o bosh, wez jej powiedz kilka slow jak sie jej cos nie podoba, bo fiola mozna
          dostac, przeciez ubierasz sie jak najbardziej normalnie



          > Bo cebulę do sosu kroję w kostkę, a nie w piórka. ;/
          a to ma jakies znaczenie?? chyba bardziej chodzi o skladniki a nie jak one sa
          pokrojone


          > Mąż wraca dopiero jutro, na razie dzielnie wspiera mnie pies.
          ;))
    • izabellaz1 Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 12:02
      Wsadzić zatyczki do uszu jak jesteś w domu a w pracy wziąć nadgodziny albo
      powiedz, że musisz zostawać dłużej w pracy a idź do kina albo z kumpelą na kawę:)
      • his_girl Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 12:03
        > powiedz, że musisz zostawać dłużej w pracy a idź do kina albo z kumpelą na
        kawę
        > :)
        Też o tym pomyślałam...i chyba wprowadzę w życie :)
        • izabellaz1 Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 12:10
          his_girl napisała:

          > Też o tym pomyślałam...i chyba wprowadzę w życie :)

          I bardzo dobrze:))) Śmiało o my Cię będziemy podgrzewać do "walki" i dodawać
          otuchy oraz podawać wodę i rozmasowywać obolałe mięśnie:D
          • his_girl Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 12:14
            Szkoda mi tylko córki i psa, bo oni będą skazani na łaskę i niełaskę teściowej
            pod moją nieobecność ;)
            • izabellaz1 Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 12:22
              his_girl napisała:

              > Szkoda mi tylko córki i psa, bo oni będą skazani na łaskę i niełaskę teściowej
              > pod moją nieobecność ;)

              Pies się schowa w kącie albo pokoju córy (byle był najedzony;)) a córa zamknie
              się w pokoju i będzie udawać, że ma dużo nauki albo się bawi albo coś innego (w
              zależności od wieku):D
            • polla4 Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 12:29
              his_girl napisała:

              > Szkoda mi tylko córki i psa, bo oni będą skazani na łaskę i niełaskę teściowej
              > pod moją nieobecność ;)

              Biedaki, może jakos to przezyją ;)
            • konrado80 Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 12:39
              wiesz co moze byc najgorsze, ze ona moze Twojej corce mowic rozne rzeczy o Tobie
              np co ona tobie dziecko daje jesc, zaraz cie nakarmie jak trzeba, albo inne
              tego typu rzeczy
    • his_girl Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 12:20
      Jeszcze mi wczoraj powiedziała, że mam za wąskie biodra i się do rodzenia nie
      nadaję. ;)
      • izabellaz1 Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 12:23
        his_girl napisała:

        > Jeszcze mi wczoraj powiedziała, że mam za wąskie biodra i się do rodzenia nie
        > nadaję. ;)

        Powiedz, że wieźmiesz to pod uwagę i rozważysz po następnym porodzie:D
      • nadinka_nadinka Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 12:25
        hehe, boska jest.
        moja nibytesciowa powiedziala mi: "co to za kobieta bez dzieci". odpowiedzialam,
        ze normalna calkiem, tylko leniwa ;-)
      • konrado80 Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 12:26
        hehe dobre, nie ma to jak dobre rady starszej osoby ktora zna sie na wszystkim
        ktora wie lepiej od Ciebie jak masz sie ubierac, na jaki kolor pomalowac swoj
        wlasny salon, jakie meble kupic
        co do bioder, powiedz jej ze jakos dziecko urodzilas, wiec sa dobre :)))
        • his_girl Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 13:13
          Antosia przyszła na świat przez cesarskie cięcie, więc nie mogę użyć tego
          argumentu. :(
          Achhh denerwuje mnie to babsko. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów nie cieszę
          się na weekend! :(
          • konrado80 Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 13:22
            ech, nie smutkaj sie
            za bardzo sie przejmujesz, a nie widze zadnego powodu
            Twoj dom/mieszkanie i to Ty w nim rzadzisz i decydujesz o tym co i jak w nim
            jest, wiadomo ze to tesciowa, ale nie ma zadnego prawa zeby cos w nim zmieniac
            i krytykowac
            moze zapros jeszcze swoich rodzicow na weekend, przynajmniej bedziesz miala
            jakies wsparcie

            PS. gdzie mieszkalas w Radosci??
      • polla4 Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 12:27
        Wspólczuję teściowej :)

        Moja rada - obracać każdą uszczypliwą uwagę w żart. Powinno pomóc
        :)
      • mowidab Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 12:31
        mnie taka uwaga by dotknęła:(
        powiedziałabym, że zrobiła mi przykrość
        a co do tych komentarzy domowych - "najważniejsze, że mi/nam się podoba/smakuje
        itd", a jakby nie podziałało - podjęłabym próbę wyjaśnienia sprawy "odkąd mama
        jest u nas usłyszałam, że..... nie jest to miłe dla mnie. nie rozumiem po co ta
        krytyka?", a jak i to by nie podziałało "wolałabym, żeby mam zachowała uwagi
        dla siebie".
        • his_girl Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 13:15
          Te uwagi są dla mnie tym bardziej irytujące, że ona - taki wzór - zostawiła
          mojego męża i jego brata (mieli 11 i 7 lat) pod opieką ojca i wyjechała do
          Kanady, tam znalazła sobie kochasia i synowie o niej przez 10 lat nie słyszeli!
          • konrado80 Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 13:26
            eeee, to wiesz co, jak cos jeszcze skrytykuje, to powiedz jej ze to jest Twoje
            mieszkanie i bedziesz robila jak sie Tobie podoba, a ona nie ma nic do tego i
            niech swoje uwagi zachowa dla siebie, bo innaczej sie pozegnacie
            nie ma co tutaj sie nia tak przejmowac, bo widac nie warto
            • izabellaz1 Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 13:30
              Też tak pomyślałam konrado:)
              Możesz czuć się jak PAni swoich włości i serio traktuj teściową jak gościa. Przy
              jakichś bezczelnych próbach złośliwości sprowadzaj Ją do parteru. Powinna mieć
              najmniej do powiedzenia w kwestii prowadzenia domu przez CIEBIE oraz wychowania
              i pielęgnowania TWOJEGO dziecka:)
              • konrado80 Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 13:41
                nie rozumiem takiego wtracania sie w czyjes zycie
                jeszcze rozumiem ze sama zglosisz sie do niej po rady, albo po prostu
                doradzalaby Tobie ze lepiej byloby gdybys tak zrobila, ale tak tez nie jest zle
                a nie takie krytykowanie ze kolor nie odpowiedni, ze kanapa jasna to glupota,
                czy zle odzywianie dziecka
                to jest dom His a nie jej, wiec nie ma zadnego prawa do krytyki
                • niezapominajka44 Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 15:30
                  jakie szczęście ze moja taka nie jest :-))))) oj zalazłyście dziewczynki za
                  skóre mamusi...
                  • anula52 Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 15:36

                    rozumiem i bardzo współczuję. Ja tak żyję od 9 lat... :(
      • ericca1 Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 19:21
        Jeszcze mi wczoraj powiedziała, że mam za wąskie biodra i się do rodzenia nie
        > nadaję. ;)

        Chyba ma rację,te kobiety maja problemy z ciąża.Powiem wiecej,faceci lubia
        kobiety bardziej z uwydatnionymi bioderkami ponoc sa seksowniejsze,tak mowia
        moi koledzy z pracy.
        • his_girl Re: Zapomniałam o najważniejszym! ;-) 23.02.07, 19:24
          Już mam jedno dziecko i problemów z ciążą nie było.
          Swojemu mężowi się podobam taka, jaka jestem, a innym nie muszę. ;-) Zresztą
          teściowa przesadza, 90 cm w biodrach to jest raczej standard.
    • skorpionica11 Re: Stało się - wizyta teściowej! 23.02.07, 19:30
      his_girl napisała:

      Jak ja mam przeżyć ten tydzień? :(((
      przełknij to i rób swoje
      nie zwracajac uwagi na jej teksty
      a jak bedzie bardzo upierdliwa to powiedz mezowi zeby co powiedzial jej,albo ty
      jej sama powiesz pare słów ;))


Inne wątki na temat:
Pełna wersja