Nie wiem jak się zachować...

23.02.07, 13:06
Niedługo najprawdopodobniej poznam córkę mojego faceta.
Miałam okazji jeszcze stanąć z nią twarzą w twarz...
Mała ma 6 lat, zupelnie nie wiem jak do niej podejść, co mówić, jak się
zachowywać, może jest to jakaś dziewczyna która była w podobnej sytuacji albo
która po prostu ma córkę i wie czego dzieci nie lubią przy zawieraniu
znajomości z nieznajomymi.
Pomóżcie, doradźcie proszę.
    • kookardka Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:09
      Zapytaj jej tatę, to chyba najprostsze rozwiązanie...
      • wredna.suka Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:15
        Myślałam, o tym ale jakoś tak chcialam, żeby widział, że "sama od siebie" mam
        podejście i w miare dobry kontakt z nią.
        Z tego co wiem, jest bardzo za tatą i jest grzeczna wiec chyba nie zachowa sie
        jakoś zaskakująco, ale tez nie chciałabym, żeby złapała się nogawki tatusia.
    • his_girl Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:09
      Dzieci nie lubią, kiedy ktoś traktuje je z góry. Musisz być naturalna, miła,
      dopytywać się o to, co mówi, okazywać zainteresowanie. Nie próbuj rozmawiać na
      siłę, milczenie nie jest krępujące dla dzieci (a dla Ciebie pewnie będzie).
      Możesz z nią porozmawiać o kreskówkach, Barbie, ulubionym jedzeniu, ulubionych
      kolorach, książkach. Na pewno będzie dobrze, nie martw się! :))
      • aliset Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:14
        Proponuję na siłe nie przymilac sie tylko poprostu traktowac jak każde inne
        dziecko które spotykasz. Pewnie zostaniecie sobie przedstawione i obie
        bedziecie na początku czuły sie troche niezręcznie.porozmawaj tez ze swoim
        mężem na temat tego spotkania, żeby miał na oku sytuację;) najlepiej tez
        jakbyście spotkali się na jakims neutralnym gruncie pierwszy raz, np wyjście do
        miasta coś zjeśc, czy do kina. Wtedy nie musicie silic się na rozmowe jak jest
        ciezko tylko poprostu na początek oswajacie się ze sobą.
        • wredna.suka Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:18
          Pójdziemy na basen, albo do Figloraju.
          Ona nie wie jeszcze kim jestem dla taty. Z tym też będzie problem.
          Po prostu mnie pozna.
    • polcia85 Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:10
      Wyszłaś za mąż za faceta pół roku temu i jeszcze nie poznałaś jego córki??
      • wredna.suka Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:18
        Znowu to samo, za nikogo nie wyszlam, nie ma innego suwaczka, jezuuuuuuuuuu!
        • polcia85 Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:19
          To co w takim razie odmierzasz?
          • wredna.suka Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:20
            Ty jesteś jakaś ten tego, czy jak?
            A widzisz tam jakieś odmierzanie?
            To liczenie, ile dni jesteśmy razem, co zresztą też jest napisane.
            • polcia85 Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:22
              Widzę odmierzanie. Odmierzać można do czegoś, np. do 1 sierpnia 2007 albo od
              czegoś, np. od 1 lutego 2007. Widzę odmierzanie - 152 dni razem, czyli od
              momentu poznania (myślałam, że od ślubu).
              • wredna.suka Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:23
                Już to zmieniłam.
                • polcia85 Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:29
                  Teraz przynajmniej jest jasne. Jak widać z postów pod Twoim wątkiem nie tylko
                  ja myślałam, że to o męża chodzi. :)
    • lajton Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:11
      Przede wszystkim nie przymilać się. Dzieciaki tego nie znoszą.
      • donatella.v Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:13
        taaa zapytaj sie faceta swojego a poza tym to musisz być na tym spotkaniu na jej
        poziomie:) i nie nadskakuj jej bo możesz być znienawidzona i nie obściskuj sie z
        jej tatusiem na oczach dziecka
        • wredna.suka Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:18
          Tego mi na pewno nie wolno.
    • izabellaz1 Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:12
      Przede wszystkim bądź sobą bo przed dzieciakami nie da się udawać:)
      A tematy do rozmów same się znajdą. Bez obawy:)
      • wredna.suka Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:19
        Wiem o niej tyle co mi tata opowiadał, średnio wiem co lubi a czego nie.
        • his_girl Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:20
          To tym lepiej - będzie więcej tematów do rozmowy. :)
        • izabellaz1 Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:27
          Spokojnie. Z 6-latkami wcale nie trzeba rozmawiać o lalkach Barbie:)
          Dziecko samo będzie Ci zadawać pytania i będzie o czym rozmawiać. Pamiętaj, że
          to Ty jesteś zestresowana. Myślę, że dziecko odbierze to wszystko inaczej, z
          innej perspektywy niż ta z której patrzysz TY:)
          • wredna.suka Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 13:36
            Tylko, że ona pojęcia nie ma w jakim celu sie spotykamy i nie dowie sie szybko,
            to ma byc zwykle spotkanie ale chodzi o to zeby zaczela sie oswajac z tym ze
            tata z kims sie spotyka, tylko ze pewnie bede przedstawiona jako kolezanka.
            • breslau76 Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 14:10
              Mysle, ze mala szybko sie zorientuje co i jak. Dzieci maja nosa do takich spraw.
              I mysle, ze moze byc ciezko... mala bedzie Cie widziala jako konkurencje dla
              mamy. A tu nie masz szans. Badz po prostu mila i nie probuj sie zbyt
              przypodobac... prawdopodobnie i tak Cie nie polubi od razu
            • izabellaz1 Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 14:13
              Tzn. nie wiesz jeszcze jak zostaniesz przedstawiona? Mąż Ci nie powiedział?
              • wredna.suka Re: Nie wiem jak się zachować... 23.02.07, 14:24
                Pzestańcie z tym mężem... to ni mój mąż. To mój facet, jeszcze niestety ma swoją
                żonę. Dopóki nie załatwi spraw z nią, jestem jego koleżanką z pracy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja