nie jestem lezbijką ,ale zakochałam się w kobiecie

IP: 80.48.119.* 26.04.03, 14:39
Czy zdażyło wam się kiedyś coś podbnego ?? Poznałam ostatni wspaniałą kobiete-
przyjaciólke mojej koleżanki . Ta nowopoznana naprawde mnie podnieca i wydaje
mi się przecudowa , Czuje się włsnie jakbym ja kochala . Co mi radzicie , czy
zadzylo sie wam cos podobnego ??
    • melinek Raczej jestes lezbijką. 26.04.03, 15:12
      Jesli chcesz konsumpcji, daj to drugiej stronie
      do zrozumienia a noz sie okaze, ze spotkasz
      sie ze wzajmnoscia.
    • ptaszyca Re: nie jestem lezbijką ,ale zakochałam się w kob 26.04.03, 20:33
      ja jako kobieta z przyjemnością patrzę na inne piękne kobiety, podziwiam jak
      wyglądają, jak się poruszają, ale nie czuję podniecenia tylko estetyczną
      przyjemność , no i co tu urywać zazdrość. więc chyba melinek ma rację.
    • farsa nie możesz być leZbijką, jeno leSbijką. 26.04.03, 21:05
      • anahella z ust mi to wyjelas;) n/t 26.04.03, 21:07

        • melinek To pewnie ta sama 14latka, ten sam blad. ;)) n/t 26.04.03, 22:09

          • Gość: viki Re: To pewnie ta sama 14latka, ten sam blad. ;)) IP: 80.48.119.* 26.04.03, 22:25
            ja , to nie ona , mowie zupelnie powaznie , caly czas o niej mysle !! a ten
            drobny blad-no coz wlasnie tak jestem rozkojarzona !
            • farsa Re: To pewnie ta sama 14latka, ten sam blad. ;)) 26.04.03, 22:34
              Gość portalu: viki napisał(a):

              > tak jestem rozkojarzona !

              może lepiej rozkoszjarzona?
    • Gość: korektorka Re: nie jestem lezbijką ,ale zakochałam się w kob IP: *.ipt.aol.com 26.04.03, 23:03
      Droga Viki,

      wcale nie musisz być lesbijką, żeby zakochać się w kobiecie. Możesz być
      biseksualna... Może fakt zakochania się w owej pani jest dla ciebie pierwszym
      doświadczeniem tego typu, i dlatego stawiasz sobie pytania o własną orientację.
      Jeśli zdarzyło ci się w przeszłości, że pociągali cię mężczyźni i byłaś z
      jakimś szczęśliwa również w intymnej sferze życia, to raczej nie jesteś
      lesbijką, a bi. "Lesbijki z krwi i kości" nawet jeśli z różnych, zazwyczaj
      smutnych, powodów wiążą się z mężczyznami, nie znajdują z nimi szczęścia w tej
      dziedzinie życia. Jeśli potrafisz sobie siebie wyobrazić szczęśliwą z ową panią
      w łóżku, to życzę szczęścia. Mnie się podobny związek zdarzył; druga strona
      jest lesbijką więc nie było problemu z nawiązaniem relacji. Ponieważ nie wiesz,
      czy osoba w której ty się zakochałaś ma wystarczająco szerokie horyzonty (lub
      wrodzone predyspozycje), żeby to zaakceptować, radzę ci nie próbować iść na
      całość i np. zarzucić obiekt twoich uczuć deklaracjami. Ja na twoim miejscu
      może zaczęłabym rozmowę z nią tak, jak właśnie zaczęłaś ten wątek: "wydaje mi
      się, że zakochałam się w kobiecie..." i zobaczyłabym, jaka będzie reakcja owej
      pani. :)

      Tak na marginesie... jako korektorka uprzejmie proszę wszystkich o stosowanie
      poprawnej formy słowa "lesbijka". Piszemy to przez s, z powodu wyspy Lesbos!
      (nie Lezbos!!!!!)

      Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
      • melinek Re: nie jestem lezbijką ,ale zakochałam się w kob 26.04.03, 23:17
        Gość portalu: korektorka napisał(a):


        > wcale nie musisz być lesbijką, żeby zakochać się w kobiecie. Możesz być
        > biseksualna...

        Wszystko pieknie, tylko ze slowo lesbijka zawiera w sobie
        sylabe "bi". Wskazywaloby to fakt, ze kobiety kochajace kobiety
        sa zarowno _bi_seksualne jak i sa les_bij_kami.
        • farsa Re: nie jestem lezbijką ,ale zakochałam się w kob 26.04.03, 23:27
          melinek napisał:


          >
          > Wszystko pieknie, tylko ze slowo lesbijka zawiera w sobie
          > sylabe "bi". Wskazywaloby to fakt, ze kobiety kochajace kobiety
          > sa zarowno _bi_seksualne jak i sa les_bij_kami.
          >

          spróbuj zatem od podstawowego "Lesbos" utworzyć neologizm określający
          zachowania homoseksualne kobiet. ciekawe, co Ci wyjdzie?
          • melinek Re: nie jestem lezbijką ,ale zakochałam się w kob 26.04.03, 23:42
            Lesboska
            Duzo lepiej brzmi, jest "...boska" ;))
            • farsa Re: nie jestem lezbijką ,ale zakochałam się w kob 26.04.03, 23:52
              melinek napisał:

              > Lesboska
              > Duzo lepiej brzmi, jest "...boska" ;))
              >


              aha, ładnie.
              ale spróbuj ułozyć polski neologizm - bez kontekstów "bi" oraz "boska". one
              narzucają semantyczna interpretację wyrazu.

              był kiedyś pewien doktor medycyny, przed wojną. zasłyną z tworzenia podobnych
              neologizmów.
              seksuologii to "płciownik".
              afrodyzjak to "napopędnik".
              współżyć to "samić się".

              były też:
              sobiectwo (onania samodzielna)
              tobiectwo (jw. ale obiekt "ty")
              obszary błogosne
              osoba wnetszytliwa
              osoba późnicowa
              krzątanina przedpłcenna składająca się z:

              1. wysałusów
              2. wysiadów obocznych
              3. wysiadów naprzeciwnych
              4. merdanek
              5. omacków
              6. ustnic...

              to doktor Kurkiewicz.
              pewne czyności płciowe nazwał "kurkiewami".
              nawet Boy-Żeleński, za którym cytuję powyższe, nie wiedział, o co chodzi.

              zatem, melinku, może spolszczysz "lesboski"?
              • Gość: klee Re: nie jestem lezbijką ,ale zakochałam się w kob IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 01:52
                A wiesz, nie polecam.
                Związki kobiet z kobietami są niesłychanie gęste, emocjonalne, nasycone.
                Fantastyczne! W lustrze odkrywasz samą siebie. Ale uważaj - żaden facet nie
                zranił mnie nigdy tak mocno, jak pewna fascynujaca, cudowna, zachwycająca
                kobieta.
                • Gość: Nocna Kobieta Pytanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 02:07
                  tym, ze po prostu odeszla?
                  • Gość: klee Re: Pytanie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 03:16
                    tym że odeszła. Znienacka, w sekundzie, zrobiwszy mi uprzednio w głowie ostry
                    koszmar. Poczułam się totalnie wykorzystana - emocje, seks, wszystko... No
                    nigdy, żaden facet no! Teraz to już wspomnienie, nawet nie bolesne, może
                    odrobinę niesmaczne (w sumie okazała się niewartą zainteresowania suką,
                    chociaż tak się często mówi po rozstaniu), ale wtedy.. uhhh, zabolało.
                    • Gość: Nocna Kobieta A moze... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 00:35
                      Wspolczuje Ci, bo mniej wiecej domyslam sie, jak sie moglas wtedy czuc. Moge sie
                      jednak zalozyc, ze facet tez mogl sie tak zachowac, to po pierwsze, a po
                      drugie... moze ona odeszla dla Twojego dobra, bys sobie ulozyla zycie tak na
                      ?normalni
              • anahella Ja sprobuje:) 27.04.03, 07:23
                farsa napisała:

                > zatem, melinku, może spolszczysz "lesboski"?

                Nie wiem czy Melinek przyjela wyzwanie ale ja sie chetnie podejme.

                np. kobietolubne:)
                • Gość: .................. Re: Ja sprobuje:) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 27.04.03, 07:34
                  anahella napisała:


                  > np. kobietolubne:)
                  >
                  np. chlopowrazliwe. Pozdrawiam
    • Gość: Nocna Kobieta Twoj Mick Jagger IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 01:07
      W filmie Hair zapytano jednego z bohaterow, czy jest homoseksualista.
      Opowiedzial: Nie,ale Micka Jaggera z lozka bym nie wyrzucil.
      • Gość: .................. Re: Twoj Mick Jagger IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 27.04.03, 03:31
        Vika, kobieta jest nie dla Ciebie. Sama twierdzisz ze nie jestes
        lesbijka, wiec do lozka jej nie ciagnij. Kochaj ja sobie w swoim
        serduszku, to Ci wystarczy. Skoro taka sliczna jest, to moze ja i
        inni faceci nia sie pozywimy. Ty tylko daj namiary, wskaz
        drogowskaz. Te kobiete trzeba koniecznie od Ciebie ukrasc, inaczej
        bedziesz lesbijka z czulosci do niej. A byc nia chyba nie chcesz?
        • Gość: viki Re: Twoj Mick Jagger IP: 80.48.119.* 27.04.03, 11:31
          masz racje ........ nie chce byc lesbijka , ale chcialam wam napisac o tym
          niezwyklym uczucic , ktore tak nagle mnie naszlo , kto wie moze bedzie z tego
          wspaniala przyjazn, a moze ... romans , ale to drugie raczej malo
          prawdopodobne , a jesli wogole to nie w najblizszej przyszlosci
    • Gość: Ja Re: nie jestem lesbijką ,ale zakochałam się w kob IP: *.chello.pl 27.04.03, 11:52
      Ja tak miałam już 3 razy...
      Pojawiało się nagle... i po kilku miesiącach nagle odchodziło...
      Nie przejmuj się Tobie też minie.
      Skoro nie lesteś les, to szybko Ci to przejdzie.
      To nie miłość, ale fascynacja, zauroczenie.
      A chyba nie chcesz sprowadzić tej dziewczyny na złą drogę, nie?
      Jeszcze się w niej coś odezwie i sama nie będzie się potem mogła odnaleźć...
      Czy gra jest warta świeczki?

      Pozdrawiam i bądz dobrej myśli
      • Gość: Nie Ty Ja raz na dwa lata IP: 217.11.144.* / 192.168.100.* 28.04.03, 10:36
        Nigdy sie nie nad tym nie zastanawialam, ale rzeczywiscie raz na dwa lata bardzo
        podoba mi sie jakas kobieta. Na ogol szybko mi to przechodzi, wystarczy, ze kilka razy
        porozmawiamy. Te "uczucia" traktowalam troche jak ucieczke od rzeczywistosci, w moim
        przypadku nudnej. Ale moze to nie jest perwersja, moze powinnam byc z kobieta?
    • Gość: viki Re: nie jestem lezbijką ,ale zakochałam się w kob IP: 80.48.119.* 27.04.03, 22:27
      nie radze sobie wciaz o niej mysle :"( naszczescie jest mala szansa ze w srode
      znowu sie spotkamy
      • lalka74 A chcesz o niej myslec czy nie? 27.04.03, 22:35
        • Gość: ................. Cos od siebie IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 28.04.03, 02:49
          Jest mi trudno zrozumiec Ciebie Viki. Pasjonowac sie w kobiecie (
          tu akurat w jej cielesniej predyspozycji) Tobie jako kobiecie,
          ktora twierdzi, ze lesbijka nie jest, jest w moich oczach
          niezrozumiale, a w mozgu niepojete. Postawilem siebie w Twojej
          sytuacji. Rozwazalem wszystkie mozliwosci,aspekty zycia (towarzyskie,
          przyjacielskie, zawodowe, hobbystyczne........) jednak pokusy na
          zadnego z facetow nie moge posiadac (nigdy nie posiadalem). Mysle,
          ze Twoj, nowowykreowany poglad (chyba jednak w wiekszosci seksualny
          w tym przypadku), ma glebsza glebe, niz adoracja kobiecej
          pieknosci. Nie smie Ciebie pytac o przyczyny tego, ale moge
          sobie pozwolic na drobne wrozbiarstwo i przepowiednie kolejnego
          lesbijstwa, gdy mowie o Twoim "problemie". Coz, skoro nia
          (lesbijka) masz byc (nie mowie, ze bedziesz), to ktos wczesniej z nas
          (chlopow) nie dopilnowal sprawy, sprowadzajac Ciebie Sliczna na
          tory zboczenne (taka moja ocena odstepu od natury). A moze ja nie
          wiem o czym pisze, bo i to tez moze byc mozliwym. Pozdrawiam
    • Gość: małgosia Re: nie jestem lezbijką ,ale zakochałam się w kob IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 12:07
      Ja bym radziła poczekać, nie robić nic pod wpływem chwilowego impulsu. Zeby nie
      żałować
      • Gość: viki Re: nie jestem lezbijką ,ale zakochałam się w kob IP: 80.48.119.* 28.04.03, 15:39
        Wiem , nie bede nic robic , wiem ze to tylko taki sexualny ( zwierzecy )
        impuls , ale poprostu jest mi z tym ciezko i chcialam sie tez dowiedziec czy
        innym tez sie takie cos zadarzylo , dzieki za wszystkie wpisy.
        Dodam jeszcze , ze fascynuje mnie nie tylko jej cialo , ale tez osobowsc , mam
        nadzieje ze chociaz sie zaprzyjaznimy i tyle , mam wrazenie ze to taka bratnia
        dusza , ale nie mam pojecia czy Ona uwaza tak samo
        • Gość: viki Re: nie jestem lezbijką ,ale zakochałam się w kob IP: 80.48.119.* 29.04.03, 15:16
          kto wie moze jutro ja spotkam ... co to bedzie ??
          • n_ina Re: nie jestem lesbijką ,ale zakochałam się w kob 29.04.03, 22:11
            Hej Viki.
            Przeżyłam kiedyś coś podobnego. Początek mojego uczucia wiązał się z ogromną
            fascynacją osobowiścią i wrażliwością drugiej strony. Prawdę mówiąc sprawy
            cielesne długo pozostawały na drugim planie. Byłam pod wielkim wrażeniem jej
            dobroci i ciepła jakie wokół siebie rozsiewała. Czułam się przy niej bezpieczna
            i akceptowana. Tylko widzisz... okazało się, że moja ukochana w zupełności nie
            odwzajemnia moich uczuć. Przyjaźń się skończyła a mi pozostał wielki ból, z
            którego leczyłam się kilka lat. Ktoś tu napisał, że kobiety podchodzą bardzo
            emocjonalnie do takich związków. Święte słowa. Uważaj, żeby potem nie cierpieć.
            Zwłaszcza, że szanse na to, że ktoś z Twoich bliskich Cię zrozumie są nikłe.

            pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja