dziecko

IP: *.local.pl / 172.16.201.* 26.04.03, 22:40
Jak zdobyć ponownie zaufanie dziecka gdy porzuciłam rodzinę?
Co zrobić?
Jak dotrzeć do dziecka?

Nie wiem co robić.
zoja
    • farsa nikt nie wie 26.04.03, 22:46

      tylko Ty to wiesz.
      to tylko Twoje dziecko.

      chyba, że matczyną intuicję zgubiłaś również.

      ja też nie wiem, co robić w takiej sytuacji.
      nikt nie wie.
    • czarna33 Re: dziecko 26.04.03, 23:00
      Nikt Ci nie powie jak dotrzec do dziecka,zostawilas bo sadze bylo to
      konieczne.Nasluchasz sie tu pewnie wielu nimilych slow,ale walcz o
      dziecko,tlumacz mu co i jak i dlaczego.Postaraj sie wytlumaczyc dlaczego je
      zostawilas,czym bylo to powodowane.To jest bardzo wazne i dla Twojego dziecka
      i dla Ciebie.
    • anahella Re: dziecko 27.04.03, 07:32
      Jezeli to duze dziecko to potrzeba ci bedzie czasu i wytrwalosci.
    • ptaszyca Re: dziecko 27.04.03, 07:52
      to potwornie trudne. potrzeba ci będzie niewyobrażalnie dużo cierpliwości,
      tolerancji i starań. Odporności na upokorzenia, których ci nie oszczędzi,
      zaciskania zębów, gdy fakt, że odeszłaś będzie wykorzystywało w najbardziej
      błahych sprzeczkach. Gdy będzie demonstrowało swoje poparcie dla ojca.
      Nawet nie wiem czy na koniec się to uda. Ile ma lat?
      pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie.Za was.
    • Gość: anE Re: dziecko IP: *.acn.waw.pl 27.04.03, 20:11
      wydaje mi sie, ze wazne jest wypelnianie obietnic, bycie slownym:
      biecujesz, ze zadzwonisz w niedziele o 9, dzwonisz o 8:59.
      obiecujesz, ze przyjedziesz, jestes!
      obiecujesz, ze pomozesz, robisz wiecej niz potrzeba.
      interesujesz sie sprawami dziecka. jestes przy nim w najwazniejszych momentach.
      nie potepiasz, tylko zachecasz.. dziecko nie jest dla Ciebie karta przetargowa
      w in. dziedzinach zycia. po prostu jestes kims, na kogo moze liczyc.

      jezeli dziecko jest buntowane przeciwko Tobie przez osoby, ktore sie nim teraz
      zajmuja, to bedzie trudne.., bo tyle ile osiagniesz, zniszcza potem in.
      mysle, ze jezeli uda Ci sie zdobyc zaufanie dziecka - zaowocuje to w
      przyszlosci.

      pozdr.
      • Gość: zoja Re: dziecko IP: *.local.pl / 172.16.201.* 27.04.03, 20:46
        Żałuję, tego co zrobiłam, to było chwilowe zauroczenie innym mężczyzną. Może
        dlatego, że miałam wszystko poukładane a może chciałam sprawdzić czy jestem
        jeszcze atrakcyjna, sama już nie wiem. Doprowadziłam do rozpadu rodziny nie
        tylko mojej. Brakuje mi męża, brakuje mi córki. Oni długo czekali aż wrócę ale
        nie miałam odwagi spojrzeć im w oczy po tym co zrobiłam, całkiem mi sie świat
        zawalił. Totalna niemoc. Chciałabym to wszystko poskładać ale jak wrócić? Jest
        jeszcze ten "drugi". Jak mu to powiedziec? On porzucił swoją rodzinę dla mnie.
        Mam po prostu mętlik w głowie, żyję z dnia na dzień, tęsknię za normalnym
        życiem. Czy jeszcze takie jest?
        • julla Re: dziecko 27.04.03, 21:13
          Spróbuj odbudować to, co się zawaliło i bądź przygotowana, że będzie ciężko.
          Może nawet się okazać, że powrót do dobrych relacji w ogóle jest niemożliwy.
          Musisz na pewno mieć dużo pokory w sobie i dużo cierpliwości.
        • ptaszyca Re: dziecko 28.04.03, 14:49
          jeśli Ci ich brakuje i jesteś pewna, że to jest to, czego chcesz, wróć.
        • Gość: anE Re: dziecko IP: *.chello.pl 28.04.03, 15:26
          mi tez jest trudno mowic o takich sprawach, glupio mi i czasem zamiast zaczac
          wszystko naprawiac siedze cicho i sie nie odzywam..
          jednak wydaje mi sie, ze to jest za wazne, zeby tak to zostawic! sama piszesz,
          ze zalujesz, postaraj sie zatem naprawic co tylko sie da!

          czy facet, z ktorym teraz jestes - nie zaluje swojej decyzji odejscia od
          rodziny?
          czy Twoj maz nastawia dzieci przeciwko Tobie?
          mysle, ze warto sprobowac naprawiac, czy naprawianiem stracisz wiecej niz juz
          stracilas?
          nikt nie jest idealny, niektore bledy po prostu maja wieksze konsekwencje.

          pozdr.
    • Gość: Hella Re: dziecko IP: *.chello.pl 28.04.03, 15:17
      Wszystko jestem w stanie zrozumiec - nagle zauroczenie, zdrade, odejscie od
      meza ,ale jak mozna zostawic swoje dziecko? Zadnego tlumaczenie nie zrozumiem.
      Dziecko jest czyms najdrozszym, co mozna miec i zaden mezczyzna nie jest wart
      tego, zeby je zostawic. Sama mam 2 dzieci i po prostu wyobrazam sobie, jak one
      by sie czuly, gdybym od nich odeszla. Nie chce cie potepiac, po prostu uwazam,
      ze nie powinnas byla tego zrobic. Zycze ci, zebys odzyskala milosc swojego
      dziecka i jego zaufanie do ciebie.
    • Gość: Dkenka Głowa go Góry:)! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.03, 15:34
      zoja, pierwsze pytanie, czy chcesz na prawdę na 100% wrócić do swojej utraconej
      rodziny? Czy oni też tego chcą? jeśli tak, to powoli i systematycznie a uda Ci
      się. Ale myślę, że zadałaś to pytanie nie do końca na właściwym forum. Możesz
      usłyszeć dużo złego....ale Ty przecież zobaczyłaś swój błąd...każdy jest tylko
      człowiekiem...wiesz, najlepiej poradż sie jakiegoś psychologa może na forum
      psychologicznym albo dziecko. Porozmawiaj z mężem, jeśli on Ci wybaczy, to
      połowa sukcesu! We dwoje możecie korzystać z psychoterapii, żeby pomóc sobie i
      zacząć budowac na nowo więzi najpierw miedzy wami potem razem z dzieckiem (ono
      musi widzieć bliskość, czułość, miłość między wami). Być może, że po waszej
      rozmowie powinnaś też chodzić z dzieckiem na psychoterapie. wszystko zależy od
      tego jaka jest obecnie sytuacja u Ciebie. Wierzę, że Ci się uda, bo widzę jak
      żałujesz i bardzo chcesz:)!!! Głowa do góry!
      • Gość: siwa Re: Głowa go Góry:)! IP: 217.20.193.* 29.04.03, 10:57
        popsuc latwo, naprawic bardzo trudno. dluga droga przed toba, ale jezeli
        naprawde ci zalezy, to warto sprobowac. przynajmniej sprobowac. jezeli nawet
        nie sprobujesz, to pozniej bedziesz sobie wyrzucac, ze tego nie zrobilas. z
        pewnoscia bedzie ciezko, ale pomysl, jak bedzie wspaniale, jezeli sie uda!
        nawet jesli nie da rady odbudowac juz twojego zwiazku z mezem, to koniecznie
        postaraj sie o odzyskanie kontaktu z dzieckiem.

        jezeli naprawde bardzo ci zalezy i bedziesz miala wystarczajaco duzo
        cierpliwosci, to sie uda. moze to potrwac bardzo dlugo, ale w koncu sie uda.
        tez radze skorzystac z fachowej pomocy, a przynajmniej porady. nikt nie jest
        idealny, najwazniejsze, ze umialas przyznac sie do bledu i chcesz go naprawic.
        zycze powodzenia i trzymam kciuki.
    • dooshek nigdy nie porzucilabym dziecka 29.04.03, 11:09
      nawet dla najwiekszej milosci swojego zycia. bo rodzac dziecko wzielas na
      siebie najwiekszy ciezar z mozliwych, wzielas na barki odpowiedzialnosc za
      czyjes zycie.

      prawda tez jest taka, ze kazde dziecko, niewazne jak zranione, kocha swoich
      rodzicow i jest zdolne wybaczyc wiele.

      a sposob? najprostszy z mozliwych: kochaj! az do bolu! i pokazuj to na kazdym
      kroku, nie baczac na ciosy, jakie zarobisz, a bedzie ich wiele!

      ZYCZE POWODZENIA. usmiechu. i badz szczesliwa matka:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja