dansid
27.02.07, 00:32
Wszyscy na około twierdzą, że to nie ma racji bytu. Wciąż mam nadzieję że się
mylą. Tak bardzo pragnę by to uczucie przetrwało. Bym mogła w przyszłości
będąc staruszką trzymać mojego jedynego za rękę i powiedzieć "to moja
pierwsza miłość". Wiem że zależy mu na mnie, że radzi sobie z moimi wadami,
ale czy tak będzie zawsze?
Wiele osób mówiło mi, że odbieram sobie szansę na porównanie innych mężczyzn,
teraz czytam na forum że laski miały po 4,6,10 albo i więcej facetów w łóżku
(Masakra- to takie ważne?)
Jestem ciekawa, ile z was pozostało przy swojej pierwszej miłości. Mam
nadzieję, że nie czujecie że coś utraciłyście i nie żałujecie swojej decyzji.
Ale to wy tu skrobnijcie jak macie czas i ochotę.
Pozdrawiam