Jak to jest kobietki?

27.02.07, 10:03
Powiedzcie mi jak to jest, ze właśnie kobiety tak bardzo pragnąmałżeństwa,
mężczyźni zaś nie bardzo... czym to jest spowodowane?
A najciekawsze jest to, że ostatnio czytałem gdzieś(niestety nie pamiętam
gdzie), dowody na to, że dla kobiet małżeństwo jest mmniej atrakcyjne, niż
dla mężczyzn (argumentowały kobiety, które same nazywały się feministkami)
    • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 10:24
      lupus76 napisał:

      > Powiedzcie mi jak to jest, ze właśnie kobiety tak bardzo pragnąmałżeństwa,
      > mężczyźni zaś nie bardzo... czym to jest spowodowane?

      To nie jest reguła. Nie da się tego tak zaszufladować:)

      > A najciekawsze jest to, że ostatnio czytałem gdzieś(niestety nie pamiętam
      > gdzie), dowody na to, że dla kobiet małżeństwo jest mmniej atrakcyjne, niż
      > dla mężczyzn (argumentowały kobiety, które same nazywały się feministkami)

      A skąd one takie wspaniałe teorie wytrzasneły??? Nie lubię jak się wypowiada za
      wszystkich. Zwaszcza jak piep.rzy głupoty;)
    • izabellaz1 lupus założyłeś wątek i co?!;P 27.02.07, 11:07

      • lupus76 Re: lupus założyłeś wątek i co?!;P 27.02.07, 11:24
        No i pudło. Widać zainteresowanie nikłe. A nie będę sam podbijał bębenka. No
        chyba, ze ten co mi się pojawił w wyniku opadnięcia klatki. Ale to już inna
        historia :P
        • izabellaz1 Re: lupus założyłeś wątek i co?!;P 27.02.07, 11:30
          lupus76 napisał:

          > nie będę sam podbijał bębenka. No
          > chyba, ze ten co mi się pojawił w wyniku opadnięcia klatki. Ale to już inna
          > historia :P

          Zaintrygowałeś mnie:) Co to za historia???
          • lupus76 Re: lupus założyłeś wątek i co?!;P 27.02.07, 11:34
            Stara jak świat - judo, przerwa, klatka spada 40 cm w dół. Pojawia się
            bębenek :P
            • izabellaz1 Re: lupus założyłeś wątek i co?!;P 27.02.07, 11:42
              lupus76 napisał:

              > Stara jak świat - judo, przerwa, klatka spada 40 cm w dół. Pojawia się
              > bębenek :P

              hihihi

              Ps. W judo nie mam doświadczenia ale w karate, bjj i boksie jak najbardziej:)))
              • lupus76 Re: lupus założyłeś wątek i co?!;P 27.02.07, 12:50
                bjj, to brazylijskie ju-jitsu?
                • izabellaz1 Re: lupus założyłeś wątek i co?!;P 27.02.07, 12:53
                  lupus76 napisał:

                  > bjj, to brazylijskie ju-jitsu?

                  tak:)
    • justysialek Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:23
      lupus76 napisał:

      > Powiedzcie mi jak to jest, ze właśnie kobiety tak bardzo pragnąmałżeństwa,
      > mężczyźni zaś nie bardzo... czym to jest spowodowane?

      Oczywiście to uogólnienie, ale skoro już pytanie padło - myślę, że chodzi o
      społeczne stereotypy. po prostu od dzieciństwa nam sie wmawia, że kawaler to
      najwyższe dobro (te wszystkie dowcipy o męzu wracającym nad ranem do domu) a
      zbyt długie bycie panną to straszny wstyd!

      > A najciekawsze jest to, że ostatnio czytałem gdzieś(niestety nie pamiętam
      > gdzie), dowody na to, że dla kobiet małżeństwo jest mmniej atrakcyjne, niż
      > dla mężczyzn (argumentowały kobiety, które same nazywały się feministkami)

      Pewnie chodziło o to, że dla kobiety małżeństwo stwarza szereg nowych
      obowiązków i często pozbawia ją wielu przywilejów, które miała wcześniej
      (cudowna przemiana charakterów i zwyczajów ludzkich po ślubie - na gorsze
      oczywiście), ale to nie do końca prawda. A poza tym nikt nas nie zmusza - nie
      chcesz, to nie bierz ślubu.

      • trypel Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:26
        justysialek napisała:


        > (cudowna przemiana charakterów i zwyczajów ludzkich po ślubie - na gorsze
        > oczywiście), ale to nie do końca prawda.

        Cudowna przemiana dotyczy obydwu płci :) w weekend poznałem przesympatyczną
        dziewczyne w Zakopanem... po godzinie znajomosci wyznała mi że dopiero 5
        miesięcy po slubie a juz przytyła 13 kg... wyznała to z rozbrajającym uśmiechem
        a spojrzenie jej męza siedzącego obok wyrażało bezdenną rozpacz :)
        • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:29
          trypel napisał:

          > justysialek napisała:
          >
          >
          > > (cudowna przemiana charakterów i zwyczajów ludzkich po ślubie - na gorsze
          >
          > > oczywiście), ale to nie do końca prawda.
          >
          > Cudowna przemiana dotyczy obydwu płci :) w weekend poznałem przesympatyczną
          > dziewczyne w Zakopanem... po godzinie znajomosci wyznała mi że dopiero 5
          > miesięcy po slubie a juz przytyła 13 kg... wyznała to z rozbrajającym uśmiechem
          >
          > a spojrzenie jej męza siedzącego obok wyrażało bezdenną rozpacz :)
          >
          hahahahahha dobre dobre:D
        • nutopia Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:39
          trypel napisał:

          > justysialek napisała:
          >
          >
          > > (cudowna przemiana charakterów i zwyczajów ludzkich po ślubie - na gorsze
          >
          > > oczywiście), ale to nie do końca prawda.
          >
          > Cudowna przemiana dotyczy obydwu płci :) w weekend poznałem przesympatyczną
          > dziewczyne w Zakopanem... po godzinie znajomosci wyznała mi że dopiero 5
          > miesięcy po slubie a juz przytyła 13 kg... wyznała to z rozbrajającym
          uśmiechem
          >
          > a spojrzenie jej męza siedzącego obok wyrażało bezdenną rozpacz :)
          >

          rzeczywiście powód do bezdennej rozpaczy....;/
          • trypel Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:43
            No a nie? Dla mnie byłby to wyraźny znak ze z czasem moze byc coraz gorzej...
            Tym bardziej że dziewczyna była przed 30 nie była w ciazy itp.
            • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:46
              trypel napisał:

              > No a nie? Dla mnie byłby to wyraźny znak ze z czasem moze byc coraz gorzej...
              > Tym bardziej że dziewczyna była przed 30 nie była w ciazy itp.

              Kurde ale wynik niezły! Nie wiem co musiałabym i ile wpiep.rzać żeby przytyć 13
              kilo w 5 miesięcy!!!
              • nutopia Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:49
                właśnie izka
                jak to zrobić?
                • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:53
                  nutopia napisała:

                  > właśnie izka
                  > jak to zrobić?

                  Mnie pytasz;)???
                  Ja nie przytyłam to nie wiem;P
              • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 12:46
                No, mnie to zajęło 5 lat...
            • nutopia Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:49
              trypel napisał:

              > No a nie? Dla mnie byłby to wyraźny znak ze z czasem moze byc coraz gorzej...
              > Tym bardziej że dziewczyna była przed 30 nie była w ciazy itp.

              nie trypel
              są naprawdę gorsze rzeczy w małżeństwie niż to...
              ja po ciąży przytyłam 13 kg i gdyby wzrok mego męża wyrazał bezdenną rozpocz to
              byłoby ostatnie jego spojrzenie na mnie:D
              5 miesięcy po ślubie powinno się chyba kochać jeszcze tak na "różowe okulary":)
              • trypel Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:54
                Ona nie była w ciązy tylko żarła na potęgę :) to różnica... Był wczesniej (jego
                znam od 5 lat)7 z atrakcyjną szczupłą dziewczyną, przez 7 lat czyli 84
                miesiace, i nagle po slubie po 5 miesiacach!!! ona przytyła parenascie kilo...
                sorry jakbym cos takiego zrobil to malzonka miałaby morlane prawo do
                natychmiastowego rozwodu :)
                • nutopia Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 12:31
                  trypel napisał:

                  > Ona nie była w ciązy tylko żarła na potęgę :) to różnica... Był wczesniej
                  (jego
                  >
                  > znam od 5 lat)7 z atrakcyjną szczupłą dziewczyną, przez 7 lat czyli 84
                  > miesiace, i nagle po slubie po 5 miesiacach!!! ona przytyła parenascie
                  kilo...
                  > sorry jakbym cos takiego zrobil to malzonka miałaby morlane prawo do
                  > natychmiastowego rozwodu :)

                  nie wiem
                  dla mnie to nigdy nie był temat... ktoś ma więcej ktoś ma mniej:)
                  • trypel Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 12:59
                    Dla Ciebie nie był dla kogos może byc... dla jednego jest ważne że druga strona
                    siedzi w domu i swietnie gotuje a ze wyglada "ładnie inaczej" nie maluje sie i
                    fatalnie ubiera to pryszcz. A drugi woli zeby kiepsko gotowała, nie sprzatała i
                    wydawała masę kasy na ciuchy ale za to przyjemnie by było popatrzec :)
                    Ile ludzi tyle gustów - ważne zeby to ustalic PRZED a nie PO :)
                    Po głebszym zastanowieniu jedynym wyraźnym plusem przemawiajacym ZA ślubem (bo
                    minusów jest sporo) jest zdecydowane podwyższenie wiarygodnosci kredytowej :)
                    • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:04
                      trypel napisał:

                      > Dla Ciebie nie był dla kogos może byc... dla jednego jest ważne że druga strona
                      >
                      > siedzi w domu i swietnie gotuje a ze wyglada "ładnie inaczej" nie maluje sie i
                      > fatalnie ubiera to pryszcz. A drugi woli zeby kiepsko gotowała, nie sprzatała i
                      >
                      > wydawała masę kasy na ciuchy ale za to przyjemnie by było popatrzec :)

                      hehe a taka co dobrze gotuje i dobrze wygląda;)?

                      > Ile ludzi tyle gustów - ważne zeby to ustalic PRZED a nie PO :)'

                      heh nie wszytko da sie ustalić PRZED:)
                      • trypel Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:22
                        Takie rzeczy to tylko w Erze.... :D jakies wady muszą byc bo byłoby nudno
                        • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:27
                          trypel napisał:

                          > Takie rzeczy to tylko w Erze.... :D jakies wady muszą byc bo byłoby nudno

                          hehe zawsze jakieś istnieją;P Ale poruszyłeś tylko temat gotowania i wyglądu:P:P:P
                          • trypel Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:30
                            Z doswiadczenia to wynika.... jak już jest i piekna i gotuje swietnie i ma
                            dobrą pracę i t d to zawsze jakas siurpryza musi wyskoczyc typu sex raz w
                            kwartale :D
                            • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:31
                              trypel napisał:

                              > Z doswiadczenia to wynika.... jak już jest i piekna i gotuje swietnie i ma
                              > dobrą pracę i t d to zawsze jakas siurpryza musi wyskoczyc typu sex raz w
                              > kwartale :D

                              hahahahah a nie wystarczy Ci raz w kwartale??? Stary już jesteś to nie wiadomo
                              czy częściej dałbyś radę:P:P:P
                              • nutopia Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:24
                                izabellaz1 napisała:

                                > trypel napisał:
                                >
                                > > Z doswiadczenia to wynika.... jak już jest i piekna i gotuje swietnie i m
                                > a
                                > > dobrą pracę i t d to zawsze jakas siurpryza musi wyskoczyc typu sex raz w
                                >
                                > > kwartale :D
                                >
                                > hahahahah a nie wystarczy Ci raz w kwartale??? Stary już jesteś to nie wiadomo
                                > czy częściej dałbyś radę:P:P:P
                                >
                                ja na przykład jestem piękna, świetnie gotuję, mam dobrą pracę a sex uprawiam
                                aż dwa razy w kwartale!!!:D
                                • trypel Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 18:12
                                  2 x tez za mało. Musi musi byc 3 lub 4 razy w kwartale i ew jeden kwartał w
                                  roku na regeneracje moich sił witalnych :) coby jurnosc zachowac ;P
                              • iberia.pl Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 15:27
                                izabellaz1 napisała:

                                > trypel napisał:
                                >
                                > > Z doswiadczenia to wynika.... jak już jest i piekna i gotuje swietnie i m
                                > a
                                > > dobrą pracę i t d to zawsze jakas siurpryza musi wyskoczyc typu sex raz w
                                >
                                > > kwartale :D
                                >
                                > hahahahah a nie wystarczy Ci raz w kwartale??? Stary już jesteś to nie wiadomo
                                > czy częściej dałbyś radę:P:P:P


                                moze i stary ale..jary :-DDDDDD
                                • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 15:35
                                  iberia.pl napisała:

                                  > moze i stary ale..jary :-DDDDDD

                                  No tego przyznam bez bicia nie sprawdzałam:DDD
                                  • trypel Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 18:11
                                    a z biciem sprawdzisz?? i bacikiem.... bacikiem...
                                    :D
                                    • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 19:38
                                      trypel napisał:

                                      > a z biciem sprawdzisz?? i bacikiem.... bacikiem...
                                      > :D

                                      Może być:DDD
                                    • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 07:06
                                      trypel napisał:

                                      > a z biciem sprawdzisz?? i bacikiem.... bacikiem...
                                      > :D
                                      Uważaj Trypel, bo to niebezpieczna kobieta jest... :P
                                      • trypel Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 08:13
                                        Za późno mi to mówisz...? Ta kobieta dzisiaj przychodzi do mnie na kolacje ;P
                                        • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 09:42
                                          trypel napisał:

                                          > Za późno mi to mówisz...? Ta kobieta dzisiaj przychodzi do mnie na kolacje ;P

                                          z bacikiem i paczką słomek;P
                                          • trypel Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 10:25
                                            i nawet nie pytam gdzie bedziesz te słomki wtykac....
                                            • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 10:45
                                              trypel napisał:

                                              > i nawet nie pytam gdzie bedziesz te słomki wtykac....

                                              bleeeeeeeee
                                              Jak to gdzie??? Dobrze wiesz gdzie i co będziesz z nimi robił:P:P:P
              • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:55
                nutopia napisała:

                > nie trypel
                > są naprawdę gorsze rzeczy w małżeństwie niż to...
                > ja po ciąży przytyłam 13 kg i gdyby wzrok mego męża wyrazał bezdenną rozpocz to
                >
                > byłoby ostatnie jego spojrzenie na mnie:D
                > 5 miesięcy po ślubie powinno się chyba kochać jeszcze tak na "różowe okulary":)

                Nutopka ale trypel napisał, że nie była w ciąży:)
                To zrozumiałe, że w czasie ciąży przybywa kilogramów:) I trochę jeszcze musi
                minąć czasu zanim sie je zrzuci...jeśli się chce oczywiście:)
                • nutopia Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 12:33
                  izabellaz1 napisała:

                  > nutopia napisała:
                  >
                  > > nie trypel
                  > > są naprawdę gorsze rzeczy w małżeństwie niż to...
                  > > ja po ciąży przytyłam 13 kg i gdyby wzrok mego męża wyrazał bezdenną rozp
                  > ocz to
                  > >
                  > > byłoby ostatnie jego spojrzenie na mnie:D
                  > > 5 miesięcy po ślubie powinno się chyba kochać jeszcze tak na "różowe okul
                  > ary":)
                  >
                  > Nutopka ale trypel napisał, że nie była w ciąży:)
                  > To zrozumiałe, że w czasie ciąży przybywa kilogramów:) I trochę jeszcze musi
                  > minąć czasu zanim sie je zrzuci...jeśli się chce oczywiście:)
                  >
                  >
                  wiem, że tak napisał:) eee idę coś zjeść:D
                  • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 12:44
                    nutopia napisała:

                    > wiem, że tak napisał:) eee idę coś zjeść:D

                    smacznego:)
                    Ja właśnie skończyłam śniadanko:)))
                    • nutopia Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:00
                      a ja zadłam zupę i już mi lepiej
                      • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:01
                        nutopia napisała:

                        > a ja zadłam zupę i już mi lepiej

                        A ja rybkę ze świeżą kajzerką:)
                        I jeszcze mam przepyszne 4 cukierki w torebce:D
                        Szkoda, że nie mogę Cię poczęstować:)))
          • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:45
            nutopia napisała:

            > rzeczywiście powód do bezdennej rozpaczy....;/

            To powinno być obwarowane jakimiś przepisami, że jak kobieta/mężczyzna się
            zaniedba po ślubie w jakimś okresie to małżonek ma prawo do rozwodu:D
            • trypel Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:47
              Izuś świete słowa :)
              W kontrakcie powinno się znaleźc - zabronione: zmiana wagi o wiecej niz 10 % w
              stosunku do parametrów przedslubnych, kapiel nie rzadziej niz przed, mycie
              zebow nie rzadziej niz przed itd... :D
              • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:51
                trypel napisał:

                > Izuś świete słowa :)
                > W kontrakcie powinno się znaleźc - zabronione: zmiana wagi o wiecej niz 10 % w
                > stosunku do parametrów przedslubnych,

                No wyłączając ewentualną ciążę przez jakiś czas;)
                Ale można zaznaczyć, że ma tyle i tyle czasu na wrócenie do poprzednich
                rozmiarów;)))

                > kapiel nie rzadziej niz przed, mycie
                > zebow nie rzadziej niz przed itd... :D

                Oj tak tak. Ktoś powienien coś takiego wymyślić i wprowadzić.
            • nutopia Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:50
              izabellaz1 napisała:

              > nutopia napisała:
              >
              > > rzeczywiście powód do bezdennej rozpaczy....;/
              >
              > To powinno być obwarowane jakimiś przepisami, że jak kobieta/mężczyzna się
              > zaniedba po ślubie w jakimś okresie to małżonek ma prawo do rozwodu:D

              chłe:)
            • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:14
              izabellaz1 napisała:
              > To powinno być obwarowane jakimiś przepisami, że jak kobieta/mężczyzna się
              > zaniedba po ślubie w jakimś okresie to małżonek ma prawo do rozwodu:D

              Pomysł dobry, tylko co rozumieć przez zaniedbanie?
              • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:21
                - otyłość (nie spowodowana jakąś chorobą tylko lenistwem;))
                - rezygnacja z depilacji
                - unikanie prysznica
                - niechlujstwo w ubiorze
                - zaniedbanie intelektualne
                etc.

                Oczywiście jeśli ktoś był taki przed ślubem albo PO partnerowi to pasuje to ok
                nie ma co się czepiać:)
                Ale jeśli ktoś dbał o siebie a PO już nie bo chciał tylko "złapać" partnera a
                teraz sie zaniedbuje to wtedy nie byłoby problemu. Wyciągam papierek z szafki i
                dyndam przed nosem małżonka i mówię: "ha widzisz?! Nie wywiązałeś się z umowy.
                SIO";))))))))
                • trypel Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:24
                  Jesteś Iza niesamowita :) podobywuje mi sie Twoj tok myslenia :):):)
                  tylko nie "sio" a "spadaj na drzewo"
                  • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:30
                    trypel napisał:

                    > Jesteś Iza niesamowita :) podobywuje mi sie Twoj tok myslenia :):):)

                    Matko prawie sobie jężyk w myślach połamałam jak czytałam to orzeczenie w drugim
                    zdaniu;)))

                    > tylko nie "sio" a "spadaj na drzewo"

                    No tyż może być;)
                • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:25
                  Jak jeszcze dorzucicie przyzwolenie na poligamię i prawo do świętego spokoju -
                  stanęsię orędownikiem małżeństwa, hiihihii
                  • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:28
                    lupus76 napisał:

                    > Jak jeszcze dorzucicie przyzwolenie na poligamię

                    Spoko jeśli ma to działać w obie strony:P

                    > i prawo do świętego spokoju -

                    Jak bardzo świętego;)??? Bo jak za święte to nudne;P
                    • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:41
                      izabellaz1 napisała:

                      > lupus76 napisał:
                      >
                      > > Jak jeszcze dorzucicie przyzwolenie na poligamię
                      >
                      > Spoko jeśli ma to działać w obie strony:P

                      Oczywiście. Ale druga strona powinna też mieć coś z tego. Hmmm jakiś
                      ośmiokącik, hehehe
                      >
                      > > i prawo do świętego spokoju -
                      >
                      > Jak bardzo świętego;)??? Bo jak za święte to nudne;P
                      >
                      >
                      Bardzo świętego. Żadnego brżęczenie, foszenie, zakupomanii i tp.
                      • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:59
                        lupus76 napisał:

                        > Oczywiście. Ale druga strona powinna też mieć coś z tego. Hmmm jakiś
                        > ośmiokącik, hehehe

                        hehe warum nein;)))


                        > Bardzo świętego. Żadnego brżęczenie, foszenie, zakupomanii i tp.

                        eeee to nudy na pudy. O ile można nie brzęczeć i nie biegać po centrach
                        handlowych to pofoszkać się raz na jakiś czas jest fajnie:D
                        • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:03
                          No znalazłem wyjście na foszkowanie. Wyjście z pokoju/mieszkania, kiedy zaczyna
                          się foszkowanie
                          • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:07
                            lupus76 napisał:

                            > No znalazłem wyjście na foszkowanie. Wyjście z pokoju/mieszkania, kiedy zaczyna
                            >
                            > się foszkowanie

                            hahahaha no i wtedy nie ma mowy o "intensywnym przeganianiu" foszka:P
                            Ja tam czasem lubię się pozłościć i pofoszkać żeby potem było "miło" wracać do
                            stanu sprzed obrażania:D
                            mmmmmmrrrrrrrrr baaardzo miło;)
                            • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:13
                              No tak, zapomniałem o prewencji - buziak w stanie przed foszkowym. Potem chwila
                              na złapanie odddechu i przed pierwszym słowem znów buziak. itak aż do
                              ustąpienia stanu przedfoszkowego. Albo do zes.ranej śmierci.
                              • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:16
                                lupus76 napisał:

                                > No tak, zapomniałem o prewencji - buziak w stanie przed foszkowym. Potem chwila
                                >
                                > na złapanie odddechu i przed pierwszym słowem znów buziak.

                                eeeeeeeee no to może jak pozwolisz wybrance na foszka to wreszcie skończy się na
                                czymś więcej a nie na samym buziaku;P

                                itak aż do
                                > ustąpienia stanu przedfoszkowego. Albo do zes.ranej śmierci.

                                Prędzej to drugie jeśli to będą tylko "buziaki":P:P:P

                                • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:18
                                  Ten program leci przed 22, więc żeby nas nie wycięli - tylko buziaczki :)
                                  • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:20
                                    lupus76 napisał:

                                    > Ten program leci przed 22, więc żeby nas nie wycięli - tylko buziaczki :)

                                    dobra dobra nie tłumacz się kłamczuszku;P
                                    Już ja wszystko wiem;)))
                                • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:19
                                  izabellaz1 napisała:

                                  > lupus76 napisał:
                                  >
                                  > > No tak, zapomniałem o prewencji - buziak w stanie przed foszkowym. Potem
                                  > chwila
                                  > >
                                  > > na złapanie odddechu i przed pierwszym słowem znów buziak.
                                  >
                                  > eeeeeeeee no to może jak pozwolisz wybrance na foszka to wreszcie skończy się
                                  n
                                  > a
                                  > czymś więcej a nie na samym buziaku;P

                                  Pamiętasz, ze nie mam ochoty na nic więcej, niż buziaki ??? :P
                                  >
                                  > itak aż do
                                  > > ustąpienia stanu przedfoszkowego. Albo do zes.ranej śmierci.
                                  >
                                  > Prędzej to drugie jeśli to będą tylko "buziaki":P:P:P
                                  >
                                  • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:22
                                    lupus76 napisał:

                                    > Pamiętasz, ze nie mam ochoty na nic więcej, niż buziaki ??? :P

                                    no popatrz chyba sie puknę w głowę!!! Za dużo masła spożywam i mi mózg w
                                    sklerozę obrasta;)))

                                    Ps. Ale uważaj bo dla Panów to szkodliwe są na dłuższą metę same buziaczki;P
                                    • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:23
                                      No widzisz, a Ty mnie od kłamczuszków...
                                      • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:25
                                        lupus76 napisał:

                                        > No widzisz, a Ty mnie od kłamczuszków...

                                        Ale z tym, że to niezdrowe to już mam rację;P
                                        • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:28
                                          Nie zaprzeczę. A teraz do domciu. Na obiadek.
                                          • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:30
                                            lupus76 napisał:

                                            > Nie zaprzeczę. A teraz do domciu. Na obiadek.

                                            no tak obiadek, kapcie i gazeta;P
                                            Oj czekaj uszami Ci ten nagromadzony męski "olej napędowy" w końcu wycieknie;P;P;P

                                            niemniej jednak...smacznego:)

                                            Mój obiad dopiero o 17.30:D
        • justysialek Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:44
          trypel napisał:
          > Cudowna przemiana dotyczy obydwu płci :)

          Wiem, przecież napisałam, że to nie do końca prawda. To nie jest takie proste.
          Po pierwsze nie da sie kompletnie nic nie zmienić po ślubie, choćby dlatego, że
          się razem mieszka, jak jedno sie przeprowadza, to drugie też musi, dochodzą
          dzieci, albo starania o nie.
          Po drugie logiczne jest, że nowa rola wymusza na nas nowe zachowania.
          Wielu ludzi dopiero po ślubie zaczyna sie lepiej poznawać, niektórzy przestają
          sie starać, inni panikują i nagle czują się stłamszenie, szukają ucieczki.

          Z własnych doświadczeń wiem, że nie da się po ślubie i zamieszkaniu razem
          pozostawać tak samo atrakcyjną dla męża, jak przed ślubem. Niestety, ale jak
          się źle czuję, to nie mogę po prostu zadzwonić, żeby dzis nie przyjeżdżał.
          Doszły też zupełnie nowe obowiązki - kiedyś prałam, sprzątałam i gotowałam dla
          siebie tylko. Teraz musiałam np zmienić trochę nawyki żywieniowe, bo mój mąż
          lubi inne potrawy niż ja.
          Trzeba sie przystosować np co do pory kładzenia sie spać itp. W sumie sporo
          tego jest. Jednak ja o tym temacie mogę tylko teoretycznie pogadać, bo my sie
          na szczęście dobrze poznaliśmy przed ślubem, nie było żadnych rozczarowań, bez
          problemu się rozumiemy. Żadne z nas nie zmieniło sie jakoś drastycznie na
          gorsze po ślubie.
          I jeśli ktoś zaczął tyć - to mój mąż :-), chyba mu służy moja kuchnia :-)))
          • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:48
            justysialek napisała:

            > Trzeba sie przystosować np co do pory kładzenia sie spać itp.

            Jak to??? Dlaczego???
            • justysialek Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:54
              Ja jestem nocna sówka, a mój ranny skowronek. Jak sie kładziemy wcześnie, to ja
              spać nie mogę, a jak kładziemy się później, to on albo i tak już zaśnie
              wcześniej, albo budzi sie potem o 6 i jest niewyspany. A jak sie olewamy i
              każdy sobie, to ja się nudzę wieczorem, bo kiedy jestem najbardziej aktywna on
              śpi, a on znowu rano sie snuje, a ja śpię :-(
              • nutopia Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:56
                justysialek napisała:

                > Ja jestem nocna sówka, a mój ranny skowronek. Jak sie kładziemy wcześnie, to
                ja
                >
                > spać nie mogę, a jak kładziemy się później, to on albo i tak już zaśnie
                > wcześniej, albo budzi sie potem o 6 i jest niewyspany. A jak sie olewamy i
                > każdy sobie, to ja się nudzę wieczorem, bo kiedy jestem najbardziej aktywna
                on
                > śpi, a on znowu rano sie snuje, a ja śpię :-(


                o rany na początku małżeństwa miałam identyczny problem:)
              • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:57
                justysialek napisała:

                > Ja jestem nocna sówka, a mój ranny skowronek. Jak sie kładziemy wcześnie, to ja
                >
                > spać nie mogę, a jak kładziemy się później, to on albo i tak już zaśnie
                > wcześniej, albo budzi sie potem o 6 i jest niewyspany. A jak sie olewamy i
                > każdy sobie, to ja się nudzę wieczorem, bo kiedy jestem najbardziej aktywna on
                > śpi, a on znowu rano sie snuje, a ja śpię :-(

                hihi to o to chodzi:)
                Spoko jak wypracowaliście jakiś sposób na to i się sprawdza to super:)

                Ja jestem i sówka i poranny skowronek bo mi wystarcza 6 h snu do całkowitego
                wypoczęcia:) Późno się kłade spać i wcześnie wstaję. Szkoda mi życia na spanie:)))
    • e._ Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:27
      To chyba normalne, zdecydowała za kobiety o tym biologia ileś tam lat temu.
      Skoro to nas zobowiązała natura do powicia i odchowania potomka, staramy się
      zawalczyć o żywiciela rodziny.
      Choć obecnie z tym pędem do ołtarza to różnie bywa, wcale nie tylko dziewczyny
      tam się rwą.
      Może to, poza wszystkim, po prostu szukanie bezpiecznej stabilizacji, kogoś do
      kochania, przyjaźnienia się, wspierania na dobre i złe?
    • kookardka Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:56
      Tak sobie myślę, że to może chodzić o bycie z kimś 24h/dobę
      (w dużym uproszczeniu).
      Wspólne życie dla wielu jeszcze możliwe jest tylko po ślubie
      (wspólne sprawy, wspólne gospodarstwo domowe, wspólne problemy
      i wspólne radości).
      Na szczęście, w obecnych czasach nie trzeba koniecznie dązyć
      od razu do ślubu, aby mozna było takie wspólne życie prowadzić - tak naprwade
      dopiero wspólne zamieszkanie ze sobą, pozwala poznać tę drugą osobę
      od podszewki.

      Dopóki ludzie nie zamieszkają razem, to związek jest taki płytki
      i niepełny, jeśli do tego spotykają się sporadycznie
      ( 2-3 razy w tygodniu)to po prostu są dobrymi znajomymi...

      Potem po .slubie okazuje się, że ten facet jest zupełnie inny
      niż był na początku, zmienił się itd...a on już taki był, tylko
      ograniczona możliwość kontaktu i obserwacji w różnych sytuacjach
      powoduje, że pewnych spraw się nie dostrzega.
      • kookardka Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 11:59
        aa no i oczywiście odpowiedź na pytanie "dlaczego kobiety dążą do małżeństwa"...
        własnie dlatego,żeby ukochany był blisko i obok, przez te 24h/dobę...
        to o bezpieczeństwo chodzi, poczucie stabilności w związku, a kobietom
        bardzo na tym zależy, bez tego nie funkcjonują normalnie w związku :))

        sa też i takie kobiety, które buntowane szeptami starych ciotek dążą
        do ślubu bo kobiecie w pewnym wieku ( określonym przez ciotki)
        nie wypada pokazywać się w towarzystwie bez obrączki na palcu ;)
      • justysialek Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 12:05
        jak już napisałam wyżej:
        "my sie
        na szczęście dobrze poznaliśmy przed ślubem, nie było żadnych rozczarowań, bez
        problemu się rozumiemy. Żadne z nas nie zmieniło sie jakoś drastycznie na
        gorsze po ślubie."
        Nie uogólniaj i nie staraj sie ludziom wcisnąć jakichś uniwersalnych prawd -
        jako jedynych właściwych, będących po prostu twoim sposobem życia.
        I nie wmawiaj mi, że mój związek był płytki, zanim ze sobą zamieszkaliśmy. Już
        napisałam, że niewiele nowego się dowiedziałam o moim ukochanym po wspólnym
        zamieszkaniu - wszystko to wiedziałamm już wczesniej, tylko nie musiałam
        tego "znosić" 24h na dobę.
        A co do ludzi, którzy nagle po ślubie i zamieszkaniu ze sobą popadają w skrajną
        rozpacz, bo oni nie wiedzieli, nie znali tak dobrze tej drugiej osoby - to juz
        ich problem, głupich nie sieją...
        jak ludzie są mądrzy, to nie muszą ze sobą mieszkac, żeby sie dobrze poznać.
        • kookardka Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:16
          > Nie uogólniaj i nie staraj sie ludziom wcisnąć jakichś uniwersalnych prawd -
          > jako jedynych właściwych, będących po prostu twoim sposobem życia.
          > I nie wmawiaj mi, że mój związek był płytki, zanim ze sobą zamieszkaliśmy.


          okres masz czy jakieś inne te babskie fochowate sprawy ;)
          Nie uogólniam i nie wciskam ludziom uniwerslanych prawd,piszę to co
          myslę...JA...nie musisz się z tym zgadzać.

          > jak ludzie są mądrzy, to nie muszą ze sobą mieszkac, żeby sie dobrze poznać.

          z tym się pozwolę niezgodzić, mądrość nie ma tu nic do rzeczy, to kwestia
          szczerości i możliwości sprawdzenia siebie w wielu różnych sytuacjach.
      • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 12:09
        kookardka napisała:

        > Dopóki ludzie nie zamieszkają razem, to związek jest taki płytki
        > i niepełny, jeśli do tego spotykają się sporadycznie
        > ( 2-3 razy w tygodniu)to po prostu są dobrymi znajomymi...
        >
        > Potem po .slubie okazuje się, że ten facet jest zupełnie inny
        > niż był na początku, zmienił się itd...a on już taki był, tylko
        > ograniczona możliwość kontaktu i obserwacji w różnych sytuacjach
        > powoduje, że pewnych spraw się nie dostrzega.

        Może Twój Cię czymś zadziwił. Ja z mężem mieszkamy razem od dnia ślubu. Nigdy
        nie było z tego powodu problemów, powodów do kłótni. Znaliśmy sie bardzo dobrze.
        A na początku zamieszkaliśmy w kawalerce więc niewielka przestrzeń powinna
        wpływać na zwiększenie intensywności konfliktów. Nic takiego sie nie stało.
        • kookardka Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:20
          Mój mnie niczym nie zadziwił, ale widzę, że u innych się to zdarza
          i gdybam sobie czemu...
    • maretina Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 12:07
      to jakies kiepskie uogolnienie. zaden z moich kolegow nie zenil sie z innych
      przyczyn jak wlasne checi.
      moj maz to wrecz zaskoczyl mnie oswiadczynami po 3 miesiacach znajomosci.
      • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 12:15
        maretina napisała:

        > moj maz to wrecz zaskoczyl mnie oswiadczynami po 3 miesiacach znajomosci.

        No to musiałaś Go oczarować, że hej:)))!
    • miss_a Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:50
      uwarunkowanie kulturowe, a co innego? w dziecinstwie czyta sie dziewczynkom
      bajki, w ktorych szczesliwe zakonczenie jest takie, ze ksiezniczka wychodzi za
      ksiecia i zyja dlugo i szczesliwie, ot i cala przygoda. (w miedzyczasie chlopcom
      czyta sie inne bajki, o chlopcach/mezczyznach ktorzy maja rozne ciekawe przygody
      i ogolnie na wlasny rachunek bardzo zadowoleni zyja ;) ). potem wszystkie
      ksiazki i powiesci w wieku lat kilkunastu
      • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 13:53
        No brawo, miss_a. Przytoczyłaś nam główną tezę książki "Nikt nie rodzi się
        kobietą" :)
        Ja jednak stawiam na stabilizację - nawet w tym wątku wysuwa sięna pierwszy
        plan :)
        Pozdrawiam :)
        • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:02
          lupus76 napisał:

          > No brawo, miss_a. Przytoczyłaś nam główną tezę książki "Nikt nie rodzi się
          > kobietą" :)

          Ja tam uważam, że jednak rodzi według tezy książki "Płeć mózgu";P
          Co naturalnie nie oznacza, że każda kobieta będzie dziergać skarpety na drutach
          a jedynym celem w życiu ma być spełnianie oczekiwań estetycznych każdego
          mężczyzny na Ziemi oraz gotowanie obiadów;P
          • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:06
            No co Ty Izuś, przecież m pozycji Ann Moir i Davida Jessela nie ma nic o
            dzierganiu skarpet :)
            • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:08
              lupus76 napisał:

              > No co Ty Izuś, przecież m pozycji Ann Moir i Davida Jessela nie ma nic o
              > dzierganiu skarpet :)

              hihi no i co z tego;)?
              Tak sobie puściłam wodze fantazji i zrobiłam "skarpetowy załącznik" to tej pozycji:D
        • miss_a Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:03
          o rany, serio? a mam w domu i nie czytalam ^^

          hmmm, osobiscie nie jestem pewna jak to jest z ta stabilizacja. rozwody sa teraz
          powszechne i latwo dostepne, skutkiem czego w tej chwili samodzielne robienie
          kariery jest dla kobiety duzo pewniejsza gwarancja stabilizacji materialnej niz
          poleganie na mezu...
          • lupus76 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:05
            KC i KRiO dająCi tą stabilizację. Przynajmniej w teorii
            • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:10
              lupus76 napisał:

              > KC i KRiO dająCi tą stabilizację. Przynajmniej w teorii

              hehe tak zgadza się;) Najczęściej w teorii:D
            • miss_a Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:11
              moja Mama jest sedzia rodzinnym i czesto orzeka w sprawach o alimenty. w oparciu
              o jej opowiesci z doswiadczenia zawodowego moge zapewnic uroczyscie, ze ta
              stabilizacja dzieki KC i KRiO JEST tylko w teorii :> wykrety, jakie potrafia
              wymyslic rozwiedzeni ojcowie, zeby tylko nie zaplacic jakichs marnych groszy na
              wlasne dzieci i byla zone (ktora dla nich zrezygnowala z pracy zawodowej),
              wprawiaja w czarna rozpacz miksowana z podziwem dla nieskonczonej ludzkiej
              inwencji.
        • piekielnica1 Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 07:40
          > Ja jednak stawiam na stabilizację - nawet w tym wątku wysuwa sięna pierwszy
          > plan :)

          Stabilizacja, na to stawiają mężczyźni.
          Właśnie wczoraj byłam na babskim spotkaniu i rozmawiałyśmy na różne babskie
          temety. Między innymi o naszych Babciach. Tradycyjnych Polskich Kobietach.
          Wdowach - wszak kobiety żyją dłużej.
          Żadna z naszych Babć nie chce ponownie wychodzić za mąż. Jakiś przyjaciel na
          wyjście do kina, na koncert, czy na spacer to i owszem. Ale dostępni panowie na
          taki układ się nie zgadzają. Tylko małżeństwo.

          Jak myślicie, jaki może być powód takich postaw starszych państwa?
          • miss_a Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 11:31
            hahaha :D dobre :D
    • allabamma Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:19
      Nie wiem, czym to jest spowodowane. U nas było odwrotnie.

      Tak, okazuje się, że dla kobiety małżeństwo nie jest taką dobrą opcją. Otóż
      wyniki badań wskazują na to, że mężatki żyją krócej od niemężatek, natomiast
      żonaci żyją dłużej od nieżonatych. Po prostu kobietom małżeństwo skraca życie,
      mężczyznom - wydłuża.

      I tak, jestem feministką :)
      • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 27.02.07, 14:23
        allabamma napisała:

        > Tak, okazuje się, że dla kobiety małżeństwo nie jest taką dobrą opcją. Otóż
        > wyniki badań wskazują na to, że mężatki żyją krócej od niemężatek, natomiast
        > żonaci żyją dłużej od nieżonatych. Po prostu kobietom małżeństwo skraca życie,
        > mężczyznom - wydłuża.

        Oj niestety błąd;)
        Jest odwrotnie. To kobiety w małżeństwie statystycznie żyją dłużej niż Panowie:)
        • allabamma Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 14:08
          izabellaz1 napisała:

          > allabamma napisała:
          >
          > > Tak, okazuje się, że dla kobiety małżeństwo nie jest taką dobrą opcją. Ot
          > óż
          > > wyniki badań wskazują na to, że mężatki żyją krócej od niemężatek, natomi
          > ast
          > > żonaci żyją dłużej od nieżonatych. Po prostu kobietom małżeństwo skraca ż
          > ycie,
          > > mężczyznom - wydłuża.
          >
          > Oj niestety błąd;)
          > Jest odwrotnie. To kobiety w małżeństwie statystycznie żyją dłużej niż
          Panowie:
          > )

          Oj, niestety błąd. Nic nie pisałam o tym, czy dłużej żyją w małżeństwie
          mężczyźni czy kobiety. Przeczytaj uważnie jeszcze raz.
          • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 14:20
            allabamma napisała:

            > Po prostu kobietom małżeństwo skraca życie, mężczyznom - wydłuża.

            > Oj, niestety błąd. Nic nie pisałam o tym, czy dłużej żyją w małżeństwie
            > mężczyźni czy kobiety. Przeczytaj uważnie jeszcze raz.
            >

            Dla mnie pierwszy cycat jest dość jednoznaczny:)

            • allabamma Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 14:25
              izabellaz1 napisała:

              > allabamma napisała:
              >
              > > Po prostu kobietom małżeństwo skraca życie, mężczyznom - wydłuża.
              >
              > > Oj, niestety błąd. Nic nie pisałam o tym, czy dłużej żyją w małżeństwie
              > > mężczyźni czy kobiety. Przeczytaj uważnie jeszcze raz.
              > >
              >
              > Dla mnie pierwszy cycat jest dość jednoznaczny:)
              >

              Źle wnioskujesz :)
              Jeżeli - przypuśćmy - samotna kobieta średnio żyje 100 lat, a w małżeństwie 80,
              a mężczyzna samotny średnio 50 lat, a w małżeństwie 70, to możemy powiedzieć,
              że - tak jak piszę - "kobietom małżeństwo skraca życie, mężczyznom - wydłuża",
              z czego nijak nie wynika, czy dłużej żyją mężczyźni, czy kobiety. Logika się
              kłania :P
              • caprissa Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 14:35
                A to dlatego, że związek osób to jednak kłopoty i to finansowe i właśnie to, a
                nie małżeśnwto skraca ludizom zycie. Stres, kłopoty itp
                A że częsciej w domu mąż zarabia ale to kobieta rozporządza tym, to i się
                wiecej marwti jak i co i za co oplacic
                Sta Allllllllllllllu tyle bab żeni się z biznesssmenami, ceniąc ich za wsparcie
                (kase) i bezpieczenstwo( z takimz kasą głodu nie zazna:)
              • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 14:38
                To taka logika trochę na siłe:P

                U mnie logika kłaniała się 6 lat temu na UW na WPiA i ukłoniła się pomyślnie na
                egzaminie:)))
                • eeela Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 14:48
                  > To taka logika trochę na siłe:P

                  Chyba sciagalas na tym egzaminie :-P
                  • izabellaz1 Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 14:50
                    eeela napisała:

                    > > To taka logika trochę na siłe:P
                    >
                    > Chyba sciagalas na tym egzaminie :-P
                    >

                    Echhh dobrze by było ale się nie dało:)))
            • eeela Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 14:43
              > Dla mnie pierwszy cycat jest dość jednoznaczny:)

              Jesl uda ci sie zmusic do przeczytania calosci postu, z ktorego wyjelas cytat,
              moze zdasz sobie wowczas sprawe z tego, ze cytat nie jest tak jednoznaczny, jak
              ci sie wydaje.

              Rany, jak ja kocham czepialstwo bez zrozumienia rzeczy.
    • lady284 Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 10:31
      kobiety rodzą dzieci, mężczyźni nie
      • caprissa Re: Jak to jest kobietki? 28.02.07, 10:56
        To przez syndrom, że kobieta bez faceta tzn że jest brzydka i nikt jej nie
        chciał. I ciągłe pyatnia koleżanek i rodizny: a gdzie mąż? kiedy wyjdziesz za
        mąż?
        Kobieta która wyjdzie za mąż za bogatego, takiego, który da jej to, czego jej
        koleżanki nie mają, uwazą się za tę Naj:) zatem nie dziwcie się panowie, że
        panie tak syzbko lecą do ślubu. Bo ślub daje im korzyści. Facet jest ich, a jak
        on to i to wszystko co ma dookoła- konto, firmy, prestiż, znajomości,
        pieniądze, ville, auta i wycieszki do kambodzy i nie tylko.
        Kobiety widzą w tym korzyść, czują się dowartościowane
    • menk.a Re: Mam coś na ten temat 28.02.07, 16:27
      Mężczyzna zaczyna życie rozpustą, potem przechodzi przez miłość, a kończy
      małżeństwem.
      Kobieta odwrotnie.

      (znalazłam u jedej pani w sygnaturce, SS;)
      • lupus76 Re: Mam coś na ten temat 01.03.07, 10:27
        Nooo coś w tym jest.
        Dla mnie w tematyce małżeństw jest jeszcze coś innego, co mnie zastanawia.
        Jeszcze 2-3 wieki temu małżeństwo "na całe życie" oznaczało 15-20 lat życia ze
        sobą (przeciętnie). Dziś jest to 45-50 lat. panie brzmi, czy aby na pewno taki
        czas nie powoduje znużenia...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja