Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie...

28.02.07, 18:29
Moja szefowa przyszła dziś do pracy z workiem odzieży z second-handu, odzieży
dla swojego dziecka. Pochwaliła się nam swoimi zdobyczami, a później dodała,
że mąż ją za ten second-hand ochrzania, ale przecież ona "na czymś oszczędzać
musi"... Dodam, że kobieta ta zarabia mniej więcej 3 średnie krajowe
miesięcznie, sama ubiera się w najlepszych sklepach, co sezon kupuje kilka
(naście) nowych par butów itp itd.
I cieszy się bardzo, że kupiła "taka ładną bluzeczkę, tu jest plama, ale się
przecież wypierze". Dziecko ma 6 lat.

Dla mnie w całej sytuacji coś jest "nie tak". A może macie inne zdanie?

PS. Nie róbmy z tego dyskusji, czy warto kupować w second-handach, czy nie.
Chodzi mi o jej podejście...
    • trypel Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 18:33
      zależy ile dziecko ma lat. Jak moja miała tak do 5-6 to tez dostawała najtansze
      ciuchy zeby sie nie stresowac ze starczaja na tydzien :) Jakos nigdy nie
      potrafiłem stresowac dziecka - nie baw sie w błotku, nie maż pisakiem po bluzce
      itd :)
    • gina_rossi Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 18:47
      A mi sie jej ekonomiczne podejscie do zycia podoba... W koncu dzieciak maly
      jest jeszcze i szybko niszczy ubranka. Czy musi koniecznie tez dzieckiem
      szpanowac? Uwaga - mam kase! Takze moj maluszek jest ubrany tylko w markowe
      rzeczy. Szkoda, ze wiecej tak nie mysli i postepuje jak ona.

      Najfaniejsze jest to ze ludzie, ktorzy musza oszczedzac tak naprawde nie
      potrafia. Mojej znajomej zalatwilam super wozek po kumpeli po jej dzidzi (w
      super, niezniszczonym stanie) za jedyne 120 zl (nowa cena ponad 2tys!), ale nie
      ona musiala kupic nowy... i wydac na niego cala pensje (900 zl)!
      Coz...niektorym nikt juz nie pomoze...

      A poza tym za kilka lat szefowa juz nie bedzie "mogla" dziecka stroic w
      lumpeksach, bo maluch urosnie i sam zarzada nowej kurteczki np. T. Hilfigera..
    • iberia.pl Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 18:50
      tez mnie zawsze zastanawia jak widze matke z dzieckiem i od razu rzua sie w ozy
      to ile ona czasu spedzila przed lustrem...ja rozumiem, ze bycie matka nie
      oznacza chodzenia w rozciagnietych dresach, bez makijazu itd.ze ona chce byc
      zadbana-ok, chwala jej za to, tylko ciekawe kiedy ma czas dla dziecka, skoro
      przed lustrem spedza godzinki.
      • miss_a Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 22:53
        Bozeee jakie to POLSKIE.

        Matka nie jest chodzacym inkubatorem, mleczarnia i przedszkolem swojego dziecka,
        tylko kobieta jak kazda inna.

        Ja zawsze bylam bardzo dumna z mojej Mamy, m.in. dlatego ze zawsze jest taka
        sliczna i zadbana, i ze jest bardzo dobra w swoim zawodzie i wykonuje go z
        pasja. Jesli czegos bym nie znosila, to swiadomosci, ze Mama sie jakos dla mnie
        przerazajaco poswiecila. Wiadomo, ze sie poswiecila duzo, kazda matka wiele
        poswieca, ale chodzi mi o to, ze jej poswiecenie dla mnie nie ogolocilo jej z
        wlasnej osobowosci ani z radosci zycia.

        Mama jest kobieta bardzo zadbana i spelniona zawodowo, a ja ciesze sie z tego
        nieziemsko. Smucilaby mnie natomiast koszmarnie mysl, ze swoim przyjsciem na
        swiat sprawilam zepchniecie Mamy do roli kury domowej.
    • annna84 Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 18:57
      Ubranka dla dzieci są drogie, a dzieciaki szybko wyrastają więc bezsensowne
      jest kupowanie im markowych ciuchów. Tylko jeśli ta kobieta sama wydaje mnostwo
      kasy na ciuchy dla siebie w najlepszych sklepach, a oszczędza na dziecku, to
      ciekawe co będzie dalej.
    • cieplyjanusz Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 19:03
      bo jakaś cipka a nie matka
      • normalna.kobieta Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 19:12
        Właśnie biedne to dziecko, skoro matka ma ksę niech zadba o dziecko i ubierze
        ładnie , anie krzywdzi dziecko, to może powodować odrzucenie w grupie
        rówieśniczej zerówka potem szkoła, dzieciaki są bezlitosne jak ktoś wygląda
        gorzej od nich , czemu dzieciak ma cierpieć tym bardziej ,że jest jedynakiem, a
        matka ma kasy pod dostatkiem! Ja byłam jedynaczką i mama zawsze mnie ubierała
        bardzo ładnie, a że w tedy w Polsce nie było ładnych ciuszków dla dzieci to
        miałam rzeczy przywiezione z zagranicy:) Teraz są duże możliwości w tej kwestii,
        a jak matka ma tyle to powinna ubierać córuchnę ślicznie:) ! Mojego kumpla
        bratowa ubiera dzieci tragicznieee. A mianowicie chodzą w ciuchach z lupeksów,
        po rodzinie staromodnych, które się nosiło 10 lat wstecz msakra, dodam ,że ona
        też się ubiera okropnie, a kasy też mają całkiem dużo, a mąż zadbany odziwo i
        żony nie ochrzani, a powinien, dziwię się mu jak rodzina taka zapuszczona, a
        dzieciaki w szkole jak takie sieroty wyglądają i są izolowane, aż mnie momentami
        krew zalewa XXI w. i jeszcze się takie rzeczy dzieją eehhh...
    • sabriel Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 19:10
      No i co z tego?
      Dziecko szybko rośnie i nie opłaca sie inwestować na tym etapie w droższe
      ciuchy.Ona skoro dobrze zarabia to pewnie jest na wysokim stanowisku i musi
      dobrze wyglądać.Taka konieczność.
    • piernikowa6 _>.>.>.> Moim zdaniem... 28.02.07, 19:20
      Po co od razu ubierać dziecko w markowe ciuchy? Przecież równie dobrze może
      kupować w normalnych sklepach, na bazarach, targowiskach. Nie musi od razu
      kupować w markowych sklepach.
      Skorą ją stać na kupowanie kilkunastu par butów z sezonie, to nic by się nie
      stało, ani nie zbiedniałaby na tym, że kupiłaby dziecku coś nowego w sklepie !!

      A tak na marginesie to moja sąsiadka zachowywała się podobnie. Mianowicie,
      zawsze jak szła z dziećmi do sklepu na zakupy, to sobie kupowała najdroższe
      lody, a dzieciom lizaki za 20 gr.( mimo, że dzieci bardzo prosiły o jednego loda
      - chociażby najzwyklejszego)
      A jej bezczelność to było, zjedzenie loda i dawanie dziecku patyczka do
      oblizania i wyrzucenia !! - koszmar !!
    • grzeszny-aniol Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 19:23
      Ja mysle ze za i przeciw mozna by wymieniac i wymieniac.
      Z jednej strony dziecko z ciuszkow szybko wyrasta ale z drugiej jesli ja stac na
      tak wiele dla siebie to by nic sie nie stalo gdyby kupila dziecko a pozniej
      oddala komus biedniejszemu.
      To byloby fair...
    • ghxs Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 19:44
      To ma ręce i nogi.
      dzieci brudzą i niszczą rzeczy z prędkoscia światła.Na bazarach i,niestety w
      wiekszosci sklepów dla maluchów króluje kolorowy syntetyczny chłam. Dobre
      ubranka,np.niepalne, z naturalnych włókien,nie "polarkowe" a ciepłe sweterki są
      koszmarnie drogie,a przy przerobie małego człowieka nakłady robią się ogromne.
      W niektórych szmatławcach mozna kupić ubranka GAP,za grosze i niezniszczone.
      A maluch moze je spokojnie wykończyć ekspresem.
      Dla mnie koszmarem są matki strojace córeczki w falbaniaste sukienusie,a potem
      trzymające je z dala od krzaków,piaskownicy,trawnika :"Siedź prosto i nie kręć
      się,bo wybrudzisz ubranko..."
    • kamyk-zielony Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 20:05
      Nie zrozumie tego, kto nie miał dzieci:)) Niemal każda, nawet bardzo zamożna
      matka, tak robi.
    • bitch.with.a.brain Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 22:02
      dziecko 6letnie zaraz z ciuchów wyrośnie.Poza tmy lepiej jak ma tanie i może sie
      swobodnie bawic,brudzić, rozedrzec coś.Inaczej to są wystrojone dzieciaki i
      tylko: nie ruszaj sie, uważaj, nie biegaj, nie siadaj tu, nie pobrudź się.Po co
      dziecku lepsze ciuchy?
    • miss_a Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 23:00
      zalezy to od wieku dziecka i indywidualnej sytuacji. jesli dziecko z powodu
      "obdarcia" cierpi w srodowisku rowiesniczym i jest odrzucane (bo chodzi do
      szkoly z malymi snobami) to jak sie ma kase, no to wiadomo, TRZEBA mu kupic
      lepsze ubrania bo tu chodzi o komfort psychiczny. natomiast takie ubieranie
      dziecka rownie ladnie jak rodzicow "dla zasady"... sorry. dorosli ludzie moga
      sobie kupowac drogie ubrania z czystym sumieniem, bo wiedza, ze nie podra ich
      ani nie zabrudza blotem ani trawa w tydzien. dzieci masakralnie dra i brudza
      ubrania, zreszta wiadomo ze dziecko brudne to dziecko szczesliwe :P

      mi tam chyba do 10-11 roku zycia bylo zupelnie wszystko jedno, w czym chodzilam.
      natomiast meczylam sie okropnie, kiedy tylko zabraniano mi sie bawic tak
      zywiolowo i "brudno" ;) jak chcialam. a wniosek z tego taki, ze, dopoki dziecko
      nie jest nieszczesliwe, to kolezanki tej pani nie powinny wymyslac sztucznych
      problemow.

      pozdrawiam.
    • xtrin Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 28.02.07, 23:19
      > PS. Nie róbmy z tego dyskusji, czy warto kupować w second-handach, czy nie.
      > Chodzi mi o jej podejście...

      Jak dla mnie nie sposób dyskutować tego bez dyskutowania second-handów.
      Bo samo to, że na ubranka dla dziecka się oszczędza nie jest niczym złym.
      Wiadomo, że dzieciak długo tego nie ponosi, więc nie ma co przepłacać. Z drugiej
      strony nigdy (no, o ile tylko sytuacja by mi na to pozwalała) nie ubierałabym
      dziecka w ciuchy z second-handu, po prostu mam odrazę do takich sklepów.
      • crunch4 Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 01.03.07, 01:27
        no i ma racje
    • tomekjot Na prowincji to normalka 01.03.07, 07:56

    • alpepe Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 01.03.07, 08:02
      nie podoba mi się, jak zaglądasz szefowej do portfela, to raz, dwa, faktycznie
      dziwne z dzieckiem, gdyby sama sie też ubierała w lumpeksach, zrozumiałabym,
      choć z trzeciej strony ładne ciuszki dla mniejszych dzieci łatwiej znaleźć...
    • fakara Re: Matka wystrojona, dziecko ubrane w lumpeksie. 01.03.07, 08:36
      Uważam, że takiemu małemu dziecku jest wszystko jedno, w czym chodzi, w
      szmateksach można kupić naprawdę ładne ubrania dla dzieci, a zresztą, jak już
      zauważono, dziecko nosi jedne spodenki najwyżej mięsiąc, bo nawet jeśli w między
      czasie nie podrze, to i tak wyrośnie. Jak ja miałam 6 lat, to chodziłam
      wyłącznie w dresach i wygodnych ubrankach, miałam gdzieś, jak wyglądam, chodziło
      o to, żeby było wygodnie i żeby na drzewo można wejść, bez obaw, że mama
      okrzyczy o zniszczoną sukienkę, i że chłopcy z podwórka majtki zobaczą:P
Pełna wersja