Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma seks)

03.03.07, 18:41
Macie kogos takiego?
Bardzo wygodne rozwiazanie, na pewno lepsze od seksu z przypadkowo spotkana
osoba lub mieszkaniem z kims, z kim nas nic oprocz seksu nie laczy.
Jest to uczciwsze rozwiazanie, ale nie kazdego stac na taka uczciwosc,
zwlaszcza kobiety wmawiaja sobie, ze cos oprocz seksu laczy je z facetem.
Faceci z kolei klamia, ze kochaja kobiete, z ktora chca tylko miec seks.
    • dziewice Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 18:44
      powaznie sobie ubzduralas ze zrobimy wszystko dla jakiegos marnego seksu?

      pradwa jest taka ze niewiele Kobiet tak naprawde potrafi i lubi sie stukac :)
      • zwykladziewczyna5 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 18:46
        Szkoda mi Cie, jesli seks jest dla Ciebie "czyms marnym".
        • rann Propozycja. 03.03.07, 18:49
          Zwykła dziewczyno:) Może Ty zechciałabyś być moją niezwykłą dziewczyną Buddy;)
          • zwykladziewczyna5 Jestem szczesliwa mezatka nie potrzebujaca takich 03.03.07, 18:51
            ukladow, ale nie martw sie, znajdziesz kogos.
            • rann Skąd więc wzięło sie pytanie? n/t 03.03.07, 18:52
              • zwykladziewczyna5 Jak zawsze: z checi dyskusji 03.03.07, 19:03
                • mahadeva Re: Jak zawsze: z checi dyskusji 03.03.07, 21:29
                  odpowiedz jest prosta: niektorzy wola nudne stresujace malzenstwo, niektorzy
                  wola miec kochankow :)
        • dziewice Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 18:51
          czytaj ze zrozumieniem :)

          dotknalbym Cie palcem to bys sie zsikala ze szczescia :)
    • rann Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 18:45
      Ciężko jest znaleźć panie chętne do takiego układu.
      Czasem widzę niezły potencjał w kobiecie. Ale te z niezłym potencjałem namówić
      najtrudniej.
      Niestety chętne są zazwyczaj mało interesujace dziewczyny typu blachary i
      pannice tipsiary z dyskoteki.
      Lubię seks z kobietami uduchowionymi i mającymi wyobraźnie.
      Przeciętność w łóżku jest porażką.
      • 30_letni Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 18:51
        To prawda, wyrwac atrakcyjna dziewczyne z wyobraznia wylacznie na sex to prawie
        niemozliwe, takie kobiety znaja swoja wartosc. Swoja droga skoro juz dorwiemy
        tak przyjemne polaczenie wygladu z intelektem sami mamy ochote na cos wiecej
        niz "tylko" sex :)
        • rann Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 18:53
          Mi nie potrzebne jest chyba coś więcej:)
          Może myślę tak, bo usilnie poszukuję tego połączenia.
          Fajne kobiety zazwyczaj mają większe oczekiwania...albo raczej inne.
          • 30_letni Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 18:59
            Fajne kobiety maja duzo wieksze oczekiwania, bo moga sobie na to przy
            swojej "fajnosci" pozwolic. Niestety dla nas :) Tez w wiekszosci nie szukam
            czegos wiecej. Kiedys dawno temu chcialem sobie wyryc na czole: jestem twoj,
            ale ona, polaczenie wlasnie tego o czym rozmawiamy, nie byla zdecydowana na tak
            powazny krok. Od tamtej pory troche mi sie priorytety zmienily :)
            • rann Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 19:01
              W takim razie może faktycznie do czasu kiedy nie poznasz następnego
              połączenia.;)
              Ja nigdy nie chiałem mieć napisu na czole:)
              Kto wie...
              Tylko osioł nie zmienia zdania.
    • zwykladziewczyna5 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 18:50
      Nie fajnie byloby miec kogos, do kogo mozna zadzwonic i umowic sie po prostu na
      seks i bedac kobieta nie czuc sie przez to zle?
      Co ma zrobic kobieta potrzebujaca seksu, a nie bedaca w zwiazku i nie chcaca
      ryzykowac seksu z przypadkowym facetem?
      Pamietacie taki odcinek "Sex and the City" o fuck buddy Carrie? Probowala
      zmienic ten uklad na cos wiecej, ale okazalo sie, ze nic wiecej ja z facetem
      nie laczylo?
      • rann Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 18:51
        Z mojego męskiego punktu widzenia jest to układ idealny;)
        • zwykladziewczyna5 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 19:05
          Mysle, ze dla wielu kobiet tez, ale kobiety nie potrafia byc tak uczciwe (jesli
          chodzi o przyznanie sie, czego potrzebuja)jak faceci.
          • rann Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 19:08
            Albo boją się o krytykę jak tu jedna koleżanka na forum zauważyła wrednych
            babsztyli;)
            Pragną, ragną. I to mnie męczy, że pragną, ale się wzbraniają.
            Uważam, że to jest optymalne rozwiązanie dla dwojga ludzi, którzy nie chcą być
            w stałym związku.
      • silic Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 04.03.07, 01:05
        > Co ma zrobic kobieta potrzebujaca seksu, a nie bedaca w zwiazku i nie chcaca
        > ryzykowac seksu z przypadkowym facetem?

        Co ma zrobić ? Dla kobiety poznać kogoś do seksu to jak skoczyć do sklepu po
        chleb - może będzie mała kolejka i chwilę się poczeka, ale na pewno kupi ten chleb.

        Mężczyzna to ma tor z przeszkodami w takim wypadku. Ta nie chce bo nie, ta bo to
        coś znaczy, ta nie bo głupio, ta nie ona czeka na "kogoś" itd.
    • jace_k00 czy to to samo co kochanka? :) n/t 03.03.07, 18:51
      • zwykladziewczyna5 To zalezy co rozumiesz przez kochanke 03.03.07, 19:02
        Jesli kochanka, to osoba, z ktora zdradzasz inna osobe, to nie.
        Fuck buddy jest dla ludzi, nie bedacych w zwiazku z innymi, ale nie jest
        powiedziane, ze nie mozna miec paru fuck buddies.
        • jace_k00 Re: To zalezy co rozumiesz przez kochanke 03.03.07, 19:04
          miałem na myśli kochane z opcją dwoje wolnych ludzi :)
          nie wiem czemu ale brzydzą mnie ludzie którzy zdradzają
          • zwykladziewczyna5 Re: To zalezy co rozumiesz przez kochanke 03.03.07, 19:07
            Czyli dwoje ludzi w zwiaku otwartym? Uczciwe, ale to nie to samo, co fuck buddy.
            • jace_k00 Re: To zalezy co rozumiesz przez kochanke 03.03.07, 19:09
              chodzi mi o to, że dwoje wolnych ludzi spotyka się dla seksu, są przyjaciółmi
              ale się nie kochają.
    • rann Wygląda na to, że wiele ludzi myśli teraz o... 03.03.07, 19:10
      niezobowiązującym seksie skoro powstały aż dwa wątki w tym samym czasie.

      Czemu więc się ukrywacie?;)
    • avital84 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 19:34
      Powiem tak. Kiedyś tego nie rozumiałam. Życie jednak układa się różnie.
      Jeśli ktoś nie jest w związku i nic się nie zapowiada na to żeby cokolwiek się
      w tej kwestii zmieniło to może to jest całkiem niezłe rozwiązanie.
      Nie każdemu jest dane spotkać odrazu lub w ogóle miłość swojego życia.
      Uważam,że to chyba znacznie lepsze niż taki zupełnie przypadkowy seks zawsze z
      inną osobą. Bezpieczniejszy przede wszystkim.
      Jest tylko jedno ale...co jeśli komuś nagle zacznie zależeć? Bo tego wykluczyć
      się nie da.
      • 30_letni Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 19:42
        Zycie jest rozne i kolorowe. Kazdemu powinno sie przytrafic to co lubi ;)
        Na pocieszenie pan, majac porownanie moge z cala stanowczoscia stwierdzic, ze
        sex bez uczucia ma sie tak do sexu popartego zauroczeniem i miloscia jak
        zjedzenie suchej buly na ulicy do kolacji w najlepszej w miescie restauracji :)
        • polla4 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 19:44
          Co kto lubi. Nie potępiam ludzi, którzy decyduja się na taki układ.
        • avital84 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 19:46
          Pewnie masz rację...ale skoro już jesteśmy przy bułach.
          Kiedy czujesz głód i nie możesz pozwolić sobie na najlepszą w mieście
          restauracje zadowalasz się suchą bułą.
          Każdy by chyba wolał przynajmniej bułkę z masłem albo i nawet z miodem niż
          suchą. Ale chyba jestem w stanie zrozumieć tych, którzy czasem decydują się na
          suche pieczywo.
          Nie każdemu jest dane trafić do takiej restauracji.
          • 30_letni Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 19:49
            Avi, nie musisz mnie do tego przekonywac. Jestem facetem i jakos musze
            zaspokoic glod pomiedzy wykwintnymi kolacjami :)
            • avital84 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 19:52
              Ja nie przekonuje. Tylko pewnie zamiast głośno myśleć...pisze:)
              Sama tak nie robię, ale może usprawiedliwiam siebie z przyszłości;)
              W końcu jeśli nie dostanę zaproszenia do restauracji może się zdarzyć, że
              zadowolę się barem mlecznym:(
              • 30_letni Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 19:56
                Hm... lubisz owsianke? :)
                • avital84 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 19:58
                  Źle się skojarzy;)
                  Ale lubię naleśniki z serem:D
                  Akurat podają je w barach mlecznych:D
                  • 30_letni Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 20:01
                    Nalesniki? Ja zapraszam. Tzn. bedzie mi milo :) Tylko Ty, ja, zapach
                    przypalonego mleka i nalesniki ofkors :)
                    • avital84 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 20:03
                      Ehhh...same zaproszenia do barów się sypią, ale ja właśnie jestem na etapie
                      rozważań czy bary są dla mnie. Zawsze czułam się w barach nieswojo:)
                      Ale dzięki za miły bezinteresowny gest;)
                      • rann Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 20:20
                        Twoje myślenie idzie w dobrym kierunku. Myśl jednak bardziej intensywnie;)
                        • avital84 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 20:21
                          O intensywność moich myśli się nie martw;)
                      • konrado80 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 23:27
                        zaraz zaraz, ale ja nie zapraszalem Cie do zadnego baru mlecznego ;>
                        jesli juz, to bym zaprosil na nalesniki wlasnej roboty, ucze sie ;)
    • feralcat Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 19:59
      zwykladziewczyna5 napisała:

      > Macie kogos takiego?
      nie, jeszcze nie, wlasnie rozstalam sie z facetem i mysle ze to bylo by
      rozwiazanie, jako ze faceci zawsze psuja mi plany, a teraz chce wlasmie robic
      kariere i odprezyc sie po ciezkim dniu z jakims jurnym byczkiem a potem niech
      spada
      > Bardzo wygodne rozwiazanie, na pewno lepsze od seksu z przypadkowo spotkana
      > osoba
      fuck buddy -to tez bedzie przypadkowo spotkana osoba, chyba nie myslisz ze
      zaczne spac z moim kolega,albo kuzynem?

      >lub mieszkaniem z kims, z kim nas nic oprocz seksu nie laczy.
      a rachunki i wynoszenie smieci?

      > Jest to uczciwsze rozwiazanie, ale nie kazdego stac na taka uczciwosc,
      > zwlaszcza kobiety wmawiaja sobie, ze cos oprocz seksu laczy je z facetem.

      No wlasnie trafilas w sedno, zawsze cos sie bedzie czulo, chyba ze jest sie
      kompletna szmata bez serca.
      > Faceci z kolei klamia, ze kochaja kobiete, z ktora chca tylko miec seks.
      Jak facet naprawde lubi sex z dana kobieta to moze sie nawet zakochac! I ozenic!
      • feralcat Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 20:02
        >Niestety chętne są zazwyczaj mało interesujace dziewczyny typu blachary

        kto to jest blachara?
    • avital84 Ale sama nazwa FUCK BUDDY... 03.03.07, 20:25
      jest robrajająca:D
      tylko Amerykanie mogli coś takiego wymyślić:D

      przypomniałi mi się amerykańskie what's up buddy:D
    • nerri Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 20:46
      Wszystko zależy od charakteru,poglądów,zasad i...determinacji:D

      Osobiście wolę być głodna niż jeść coś albo gdzieś gdzie nie mam ochoty:))

      A sucha bułka mnie nie zaspokoi:D

      Wole poczekać na zaproszenie do restauracji:D
      • avital84 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 21:01
        Nerri:) Ty już jesteś w restauracji:)
    • mahadeva Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 21:26
      to tak samo powazna relacja jak malzenstwo i tak samo trzeba nad nia
      pracowac :) ja mam taka, ale trzeba sie starac :)
      • avital84 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 21:28
        Nie chcę tu robić czata, ale nie wiesz jak się cieszę, że nareszcie napisałaś
        moja podświetlona na zielono koleżanko;)
        • mahadeva Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 21:30
          :) no prosze, milo mi :) rzadko bywam teraz na forach, przenioslam sie do
          reala :) z D.... wszystko ok, a Wisienke zameczam nachlanoscia - zobaczymy jak
          bedzie :D
          • avital84 Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 03.03.07, 21:33
            I bardzo dobrze, że wybrałaś real life. Ja zostałam też zmuszona...chociaż z
            trudem mi przychodzi oderwanie się od neta:/
            Wisienki powinny być zamęczane. Trzeba z nich wycisnąć wszystkie soki i zrobić
            smakowitą nalewkę;)
            powodzenia więc z Wiśnią:)
    • yagiennka Brrrr 04.03.07, 02:00
      Czyli włąściwie co to takiego?? Nazwa jest porazająca :))) Ja wole miec seks z
      przyjacielem już jeżeli, kochać się nie musimy ale możemy się lubić i przyjaźnić
      i szanować. Taki znajomy do fuck jakoś mi się wydaje czysto technicznym
      rozwiązaniem, nie lapszy wibrator?:D
    • pararam Re: Fuck buddy (znajoma/y z ktora czasem sie ma s 04.03.07, 12:57
      niestety zazwyczaj takim fuckbuddy zostaje były/była. dla wielu osób to fajne i
      wygodne rozwiązanie, ale dla mnie dewastujące.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja