83kimi
03.03.07, 19:56
Byłam wczoraj z kumpelami w pubie, potem siedziałysmy w akademiku i piłyśmy
grzańca, jadłysmy pizzę, uciekałyśmy przed portierką itp itd, mój chłopak w
tym czasie był ze swoimi kolegami na mieście, odwiedzieli 3 puby. Ja wróciłam
do domu o 1.00, on po 3.00. Mam wrażenie, że dla połowy dziewczyn na forum
takie zachowanie jest nienormalne, bo:
1. Mój chłopak powinien siedziec w domu i czekac na znak aż będę chciała
wrócić do domu, żeby po mnie przyjechać.
2. Nie powinnam mieć ochoty na spędzanie czasu z moimi znajomymi, przeciez
mam chłopaka..
3. Mój chłopak mnie na pewno w tym czasie zdradził co najmniej 15 razy.
4. Jak on mógł wrócić do domu po 3?
5. Jak się ma partnera, dozwolone jest co najwyżej pójście na 15 minut do
sklepu.